Widok
Nigdzie nie znalazłam konkretnej odpowiedzi na mój problem i pytanie, wiec zadzwoniłam do Państwowej Inspekcji Pracy.
Ponieważ skladki ZUS finansowane są przez Skarb Państwa, to ani ZUS, ani pracodawca nie są finansowo zainteresowani, żeby stwarzac jakieś trudności.
Urlop wychowawczy jest udzielany w celu osobistej opieki nad dzieckiem. Uczestniczenie przez dziecko w 3 godzinach zycia przedszkolnego, zdaniem pani z PIP, nie koliduje z tą osobistą opieką nad dzieckiem. Pani powiedziała, że na zasadzie analogii; jeśli matka na wychowawczym moze podjać pracę w cząstkowym wymiarze poza swoim rodzimym zakładem pracy (jej zakład musi byc powiadomiony, bo dochodzi do kolizji składek ZUS), i to nie jest zakłócenie osobistej opieki nad dzieckiem, to tym bardziej 3 godziny przedszkola nie kolidują z opieką.
Oczywiscie wszystko zależy, jaki jest pracodawca, bo jak mówi przyslowie :"kto chce uderzyć psa, kij zawsze znajdzie". Jednakże wówczas można sie odwoływać, walczyć, wejść w polemikę, bo jednoznacznych przepisów nie ma, jest pole do interpretacji. Poza tym myślę, że pracodawca nie ma jak sie o sprawie dowiedzieć, bo nie ma obowiazku informowania go o tym. Jednak jako, że gmina/miasto otzrymuje info o przyjetych dzieciach, to stamtąd może napłynąć informacja do pracodawcy, ale szczerze mówiac wątpię, by tak było, bo właściwie po co mieliby to robić.
To tyle, dla osób, które chciały sie czegoś dowiedzieć w temacie. Pozdrówka:)
Ponieważ skladki ZUS finansowane są przez Skarb Państwa, to ani ZUS, ani pracodawca nie są finansowo zainteresowani, żeby stwarzac jakieś trudności.
Urlop wychowawczy jest udzielany w celu osobistej opieki nad dzieckiem. Uczestniczenie przez dziecko w 3 godzinach zycia przedszkolnego, zdaniem pani z PIP, nie koliduje z tą osobistą opieką nad dzieckiem. Pani powiedziała, że na zasadzie analogii; jeśli matka na wychowawczym moze podjać pracę w cząstkowym wymiarze poza swoim rodzimym zakładem pracy (jej zakład musi byc powiadomiony, bo dochodzi do kolizji składek ZUS), i to nie jest zakłócenie osobistej opieki nad dzieckiem, to tym bardziej 3 godziny przedszkola nie kolidują z opieką.
Oczywiscie wszystko zależy, jaki jest pracodawca, bo jak mówi przyslowie :"kto chce uderzyć psa, kij zawsze znajdzie". Jednakże wówczas można sie odwoływać, walczyć, wejść w polemikę, bo jednoznacznych przepisów nie ma, jest pole do interpretacji. Poza tym myślę, że pracodawca nie ma jak sie o sprawie dowiedzieć, bo nie ma obowiazku informowania go o tym. Jednak jako, że gmina/miasto otzrymuje info o przyjetych dzieciach, to stamtąd może napłynąć informacja do pracodawcy, ale szczerze mówiac wątpię, by tak było, bo właściwie po co mieliby to robić.
To tyle, dla osób, które chciały sie czegoś dowiedzieć w temacie. Pozdrówka:)
Wiem, to wszystko nie jest problemem, bo dziecko juz było dzis pierwszy raz w przedszkolu właśnie na 3h, wiec kłopotów technicznych brak (przedszkole prywatne). Tylko mam wątpliwości co do tych obowiązków pracowniczo-zusowskich. Nie chcę, by zus nakazał mi zwrot finansowanych przez nich składek.A do zakładu pracy i tak nie wrócę. Będę szukać innej pracy, ale nie teraz tylko od IX.
jeśli do państwowego - to i tak będziesz potrzebowała zaświadczenie o zatrudnieniu.
przy zapisie mają pierwszeństwo dzieci (tu różne opcje - samotnych rodziców, rodziców niepełnosprawnych, z rodzin wielodzietnych, mające starsze rodzeństwo w danym przedszkolu, dwojga rodziców pracujących), które m.in. będą na cały dzień - czyli bezpłatne 5 godzin + kolejne płatne godziny i wyżywienie.
przy zapisie mają pierwszeństwo dzieci (tu różne opcje - samotnych rodziców, rodziców niepełnosprawnych, z rodzin wielodzietnych, mające starsze rodzeństwo w danym przedszkolu, dwojga rodziców pracujących), które m.in. będą na cały dzień - czyli bezpłatne 5 godzin + kolejne płatne godziny i wyżywienie.