Widok
Ja tam jestem za, żeby Cię zamknąć. Można nawet klucz wyrzucić.
"Leczenie psychiatryczne" dotyczy leczenia u lekarza specjalisty. Nie wiedzieć czemu, jest to stygmatyzujące, sama w RODiK widziałam, jak z radością wytykał leczenie psychiatryczne kobiecie jej jeszcze-mąż, który jak nic sam psychiatry potrzebował od dawna. Kobieta za to była dwa razy po leki, jak mąż tak jej dał do wiwatu, że przestała sobie radzić.
Co wpisano do dokumentacji, która poszła do sądu w sprawie przyznania opieki nad dzieckiem? Oczywiście: "matka leczona psychiatrycznie".
"Leczenie psychiatryczne" dotyczy leczenia u lekarza specjalisty. Nie wiedzieć czemu, jest to stygmatyzujące, sama w RODiK widziałam, jak z radością wytykał leczenie psychiatryczne kobiecie jej jeszcze-mąż, który jak nic sam psychiatry potrzebował od dawna. Kobieta za to była dwa razy po leki, jak mąż tak jej dał do wiwatu, że przestała sobie radzić.
Co wpisano do dokumentacji, która poszła do sądu w sprawie przyznania opieki nad dzieckiem? Oczywiście: "matka leczona psychiatrycznie".
Leczenie psychiatryczne dotyczy pobytu w szpitau a nie odwiedzin u psychitry, a jezeli nawet to osoby ktore potrzebuja lekarstw to jak widac "nie jest to nic groznego" jak jest ingerencja lekarza to psychol I juz, a sad rodzinny w polsce to jest ostatni do dawania opieki ojcu.A jezei nawet babka miaa motyw w szpitalu to choroba moga byc w remisji, I kto mogl przewidziec to? Wriaci owinni dozywotnio byc zmknieci
"leczyła sie psychiatrycznie" jest głupim argumentem, ale nadużywanym w sądach codziennie - mozna leczyć się dawno, albo na coś mało groźnego. Pewnie połowa Polaków powinna czasem zasięgnąć porady psychiatry, jak nie niemal każdy. Ale oczywiście - ludzie się wstydzą i boją. I czasem mają rację.
Jeśli stanowiła zagrożenie dla dziecka - to co za ojciec zostawił dziecko z nią? Mój mąż by rzucił robotę i nie odszedł od dziecka na krok.
Jeśli stanowiła zagrożenie dla dziecka - to co za ojciec zostawił dziecko z nią? Mój mąż by rzucił robotę i nie odszedł od dziecka na krok.
tak a w innych komentarzach jest napisane
"Bardzo dziwne zdarzenie. Znam Ewę. Nie leczyła się i nie była zdolna do zabójstwa. To normalna, sympatyczna osoba. Bardzo współczuję. Nie wiem co się stało, mimo informacji w mediach o przyznaniu się do winy (chyba tej że w ogóle była na molo). Musiało się stać coś nad naturalnego bo już nie wiem co."
albo
"Jestem w totalnym szoku to była taka sympatyczna dziewczynka ,byliśmy sąsiadami ,dlaczego ją wypuścili ze szpitala .boże tak mi szkoda małej weroniki to było takie kochane dziecko ,nasze dzieci razem się bawiły ..."
Co do sąsiadki to brak mi słów ... :/
Każdy mówi co innego. My nigdy nie dowiemy się jaka była prawda.
"Bardzo dziwne zdarzenie. Znam Ewę. Nie leczyła się i nie była zdolna do zabójstwa. To normalna, sympatyczna osoba. Bardzo współczuję. Nie wiem co się stało, mimo informacji w mediach o przyznaniu się do winy (chyba tej że w ogóle była na molo). Musiało się stać coś nad naturalnego bo już nie wiem co."
albo
"Jestem w totalnym szoku to była taka sympatyczna dziewczynka ,byliśmy sąsiadami ,dlaczego ją wypuścili ze szpitala .boże tak mi szkoda małej weroniki to było takie kochane dziecko ,nasze dzieci razem się bawiły ..."
