Widok
Ciekawe oświetlenie, dobrze dobranej mocy tworzy klimat i warto na nie wydać pieniądze. Jeśli jednak ma być to jakaś prowizorka typu trzy dychawiczne światełka migające w ciemności to lepiej sobie darować.
Inna sprawa, że goście lubią jak jest ciemno - wtedy bawią się chętniej.
Na pewno natomiast nie lubi tego na dłuższą metę twoja ekipa filmowa i fotograf.
Inna sprawa, że goście lubią jak jest ciemno - wtedy bawią się chętniej.
Na pewno natomiast nie lubi tego na dłuższą metę twoja ekipa filmowa i fotograf.
jako że trochę w tym siedzę :)
sugeruje skorzystać z dodatkowych oświetlaczy zasłon i ścian (mogą to być zwykłe reflektory typu PAR lub PAR LED). Dadzą ładne "ciemne" światło" i zrobią super efekt, dodatkowo ułatwią pracę fotografowi i kamerzyście.
Ciekawymi elementami są też ruchome głowy z wkładką gobo z np Waszymi imionami (w serduszku :), takie logo będzie wtedy latało po całej sali, zmieniało kolory, kręciło się itp... Światłem można uzyskać sporo ciekawych efektów i zmienić obliczę sali weselnej.
a teraz ceny:
- wypożyczenie jednego reflektora typu PAR 56 z filtrem barwnym (kolor dowolny): koszt 25zł / sztuka
- reflektory PAR 64 LED (nie potrzebują filtra bo jest pełno kolorowy, dodatkowo może sam zmieniać kolory migać itp): 35zł / sztuka
- produkcja wkładki gobo z waszymi imionami itp: 150zł / sztuka
- wypożyczenie ruchomej głowy (do której można wsadzić wkładkę gobo) - 250zł / sztuka
Niektórzy biorą nawet lasery z animacjami na wesele, większość rzeczy jak się ustawi z głową, zrobi bardzo ciekawy i oryginalny efekt.
Fajnym dodatkiem są oświetlacze architektoniczne, którym można ładnie zaaranżować zewnętrzną część sali weslnej.
Koszt wyświetlacza architektonicznego: 450zł / sztuka
Bardzo fajnym elementem (polecam :) jest maszyna do dymu typu HAZER, jest to specjalny dym (oczywiście bezwonny na bazie wody), od zadymiarki wyróżnia ją fakt iż dym jest typu mgiełka, unosząca się tuż nad ziemią. Maszyna nie wyrzuca z siebie 10l litrów dymu naraz, tylko bardzo powoli wytwarza „rozproszony” dym, który nie jest ciężki (w oddychaniu), nie dusi i daje bardzo subtelną poświatę dla oświetlenia.
Koszt wypożyczenia maszyny typu HAZER: 200zł + 150zł płyn typy mgiełka.
Do tego dochodzą także koszty obsługi 200-500zł oraz transportu i ewentualnych dodatków typu sterowniki, dimmery, okablowanie i rozdzielnie.
Należy odróżnić sprzęt profesjonalny od najtańszych chińczyków używanych przez zespoły i dj. Jakość światła jest porostu inna. Przede wszystkim profesjonalne oświetlacze mają możliwość regulacji temperatury kolorów, przez co film będzie jednolity kolorowo (widać to szczególnie na twarzach które raz są czerwone innym razem niebieskie – przy kiepskim świetle i przeciętnym kamerzyście).
sugeruje skorzystać z dodatkowych oświetlaczy zasłon i ścian (mogą to być zwykłe reflektory typu PAR lub PAR LED). Dadzą ładne "ciemne" światło" i zrobią super efekt, dodatkowo ułatwią pracę fotografowi i kamerzyście.
Ciekawymi elementami są też ruchome głowy z wkładką gobo z np Waszymi imionami (w serduszku :), takie logo będzie wtedy latało po całej sali, zmieniało kolory, kręciło się itp... Światłem można uzyskać sporo ciekawych efektów i zmienić obliczę sali weselnej.
a teraz ceny:
- wypożyczenie jednego reflektora typu PAR 56 z filtrem barwnym (kolor dowolny): koszt 25zł / sztuka
- reflektory PAR 64 LED (nie potrzebują filtra bo jest pełno kolorowy, dodatkowo może sam zmieniać kolory migać itp): 35zł / sztuka
- produkcja wkładki gobo z waszymi imionami itp: 150zł / sztuka
- wypożyczenie ruchomej głowy (do której można wsadzić wkładkę gobo) - 250zł / sztuka
Niektórzy biorą nawet lasery z animacjami na wesele, większość rzeczy jak się ustawi z głową, zrobi bardzo ciekawy i oryginalny efekt.
