Widok
Ten Max factor - false lash effect (sztuczne rzesy) jest do bani!!!!!!!!! Czytalam opinie dodatkowo w necie bo nie wiedzialam czy to tylko moja opinia czy nie ale wyszlo na to,ze z dobra opinia sie nie spotkalam. Pierwsze 4 uzycia OK,ale potem masakra. SKLEJA i 3ba go 2 razy zmywac zanim cos w miare normalnego wyjdzie...
Z tymi tuszami to różnie bywa.Ja mam swoje zdanie na ten temat.Według mnie dużo zależy od rzęs.Trzeba dobrać odpowiednią szczoteczkę.Dla mnie to ona jest najważniejsza.Jedeni mają długie rzęsy,inni krótkie ,a jeszcze inni rzadkie,sztywne itp.Nie ma innej rady jak testować i znależć odpowiedni dla siebie. Ja mam dość długie i gęste, ale cienkie rzęsy.Dla mnie sprawdziły się najlepiej Lancome Hypnose, Loreal Lasharchitect,Helena Rubinstein,Chanel Cils a Cils. Co do trwałości to wszystkie wysychają mniej więcej tak samo.wystarczy wtedy dodac odrobinkę przegotowanej wody.Miałam też tusz Diorshow. Niby do moich rzęs,bo pogrubiający,ale zdecydowanie nie dla mnie.Sklejał mi rzęsy i bardzo długo wysychał.Jeden z najgorszych jakie miałam. Więc dziewczyny najpierw testujcie,a póżniej kupujcie!!!