Widok
Doprawdy, mnie to naprawdę dynda co mówią u Ciebie na wsi, czy będziesz strzelał z procy do samolotów, zamawiał odczynienie u wiedźmy a źródłem wiedzy o epidemii będzie Edyta Górniak i "świat zwariował". Jeszcze nie zdarzyło się by w internetowej dyskusji przekonać kogoś do swojej racji. Mogę najwyżej robić sobie żarty z tego typu postaw.
Argument z lekarzami jest nie trafiony. Gdyby lekarze żyli zdrowo dzięki swojej wiedzy i świadomości, to nie palili by papierosów. O innych szkodliwych nawykach nie wspomnę. Dane statystyczne które podajcie nie mają żadnego umocowania w faktach. Macie wybór, brać lub nie. Tak jak palić papierosy i zdychać na raka.
Skąd niska liczba chętnych? Ludzie są bardzo wygodni, (służba zdrowia też), a szczepienie wymaga jakiegoś wysiłku, począwszy od wydatku finansowego i skończywszy na poświęceniu jakiegoś czasu. Dla wielu ludzi szczepienia na grypę nie wydają się szkodliwe, ale po prostu zbędne.
Odpowiedz sobie na pytanie pomocnicze: ilu ludzi odkładałoby na przyszłe emerytury, gdyby składki nie były obowiązkowe?
Odpowiedz sobie na pytanie pomocnicze: ilu ludzi odkładałoby na przyszłe emerytury, gdyby składki nie były obowiązkowe?
Rząd zamówił szczepionki czy tylko te nowe preparaty mRNA? Z tego, co wiem to Rosjanie i Oxford zrobili szczepionki, czyli osłabione wirusy, a to i tak jest walka z wiatrakami w przypadku patogenów stale mutujących . Nie śledzę już tego, po świętach sprawdzę. Jak ktoś coś wie, to chętnie przeczytam. Szkoda, ze Mtf już tu nie pisze, bo on znał się na statystykach i naukowy język miał dość dobrze opanowany. Ciekawe i rzeczowe źródła znajdował. Mnie to trochę mniej dotyczy bo klauzula sumienia nie pozwala mi świadomie przyjmować preparatów wyprodukowanych lub testowanych na komórkach namnożonych z abortowanych dzieci i zupełnie nie rozumiem, czemu nie można było wykorzystać dzieci naturalnie poronionych za pisemną zgodą rodziców. Wlecze się ta upiorna i kanibalistyczna sprawa od lat 60-tych jak smród po gaciach niczym w tanim horrorze o rodzinie, co zamieszkała na dawnym cmentarzu Tylko w przypadku rosyjskiego Sputnika nie znalazłem takiej informacji, a tego z kolei bałbym się przyjąć.
Przed straszliwą koroną, na zwykłą grypę szczepiło się 6-8% pracowników służby zdrowia w Polsce. Jak sądzisz, skąd wynikała tak niska liczba chętnych? Z ich niewiedzy? Bo chyba nie z lekceważenia - wszak to oni głównie byli świadkami powikłań po grypie (często kończących się śmiercią) tysięcy pacjentów. Bo zanim nastała straszliwa korona, na sezonową grypę też ludzie umierali.
Zatem odsetek 10-20% rzeczywistych dobrowolców wydaje mi się całkiem prawdopodobny. Choć rzeczywiście zaszczepionych będzie zapewne więcej, na skutek mniejszych czy większych form nacisku (np. szantaż finansowy, administracyjny czy choćby moralny).
Zatem odsetek 10-20% rzeczywistych dobrowolców wydaje mi się całkiem prawdopodobny. Choć rzeczywiście zaszczepionych będzie zapewne więcej, na skutek mniejszych czy większych form nacisku (np. szantaż finansowy, administracyjny czy choćby moralny).