Widok
a ja nie widze w tym nic dziwnego ...
kazdy doskonale zdaje sobie sprawe jakie sa koszty organizacji wesela i wiadomo ze nie da rady zaprosic wszystkich jednego dnia.
dlatego poprawiny to dzien w którym swoim szczescie mozemy sie dzielic z tymi, których nie moglismy zaprosic na wesele bo np było za mało miejsc albo z innych róźnych wzgledów...
my własnie tak mamy cała rodzinka blizsza i dalsza bedzie na weselu a poprawinki przede wszystkim w gronie naszych znajomych .... - i nikt sie za to nie obraza.
kazdy doskonale zdaje sobie sprawe jakie sa koszty organizacji wesela i wiadomo ze nie da rady zaprosic wszystkich jednego dnia.
dlatego poprawiny to dzien w którym swoim szczescie mozemy sie dzielic z tymi, których nie moglismy zaprosic na wesele bo np było za mało miejsc albo z innych róźnych wzgledów...
my własnie tak mamy cała rodzinka blizsza i dalsza bedzie na weselu a poprawinki przede wszystkim w gronie naszych znajomych .... - i nikt sie za to nie obraza.
niekulturalne?
żartujesz chyba....
ogólnie jest tak, że na wesele zaprasza sie rodzine
ja mam świetnych kolegów i koleżanki ze szkoły, z pracy, z aerobiku, itd,
bardzo ich lubie, i bardzo chciałam zaprosić, ale nie stać mnie na to, by wyprawiać wesele dla 200 osób, wiec osoby, które nie zostały zaproszone na wesele, dostały zawiadomienie o slubie z informacją o poprawinach, przyjechali WSZYSCY !!!! i nikt nie poczuł sie urażony, że nie było go na weselu, wszycy rozumieją intencję :)
żartujesz chyba....
ogólnie jest tak, że na wesele zaprasza sie rodzine
ja mam świetnych kolegów i koleżanki ze szkoły, z pracy, z aerobiku, itd,
bardzo ich lubie, i bardzo chciałam zaprosić, ale nie stać mnie na to, by wyprawiać wesele dla 200 osób, wiec osoby, które nie zostały zaproszone na wesele, dostały zawiadomienie o slubie z informacją o poprawinach, przyjechali WSZYSCY !!!! i nikt nie poczuł sie urażony, że nie było go na weselu, wszycy rozumieją intencję :)
tez zamierzam zaprosic dodatkowe-inne osoby na poprawiny
z bardzo prostego wzgledu - wesele na 150 osob przy zalozeniach jakie my mamy (czyli ze najtaniej wcale nei znaczy najlepiej) wyniosloby nas przekoszmarna ilosc pieniedzy
a w zwiazku z tym ze stale rosnie nam lista osob 'poprawinowych' uwazam ze to calkiem milo bedzie mi ich wszystkich goscic w sporym ogrodku - proponujac nie tylko to co bylo wczoraj (czyt. na weselu), lecz takze + pifko, + grill+ swieze nowe jedzonko
a wszystko w milej rodzinnej ( o ile sie da) atmosferze
mam nadzieje ze osob tylko 'poprawinowych' przyjdzie sporo i sie zintegruja wszyscy razem - ci 'poprawinowi' z tymi 'weselnymi'
esli dostalabym od kogos zaproszeie tylko na poprawiny bynajmniej bym sie nie obrazila (chyab ze bylaby to moja najblizsza psiapsiolka) - bo rozumiem ze to po prostu sa koszty - docenie to ze zostalam zaproszona na poprawiny
:)
z bardzo prostego wzgledu - wesele na 150 osob przy zalozeniach jakie my mamy (czyli ze najtaniej wcale nei znaczy najlepiej) wyniosloby nas przekoszmarna ilosc pieniedzy
a w zwiazku z tym ze stale rosnie nam lista osob 'poprawinowych' uwazam ze to calkiem milo bedzie mi ich wszystkich goscic w sporym ogrodku - proponujac nie tylko to co bylo wczoraj (czyt. na weselu), lecz takze + pifko, + grill+ swieze nowe jedzonko
a wszystko w milej rodzinnej ( o ile sie da) atmosferze
mam nadzieje ze osob tylko 'poprawinowych' przyjdzie sporo i sie zintegruja wszyscy razem - ci 'poprawinowi' z tymi 'weselnymi'
esli dostalabym od kogos zaproszeie tylko na poprawiny bynajmniej bym sie nie obrazila (chyab ze bylaby to moja najblizsza psiapsiolka) - bo rozumiem ze to po prostu sa koszty - docenie to ze zostalam zaproszona na poprawiny
:)