Widok

szukam chętnych na wypady rowerowe

Witam szukam osób chętnych na wspólne wypady rowerowe, wiek osób mi obojętny czy płeć ale proszę o osoby zdecydowane i chętne.. mejl arczi329@wp.pl gg 10338500
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Panie i Panowie spotykacie sie cos jeszcze na wspolne krecenie, ja co prawda dopiero zaczynam ale z kims zawsze razniej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chętnych na szosę zapraszamy jutro o 9.00 na skrzyżowaniu Pustki x Marszewska. Kierujemy się w stronę Koleczkowa, a potem jak wyjdzie. Dystans ok. 100 śr ~30.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piach na zakręcie: biodro obtłuczone, kolano obtarte, łokieć mpcnp obtarty, owijka zerwana, klamerka w bucie sit zacina. Za głupotę się płaci.
Wycieczka bardzo fajna.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Rysiek za jazdę i ciesze się, że ze mną wytrwałeś mimo moich problemów i niższej średniej niż zadeklarowałem. Trasa rewelka, chociaż ten piach na zakręcie... ;-). Nasze średnie różniły się, bo nie wyzerowałeś licznika przy Budowlańców. Mój dystans był mniejszy o kilka km niż Twój, to tak na pocieszenie.

Polecam jazdę z Ryśkiem, aczkolwiek raczej osobom które mają szosowy rower żeby go nie spowalniać. Przez problemy żołądkowe dwa razy byłem bliski rezygnacji i nawrotu do domu ale zmotywował mnie do dalszej jazdy. Dobry kompan do rozmowy.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rysiek, jestem z Chełmu. Banino i Matarnia pasują jak najbardziej. Co powiesz na ten czwartek? Ile km zrobimy licząc od Matarni/Banina? Napisałem do Ciebie SMS, gdybym nie odzywał się na forum, wyślij SMS ew. mail.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale skąd startujesz, bo może być tak, że dojazd do miejsca spotkania to 20km, potem 20km powrót i razem jedziemy 10 km :)
Ja mieszkam w Osowej i dobre miejsca zbiórek to:
- Osowa 0km
- Chwaszczyno 5km
- Matarnia 8km
- Banino/Miszewo 8/12
- Pępowo/Żukowo 10/14
- Kielno/Koleczkowo/Rogulewo 10/14/16
- Kokoszki niechętnie, bo siódemki nie lubię
Z kolei na dół nie bardzo mi się chce zjeżdżać, bo do wyjazdu na Żuławy mam właśnie te 20-25 km i się nie opłaca, chyba, że w sumie ponad 100km. Bagażnika do samochodu na rower nie mam, zawsze startuję z domu. Jak zjadę, to zaraz wracam Reja, albo przez Dolinę Radości, więc ewentualnie w okolicach Oliwy też można zacząć, tylko po co mam zjeżdżać, jak ktoś może podjechać do mnie ? :)

Po Kaszubach na odległości od 20 do 80 co 10 km są fajne trasy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fajny ten leśny odcinek

Wybieram się na szosę w najbliższy czwartek po 11:00, mogę się dostosować i wyjechać nawet o 16:00, byle nie wracać w ciemności. Planuje dość spokojny przejazd areobowo-tlenowy, Vśr. w moim przypadku to ok. 26-27km/h więc radziłbym przygotować się bardziej na relaks po pracy niż ostry trening. Dystans 50-80km bez przsytanków. Nie znam ciekawych tras szosowych, chętnie zdałbym się na was.

acrazybiker90@gmail.com
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na razie łańcuch kąpie się w benzynie. Do niedzieli coś wymyślimy :)
Rzuć e-mail na sms, to podam link do filmów jakie się nakręciły w sobotę. W sposób naturalny jesteś głównym aktorem:)

Na szybko można obejrzeć kawałek tu:
https://www.youtube.com/watch?v=Mj5KhUgRbr4
Dlaczego to YT tak strasznie miele jakość???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my tu gadu gadu, a co z ustawką szosową? gdzie, kiedy, jaki dystans i tempo?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlatego, jak po nabyciu szosy zdemontowałem z pierwszego roweru lemondkę, to po dwóch tygodniach znowu ja zamontowałem. Ma wady, ale lepsza prosta kierownica + lemondka niż sama prosta. Pewnie w mtb by zawadzała, ale ja po TPK raczej ścieżkami jeżdżę, a do lasu jakoś trzeba dojechać.
lemondka dobra rzecz, mimo wad. Baranek über alles!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wiadomo kierownica terenowa to nie jest, ale na prostych odcinkach i łagodnych zakrętach daje spokojnie radę. Dziury które widac z daleka tez da się ominąc. Nawet w miescie na scieżkach (Gdansk) da się jej spokojnie uzywać przez większość trasy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak po końcu żywota mojego 25-letniego rekorda kupiłem sobie rower z prostą kierownicą, to szybko doszedłem do wniosku, że nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Dokupiłem lemondkę, ale ma ona swoje wady:
- mniejsza stabilność na dziurach i zakrętach w porównaniu do baranka
- brak możliwości podciągania rękoma do góry i stawania na pedałach, co na baranku jest możliwe w obu pozycjach
- daleko od klamek hamulców i manetek. Dotyczy to oczywiście tylko lemondki amatorskiej, bez klamkomanetek.

