Widok
watek prawdziwei gospodarczy
to na poczatek
http://www.radiownet.pl/#/publikacje/finansowe-tsunami-o-ogromnej-skali
to rowniez polecam
http://www.rybinski.eu/?p=2931&lang=pl
http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=1042
http://news.money.pl/artykul/oburzeni;wyjda;na;ulice;tysiaca;miast;nadciaga;rewolucja,73,0,936521.html
http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/ewa;kopacz;odchodzi;oceniamy;dokonania;minister,212,0,935380.html
http://www.biznespolska.pl/przeglad/211388/Rating-Hiszpanii-w-dĂłĹ.html
http://www.sfora.biz/Milion-mlodych-nie-ma-pracy-Nie-warto-tam-jechac-a36783
http://makro.pb.pl/2504867,95848,fitch-grozi-12-bankom-obcieciem-ratingu
http://www.hotmoney.pl/artykul/kraj-polscy-kierowcy-znowu-zaplacza-22073
taka garsc optymistycznych danych na sobotni poranek
http://www.radiownet.pl/#/publikacje/finansowe-tsunami-o-ogromnej-skali
to rowniez polecam
http://www.rybinski.eu/?p=2931&lang=pl
http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=1042
http://news.money.pl/artykul/oburzeni;wyjda;na;ulice;tysiaca;miast;nadciaga;rewolucja,73,0,936521.html
http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/ewa;kopacz;odchodzi;oceniamy;dokonania;minister,212,0,935380.html
http://www.biznespolska.pl/przeglad/211388/Rating-Hiszpanii-w-dĂłĹ.html
http://www.sfora.biz/Milion-mlodych-nie-ma-pracy-Nie-warto-tam-jechac-a36783
http://makro.pb.pl/2504867,95848,fitch-grozi-12-bankom-obcieciem-ratingu
http://www.hotmoney.pl/artykul/kraj-polscy-kierowcy-znowu-zaplacza-22073
taka garsc optymistycznych danych na sobotni poranek
Znowu pisowskie "copy&paste". Jeszcze nie spotkałem się ze zwolennikiem teorii układu i trzech strzałów, który by w dyskusji nie używał linków i wklejek tekstów.
Może zbierz treści z linków w jedną analizę, przedstaw (filozoficznie oczywiście) swoje racje, a ja gdy wrócę do domu z przyjemnością się ustosunkuję.
Może zbierz treści z linków w jedną analizę, przedstaw (filozoficznie oczywiście) swoje racje, a ja gdy wrócę do domu z przyjemnością się ustosunkuję.
pisowska metoda?
pewnie tez pisowski portale i autorzy?
te jest metoda naukowa/dyskursywna
tak ksztalci sie na zachodnich uczelniach wyzszych...
zbior materialow, ktory stanowi podstawe analizy
slowo jeszcze komentarza - nie sa to artykuly jakos specjalnie selekcjonowane, jedynie sobotnia poranna prasowka (czesc rzeczy ze wczoraj)
a wnioski moga byc rozne:
- ot najprostszego - ze ida czarne czasy,
- po mniej prawdopodobny - ze rynkami rzadzi psychologia i wszystkie te artykuly to wyraz pewnego katastroficznego nastroju i samospelniajacej sie przepowiedni, podczas gdy baza (termin marksistowski) jest zdrowa
moje zdanie, co do tego, co nas czeka jest bardzo pesymistyczne, zastanawiam sie jak zabezpieczyc oszczednosci w banku
- rozwazam ulokowanie w obcej walucie (tylko jakiej? bo na pewno nie euro i dolar)
- albo w srodkach trwalych
pewnie tez pisowski portale i autorzy?
te jest metoda naukowa/dyskursywna
tak ksztalci sie na zachodnich uczelniach wyzszych...
