Widok
Macie rację co do Mikrusów, wczoraj poczytalam na temat tego wozka na różnych forach i dużo osób pisze o tych wykrzywiających się i pękających ramach oraz o tym że podwozie strasznie skrzypi.
Rzeczywiście Baby Smile FX jest bardzo podobny do Mutsy. W którym sklepie go oglądałaś? Poza tym ta firma robi także wózki Twister, które są identyczne jak Toledo firmy Coneco, tyle że w ładniejszych kolorach i z lepszym wyposażeniem. Cena taka sama i jest możliwość montowania fotelika na stelażu.
Rzeczywiście Baby Smile FX jest bardzo podobny do Mutsy. W którym sklepie go oglądałaś? Poza tym ta firma robi także wózki Twister, które są identyczne jak Toledo firmy Coneco, tyle że w ładniejszych kolorach i z lepszym wyposażeniem. Cena taka sama i jest możliwość montowania fotelika na stelażu.
Widziałam obydwa na zywo, FX ma stelaz identyczny, kołpaki jedynie sie roznia i chyba srednica kolek,sa mniejsze,stelaz mi sie podobal, choc nie wiadomo do konca z jakich materialow jest wykonany, za to gondola juz bliska ideałowi ale jednak to nie to samo, jest bardziej podobna do modelu cargo z mutsy.Co do mikrusa to jest porazka kompletna, najtanszym kosztem zrobiony wózek,budka jest tragiczna,nie mozna normalnie jej polożyc tylko trzeba takie wajchy po bokach naciskac a ciezko idzie jak slon(takie jak sa po bokach w lezaczkach), rama na ktorej trzyma sie gondola chwieje sie na wszystkie strony,a montaz spacerowki to jest tragedia w zyciu nie widzilam gorszego rozwiazania, nie kupilabym tego wozka,za ten 1000 bo tyle okolo kosztuje wolalabym kupic uzywane mutsy.
Mi tam do składania wystarczają dwie ręce.. ;)
ale przyznaję, że musiałam się nauczyć.. więc podejrzewam że sprzedawca nie douczony jakiś ;p
co do Mikrusa to dziewczyny z "mojego forum" ( e-mama) pisały, że jest kiepsko wykonany.. nawet ta aluminiowa rama się wyginała pod ciężarem gondoli...
ale przyznaję, że musiałam się nauczyć.. więc podejrzewam że sprzedawca nie douczony jakiś ;p
co do Mikrusa to dziewczyny z "mojego forum" ( e-mama) pisały, że jest kiepsko wykonany.. nawet ta aluminiowa rama się wyginała pod ciężarem gondoli...
Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
Racja ja bym w życiu nie zamieniła Mutsy na inny, dostałam Bebe conforta w prezencie i do tej pory a syn ma 9 miesiecy stoi i ani razu nie byłam nim jeszcze na spacerze:)co do składania stelaza to nie wiem jak sprzedawca w tym sklepie musial to semonstrowac chyba sam nie umiał bo ja to robie w 30 sekund i wystarcza dwie ręce:)
Oprócz polskiej podróby Mikrusa(beznadzijeny i wyglada jak Tako z tymi sznurkami na budzie poza tym kolezance cala os pekla i poszla do spawania) jest inna podrobka calkiem porzadna i z daleka wyglada jak Mutsy 80% podobieństwa firmy Polak model zdaje sie FX był tez kiedyś taki wózek firmy Em-jot model Virage ale nie wiem czy jeszcze go produkuja.
Oprócz polskiej podróby Mikrusa(beznadzijeny i wyglada jak Tako z tymi sznurkami na budzie poza tym kolezance cala os pekla i poszla do spawania) jest inna podrobka calkiem porzadna i z daleka wyglada jak Mutsy 80% podobieństwa firmy Polak model zdaje sie FX był tez kiedyś taki wózek firmy Em-jot model Virage ale nie wiem czy jeszcze go produkuja.
Lemia, masz wózek co mi się podobał, lecz dopóki sprzedawca w sklepie nie zademonstrował nam systemu składania stelaża. Dwie ręce to za mało...
zdecydowałam się na PegPerego, z koszykiem metalowym (podobały mi się wózki z materiałowym, ale teraz jestem zadowolona, bo sprawdza się na dużych zakupach) Wózek lekko, szybciutko się składa i jeszcze szybciej rozkłada, zdejmuje się gondolke i nakłada fotelik samochodowy, bez żadnych adapterów:)
Ha, i jeszcze jedno...
Na moim osiedlu mam ze cztery Mutsy, jeden Quinny i mnóstwo Tako itp. a ja jedna mam Peg Perego

