Widok
Mój ojciec wychodził z domu każdego ranka,
a wieczorem, gdy wracał, wydawał się szczęśliwy, że znów nas widzi.
Jedynie on potrafił otworzyć słoik z ogórkami,
podczas gdy innym to się nie udawało. Tylko on nie bał się chodzić sam do
piwnicy.
Zacinał się przy goleniu, lecz nikt nie dawał mu buzi,
aby uśmierzyć ból, ani się tym nie przejmował.
Kiedy padał deszcz, oczywiście on szedł po samochód i ustawiał go przed
wejściem.
Gdy ktoś zachorował, on wychodził kupić lekarstwa.
Kiedy dostałam w prezencie mój pierwszy rower,
przez wiele kilometrów pedałował obok mnie,
aż w końcu nauczyłam się radzić sobie sama.
Bałam się wszystkich innych ojców, ale nie mojego.
Kiedyś przygotowałam mu herbatę. Była to tylko osłodzona woda,
lecz on usiadł na dziecięcym krzesełku i popijał ją, twierdząc,
że jest wyśmienita.
"Dziekuje Ci Tato...
za twoja opieke...
za silne ramie w chwilach zwatpienia...
za ojcowska milosc,
ktora pozwala mi pamietac o tym,
jaki jestes wspanialy"
a wieczorem, gdy wracał, wydawał się szczęśliwy, że znów nas widzi.
Jedynie on potrafił otworzyć słoik z ogórkami,
podczas gdy innym to się nie udawało. Tylko on nie bał się chodzić sam do
piwnicy.
Zacinał się przy goleniu, lecz nikt nie dawał mu buzi,
aby uśmierzyć ból, ani się tym nie przejmował.
Kiedy padał deszcz, oczywiście on szedł po samochód i ustawiał go przed
wejściem.
Gdy ktoś zachorował, on wychodził kupić lekarstwa.
Kiedy dostałam w prezencie mój pierwszy rower,
przez wiele kilometrów pedałował obok mnie,
aż w końcu nauczyłam się radzić sobie sama.
Bałam się wszystkich innych ojców, ale nie mojego.
Kiedyś przygotowałam mu herbatę. Była to tylko osłodzona woda,
lecz on usiadł na dziecięcym krzesełku i popijał ją, twierdząc,
że jest wyśmienita.
"Dziekuje Ci Tato...
za twoja opieke...
za silne ramie w chwilach zwatpienia...
za ojcowska milosc,
ktora pozwala mi pamietac o tym,
jaki jestes wspanialy"
Ten wiersz napisała moja internetowa przyjaciółka Ewa Jarosz z Kwidzyna. Dla mnie jest on piekny i wzruszający. Myślę, ze idealny na taką okazje jak slub! Pozdrawiam :)
Tato
Jest fundamentem rodziny,
przystanią bezpieczeństwa –
strażnikiem mego dzieciństwa,
znakiem odwagi i męstwa..
Radą wspomoże, gdy błądzę,
mocno do piersi przytuli
i nawet nie wstyd się wypłakać
w rękaw ojcowskiej koszuli.
---
Za to, że jesteś Przyjacielem,
a przede wszystkim za to,
że nieustannie we mnie wierzysz
i kochasz..
Dzięki Tato.
Tato
Jest fundamentem rodziny,
przystanią bezpieczeństwa –
strażnikiem mego dzieciństwa,
znakiem odwagi i męstwa..
Radą wspomoże, gdy błądzę,
mocno do piersi przytuli
i nawet nie wstyd się wypłakać
w rękaw ojcowskiej koszuli.
---
Za to, że jesteś Przyjacielem,
a przede wszystkim za to,
że nieustannie we mnie wierzysz
i kochasz..
Dzięki Tato.
Ja niestety nie znam zadnego wierszyka, ale postanowilam napisac,bo bardzo sie wzruszylam tymi dwoma wierszykami od Dorinell i Milci....Zazdroszcze kazdej dziewczynie,ktora moze ten wiersz utozsamic ze swoim ojcem....Moj Tata cale zycie pil, nie mial zadnego udzialu w moim wychowaniu i tak naprawde nigdy ze mna nie rozmawial, niczego mi nie pokazal i niczego nie nauczyl....choc teraz jestesmy w dobrych kontaktach to i tak nigdy nie zasluzylby na cieple slowa...Przepraszam,ze zasmiecam topik,ale naprawde zazdroszcze wam dziewczyny.....
P.S. ze wzgledu na to na moim wlasnym slubie w ogole nie bedzie podziekowania dla rodzicow,bo ja nie moge mojej ukochanej Mamy,ktora cale zycie stawala dla mnie na rzesach postawic w jednej linii z ojcem,a z drugiej strony nie moge zrobic podziekowania tylko dla mamy omijajac ojca,ktory na moim slubie tez bedzie...i tak zle i tak nie dobrze:-)
Pozdrawiam!
P.S. ze wzgledu na to na moim wlasnym slubie w ogole nie bedzie podziekowania dla rodzicow,bo ja nie moge mojej ukochanej Mamy,ktora cale zycie stawala dla mnie na rzesach postawic w jednej linii z ojcem,a z drugiej strony nie moge zrobic podziekowania tylko dla mamy omijajac ojca,ktory na moim slubie tez bedzie...i tak zle i tak nie dobrze:-)
Pozdrawiam!
Matylda
moj moze i nie pil ale sie mna nie interesowal cale zycie zreszta jest ponad 3 tyg do slubu a on dalej sie niczym nie interesuje nie pomaga nic nic co z tym zwiazane. Robie podziekowania dla rodzicow w formie albumu wiersza dla ojca tam nie bedzie bo to album tylko dla mojej mamy choc wrecze go im podczas podziekowania to on i tak go ani razu nie otworzy bo sie nie bedzie nawet interesowal co to jest
za to ojcu mojego A mamy za co dziekowac i bede tam dla niego wierszyki napewno!!
za to mame mam naukochansza na swiecie ;)
za to ojcu mojego A mamy za co dziekowac i bede tam dla niego wierszyki napewno!!
za to mame mam naukochansza na swiecie ;)