zbior materialow, ktory stanowi podstawe analizy
slowo jeszcze komentarza - nie sa to artykuly jakos specjalnie selekcjonowane, jedynie sobotnia poranna prasowka (czesc rzeczy ze wczoraj)
a wnioski moga byc rozne:
- ot najprostszego - ze ida czarne czasy,
- po mniej prawdopodobny - ze rynkami rzadzi psychologia i wszystkie te artykuly to wyraz pewnego katastroficznego nastroju i samospelniajacej sie przepowiedni, podczas gdy baza (termin marksistowski) jest zdrowa
moje zdanie, co do tego, co nas czeka jest bardzo pesymistyczne, zastanawiam sie jak zabezpieczyc oszczednosci w banku
- rozwazam ulokowanie w obcej walucie (tylko jakiej? bo na pewno nie euro i dolar)
- albo w srodkach trwalych
Pokładasz zbyt wielką wiarę w to, co czytasz w sieci. Cytujesz artykułu z różnych portali, które publikują subiektywne oceny różnych ludzi. Nie masz dostępu do większości danych tam zawartych.
Idąc dalej, przyjmujesz za swoje poglądy, które w jakiejś mierze korespondują z Twoim oczekiwaniami i współgrają z Twoimi lękami.
Nie odbieram Ci prawa do własnej oceny sytuacji i wnioskowania po tym, co widzisz i co Ciebie otacza. Niemniej jednak bije z Ciebie pesymizm, lęk, strach przez przyszłymi dniami. W zasadzie nie proponujesz w swoim rozważaniach rozwiązań palących problemów.
Idąc dalej, przyjmujesz za swoje poglądy, które w jakiejś mierze korespondują z Twoim oczekiwaniami i współgrają z Twoimi lękami.
Nie odbieram Ci prawa do własnej oceny sytuacji i wnioskowania po tym, co widzisz i co Ciebie otacza. Niemniej jednak bije z Ciebie pesymizm, lęk, strach przez przyszłymi dniami. W zasadzie nie proponujesz w swoim rozważaniach rozwiązań palących problemów.
Światem rządzi pieniądz, spekulacja i siłą rzeczy spekulanci. Powiadasz, że rewolucja...tu nie będzie już rewolucji.
Wielu trudno jest się z tym pogodzić, żądają, grożą, płaczą, protestują, podpalają się - i tak niewiele to zmieni.
Nie czeka nasz Armageddon, a konieczność dostosowania się do realiów nowego świata; niezbyt kolorowego i łatwego w okiełznaniu.
Możesz wyrazić, co też czynisz, swój sprzeciw - próbować zrozumieć zachodzące zmiany, nie godzić się z nimi.
Czy uważasz, że rewolucje ostatnich miesięcy powiodły się, że lud zwyciężył? Nie, pozwolono na to ludowi.
Wielu trudno jest się z tym pogodzić, żądają, grożą, płaczą, protestują, podpalają się - i tak niewiele to zmieni.
Nie czeka nasz Armageddon, a konieczność dostosowania się do realiów nowego świata; niezbyt kolorowego i łatwego w okiełznaniu.
Możesz wyrazić, co też czynisz, swój sprzeciw - próbować zrozumieć zachodzące zmiany, nie godzić się z nimi.
Czy uważasz, że rewolucje ostatnich miesięcy powiodły się, że lud zwyciężył? Nie, pozwolono na to ludowi.
Rynkowi manipulanci odpieprzają kawał bardzo dobrej roboty zaszczepiając w ludizach pesymistyczne wizje. Za pewne ułatwiły im to wszystkie te wizje o 2012roku. Ludzie podświadomie zaczynają w to wierzyć.
Szczerze mnie to nie obchodzi, nie jest to moją ani dziedziną ani też formą zainteresowań, więc pozostawiam to ekspertom.
Jestem zwykłym prostym człowiekiem jakich wielu na tym świecie, jak przyjdzie mega kryzys czy wojna to wtedy też zacznę budować bunkier, póki co żyję spox nie za bardzo tym całym chaosem wywoływanym przez wielkich tego świata się przejmować bo oni mi do garnka nic nie wrzucą ani też rachunków za mnie nie opłacą.
Szczerze mnie to nie obchodzi, nie jest to moją ani dziedziną ani też formą zainteresowań, więc pozostawiam to ekspertom.
Jestem zwykłym prostym człowiekiem jakich wielu na tym świecie, jak przyjdzie mega kryzys czy wojna to wtedy też zacznę budować bunkier, póki co żyję spox nie za bardzo tym całym chaosem wywoływanym przez wielkich tego świata się przejmować bo oni mi do garnka nic nie wrzucą ani też rachunków za mnie nie opłacą.