Jeśli chodzi o Mutsy, to ciesze się ze go nie wybrałam. Widziałam jak babeczka na poczcie nie mogła nawrócić wózka w miejscu i podniosła przednie kółka, czyli jak w tradycyjnym wózku. Tak więc nie wiem po co ten system ze skrętną osią?
zdecydowałam się na PegPerego, z koszykiem metalowym (podobały mi się wózki z materiałowym, ale teraz jestem zadowolona, bo sprawdza się na dużych zakupach) Wózek lekko, szybciutko się składa i jeszcze szybciej rozkłada, zdejmuje się gondolke i nakłada fotelik samochodowy, bez żadnych adapterów:)
Ha, i jeszcze jedno...
Na moim osiedlu mam ze cztery Mutsy, jeden Quinny i mnóstwo Tako itp. a ja jedna mam Peg Perego

Jeśli chodzi o Mutsy, to ciesze się ze go nie wybrałam. Widziałam jak babeczka na poczcie nie mogła nawrócić wózka w miejscu i podniosła przednie kółka, czyli jak w tradycyjnym wózku. Tak więc nie wiem po co ten system ze skrętną osią?
a ja polecam bebecar tracker..

mutsy mnie odstraszył jak zobaczyłam jak dziewczynie w Bomi z koszyka wypadły zakupy jak skręcała od kasy.. do tego gondola malutka..
mój ma przednią oś skrętną i wcale nie muszę się schylać na dół żeby je blokować..
na razie spodobał mi się jeszcze patent z gondoli.. dno jest wyprofilowane jak kołyska i mój synek bardzo lubi w ciągu dnia w niej spać jak go kołyszę.. odpadł zakup leżaczka bujaczka

mutsy mnie odstraszył jak zobaczyłam jak dziewczynie w Bomi z koszyka wypadły zakupy jak skręcała od kasy.. do tego gondola malutka..
mój ma przednią oś skrętną i wcale nie muszę się schylać na dół żeby je blokować..
na razie spodobał mi się jeszcze patent z gondoli.. dno jest wyprofilowane jak kołyska i mój synek bardzo lubi w ciągu dnia w niej spać jak go kołyszę.. odpadł zakup leżaczka bujaczka
Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
Mikrus Alu Sprint:
http://www.mikrus.com.pl/gallery/galeria.php
Ma w standardzie bogate wyposażenie: folie, moskitierę, torbę. Zaletą w stosunku do Mutsy jest to, że ma łamaną rączkę. Waga wg opisu jest zbliżona. Jest możliwość montażu fotelika. Oczywiście nie jest on na pewno tak dobry jak fotelik Mutsy. Pełna opcja z fotelikiem kosztuje ok 1200zł.
Widziałam ten wózek na żywo w komisie dziecięcym - babka go polecała i w sklepie dziecięcym w CH Wzgórze, ale wówczas nie był on jeszcze w sferze moich zainteresowań, więc się dokładnie nie przyjrzałam mu.
http://www.mikrus.com.pl/gallery/galeria.php
Ma w standardzie bogate wyposażenie: folie, moskitierę, torbę. Zaletą w stosunku do Mutsy jest to, że ma łamaną rączkę. Waga wg opisu jest zbliżona. Jest możliwość montażu fotelika. Oczywiście nie jest on na pewno tak dobry jak fotelik Mutsy. Pełna opcja z fotelikiem kosztuje ok 1200zł.
Widziałam ten wózek na żywo w komisie dziecięcym - babka go polecała i w sklepie dziecięcym w CH Wzgórze, ale wówczas nie był on jeszcze w sferze moich zainteresowań, więc się dokładnie nie przyjrzałam mu.
Mam wózek Mutsy, korzystam z niego od sierpnia i polecam każdej mamie, zwłaszcza wysokiej, rączka jest ustawiana na 4 poziomach i najwyższy, czwarty poziom jest wówczas idealny ( dla mnie, mam 175 cm ). Skrętne koła to rewelacja, pozwalają kluczyć z wózkiem pomiędzy regałami w każdym sklepie. Gondola jest fajna, głęboka, bynajmniej nie tylko dla wcześniaków - skąd ten pomysł?, moja córeczka ma 6 miesięcy, jest grubaskiem i pojeździ w gondoli przynajmniej do marca. Mutsy jest bardzo starannie wykonany z materiałów wysokiej jakości, sprawdza się w każdych warunkach. Polecam!
