Widok

oto moje słoneczko :)

Wesele Temat dostępny też na forum:
W sobote wzieliśmy to maleństwo ze schroniska w Sopocie :) Ma 9 miesięcy z czego 2 miesiące w schonisku. Na razie nazywa się Kaj ale nie wykluczamy zmiany. (znacie moze jakies imie dla cudnego, naprawde kochanego, spokojnego psa? Prosze...)
Mam z nim tylko jeden problem. Jest przerazliwie chudy, zabiedzony, doslownie skora i kosci. Żebra mu mozna policzyc, choc ich pod gesta sierscia nie widac, ale jak sie reka przeciagnie to czlowiekowi az lzy do oczu naplywaja... Cokolwiek zje to wymiotuje. Nie wiemy co mamy robic zeby on nie cierpial tak z tym jedzeniem, CO mu dawac jesc?
Dzis jedziemy do weterynarza, ale poki co psiunio jest glodny i boli go zoladek. Jesc nie moze bo to sie nieprzyjemnie konczy.
Moze ktos mial psa ze schroniska i wie co sie powinno robic w takim wypadku?

image
image
image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziekuje za mile slowa :)
Na rasowe psy zawsze sie znajdą amatorzy a te kundelki w schronisku, to takie bidule nieszczesliwe i niekochane. Tam aż się serce kraje. Bieda w dodatku aż piszczy! Kaj miał czerwone, odmoczone opuszki łap, bo nie ma dachu nad boksami- jest tylko częściowe zadaszenie , i mógł chodzić tylko po mokrym blocie. Dziś dopiero drugi dzień a już nie liże łapek :) To tak jakby ludziom kazać chodzić wyłącznie boso w wodzie - stopy by sie pomarszczyly i zaczely by szczypac!...

Dziekuje też za ten ryż. Przekopałam troche sieci i faktycznie ryż na lekkim rosołku :)

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Śliczny :)
Fajnie, że się zdecydowaliście, i gratuluję decyzji, bo pewnie niełatwo było wybrać tego jednego, gdy tyle oczu zagladalo zza krat :(
Co do jedzenia, to spróbuj mu podać rozgotowany ryż z drobno posiekanym mięsem z kurczaka. W małych porcjach. Lepiej mniej a częsciej.
Mam nadzieje, ze wet stwierdzi tylko, ze jest po prostu niedozywiony, a u was na pewno wroci do formy.
pozdr.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluje Słoneczka, naprawde piekny piesek

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prześliczny, jejku aż mi łzy do oczu napłynęły, zawsze tak reaguje na krzywdę zwierząt, życzę powodzenia i miłych chwil z waszym nowym słońcem :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasz jest też dokładnie taki jakiego sobie wymarzyliśmy. Czasem mały swirek jak to mówie a czasem przytulanka. Nie mniej jednak musiał być nieźle "ćwiczony" przez poprzedniego właściciela... :( ale przez tyle lat u nas już odreagował;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziekuje :)
Nie mam zamiaru sie zniechecac :) Zrobimy wszystko by ten malec wyzdrowiał i zaczął normalnie broić ;) Juz kiedys musialam leczyc mojego psa Dalana wiele miesiecy, bo jakis zwyrodnialec specjalnie (!!!) potrącił go motorem.
Ciekawe co dziś powie pani weterynarz...
Kaj jest naprawdę cudowny; grzeczny, łasi się i przytula, ale nie nachalnie; liże po rękach, kładzie głowę na kolanach i jak go brzuch nie boli to chcę żeby mu rzucać piłeczkę. Dzwoniłam do domu. Cały czas śpi i nie je. Boję się że to będzie "cos powaznego".

Fajne imię Buffy :) Pasowałoby do niego.
Nawet nie zauważyłam ze to juz 11...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też mam psiaka ze schroniska. Już 6 rok ;) Co do tego jedzenia to chyba nic narazie na to nie poradzisz. Koniecznie idź do weterynarza. Ale myślę, że lepiej jak nie je, niż jak by miał się rzucać na jedzenie bo przy takim przegłodzonym żołądku mogłoby to się gorzej skończyć. Pamiętam jak po mojego byliśmy w schronisku... Zawartość psich misek to gotowana kasza z deszczówką, bo był to koniec listopada... I jeszcze moja rada... Cokolwiek by przyniosły ci najbliższe dni, nie zniechęcaj sie. U nas po wizycie u lekarza okazało się , że piesiu jest bardzo chory czekały nas przez trzy tygodnie nieraz i po 3x dziennie wizyty u weterynarza i zastrzyki. Bardzo przykre, czasochłonne i kosztowne niestety...Ale ani przez chwilke nie pomyśleliśmy, że to, że jest z nami to błąd. Dziś wiem, że gdyby nie my to nasz postrach wampirów (nazywa się Buffy :)) mógłby po prostu już nie żyć... a tak jest NAJKOCHAŃSZYM psem na świecie!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No rzeczywiście, na zdjęciach nie widać żeby był taki chudziutki.

Jest naprawdę śliczny :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
On byl w boksie z 5 innymi psami, ktore "traktowaly go dobrze", czyli nie gryzły, bo uważały jeszcze za szczeniaka. Ale do miski to widać za bardzo nie dawały mu podejść. On na pierwszy rzut oka wcale nie wyglada na zaglodzonego bo ma gestą, puchatą sierść. Sami nie zorientowaliśmy się na początku, bo pewno posypały by sie pytania, a tak dopiero jak zaczęliśmy go kąpać ukazał się stan faktyczny Kajunia.
Męczy się nasz bidulek bo chce jeść a nie może. Wczoraj rzucił sie na jedzenie; połykał bez gryzienia a potem znowu zwymiotował. Zrobiłam mu rosołek i zalałam nim suchą karmę dla szczeniaków, tak, że powstał z tego taki gęsty sos. I też sie nie udało.
On podobno jadl tam zupki i suchą karmę. Ale tak naprawdę to mi się nie wydaje żeby tamte psy mu pozwalały normalnie jeść.
Nie widać po nim w ogóle tego że jest tako kościsty. Nie wiem jak ja tu w pracy jeszcze wysiedze do 16-tej... :(

image
image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przepiekny zwierzak! a w scronisku nie mial problemow z jedeniem? czym go tam karmili? Teoretycznie powinni tam miec weterynarza ktory powinien powiedziec Wam co sie dzieje. Trzymam kciuki zeby wszystko sie dobrze skonczylo

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Śliczna psiunia, naprawde :)

Ja tu czegoś nie rozumie - to tam na miejscu niebyło weterynarza, który powiedziałby Wam co się w takiej sytuacji podaje psu? Coś tu niegra. :/

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie mialam -- ale jak nie moze jesc to sprobuj chociaz podawac mu jakies plyny -- zeby sie biedak nie odwodnil!!! Powodzenia -- jest przesliczny, a wy macie dobre serduszka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry