Widok
U mnie bylo krotkie przyjecie do polnocy, bez zespolu, oczepin i zadnych innych dodatkow. Tylko dobre jedzenie i troche muzyki dla tych, co mieli ochote potanczyc (wcale nie wszyscy chclieli). Wszyscy byli zadowoleni. A przynajmniej moja rodzina, ale oni sa spoko, wiec sie o to nie obawialam ;) Co do rodziny meza, to wielu po prostu nie znam, ale podobno tez im sie podobalo. A jesli nie, to juz ich problem, wszyscy wiedzieli, jak ma ta impreza wygladac, wiec jakby co, to nie bylo obowiazku przyjezdzac ;) Nie radze tak bardzo przejmowac sie tym, czego inni moga oczekiwac, bo sie itak nigdy wszysstkim nie dogodzi :P