Widok
właśnie mnie oszukali...
... w warzywniaku ;) Niedużo suma, pewnie z 5-7zł. Ale po powrocie do domu sprawdziłam paragon i wg pani z warzywniaka jedna nektarynka waży pół kilograma, a 3 małe banany prawie kilogram (przy jednej źle nabitej rzeczy powiedziałabym, że się pomyliła - ale przy kilku to po prostu brzydko wygląda). Gdyby nie to, że mam dziecko i 4 piętra do pokonania, pewnie poszłabym z powrotem i powiedziała, że to przykre, że tak oszukują ludzi. A tak mogę tylko poględzić sobie na forum ;) Robiłam tam zakupy dość często... a teraz ostrzegam - warzywniak przy okrąglaku, obok czardasza - odradzam.
Ja sobie zawsze tłumaczyłam, że tyle płacę bo warzywa dobrej jakości, nie jak w marketach itd. Ale dzisiaj po prostu była przeginka - jedno jabłko, nektarynka, dwa pomidory i 3 banany - 13zł. A że ja jestem z tych, co to się uprzejmie uśmiechają, nie zapytałam dlaczego tak dużo.
Nie zbiedniałam szczególnie i nie jestem sknerzyną, ale wkurzylam się, bo pewnie przez długi czas dałam się tak robić w balona.
Nie zbiedniałam szczególnie i nie jestem sknerzyną, ale wkurzylam się, bo pewnie przez długi czas dałam się tak robić w balona.
Ja ostatnio za jedno udko z kurczaka zapłaciłam 7zł aż mi oczy wyszły,gdzie kg wszędzie kosztuje 6zł u tego Pana chyba z 20zł!! No ale tą budę z kurczakami omijam szerokim łukiem.Pierwszy i ostatni raz.
Paulo Coelho
Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:
cieszyć się bez powodu,
być ciągle czymś zajętym
i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.
Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:
cieszyć się bez powodu,
być ciągle czymś zajętym
i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.
polecam warzywniak przy Szczecińskiej, w pasażu za Fenixem - panie bardzo miłe i uczciwe, a warzywa i owoce bardzo dobre, wszystko świeże, duży wybór.
jedynie młode ziemniaki mają kiepskie - właśnie planowałam się po nie wybrać tam koło okrąglaka, ale skoro tam tak traktują klientów, pójdę gdzie indziej ;)
swoją drogą ja zawsze ma wrażenie naciągania na rynku, ale ja też z tych, co się uśmiechają i dziękują, a tam paragonów nie ma, więc nigdy tego nie sprawdziłam :)
jedynie młode ziemniaki mają kiepskie - właśnie planowałam się po nie wybrać tam koło okrąglaka, ale skoro tam tak traktują klientów, pójdę gdzie indziej ;)
swoją drogą ja zawsze ma wrażenie naciągania na rynku, ale ja też z tych, co się uśmiechają i dziękują, a tam paragonów nie ma, więc nigdy tego nie sprawdziłam :)
no, to dobrze, że uściśliłam. tamten od boiska jest otwarty też w niedzielę, obsługa jest miła, ale mam wrażenie, że nie wszystko jest super świeże. i chyba jest drożej, chociaż u mnie kiepsko z pamiętaniem cen. ale tak jak mówię, kupowałam tam tylko ze 2-3 razy (ostatnio właśnie ziemniaki i były ok;))
- więc żadna ta moja opinia :)
- więc żadna ta moja opinia :)
mnie oszukali w warzywniaku na chełmie w pasażu ( nie ten obok pieczywa mój piekarz tylko w tym bliżej rybnego) , dwa razy policzyła mi pomidory innych gatunków , tam wogóle nie zdążysz pomyśleć a już pytają i co jeszcze ... masakra jakaś ; skapnęłam się dopiero w domu a że mam małe dziecko ;wózek to wiadomo... więcej tam moja noga nie postanie chociaż towar lepszy niż w tym drugim warzywniaku . Za 5 zł stracili klienta ( a w warzywniaku zostawiam średnio 30-40 zł )