Widok

wychodzenie z kościoła

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Może to głupie pytanie ale zastanawiam się jak powinno sie poprawmoe wyjść z kościoła, żeby było OK.

Kiedy zabrzmi marsz Mendelsohna to para młoda rusza i idzie do wyjścia - ponieważ jest na co patrzeć itd to fajnie jak goście sa w ławkach, ale jeśli Para Młoda idzie pierwsza tzn że jak wyjdzie z kościoła to kto ją przywita obsypywamniem płatkami kwiatów ? :)

więc nie wiem.. jesli goście wyjda pierwsi to dla kogo Para młoda będzie szła dumnym krokiem środkiem kościoła przy marszu M. ? :D

jakos to musi działac.. jakie macie doświadczenia? ja nie pamiętam jak to sie robi, ze młodzi idą podziwiani przez gości a mimo to jak wyjda to tłum czeka na nich pod kościołem :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
im bliżej ślubu tym więcej takich bzdurnych szczegółowych pytań pojawia sie w mojej głowie :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie bzdurne-myślę, ze masz rację. Mnie to tez ciekawi, jak to właściwie jest .Wydaje mi się ze,część gości wychodzi na zewnątrz i sypie np ryżem i,płatkami- reszta zostaje w kościele i czeka aż młoda para przejdzie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hehe...
Ja byłam na kilku ślubach i to zależy co sobie wybierzesz. Tradycyjnie wychodzą Młodzi i wszyscy ich podziwiają, po czym ruszają za nimi... Ale wtedy płatki odpadają...
Za to moja kuzynka zrobiła taki manewr... Przeszli dumnie przez kościół, wszyscy stali i na nich patrzyli po czy zatrzymali się przy drzwiach i świadkowie poprosili gości żeby pierwsi wyszli. Jak już wszyscy wyszli przed kościół to Para Młoda wyszła również i czekały tam na nią kuzyki z pistoletami na bańki mydlane. Był pierwszy buziak i w ogóle ładnie to wyszło.
Także jak sobie zaplanujesz tak będziesz miała. Pozdrawiam.
PS. Mi zostały jeszcze 30 dni do ślubu i też przychodzą mi do głowy tego typu pytania :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
My przed naszym ślubem byliśmy na kilku i tam była tragedia - po ślubie, młodzi przed ołtarzem, jedna osoba ruszyła z ławki a za nią tłum... i Młodzi pustym kościołem wychodzili

My na tydzień czy dwa przed ślubem wysyłaliśmy gościom maile z informacjami dot. organizacji - mapka dojazdowa, mapka sali (czyli kto gdzie siedzi), info o poprawinach, pokojach i również info, że prosimy, by goście nie robili zdjęć w kościele, a także, ze po mszy my wychodzimy pierwsi i w kruchcie poczekamy na wyjście gości. To była dobra decyzja:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eh, dzięki za pocieszenie - dobrze wiedzieć, że to powszechnie znany problem i każdy to musi jakoś rozwiązać i że do końca jeszcze nie zwariowałam :)

no chyba tak zrobimy, że przejdziemy, zatrzymamy się gdzieś pod chórem i przepuścimy gości. Ale to mi trochę wygląda tak - jakbyśmy przepuszczali ich tylko po to, żeby zrobili nam powitanie :D (ale w koncu właściwie to jest prawda :)

ale chyba nie ma innego wyjścia - wychodzić przy pustych ławkach trochę głupio :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
osobiście uważam, ze warto gości uprzedzić o tym...
bo ten, kto zechce sypać ryżem, nerwowo zerwie się z ławki, a reszta gości pójdzie za nimi...
tak właśnie było na tych ślubach, gdzie młodzi wychodzili przez pusty kościół (albo raz częściowo w tłumie :/)

