Widok
U mnie bylo krotkie przyjecie do polnocy, bez zespolu, oczepin i zadnych innych dodatkow. Tylko dobre jedzenie i troche muzyki dla tych, co mieli ochote potanczyc (wcale nie wszyscy chclieli). Wszyscy byli zadowoleni. A przynajmniej moja rodzina, ale oni sa spoko, wiec sie o to nie obawialam ;) Co do rodziny meza, to wielu po prostu nie znam, ale podobno tez im sie podobalo. A jesli nie, to juz ich problem, wszyscy wiedzieli, jak ma ta impreza wygladac, wiec jakby co, to nie bylo obowiazku przyjezdzac ;) Nie radze tak bardzo przejmowac sie tym, czego inni moga oczekiwac, bo sie itak nigdy wszysstkim nie dogodzi :P
u mnie bylo wesele do polnocy, bo na wiekszosci weselisk na jakich bylam, po polnocy wiekszosc gosci juz zamulala ze zmeczenia albo z roznych wzgledow przechodzila w stan horyzontalny.
wg mnie bylo idealnie, bo my tez juz powoli z mężem schodzilismy ze zmeczenia. Zdazylismy sie wytanczyc, najesc i wyszalec
wg mnie bylo idealnie, bo my tez juz powoli z mężem schodzilismy ze zmeczenia. Zdazylismy sie wytanczyc, najesc i wyszalec
A w jakim terminie bierzecie ślub?
Koszty są bardzo różne,zależą od składu muzyków oraz czasu trwania.
Może być duet-skrzypce i fortepian,albo trio skrzypce-śpiew-fortepian.
Gramy zazwyczają trzy razy po 45 minut. Ten czas moze jednak ulec zmniejszeniu lub zwiększeniu. Cena oscyluje wtedy około 1000zł.
Zapraszam na naszą stronę www.2-5-1.gda.pl
:)
Koszty są bardzo różne,zależą od składu muzyków oraz czasu trwania.
Może być duet-skrzypce i fortepian,albo trio skrzypce-śpiew-fortepian.
Gramy zazwyczają trzy razy po 45 minut. Ten czas moze jednak ulec zmniejszeniu lub zwiększeniu. Cena oscyluje wtedy około 1000zł.
Zapraszam na naszą stronę www.2-5-1.gda.pl
:)
Witam Panny Młode :)
Chciałabym dodać swoje trzy grosze do tematu.
Osobiście - wybrałabym opcję tradycyjnego polskiego wesela z całą rubasznością i wątpliwym poziomem muzycznych piosenek.Na swoim weselu czułam się jak w filmie "Alternatywy 4". Powitanie chlebem i solą, rozbite kieliszki,obciachowa piosenka na temat sprzątania państwa młodych, zabawy rodem z chłopskich karczm itd.
Ale uwierzcie mi...to wszystko ma swój urok;)
Czasem ważniejsze jest zadowolenie szalejącego na parkiecie wujka niż nasze ambitne plany...
Niemniej wszystko zależy od ludzi.
Jestem wykształconym (klasycznym)muzykiem i właśnie ostatnio
miałam okazję śpiewać na weselnym obiedzie w składzie skrzypce,śpiew,fortepian. Graliśmy muzykę jazzową,klasyczną, filmową itp.
Myślałam,że będzie to bezbarwne przyjęcie.
Tak jednak się nie stało. Okazało się,że ludzie potrzebują...trochę kultury i wyśmienicie gościli się przy dźwiękach skrzypiec,fortepianu i wokalu. To było dla nich wyjątkowe.Muzyka ze skrzypka na dachu,unforgetable itp. , a przy tym wielkie rozmowy polaków. Myślę,że to jest plus weselnego obiadu.Ludzie mają czas na rozmowę.
i p.s. podczas weselnego obiadu warto pomyśleć o jakiejś atrakcji.To nie muszą być muzycy. Ważne,aby poza wyśmienitym menu goście wynieśli w pamięci coś jeszcze. Niech to nie będzie zwykła kolacja.
Tyle przemyśleń.
Powodzenia
Chciałabym dodać swoje trzy grosze do tematu.
Osobiście - wybrałabym opcję tradycyjnego polskiego wesela z całą rubasznością i wątpliwym poziomem muzycznych piosenek.Na swoim weselu czułam się jak w filmie "Alternatywy 4". Powitanie chlebem i solą, rozbite kieliszki,obciachowa piosenka na temat sprzątania państwa młodych, zabawy rodem z chłopskich karczm itd.
Ale uwierzcie mi...to wszystko ma swój urok;)
Czasem ważniejsze jest zadowolenie szalejącego na parkiecie wujka niż nasze ambitne plany...
Niemniej wszystko zależy od ludzi.
Jestem wykształconym (klasycznym)muzykiem i właśnie ostatnio
miałam okazję śpiewać na weselnym obiedzie w składzie skrzypce,śpiew,fortepian. Graliśmy muzykę jazzową,klasyczną, filmową itp.
Myślałam,że będzie to bezbarwne przyjęcie.
Tak jednak się nie stało. Okazało się,że ludzie potrzebują...trochę kultury i wyśmienicie gościli się przy dźwiękach skrzypiec,fortepianu i wokalu. To było dla nich wyjątkowe.Muzyka ze skrzypka na dachu,unforgetable itp. , a przy tym wielkie rozmowy polaków. Myślę,że to jest plus weselnego obiadu.Ludzie mają czas na rozmowę.
i p.s. podczas weselnego obiadu warto pomyśleć o jakiejś atrakcji.To nie muszą być muzycy. Ważne,aby poza wyśmienitym menu goście wynieśli w pamięci coś jeszcze. Niech to nie będzie zwykła kolacja.
Tyle przemyśleń.
Powodzenia
Na początku również zastanawialiśmy się nad obiadem, ponieważ osob będzie zaledwie ok. 25. Końcowo stanęło na tym, ze mamy tradycyjne wesele + poprawiny. Ślub cywilny jest na godz. 15:30, a później to już tylko do której wytrzymamy :) Wesele będzie z dj-em, ale nie chcemy zadnych dziwnych konkursów, zamówliśmy bogate menu + faszerowane prosię. Poprawiny planujemy na godz. 13:00-14:00.
Pozdrawiam :)
Pozdrawiam :)
my nie chceilismy wesela, tylko obiad, bo troche szkoda nam bylo pieniedzy a ja nie chciałam zeby na weselu ściskał mnie jakis spocony kuzyn którego wypadało zaprosic, w zeszlym roku w sierpniu bylam na weselu mojego brata i mi sie odwidziało :)
powiem tak, jesli chodzi o koszty obiadu i noclegu (bo wiekszosc gosci jest spoza 3city) i wesela na 45 osob - wychodzilo jakies 3 tys wiecej. Bo pamietajmy, jak myslimy o kosztac, ze suknie kupic trzeba, fotografa trzeba, samochód itd tez, to sa koszty stałe które sie nie zmienia, wiec jak policzylismy, to akurat nam wyszło, ze wolimy sie pobawic w gronie najbliższych (max 50 osob) bez poprawin, szopki z oczepinami itd. tak jak ktos pisał - sa rózne zdania i opinie, nie ma co sie zmuszac do wesela jesli sie nie lubi takich imprez tylko dlatego, ze wypada ;)
powiem tak, jesli chodzi o koszty obiadu i noclegu (bo wiekszosc gosci jest spoza 3city) i wesela na 45 osob - wychodzilo jakies 3 tys wiecej. Bo pamietajmy, jak myslimy o kosztac, ze suknie kupic trzeba, fotografa trzeba, samochód itd tez, to sa koszty stałe które sie nie zmienia, wiec jak policzylismy, to akurat nam wyszło, ze wolimy sie pobawic w gronie najbliższych (max 50 osob) bez poprawin, szopki z oczepinami itd. tak jak ktos pisał - sa rózne zdania i opinie, nie ma co sie zmuszac do wesela jesli sie nie lubi takich imprez tylko dlatego, ze wypada ;)
my również mieliśmy przyjęcie, wesel nie lubię, poprawin nie cierpię, jak też nie marzyłam od dziecka ani o byciu księżniczką , ani o balu. przyjęcie nasze przedłużyło się do 4tej rano więc mimo braku kapeli czy dj chyba było ok. Muzykę wybieraliśmy sami więc nie było przyśpiewek biesiadnych, disco polo , ani innych ostatnich kormoranów czy białych misiów , tylko to co sami lubimy i to co tolerowaliśmy biorąc pod uwagę gości.
Myślę , że sugerowanie się na forum co ljest epsze nie jest dobrym rozwiązaniem. połowa lub też większość , napisze że wesele, druga część że przyjęcie i każdy ma w swoich wypowiedzich swoje racje.
Ale może dzięki wypowiedziom komuś się coś wyklaruje , jeśli akurat nie jest totalnie zdecydowany.
pozdrawiam,
Myślę , że sugerowanie się na forum co ljest epsze nie jest dobrym rozwiązaniem. połowa lub też większość , napisze że wesele, druga część że przyjęcie i każdy ma w swoich wypowiedzich swoje racje.
Ale może dzięki wypowiedziom komuś się coś wyklaruje , jeśli akurat nie jest totalnie zdecydowany.
pozdrawiam,
my tez mamy taki mix-obiad, tort i pozniejprzystawki kolacyjne, ew. ok polnocy jakis barszczyk z pasztecikiem (wszystko w fazie uzgadniania). Mamy 2 osobowa kapele i wszystko planowane w naszej knajpie do 2 w nocy.
ROdzince sie pomysl spodobal a na zaproszeniach mamy,ze zapraszamy na uroczysty obiad. To kolejny taki mix w naszej rodzinie.
Aaai nie mamy oczepin i podziekowan rodzicom. Rodzicom dziekujemy po blogoslawienstwie, przed wyjsciem do kosciola.
ROdzince sie pomysl spodobal a na zaproszeniach mamy,ze zapraszamy na uroczysty obiad. To kolejny taki mix w naszej rodzinie.
Aaai nie mamy oczepin i podziekowan rodzicom. Rodzicom dziekujemy po blogoslawienstwie, przed wyjsciem do kosciola.