Fajnym dodatkiem są oświetlacze architektoniczne, którym można ładnie zaaranżować zewnętrzną część sali weslnej.
Koszt wyświetlacza architektonicznego: 450zł / sztuka
Bardzo fajnym elementem (polecam :) jest maszyna do dymu typu HAZER, jest to specjalny dym (oczywiście bezwonny na bazie wody), od zadymiarki wyróżnia ją fakt iż dym jest typu mgiełka, unosząca się tuż nad ziemią. Maszyna nie wyrzuca z siebie 10l litrów dymu naraz, tylko bardzo powoli wytwarza „rozproszony” dym, który nie jest ciężki (w oddychaniu), nie dusi i daje bardzo subtelną poświatę dla oświetlenia.
Koszt wypożyczenia maszyny typu HAZER: 200zł + 150zł płyn typy mgiełka.
Do tego dochodzą także koszty obsługi 200-500zł oraz transportu i ewentualnych dodatków typu sterowniki, dimmery, okablowanie i rozdzielnie.
Należy odróżnić sprzęt profesjonalny od najtańszych chińczyków używanych przez zespoły i dj. Jakość światła jest porostu inna. Przede wszystkim profesjonalne oświetlacze mają możliwość regulacji temperatury kolorów, przez co film będzie jednolity kolorowo (widać to szczególnie na twarzach które raz są czerwone innym razem niebieskie – przy kiepskim świetle i przeciętnym kamerzyście).
to takie puntkowe na statywie to PARy LED
te kawałki odblasków latające po całej sali to "efekt disco", coś podobnego do kuli tylko że jakby sam z siebie świeci (nie trzeba podświetlać)
zwykła maszyna do dymu - widac jak nierówno zadymiona cześć sali.
prawdopodobnie dwa skanery - nie widać ich ale widze że cos 'lata' po sali
te kawałki odblasków latające po całej sali to "efekt disco", coś podobnego do kuli tylko że jakby sam z siebie świeci (nie trzeba podświetlać)
zwykła maszyna do dymu - widac jak nierówno zadymiona cześć sali.
prawdopodobnie dwa skanery - nie widać ich ale widze że cos 'lata' po sali
Ja mogę napisać co myślę na ten temat.
Najczęściej spotykam się z kiepskim oświetleniem sali. Może i ludzie lepiej czują się kiedy jest całkiem ciemno, bo nie widać, że nie potrafią tańczyć, ale to jest wesele, a nie dyskoteka. Zazwyczaj jest za ciemno i za głośno. No, ale dosyć marudzenia.
Jeśli ktoś myśli, że oświetli salę weselną jednym projektorem, czy 3 PAR-ami, to się grubo myli (chyba Svoboda mnie poprze). Efekt będzie beznadziejny, i w dodatku widoczny tylko w jedną stronę, i na małej powierzchni. Takich imprez nie oświetla się jedną lampką. Najczęściej do osiągnięcia ładnego efektu używa się wielu, wielu kilowatów świateł.
Oświetlenie można podzielić na dwa rodzaje. Główne, czyli oświetlające, oraz efektowe. Aby ładnie oświetlić salę weselną potrzeba i światła które oświetli wnętrze, i świateł efektowych, które nadają klimat.
Z mojego punktu widzenia, aby obraz na filmie był łady i wszystko obyło widoczne, prócz efektowego, kolorowego oświetlenia "dyskotekowego" potrzeba odpowiednio, podkreślam odpowiednio ustawionych minimum 3 świateł.
Niektóre lokale mają ładne oświetlenie efektowe wystarczającej mocy, ale większość nie ma. Niektóre zespoły i DJ-je maja jakieś reflektory, ale zazwyczaj za mało. Aby sensownie oświetlić event, albo wesele, potrzeba wiedzy, i dużo sprzętu. Najlepiej wynająć do tego zawodowców, ale zawsze konsultując się z firmą, która będzie robić materiał filmowy. Bo kamera nagrywa światło, więc odpowiednie oświetlenie jest niezbędne do nagrania. No, chyba, że wynajmujemy pana Ziutka, który będzie gościom świecił po oczach lampką na kamerze...
