Widok
nie wiem jak w innyc kościołach ale u mnie grała na ślubie przyjaciółka i było bezproblemowo tylko trzeba spytac organistę no i zapłacić mu cześckwoty my zapłacilismy 50% ale jak siemiło porozmawia to nie ma spraw nie do załatwieia- przeciez nie musi ci odpowiadać organista zatrudniony na stałe a poza tym co przyjaciele to przyjaciele:)