To nie Anarchia to rzeczywistość, czytaj życie.
Podam Ci przykład. Bankrutuje firma (np. leman brothers - kojarzysz ten upadek zapewne), zwykły szary pracownik / przedsiębiorca współpracy traci pracę/ zlecenia, nic nie otrzymując w zamian, co więcej nie otrzymuje nawet za pewne ostatniego wynagrodzenia a może nawet i więcej, gdyż firma ogłosiła upadłość i jest niewypłacalna. Natomiast prezes na odchodne otrzymuje więcej niż przez ostatnie 3-5lat swojej pracy.
Zatem, odpowiedź mi na pytanie dlaczego mam się tym interesować / prowadzić na ten temat rozsądną oraz merytoryczną dyskusję.
Irlandia była krainą mlekiem i miodem płynącą, nie było tam wielkich bankierów - ludziom żyło się spox. Państwo nie posiadało nawet 1uero zadłużenia. Przyszli wielcy finansiści oraz bankierzy a w raz z nimi cały ten mechanizm z którym już dawno temu przestali sobie Ci co go stworzyli i z roku na rok coraz bardziej w nim kręcili radzić i się pogubili - stąd też takie spektakularne upadki.
I co się okazało ? przez 20 lat potrafili doprowadzić Państwo do gigantycznych długów oraz kryzysu gospodarczego.
W Stanach było i jest podobnie - nazywa się to konfliktem interesów. Gdyż doradcami finansowymi urzędników Państwowych są Ci właśnie finansiści którzy kręcą gospodarką.
Mam gdzieś w ulubionych masę artykułów/dokumentów na temat całego tego mechanizmu, ale serio teraz nie mam czasu aby przeszukiwać ulubione.
I teraz moje pytanie - dlaczego o tym w tv. nie usłyszysz ?, a słyszysz o wielkich kryzysach gospodarczych ? czyli de facto skutkach tych zawirowań finansowych a nie o ich przyczynach.
Podam Ci przykład. Bankrutuje firma (np. leman brothers - kojarzysz ten upadek zapewne), zwykły szary pracownik / przedsiębiorca współpracy traci pracę/ zlecenia, nic nie otrzymując w zamian, co więcej nie otrzymuje nawet za pewne ostatniego wynagrodzenia a może nawet i więcej, gdyż firma ogłosiła upadłość i jest niewypłacalna. Natomiast prezes na odchodne otrzymuje więcej niż przez ostatnie 3-5lat swojej pracy.
Zatem, odpowiedź mi na pytanie dlaczego mam się tym interesować / prowadzić na ten temat rozsądną oraz merytoryczną dyskusję.
Irlandia była krainą mlekiem i miodem płynącą, nie było tam wielkich bankierów - ludziom żyło się spox. Państwo nie posiadało nawet 1uero zadłużenia. Przyszli wielcy finansiści oraz bankierzy a w raz z nimi cały ten mechanizm z którym już dawno temu przestali sobie Ci co go stworzyli i z roku na rok coraz bardziej w nim kręcili radzić i się pogubili - stąd też takie spektakularne upadki.
I co się okazało ? przez 20 lat potrafili doprowadzić Państwo do gigantycznych długów oraz kryzysu gospodarczego.
W Stanach było i jest podobnie - nazywa się to konfliktem interesów. Gdyż doradcami finansowymi urzędników Państwowych są Ci właśnie finansiści którzy kręcą gospodarką.
Mam gdzieś w ulubionych masę artykułów/dokumentów na temat całego tego mechanizmu, ale serio teraz nie mam czasu aby przeszukiwać ulubione.
I teraz moje pytanie - dlaczego o tym w tv. nie usłyszysz ?, a słyszysz o wielkich kryzysach gospodarczych ? czyli de facto skutkach tych zawirowań finansowych a nie o ich przyczynach.
Acha i jeszcze jedno przed wyjściem. W Europie kryzys, w USA kryzys, a Azjatyckie tygrysy wykupują wszystko co się da za "psie pieniądze", w szczególności Chińczycy, zacierając ręce.