Najczęściej spotykam się z kiepskim oświetleniem sali. Może i ludzie lepiej czują się kiedy jest całkiem ciemno, bo nie widać, że nie potrafią tańczyć, ale to jest wesele, a nie dyskoteka. Zazwyczaj jest za ciemno i za głośno. No, ale dosyć marudzenia.
Jeśli ktoś myśli, że oświetli salę weselną jednym projektorem, czy 3 PAR-ami, to się grubo myli (chyba Svoboda mnie poprze). Efekt będzie beznadziejny, i w dodatku widoczny tylko w jedną stronę, i na małej powierzchni. Takich imprez nie oświetla się jedną lampką. Najczęściej do osiągnięcia ładnego efektu używa się wielu, wielu kilowatów świateł.
Oświetlenie można podzielić na dwa rodzaje. Główne, czyli oświetlające, oraz efektowe. Aby ładnie oświetlić salę weselną potrzeba i światła które oświetli wnętrze, i świateł efektowych, które nadają klimat.
Z mojego punktu widzenia, aby obraz na filmie był łady i wszystko obyło widoczne, prócz efektowego, kolorowego oświetlenia "dyskotekowego" potrzeba odpowiednio, podkreślam odpowiednio ustawionych minimum 3 świateł.
Niektóre lokale mają ładne oświetlenie efektowe wystarczającej mocy, ale większość nie ma. Niektóre zespoły i DJ-je maja jakieś reflektory, ale zazwyczaj za mało. Aby sensownie oświetlić event, albo wesele, potrzeba wiedzy, i dużo sprzętu. Najlepiej wynająć do tego zawodowców, ale zawsze konsultując się z firmą, która będzie robić materiał filmowy. Bo kamera nagrywa światło, więc odpowiednie oświetlenie jest niezbędne do nagrania. No, chyba, że wynajmujemy pana Ziutka, który będzie gościom świecił po oczach lampką na kamerze...
niestety często trzeba zastosować te lampkę, bo np ja mimo posiadania sprzętu oświetleniowego nie zawsze go udostępniam parze młodej. Niestety nie wszyscy biorą do siebie moje sugestie i czasami sale są podświetlone tylko 4 parami LED i 2 efektami "disco". Wtedy trzeba się ratować światłem dodatkowym reporterskim. I tutaj uczulam: efekt światła reporterskiego jest taki że niestety po części oślepia i ludzie uciekają od kamerzysty, sam kręcący mocno wyróżnia się z tłumu.
No i kolejna sprawa: na rynku tanich oświetlaczy reporterskich jest bardzo mało z dimmerami. Praktycznie wszystkie w ogóle ich nie mają albo maja tylko dwa tryby świecenia. 95% kamerzystów których widziałem nie wie co dimmer znaczy.. I walą 100% światła w każdych warunkach.
A już najbardziej rozbrajają mnie wesela na których kamerzyści stawiają HALOGENY OGRODOWE 500W na żółtych statywach, rozstawiają je w kątach sali, podłączają do tego te zdalne "sterowniki" na 4 kanały i biegają po sali z pilotem i rozpierdzielaja wszystkich po kolei...
No i kolejna sprawa: na rynku tanich oświetlaczy reporterskich jest bardzo mało z dimmerami. Praktycznie wszystkie w ogóle ich nie mają albo maja tylko dwa tryby świecenia. 95% kamerzystów których widziałem nie wie co dimmer znaczy.. I walą 100% światła w każdych warunkach.
A już najbardziej rozbrajają mnie wesela na których kamerzyści stawiają HALOGENY OGRODOWE 500W na żółtych statywach, rozstawiają je w kątach sali, podłączają do tego te zdalne "sterowniki" na 4 kanały i biegają po sali z pilotem i rozpierdzielaja wszystkich po kolei...
Lamka reporterska jest fajna do reportażu gdzie nie możesz postawić normalnych świateł, na wojnę, do sejmu, na bazar. Ale w każdej innej sytuacji jest zła. Spłaszcza obraz, oświetla tylko pierwszy plan, i w dodatku niezbyt odległy, oślepia ludzi.
