Widok
ja widywałam Niunię czasami na mieście, raz w kinie ... nie można się pomylić ... i jedno trzeba jej przyznać, ona taka właśnie jest, nikogo w dniu ślubu nie udawała, na co dzień też jest wyrazista i w jej rozumowaniu seksowna ... kozaczki-szpilki, krótka skórzana kurteczka, bluzka panterka, mocny makijaż ... jak taka chcąca się postarzyć 17-to latka, trochę przerysowana, ale taki ma widocznie styl i w dniu ślubu dała temu wyraz ... kozaczki rulez .... :D
papilio1@op.pl
i tylko dlatego ją podziwiam,
że w dniu ślubu nie zrobiła z siebie słodkiej księżniczki skoro na codzień taka nie jest, nie zdradziła się dziewczyna,
tyle że ten dekolt to jednak proponowałabym jej ciut mniejszy :)
sama uwielbiam duże dekolty, ale mam resztkę dobrego smaku ;)
chociaż moja mama (która nie bedzie przy szyciu sukni), co chwila mi powtarza - tylko nie zrób sobie za dużego dekoltu ;))
że w dniu ślubu nie zrobiła z siebie słodkiej księżniczki skoro na codzień taka nie jest, nie zdradziła się dziewczyna,
tyle że ten dekolt to jednak proponowałabym jej ciut mniejszy :)
sama uwielbiam duże dekolty, ale mam resztkę dobrego smaku ;)
chociaż moja mama (która nie bedzie przy szyciu sukni), co chwila mi powtarza - tylko nie zrób sobie za dużego dekoltu ;))
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
no to ja też sie pożale... przez ten cały stres związany ze śmiercią cioci i załatwianiem opieki dla małego całą gębę mi wysypało i jeszcze dla dobitki dopadła mnie opryszczka. Wyglądam jak potwór... Ciesze sie tylko ze to na msc przed slubem a nie na 2 dni przed... tak jeszcze mam czas zeby się wykurować... Normalnie tragedia z tą cerą... już nawet kebeby przestalam wcinać bo myślałam ze od tego... Cięzko jest ale chyba powróce do moich nawyków zywieniowych bo nie działa ta dieta antykebabowa :D
juz mam wizje jak będzie wygądać moja buzia w tym całym stresie :( opryszczka jest fuuuuj, zawsze mnie dopada jak mam organizm wymęczony i osłabiony w jakiś sposób :( a tak nnt, pod salonem Paris mają sklep z sukienkami i garsonkami wszystkie w rozm. 40-50 większośc jest raczej dla naszych mam ale są też niektóre fajne takie bardziej eleganckie kompleciki dla nas. Może się przyda komuś namiar :) wpadłam tam wczoraj z mamą przy okazji ale ku jej rozpaczy (a nosi 34)nic nie znalazła :)
A ja myślę już o mojej przymiarce i w sumie przy kroju mojej sukni nie powinno być dużo do poprawy, bo rozchodzi się delikatnie pod biustem.... na pewno długość się poprawi i z tyłu żebym była ściśnięta, na wysokości biustu, żeby nic nie spadło, a tak to w sumie nie ma dopasowywania w okolicy brzucha czy bioder... tak mi się przynajmniej wydaje;)
jak to mówi Mój: -a znasz taką bajkę łódź?
- nie...
- to się łudź, łudź.... ;D
jak to mówi Mój: -a znasz taką bajkę łódź?
- nie...
- to się łudź, łudź.... ;D
Mysiorka.. a pierwszy raz (bo może nie doczytałam) czy odbierasz??
mamy tą samą suknię no i tak jak mówisz, nie ma przy niej za dużo roboty. mi ją zwęzili i skracają. po pierwszym skróceniu jest nadal za długa i jeszcze ja tam zostawiłam. mam wrażenie, że mi trochę krzywo zcięto plisy w jednym miejscu, ale na szczęście ona się tak układa, że nie rzuca sie to w oczy.
mamy tą samą suknię no i tak jak mówisz, nie ma przy niej za dużo roboty. mi ją zwęzili i skracają. po pierwszym skróceniu jest nadal za długa i jeszcze ja tam zostawiłam. mam wrażenie, że mi trochę krzywo zcięto plisy w jednym miejscu, ale na szczęście ona się tak układa, że nie rzuca sie to w oczy.