Widok
jest taki zwyczaj na Kaszubach,że w dzień poprzedzający wesele tłucze się na szczęście pary młodej szkło- butelki, zastawę stołową, ogólnie co kto ma. Przyszli nowożeńcy maja obowiązek "ugoszczenia" kieliszkem wódki, bądź zaproszeniem na poczęstunek. Goście teoretycznie powinni posiedzieć tak ok 1,5-2 godziny i pójść do domku ale nie zawsze tak się dzieje. U mojego brata impreza rozkręciła się do 2 w nocy, łącznie z tańcami, więć wszystko przed Tobą. Powodzenia. no, i jeszcze jedno: sprzątacie potłuczone szkoło osobiście!!!!
No wiec wlasnie rzecz w tym, ze nie spotkalam sie z tym zwyczajem wczesniej na weselach ani w 3miescie, ani w Polsce, ani w Europie, ani w USA, ani nawet w Australii... Inna kwestia, ze z tzw. bramkami spotkalam sie tylko dwa razy - raz w Slawnie i raz w Gdyni - i tez bylam zaskoczona, a to tez podobno staly element uroczystosci.