Firmy, którym zależy na wysokiej jakości obrazie z wesela, nie używają takich lampek. Oświetlają plan zdjęciowy zgodnie z zasadami panującymi w kinie czy telewizji, czyli 3 lub 4-punktowo. dzięki temu obraz nie jest płaski i nieciekawy, tylko posiada głębię. Jest po prostu ładny. Nie chodzi o rozświetlenie całej sali równomiernym światłem, tylko o nadanie 3 wymiaru poprzez grę światła i cienia.
Halogeny "robocze" nie są najlepszym rozwiązaniem, ale nie są aż tak złe. Są nienajgorszym źródłem rozproszonego światła, a jeśli zaopatrzymy je we wrota to możemy nawet trochę pokierować tym światłem. A statywy można kupić czarne.
Ja używam na co dzień lamp firmy Arri, zarówno z soczewką fresnela, jak i bez soczewki. Nie wyobrażam sobie pracy bez nich. A jak ktoś nie lubi kiedy się go oświetla, to zawsze może wynająć inną firmę.
Firmy, którym zależy na wysokiej jakości obrazie z wesela, nie używają takich lampek. Oświetlają plan zdjęciowy zgodnie z zasadami panującymi w kinie czy telewizji, czyli 3 lub 4-punktowo. dzięki temu obraz nie jest płaski i nieciekawy, tylko posiada głębię. Jest po prostu ładny. Nie chodzi o rozświetlenie całej sali równomiernym światłem, tylko o nadanie 3 wymiaru poprzez grę światła i cienia.
Halogeny "robocze" nie są najlepszym rozwiązaniem, ale nie są aż tak złe. Są nienajgorszym źródłem rozproszonego światła, a jeśli zaopatrzymy je we wrota to możemy nawet trochę pokierować tym światłem. A statywy można kupić czarne.
Ja używam na co dzień lamp firmy Arri, zarówno z soczewką fresnela, jak i bez soczewki. Nie wyobrażam sobie pracy bez nich. A jak ktoś nie lubi kiedy się go oświetla, to zawsze może wynająć inną firmę.
Czy ty wierzysz w to co napisałeś? - W kwestii dodatkowego oświetlenia FILMOWEGO?
Podaj mi chociaż jedną firmę z Trójmiasta która na WESELU oprócz kamerzystów (co najmniej dwóch), zatrudnia CO NAJMNIEJ dwóch oświetleniowców i z co najmniej jednego asystenta do obijania światła. Przecież oświetlenie filmowe to zupełnie inna bajka. Przecież budżet filmowy takiego wesela musiałby być liczony w co najmniej parunastu tysiącach i było by to na bardzo podstawowy świetle.
Kręcenie wesel to tak naprawdę reporterka, którą po prostu można robić dobrze luz źle.
Bardzo ciekawymi produktami są nowe naświetlacze których producentem jest firma Coemar, są to oświetlacze LED na bardzo mocnych 4,8W układach LED, bardzo fajne rozwiązanie to ustawienie na osobnych kanałach DMX wartości refreshu oraz koloru w stopniach Kalvina. Oczywiście największa ich zaletą jest fakt iż mają pełna zmianę kolorów liczona w milionach, więc mogą służyć jako oświetlenie dekoracyjne + oświetlacze ludzi, takie dwa w jednym. Ale wątpię żeby ktoś kto zajmuje się tylko filmowaniem wesel mógł sobie pozwolić na te oświetlacze ;]
http://www.showdesign.pl/index2.php?did=temat&id=1452,0&mnu=0
W telewizji używa się przede wszystkim follow spoty które wymagają operatora oraz reflektory typu PC z filtrami „telewizyjnymi”, trochę fresneli, i wachy/beamów (na imprezach) i wiem z doświadczenia że zawsze jest walka między scenografem a ekipa TV, bo scenografowi już jest za jasno a telewizorom nigdy nie jest za jasno. Zupełnie nie ma porównania realizacja TV do wesela :) I uwierz mi , wiem co piszę bo mam „trochę” oświetlenia na magazynie i parę sztuk dla telewizorów opędziłem.
