Widok
Hmmm to my chyba trafilismy bardzo szczesciliwe (poradnia przy Okrąglaku na Przymorzu - pani Ewa) :) Zadnych stresów, żadnego robienia wykresików, tylko pogadanki - nawet pogaduchy... Mój narzeoczny jest niewierzący, ale nawet jemu się podobało - lajtowo, z klasą i "dorośle" (bo decyzja należy do nas - i to usłyszeliśmy) :) A wykrsiki rzeczywiście najlepiej przepisać z ksążeczki ;)