Co do sąsiadki to brak mi słów ... :/
Każdy mówi co innego. My nigdy nie dowiemy się jaka była prawda.
a może było tak jak w jednym z komentarzy pod artykułem o tej tragedii:
"ojciec ubiegał się o przyznanie prawa do opieki nad dzieckiem ale sąd rodzinny w Sopocie notorycznie odrzucał jego pozwy przyznając prawo do opieki matce , mimo , że leczyła się psichiatrycznie i stanowiła zagrożenie dla dziecka..."
Ale sędziowie w tym kraju nie ponoszą odpowiedzialności za swoje błędne decyzje...
"ojciec ubiegał się o przyznanie prawa do opieki nad dzieckiem ale sąd rodzinny w Sopocie notorycznie odrzucał jego pozwy przyznając prawo do opieki matce , mimo , że leczyła się psichiatrycznie i stanowiła zagrożenie dla dziecka..."
Ale sędziowie w tym kraju nie ponoszą odpowiedzialności za swoje błędne decyzje...
w Polsacie mówili tez, że Mała spędziła w wodzie 1,5 godziny(czyli została wrzucona do morza ok 7 rano)!!!!!! więc jakby nie patrzeć matka musiała wejść do wody dużo później skoro nie wyziębiła się dostatecznie mocno aby umrzeć.
co do winy środowiska, rodziny.
też się zastanawiam co z ojcem? bo nawet przy założeniu, że faktycznie zostawił żonę i dziecko - to jak mógł zostawić dziecko z CHORĄ PSYCHICZNIE ŻONĄ?
co do dalszej rodziny i otoczenia - rzadko kiedy osoba z depresją chce pomocy innych osób. Czasem świetnie potrafi się maskować z tym co dzieje się w jej głowie.
tak sobie dzisiaj myślałam - jakie byłyby reakcje tu na forum, gdyby się okazało, że to była jedna z "nas"?
bo wcale nie wykluczone, że może kiedyś zaglądała tu aby się wygadać czy coś w tym stylu...
co do winy środowiska, rodziny.
też się zastanawiam co z ojcem? bo nawet przy założeniu, że faktycznie zostawił żonę i dziecko - to jak mógł zostawić dziecko z CHORĄ PSYCHICZNIE ŻONĄ?
co do dalszej rodziny i otoczenia - rzadko kiedy osoba z depresją chce pomocy innych osób. Czasem świetnie potrafi się maskować z tym co dzieje się w jej głowie.
tak sobie dzisiaj myślałam - jakie byłyby reakcje tu na forum, gdyby się okazało, że to była jedna z "nas"?
bo wcale nie wykluczone, że może kiedyś zaglądała tu aby się wygadać czy coś w tym stylu...
może ona chciala tez się zabic po tym jak zrozumiała co zrobiła swojej córce,,i mam nadzieje ze tej pani samobójstwo się uda,moze będzie sie wieszała albo cos,byle cierpiala jak ta mała istotka która nagle znalazła się w zimnej wodzie,i widziała swoją matkę która patrzała jak ta tonie !! , będe się o to modliła,avy cierpiała tak samo !,,,to co zrobiła swojej córce i rodzinie jest niewybaczalne, zabiła dziecko i oby to samo ją spotkało,
nawet jak ktos bedzie obok chory psychicznie to w polsce jest AWYKONALNE taką osobe ubezwlasnowolnic , chyba ze kogos zabije lub zrobi komus krzywde, wtedy zostyanie sądownieskazana na przymusowe leczenie po 6msc wychodzi, i bedzie uznana za "zdrową" a to bedzie tylko remisja choroby,i kwestia czasu az choroba powroci. Dlatego pewnie zostawili te dziecko z matką, bo od 10lat było okej, nigdy niewiadomo w przypadku psycholi kiedy beda objawy.
Teraz pomnóż to przez nieskończoność, rozciągnij na wieczność, a będziesz miał pojęcie o czym mówię.
wiecie co.. dla mnie dziwne i swiadczace o tym, ze ta kobieta faktycznie jest powaznie chora psychicznie jest to, ze gdyby sobie nie radzila, miala depresje czy cos tam to powinna sama skoczyc do morza a nie wrzucac tam dziecko, ktore nie bylo swiadome i niczemu winne i odbierac mu zycie, ktore mala miala jeszcze cale przed soba.
ja w takich momentach przypominam sobie przypowiastke taką... może to nie na miejscu, przepraszam... ale czasem poprostu tak jest zapisane wklejam link http://karolka1712.id.joe.pl/teksty_115981-adolf-hitler.html