Mogę to zobrazować na przykładzie bliskiego mi tematu czyli branży elektroniki użytkowej. Samsung wszystko wykupuje co się da, jest nakręcana spirala nienawiści pod kątem apple (nie wiem kto to wywołał, mogę się jedynie domyślać). Oczywiście to wszystko się rozchulało w czasach Gdy Steve Jobs (R.I.P) wzmagany chorobą, nie był tak silny jak zawsze i z dnia na dzień coraz mniej ikry miał na walkę z tym. Warto też oddać mu Hołd, jako Przedsiębiorczemu geniuszowi.
Możecie się przyczepić oczywiście do formy tego co piszę, aczkolwiek mądry zrozumie mniej więcej to co zobrazowałem.
Mogę to zobrazować na przykładzie bliskiego mi tematu czyli branży elektroniki użytkowej. Samsung wszystko wykupuje co się da, jest nakręcana spirala nienawiści pod kątem apple (nie wiem kto to wywołał, mogę się jedynie domyślać). Oczywiście to wszystko się rozchulało w czasach Gdy Steve Jobs (R.I.P) wzmagany chorobą, nie był tak silny jak zawsze i z dnia na dzień coraz mniej ikry miał na walkę z tym. Warto też oddać mu Hołd, jako Przedsiębiorczemu geniuszowi.
Możecie się przyczepić oczywiście do formy tego co piszę, aczkolwiek mądry zrozumie mniej więcej to co zobrazowałem.
nokia jest przejmowana przez google
zreszta nokia popelnila blad - produkujac genielne telefony w starej techonologii nie potrafila sie przestawic na multimedialne,
samsung i apple to prosty schemat: apple cos wymysla, samsung to kopiuje i sprzedaje taniej, teraz po smierci wzijonera pytanie brzmi czy w jednej lub drugiej formi pojawi sie nowy wizjoner (lub czy sejfy sa dostatecznie pelne pomyslow)
zreszta nokia popelnila blad - produkujac genielne telefony w starej techonologii nie potrafila sie przestawic na multimedialne,
samsung i apple to prosty schemat: apple cos wymysla, samsung to kopiuje i sprzedaje taniej, teraz po smierci wzijonera pytanie brzmi czy w jednej lub drugiej formi pojawi sie nowy wizjoner (lub czy sejfy sa dostatecznie pelne pomyslow)
Nokia upadla w raz z powstaniem ery smartphonow, nie dlatego ze produkowala telefony w starej technologi, tylko dlatego, że jej system operacyjny okazal sie stary i niezbyt wydatny na smartphonie. Czytaj pojawily sie duzo lepsze systemy. Wiadomo jakie =]
Jak kazdy uzytkownik nokiach na symbianie za pewne sie tylko wqrwial, ale nie mial wyjscia gdyz nie bylo alternatywy wiec korzystal z tego co musiał. Czytaj nokia miała monopol, gdy pojawiła się konkurencja okazało się, że po co komu przestyrazały sytmbian wqrwiający.
Mimo iz samsung to kopiuje ( z czym walczy apple po sadach) to nadal jest z tylu pod wzgledem jakosci oraz precyzji wykonania tego co oferuje. Nawet jesli by sie z tym uporal (za pewne wtedy tez by nie sprzedawal swoich smartphonow czy tabletow w takich cenach) to pozostaje nie do przejscia płotek. System operacyjny, Apple posiada coś takiego jak bezawaryjny system w pełnym wsparciem - iOS.
Jak chcesz wiecej o tym wiedziec to poczytaj wypowiedzi, oficjalne stanowiska producentow oprogramowania/gier na smarthfony.
Jak kazdy uzytkownik nokiach na symbianie za pewne sie tylko wqrwial, ale nie mial wyjscia gdyz nie bylo alternatywy wiec korzystal z tego co musiał. Czytaj nokia miała monopol, gdy pojawiła się konkurencja okazało się, że po co komu przestyrazały sytmbian wqrwiający.
Mimo iz samsung to kopiuje ( z czym walczy apple po sadach) to nadal jest z tylu pod wzgledem jakosci oraz precyzji wykonania tego co oferuje. Nawet jesli by sie z tym uporal (za pewne wtedy tez by nie sprzedawal swoich smartphonow czy tabletow w takich cenach) to pozostaje nie do przejscia płotek. System operacyjny, Apple posiada coś takiego jak bezawaryjny system w pełnym wsparciem - iOS.
Jak chcesz wiecej o tym wiedziec to poczytaj wypowiedzi, oficjalne stanowiska producentow oprogramowania/gier na smarthfony.
@ Halewicz
"światem rzadzi pieniadz"
- frazes, mozna z nim sie zgodzic
- pytanie czy ty wierzysz w pieniadz?
- czy wierzysz w pieniadz fiducjarny, w pieniadz wirtualny?
według szacunków - wirtualnego pieniadza na swiecie jest trzy razy wiecej niz tego rzeczywistego
zeby to zobrazowac: jezeli masz 100 zł - wpłacisz je do banku (to bank dysponuje 100 zł) - a nastepnie bank udzieli kredytu na 100 zł (to 100 zł ma kredytobiorca) - ... zatem ile pieniadza jest w gospodarce?
to w gospodarce 100 zł rzeczywiste (choc to tez pojecie wzgledne - 100 zł z pokryciem) zamienia sie w 300 zł
dodaj do tego szalone drukarki w usa i ue oraz sztucznie
zanizony kurs juana
dalej wierzysz w absolutna potege pieniadza?
kryzys mamy obecnie, krach bedzie gdy pesymizm zyska na sile i ktos powie sprawdzam
ciekawe co zrobisz, gdy obudzisz sie pewnego dnia i dowiesz sie, ze twoj bank oglosil bankructwo, tak jak i inne banki, a do tego nastapil krach waluty - wiec nawet depozyt gwarantowany bedzie tyle warty co zł w okresie inflacji lat 20tych
"światem rzadzi pieniadz"
- frazes, mozna z nim sie zgodzic
- pytanie czy ty wierzysz w pieniadz?
- czy wierzysz w pieniadz fiducjarny, w pieniadz wirtualny?
według szacunków - wirtualnego pieniadza na swiecie jest trzy razy wiecej niz tego rzeczywistego
zeby to zobrazowac: jezeli masz 100 zł - wpłacisz je do banku (to bank dysponuje 100 zł) - a nastepnie bank udzieli kredytu na 100 zł (to 100 zł ma kredytobiorca) - ... zatem ile pieniadza jest w gospodarce?
to w gospodarce 100 zł rzeczywiste (choc to tez pojecie wzgledne - 100 zł z pokryciem) zamienia sie w 300 zł
dodaj do tego szalone drukarki w usa i ue oraz sztucznie
zanizony kurs juana
dalej wierzysz w absolutna potege pieniadza?
kryzys mamy obecnie, krach bedzie gdy pesymizm zyska na sile i ktos powie sprawdzam
ciekawe co zrobisz, gdy obudzisz sie pewnego dnia i dowiesz sie, ze twoj bank oglosil bankructwo, tak jak i inne banki, a do tego nastapil krach waluty - wiec nawet depozyt gwarantowany bedzie tyle warty co zł w okresie inflacji lat 20tych
Tablet / Smarthfon/Notebook/Netbook, w zasadzie każdy produkt który jest sprzedawany przez apple - oczywiście wybrałbym dzieło Steva .
Na zachodzie/usa/korei/japoni jest to normalne i wiekszosc spoleczenstwa biega z produktami od apple.Nikt w tym nic dziwnego nie dostrzega, jest to zupelnie normalne. Tylko u nas oraz w biedniejszych krajach typu sasiedzi jak ukraina czy rosja trwa taki hejting, że apple to, że apple tamto, że apple jest za drogi itp itd. Apple posiada około 50% rynku. To się nie wzięło z niczego.
Na zachodzie/usa/korei/japoni jest to normalne i wiekszosc spoleczenstwa biega z produktami od apple.Nikt w tym nic dziwnego nie dostrzega, jest to zupelnie normalne. Tylko u nas oraz w biedniejszych krajach typu sasiedzi jak ukraina czy rosja trwa taki hejting, że apple to, że apple tamto, że apple jest za drogi itp itd. Apple posiada około 50% rynku. To się nie wzięło z niczego.