A co do reszty:
W praktyce weselnej: im więcej światła tym lepiej. Dlatego sugeruje wykorzystywać możliwości dostawiania światła dekoracyjnego wszędzie gdzie się da, jak się boicie że „nie będzie klimatu” do zróbcie chociaż dekoracje w postaci oświetlaczy LED na ściany i zasłony. Zestaw djski/zespołowy niestety nigdy nie da rady i nie za bardzo pomoże kamerzyście.
Podaj mi chociaż jedną firmę z Trójmiasta która na WESELU oprócz kamerzystów (co najmniej dwóch), zatrudnia CO NAJMNIEJ dwóch oświetleniowców i z co najmniej jednego asystenta do obijania światła. Przecież oświetlenie filmowe to zupełnie inna bajka. Przecież budżet filmowy takiego wesela musiałby być liczony w co najmniej parunastu tysiącach i było by to na bardzo podstawowy świetle.
Kręcenie wesel to tak naprawdę reporterka, którą po prostu można robić dobrze luz źle.
Bardzo ciekawymi produktami są nowe naświetlacze których producentem jest firma Coemar, są to oświetlacze LED na bardzo mocnych 4,8W układach LED, bardzo fajne rozwiązanie to ustawienie na osobnych kanałach DMX wartości refreshu oraz koloru w stopniach Kalvina. Oczywiście największa ich zaletą jest fakt iż mają pełna zmianę kolorów liczona w milionach, więc mogą służyć jako oświetlenie dekoracyjne + oświetlacze ludzi, takie dwa w jednym. Ale wątpię żeby ktoś kto zajmuje się tylko filmowaniem wesel mógł sobie pozwolić na te oświetlacze ;]
http://www.showdesign.pl/index2.php?did=temat&id=1452,0&mnu=0
W telewizji używa się przede wszystkim follow spoty które wymagają operatora oraz reflektory typu PC z filtrami „telewizyjnymi”, trochę fresneli, i wachy/beamów (na imprezach) i wiem z doświadczenia że zawsze jest walka między scenografem a ekipa TV, bo scenografowi już jest za jasno a telewizorom nigdy nie jest za jasno. Zupełnie nie ma porównania realizacja TV do wesela :) I uwierz mi , wiem co piszę bo mam „trochę” oświetlenia na magazynie i parę sztuk dla telewizorów opędziłem.
A co do reszty:
W praktyce weselnej: im więcej światła tym lepiej. Dlatego sugeruje wykorzystywać możliwości dostawiania światła dekoracyjnego wszędzie gdzie się da, jak się boicie że „nie będzie klimatu” do zróbcie chociaż dekoracje w postaci oświetlaczy LED na ściany i zasłony. Zestaw djski/zespołowy niestety nigdy nie da rady i nie za bardzo pomoże kamerzyście.
Nie mówiłem, że oświetlam wesele jak plan w studio. Jeśli chcesz świecić lampką nakamerową, to świeć. Nikt ci nie zabrania. Ja pozostanę przy swoich lampach. Nie mam operatora, rozstawiam z asystentem. Lubie ostre światło, niczego nie odbijam. Oświetlam parkiet, kręcę w jedną stronę. Spokojnie można dwiema-trzema nawet lampami zrobić to ładnie. Klucz+wypełnienie+kontra. Jak się ludzie bawią i tańczą, to można zostawić tylko kontrę, a kręcić od strony efektowych świateł. Jasne, że jest więcej pracy, ale nie można na pewnym poziomie cenowym ze wszystkim iść na łatwiznę.
Nigdzie nie napisałem że idę na łatwiznę. Na łatwiznę to idą Ci co rozstawiają po kątach halogeny 300-500W z Casto i mają w dupie ludzi i klimat na weselu, bo oni „musza nagrać video”. Sprawa oświetlenia na weselu to wielopoziomowy problem. Najlepiej znaleźć rozsądne rozwiązanie pomiędzy „klimatem” czyli względnym półmrokiem, a doświetleniem kamery, a to niestety w parze nie idzie. Poza tym ludzie tego kumają. A ja nie odważyłbym się pójść na wesele z 10 PCtami i psuć wszystkim zabawę, równie dobrze można by po prostu włączyć pełne oświetlenie na sali weselnej. Kamerzysta nie jest głównym programem wesela.