dowiedzcie się też, kiedy i gdzie podpisujecie papiery - byłam na jednym ślubie, gdzie po mszy (a przed marszem) Młodzi poszli na zakrystię i chwilę ich nie było a wtedy zniecierpliwieni goście wyszli z kościoła...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Robi się tak. Ruszacie spod ołtarza, goście są w ławkach. Przechodzicie między ławkami, dochodzicie do huru i schodzicie na bok, przeczekujecie aż goście wyjdą a potem jak już goście są na zewnątrz wychodzicie przed kościół.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas wyszlismy pierwsi i czekalismy na gosci przed kosciolem, był letni, cieply dzien, a o 18 była msza wiec trzeba bylo "zabrac" gosci z kosciola. skladanie zyczen trwało z 25 min , wiec kosciele nie daloby rady. nie pozwolono nam niczym rzuca w ani przed kosciolem, wiec kasa i płatkami rzucali przed restauracja. bylismy na slubach znajomych i tam 2-3 kuzynow wychodzilo chwile przed tym jak mlodzi sie zbierali i ustawiali sie z tubami, a za nimi fotograf. trzeba dowiedziec sie czy po was jest slub, raz widzielismy sytuacja, ze gioscie wyszli,para mloda za nimi, a tam juz byloi goscie kolejnej pary. ledwo pozbierali sie z pierwszego slubu, a juz druga mloda para pchala sie do kosciola.... totalny nieład, a koscielny nie zareagował w pore...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no no

oj. jak zobaczyłam słowo "hur" to nie wiedziałam przez chwilę o co chodzi.. ahh ta ortografia!! :D

masakra :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ślubu po nas nie ma - na szczęście!

a chciałabym żeby goście sypali tylko płatkami kwiatów, które rozdawać będzie świadkowa.

nie chcę pieniędzy - bo uważam, że to żenujące, że my w tych eleganckich strojach czyści itd musimy z ziemi zbierać pieniądze. nie nie..

nie chcę też ryżu bo podobno wchodzi wszędzie i potem na imprezie ciągle skądś się wysypuje a to z dekoltu a to z fryzury a to z welonu (relacja znajomej :)

także myślę, że płatki są najmniej inwazyjnym "środkiem rzucającym" :D a Was czym obrzucali?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja byłam na takich slubach, gdzie ludzie "wystawali" na zewnątrz. Mało to eleganckie ale para młoda szła przez pełen kościół wychodziła i też na Nich już czekali :)

a tak jak mówi AgaB, żeby gości traktować jak kukiełki i wszystko im nakazać to też troche żenujące, wyjdzie jak wyjdzie, bez sensu planować każdy szczegół
23:24-23:52 czas na szaleństwo "prosimy gości o śmiech" :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie jakoś to wszystko udało się bez większego planowania! Z mężem wychodziliśmy jako 1-si i wszyscy nam bili brawo! A gdy wyszlismy z kościola, to okazalo się, że tak już kilka osob było, które nas obrzuciły płatkami róż.... więc jakoś niepostrzeżenie się zorganizowali! I wyszlo bardzo ładnie :)
Myślę, że nie ma czym się martwić na zapas! :)
A najważniejsze, to żeby kościół był pełen podczas wyjścia... bo przecież to para młoda jest najważniejsza i powinna 1sza wyjść, a reszta ludzi powinna na nich z uśmiechem patrzyć i bić brawo! Tak myśle... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobrze jest dopytac czy mozna czyms rzucac przed kosciolem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie dobrze jest zapytać bo ja byłam świadkiem już różnych scen... kiedyś goście sypali płatki Parze wychodzącej, ale jeszcze w kościele - myślałam, że siostra i ksiądz szału dostaną - zresztą było to zrozumiałe :)

co do wychodzenia z kościoła to najładniej wg. mnie oczywiście jest jak Para wychodzi, a goście stoją w/przy ławkach zwróceni twarzami do Pary Młodej, zawsze wcześniej kilka umówionych osób może wyjść i obsypać Parę Młodą już na zewnątrz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas było podobnie jak już koleżanki wyżej wspomniały - my wychodziliśmy, goście stali i patrzyli po czym wychodzili za nami. Natomiast kilka osób, z którymi wcześniej to ustaliliśmy wyszło na zewnątrz przed nami (nawet nie wiem jak i kiedy :D) i obsypali nas płatkami róż (tzn. mieliśmy takie tuby strzelające w górę płatkami róż) i wszystko wyszło bardzo fajnie :)))
Moim zdaniem wystarczy to odpowiednio zaplanować tj. dogadać się z paroma osobami, które będą sypały np. z kuzynostwem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry