Widok
oj Agatha Agatha
ja mówie ze takie coś:
"Oleńka, to jest forum dyskusyjne, a nie księga kondolencyjna, bez przesady. Prędzej te swieczki są nie na miejscu."
zaraz może wywołać odpowiedz olioleńki - jak ton i przekaz kogos wkrewi to już lawinowo w trybie expr wątek wpadnie w ręce admina
dyskusja jest ciekawa i sama ją śledze
tą dygrasją skończmy proszę gadanie nie na temat i lekkie zaśmiecanie wątku - nie o to chodzi i nikomu się tego czytać nie chce
Pozdr Cie serdecznie :)
ja mówie ze takie coś:
"Oleńka, to jest forum dyskusyjne, a nie księga kondolencyjna, bez przesady. Prędzej te swieczki są nie na miejscu."
zaraz może wywołać odpowiedz olioleńki - jak ton i przekaz kogos wkrewi to już lawinowo w trybie expr wątek wpadnie w ręce admina
dyskusja jest ciekawa i sama ją śledze
tą dygrasją skończmy proszę gadanie nie na temat i lekkie zaśmiecanie wątku - nie o to chodzi i nikomu się tego czytać nie chce
Pozdr Cie serdecznie :)
A gdzie ojciec dziecka? Też niczego nie widział? A matka/babcia dziecka? a sąsiedzi, znajomi? Naprawdę NIKT nie widział tej tragedii?
Przerażająca lektura dzisiejszych czasów z tego płynie. Znieczulica prowadzi do destrukcji. Na myśl o cierpieniu jakiego doznało 3 letnie dziecko od osoby, której bezgranicznie ufa i kocha, za którą poszłoby w ogień... Nie mogę tego ogarnąć, w żołądku mi się przewraca. Stała się straszna tragedia i jak znam kraj w którym żyjemy nikt nie poniesie odpowiedzialności, a dziecka nie ma....małej bezbronnej dziewczynki.
Pamiętam z 1-1,5r temu facet powiesił się w kuchni mieszkania na grabówku. Dziecko 1,5 roczne pozostawił na ziemi na poduszce, też w tej samej kuchni. Zmarło z głodu i wycieńczenia. Czy wyobrażacie sobie większą torturę dla takiego maleństwa? Zwykłe bydle. Mamusia była na baletach i zgłosiła się chyba po tygodniu czy dwóch.
Nikt z sąsiadów nie słyszał płaczu dziecka, wyjącego pewnie godzinami z głodu. Nikt jej nie pomógł, nikt nie uratował. Śniło mi się to po nocach. Niewyobrażalne bestialstwo i znieczulica.
Przerażająca lektura dzisiejszych czasów z tego płynie. Znieczulica prowadzi do destrukcji. Na myśl o cierpieniu jakiego doznało 3 letnie dziecko od osoby, której bezgranicznie ufa i kocha, za którą poszłoby w ogień... Nie mogę tego ogarnąć, w żołądku mi się przewraca. Stała się straszna tragedia i jak znam kraj w którym żyjemy nikt nie poniesie odpowiedzialności, a dziecka nie ma....małej bezbronnej dziewczynki.
Pamiętam z 1-1,5r temu facet powiesił się w kuchni mieszkania na grabówku. Dziecko 1,5 roczne pozostawił na ziemi na poduszce, też w tej samej kuchni. Zmarło z głodu i wycieńczenia. Czy wyobrażacie sobie większą torturę dla takiego maleństwa? Zwykłe bydle. Mamusia była na baletach i zgłosiła się chyba po tygodniu czy dwóch.
Nikt z sąsiadów nie słyszał płaczu dziecka, wyjącego pewnie godzinami z głodu. Nikt jej nie pomógł, nikt nie uratował. Śniło mi się to po nocach. Niewyobrażalne bestialstwo i znieczulica.
no dobra, zakładając, że faktycznie kobiecie posypało się życie, była bez pracy, mąż ją zostawił - jestem w stanie zrozumieć, że miała serdecznie dość wszystkiego, nie dawała już rady i mogła chcieć się zabić.
jeśli dołoży się do tego ową depresję poporodową - to tym bardziej wiem, co mogła czuć.
ale po co ciągnęła za sobą córkę????????
nie dość, że sama przeżyła, to prawdopodobnie będzie odpowiadała za śmierć dziecka.
fakt faktem, że kobieta z depresją poporodową ma również straszne myśli na temat swojego dziecka. ale jednak większość matek panuje nad tym - nawet bez leczenia.
jeśli dołoży się do tego ową depresję poporodową - to tym bardziej wiem, co mogła czuć.
ale po co ciągnęła za sobą córkę????????
nie dość, że sama przeżyła, to prawdopodobnie będzie odpowiadała za śmierć dziecka.
fakt faktem, że kobieta z depresją poporodową ma również straszne myśli na temat swojego dziecka. ale jednak większość matek panuje nad tym - nawet bez leczenia.