"według szacunków - wirtualnego pieniadza na swiecie jest trzy razy wiecej niz tego rzeczywistego
zeby to zobrazowac: jezeli masz 100 zł - wpłacisz je do banku (to bank dysponuje 100 zł) - a nastepnie bank udzieli kredytu na 100 zł (to 100 zł ma kredytobiorca) - ... zatem ile pieniadza jest w gospodarce?
to w gospodarce 100 zł rzeczywiste (choc to tez pojecie wzgledne - 100 zł z pokryciem) zamienia sie w 300 zł
dodaj do tego szalone drukarki w usa i ue oraz sztucznie
zanizony kurs juana
dalej wierzysz w absolutna potege pieniadza?
kryzys mamy obecnie, krach bedzie gdy pesymizm zyska na sile i ktos powie sprawdzam"
O tej machinie pisałem wyżej, jednak jest to dużo bardizej skomplikowane, i w zasadzie nawet już Ci co ten system wymyślili/bardziej go zawijali już się w tym wszystkim pogubili i nie są w stanie tego odkręcić.
Jak ktoś powie sprawdzam (chociaż wydaje mi się, że nikt nie odważy się tego uczynić, bo jest świadom konsekwencji)
to ja buduje sobie bunkier, na około go zaminuje, do tego dorzucam działo artyleryjskie i karabiny maszynowe + pistolet. Kopie kanały podziemne do punktów z żywnościa oraz wodą i się nie wynurzam na powierzchnię dopóty dopóki to się nie uspokoi.
A mówiąc szczerze, to nikt nie jest w stanie nawet sobie wyobrazić jaki wówczas powstanie chaos na świecie i wszeogarniająca dezorientacja. Ja również.
zeby to zobrazowac: jezeli masz 100 zł - wpłacisz je do banku (to bank dysponuje 100 zł) - a nastepnie bank udzieli kredytu na 100 zł (to 100 zł ma kredytobiorca) - ... zatem ile pieniadza jest w gospodarce?
to w gospodarce 100 zł rzeczywiste (choc to tez pojecie wzgledne - 100 zł z pokryciem) zamienia sie w 300 zł
dodaj do tego szalone drukarki w usa i ue oraz sztucznie
zanizony kurs juana
dalej wierzysz w absolutna potege pieniadza?
kryzys mamy obecnie, krach bedzie gdy pesymizm zyska na sile i ktos powie sprawdzam"
O tej machinie pisałem wyżej, jednak jest to dużo bardizej skomplikowane, i w zasadzie nawet już Ci co ten system wymyślili/bardziej go zawijali już się w tym wszystkim pogubili i nie są w stanie tego odkręcić.
Jak ktoś powie sprawdzam (chociaż wydaje mi się, że nikt nie odważy się tego uczynić, bo jest świadom konsekwencji)
to ja buduje sobie bunkier, na około go zaminuje, do tego dorzucam działo artyleryjskie i karabiny maszynowe + pistolet. Kopie kanały podziemne do punktów z żywnościa oraz wodą i się nie wynurzam na powierzchnię dopóty dopóki to się nie uspokoi.
A mówiąc szczerze, to nikt nie jest w stanie nawet sobie wyobrazić jaki wówczas powstanie chaos na świecie i wszeogarniająca dezorientacja. Ja również.
Acha, wydaje mi się, że świat nadal będzie poruszał się w swoim obszarze, tzn. w usa jak będzie jakaś awaria to jak już do tego świat zdąrzył przywyknąć ruszą drukarki i wszytko wróci do normalności (pozornie naturalnie). Kraje będą nadal się zadłużały etc.
Myślę, że ze skutkami tego całego guana przyjdzie się zmierzyć Waszym dzieciom/wnukom. A my będziemy tym ostatnim pokoleniem które żyło w spokojnych czasach i w normalnym świecie.
Oczywiście to są tylko moje przypuszczenia, i może to z dnia na dzień wszystko pitolnać jak ktoś faktycznie powie "sprawdzam".
Myślę, że ze skutkami tego całego guana przyjdzie się zmierzyć Waszym dzieciom/wnukom. A my będziemy tym ostatnim pokoleniem które żyło w spokojnych czasach i w normalnym świecie.
Oczywiście to są tylko moje przypuszczenia, i może to z dnia na dzień wszystko pitolnać jak ktoś faktycznie powie "sprawdzam".
@ halewicz
nigdzie nie twierdze, ze czeka nas rewolucja
(przynajmniej mam nadzieje, że żadnej rewolucji nie bedzie w takim znaczeniu jak ja przedstawiasz - czyli krachu obecnego systemu i powstania nowego blizej nieokreslonego)
co najwyżejczeka nas przesilenia społeczne w krajach wysoko rozwinietych
a jeżeli dodac do tego sytuacje w krajach maghrebu - to jednak gdzies ludowi cos sie udało?
poza tym: mlodzi grecy, hiszpanie i brytole nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa
mówisz, ze nie podaje recepty...
recepta jest prosta: powrot do korzeni, do zdrowych podstaw gospodarki w kazdym aspekcie
jezeli chodzi o banki to np. powrot do starych zasad 3-5-7 (przyjmujemy na 3%, pożyczamy na 5%, o 7 idziemy grac w golfa) zamiast rozbudowanych spekulacji na instrumentach pochodnych
jezeli chodzi o gospodarke panstw - tworzenie nowych miejsc pracy - w takim uk nie moga poradzic sobie z kryzysem bo wiekszosc fabryk i miejsc pracy dla niewykwalfikowanych/malowykwalifikowanych przeniesli za granice - probowano to zastapic zielona rewolucja i inwestycjami w energie odnawialna (obama zapowiadał 5 mln nowych miejsc pracy - pozniej policzono, ze storzenie 1 nowego kosztuje 2 dotychczasowe)
w polsce - nieogladanie sie na nic i 1) deregulacja w gospodarce (model taiwanski zakladania dzialalnosci gospodarczej - nr 1 na swiecie - wystarczy 15 minut i dostep do internetu, podobnie wyglada tam cala rachunkowosc, sprawozdawczosc i system podatkowy),
ponadto - do rozwazenia:
2) postawienie na misi (tu twoj ulubiony polityk mial racje, ze w polsce trzeba wyzwolic druga fale kapitalizmu), 3) inwestycje panstwa w infrastrukture (porty, kolej, transport rzeczny, drogi południkowe!!) byc moze w przemysl zbrojeniowy (mozna na tym niezle zarobic) - tylko nie pisz, ze to program nazistowski czy faszystowski, jak juz to keynsowki, 3) rozwoj nauki, postawienie na symbioze nauki i biznesu - glownie nowe technologie (dramatycznie nisko jestesmy w rankingach zglaszanych patentow - chyba za korea pn z tego co mi sie obilo o uszy), 4) tworzenie silnych aglomeracji: w tym stworzenie swoistego generatora rozwoju z osrodkow krakow-slask-wroclaw -> to jest przeaga polski nad innymi krajami regionu, to tzn. istnienie silnych osrodkow regionalnych (ponad 500 tys mieszkanców) - w pl takich miast jest wiecej niz w czechach, slowacji, na litwie, lotwie, estonii, wegrzech bialorusi - razem wzietych
zostaje jeszcze kwestia UE - ktora staje sie co raz bardziej niewydolnym projektem... szeroki temat, ktorego tu nie bede rozwijal, ale konkluzja wywodu bylaby taka, ze nalezy powrocic do unii gospodarczej i wspolnego rynku (i swobod) a odrzucic integracje polityczna oraz walutowa (lub euro uczynic waluta tylko kilku najsilniejszych panstw)
i najwazniejsze - WSZYSTKO CO POWYZEJ JEST BEZ ZNACZENIA
ani nie jestem ekonomista z wyksztalcenia, ani nie bede decydował o losach europy i swiata
przywołam natomias wolterowskie hasło - "kazdy powinien uprawiac swoj ogrodek" i o swoj chce zadbac - najbardziej interesuje zabezpieczenie (moze bezpieczne zainwestowanie?) moich oszczednosci
wiec jaka ty recepte podasz halewicz?
a moze powtorzysz za innym wolterowskim bochaterem - jak slepy optymista - ze zyjemy w najlepszym mozliwym swiecie i nic zmieniac nie trzeba
nigdzie nie twierdze, ze czeka nas rewolucja
(przynajmniej mam nadzieje, że żadnej rewolucji nie bedzie w takim znaczeniu jak ja przedstawiasz - czyli krachu obecnego systemu i powstania nowego blizej nieokreslonego)
co najwyżejczeka nas przesilenia społeczne w krajach wysoko rozwinietych
a jeżeli dodac do tego sytuacje w krajach maghrebu - to jednak gdzies ludowi cos sie udało?
poza tym: mlodzi grecy, hiszpanie i brytole nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa
mówisz, ze nie podaje recepty...
recepta jest prosta: powrot do korzeni, do zdrowych podstaw gospodarki w kazdym aspekcie
jezeli chodzi o banki to np. powrot do starych zasad 3-5-7 (przyjmujemy na 3%, pożyczamy na 5%, o 7 idziemy grac w golfa) zamiast rozbudowanych spekulacji na instrumentach pochodnych
jezeli chodzi o gospodarke panstw - tworzenie nowych miejsc pracy - w takim uk nie moga poradzic sobie z kryzysem bo wiekszosc fabryk i miejsc pracy dla niewykwalfikowanych/malowykwalifikowanych przeniesli za granice - probowano to zastapic zielona rewolucja i inwestycjami w energie odnawialna (obama zapowiadał 5 mln nowych miejsc pracy - pozniej policzono, ze storzenie 1 nowego kosztuje 2 dotychczasowe)
w polsce - nieogladanie sie na nic i 1) deregulacja w gospodarce (model taiwanski zakladania dzialalnosci gospodarczej - nr 1 na swiecie - wystarczy 15 minut i dostep do internetu, podobnie wyglada tam cala rachunkowosc, sprawozdawczosc i system podatkowy),
ponadto - do rozwazenia:
2) postawienie na misi (tu twoj ulubiony polityk mial racje, ze w polsce trzeba wyzwolic druga fale kapitalizmu), 3) inwestycje panstwa w infrastrukture (porty, kolej, transport rzeczny, drogi południkowe!!) byc moze w przemysl zbrojeniowy (mozna na tym niezle zarobic) - tylko nie pisz, ze to program nazistowski czy faszystowski, jak juz to keynsowki, 3) rozwoj nauki, postawienie na symbioze nauki i biznesu - glownie nowe technologie (dramatycznie nisko jestesmy w rankingach zglaszanych patentow - chyba za korea pn z tego co mi sie obilo o uszy), 4) tworzenie silnych aglomeracji: w tym stworzenie swoistego generatora rozwoju z osrodkow krakow-slask-wroclaw -> to jest przeaga polski nad innymi krajami regionu, to tzn. istnienie silnych osrodkow regionalnych (ponad 500 tys mieszkanców) - w pl takich miast jest wiecej niz w czechach, slowacji, na litwie, lotwie, estonii, wegrzech bialorusi - razem wzietych
zostaje jeszcze kwestia UE - ktora staje sie co raz bardziej niewydolnym projektem... szeroki temat, ktorego tu nie bede rozwijal, ale konkluzja wywodu bylaby taka, ze nalezy powrocic do unii gospodarczej i wspolnego rynku (i swobod) a odrzucic integracje polityczna oraz walutowa (lub euro uczynic waluta tylko kilku najsilniejszych panstw)
i najwazniejsze - WSZYSTKO CO POWYZEJ JEST BEZ ZNACZENIA
ani nie jestem ekonomista z wyksztalcenia, ani nie bede decydował o losach europy i swiata
przywołam natomias wolterowskie hasło - "kazdy powinien uprawiac swoj ogrodek" i o swoj chce zadbac - najbardziej interesuje zabezpieczenie (moze bezpieczne zainwestowanie?) moich oszczednosci
wiec jaka ty recepte podasz halewicz?
a moze powtorzysz za innym wolterowskim bochaterem - jak slepy optymista - ze zyjemy w najlepszym mozliwym swiecie i nic zmieniac nie trzeba