Teraz na szosówce czasem sobie myślę, że mała lemondka i pozycja aero by się przydały, ale już nie tak bardzo, jak w trekingowym. Za to lubię oglądać w sklepach te kosmiczne rowery, w których kierownica już nie przypomina niczego normalnego, a sztyca ma przekrój kropli :) Najbardziej lubię oglądać ceny, bo kręcą mnie wielkie liczby.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Założę się że jakbys wdrożył odpowiedni trening to byś doszedł do podobnego wyniku w przyszłym sezonie :)

A co do wiatru - ostatnio zamontowalem sobie lemondkę i muszę powiedzieć, ze jak się z nią jedzie to wiatr nie jest aż tak straszny jak w zwyklej pozycji. Jeszcze nie miałem okazji jej przetestować w warunkach typu jezu-jak-pi*dzi, ale mam wrażenie rożnica jest spora.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
35

na rowerze zauwazylem ciezko podbić HR, do 182 udalo mi się na rolkach w lutym dobić robiąc interwały, za to przy bieganiu idzie stosunkowo łatwo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale próg tlenowy nie jest zdefiniowany jako "88% HRmax obliczonego przez mój pulsometr". W zasadzie dobrze wytrenowany sportowiec daje radę wytrzymać wysiłek na progu do godziny. Amatorzy znacznie krócej. Powyżej progu czas też szybko się skraca. Może te 80 km i 32km/h przejechałeś nieco poniżej progu, wtedy wszystkie górki zaliczałeś w strefie beztlenowej i słanianie się na nogach oraz zadyszka są normalne. Czy banany zmniejszają doraźnie produkcję mleczanów? Nie wiem, ale chyba wtedy na 400 metrów warto byłoby po 200 chapnąć banana :)

Dla mnie 80km z prędkością 33 jest poza zasięgiem. Ostatnio postanowiłem przejechać taki dystans z prędkością powyżej 30 i udało się, chociaż na jednym z podjazdów na liczniku zauważyłem 11km/h i pomyślałem sobie, że na takim rowerze to nie wypada osiągać tak niskich prędkości, ale nie udało mi się tej myśli przekuć w czyn. Jestem słabowity, ale baaardzo lubię jeździć. Pulsometr nakładałem jedynie na rowerku stacjonarnym i wg wszelkich wzorów zaczynam się męczyć dopiero powyżej 100%, kiedy już powinienem zejść na amen :)

Także kwestia progów i prędkości nie jest łatwa: określenie HRmax w zasadzie wymaga testów wydolnościowych, ale tylko zdrowy i młody człowiek może sobie pozwolić na "pójście w trupa". Określenie HR odpowiadające progowi mleczanowemu wymaga już badań medycznych, albo (w przypadku amatorów) subiektywnemu uczuciu solidnej zadyszki po 5 minutach. Określenie prędkości średniej wymaga kalibrowanego licznika, niestety odczyt z tabelek zawyża pomiar drogi dla cienkich i średnich opon o około 2-3%. Zmiana położenia rąk na baranku to jakieś 0.3-0.5% różnicy w odczycie drogi/prędkości.

Teraz anegdotka: Jechałem kiedyś z wiatrem, po płaskim i przez 5 km nie schodziłem poniżej 40 km/h wielce z siebie zadowolony. I wtedy pomyślałem, że jeden Ukrainiec ostatnio jechał z taką prędkością 90km, na przemian z wiatrem i pod wiatr, a wcześniej machnął prawie 2 km w morzu, a w perspektywie miał 21 km biegu. I całe zadowolenie z siebie prysło :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fakt, na starej Sigmie osiągałem 104% Przy nowym "Polarze" nie zdażyło mi się ani razu wyjść nawet robiąc inwerwały pod górki w cieple.

Tak z ciekawości, ile masz lat?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W moim wieku pójście w trupa objawia się literalnie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale ten HR max obliczony na podstawie wagi/wzrostu jest niedokladny bardzo. Przykladowo moj HR Max wg kalkulatorów raz jest 185, raz 195, podczas gdy najwyzsze tętno jakie zanotowalem było 199 i myslę ze mogło by byc jeszcze wieksze, a ostatni półmaraton na wiosnę zrobiłem mając srednie tętno 180 i max 196 na mecie (gorąco było) - teoretycznie w piatej strefie.

Najsensowniej sobie samemu wyliczyć HR Max i strefy robiąc jakieś intensywne interwały, a koncowy idąc w trupa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przy 80-88% nie mam problemu pedałować 2,5h. Mój rekord to 5,5h powyżej strefy tlenowej w czasie jedego z maratonów. Zdaża się w czasie takiej jazdy krótka ściana ale... moją tajną bronią są banany, na dystansie 80km potrafie zjeść ich dwa, a nawet trzy.
Wzoru na puls nie znam, pulsometr sam przelicza na podstawie swojego algorytmu; wzrostu, wagi, wieku etc. Fakt, że po takiej jeździe ledwo dycham w domu ale jestem szczęsliwy ;)
Gdybyś jechał na 40km w górę, daj znać, mail znasz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie żebym się czepiał, ale na jakiej zasadzie Twój organizm wytrzymuje 2 i pół godziny powyżej progu tlenowego?
Staram się raz na tydzień pojechać 80-100 km, ale nie zawsze wychodzi. W tygodniu 2-3 jazdy 14-40 km.

Jakby wzór 220-wiek był prawdziwy to bym miał najmniej 15 lat mniej :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry