Widok
wynajem ZDECYDOWANIE za DROGI
Od roku wynajmuję mieszkanie w Gdańsku. Jestem młodą, pracującą osobą i boli mnie gdy mam oddać połowę mojej marnej pensji na pokoik w mieszkaniu o nie wysokim standardzie. Na szczęście już nie studiuję - na pewno byłoby ciężko wiązać koniec z końcem. Nie wiem od czego to zależy, ale chytry dwa razy taci - także apeluję o trochę rozsądku przy ustalaniu ceny! dziwię się kogo stać żeby płacić za pokój 600-800 zł.
to prawda. wynajem jest zdecydowanie za drogi ale co my wynajmujący możemy z tym zrobić? właściciele są pazerni na kasę, wiem to na pewno, polacy liczą tylko na to by wyciągnąć od rodaków jak najwięcej!
za kawalerkę płaciłam z chłopakiem 1000 najmu plus opłaty co nas wychodziło ok 1400 zł nie licząc internetu i kablówki!
taraz przenieśliśmy się do pokoju w mieszkaniu 3 pokojowym ale to nas też przeraziło! rozmawiając z właścicielką mieliśmy płacić za mały pokoik 600 zł plus opłaty ok 170 zł za miesiąc. oczywiście w pierwszym miesiącu zapłaciliśmy 1200 za wszystko łącznie z kaucja, w kolejnym miesiącu opłaty wyszły 1000 zł ponieważ jak to mówiła właścicielka jest niedopłata za energie i wodę!!!!!!!!! a niedopłata wynika z tego że w poprzednim okresie rozliczeniowym osoby mieszkające w tym mieszkaniu nawaliły taki rachunek, że głowa boli no i teraz ona nam mówi, że my musimy płacić a na koniec nam odda tą kasę!! sorry ale nas to nie dotyczy bo my nie korzystaliśmy z tego mieszkania! tak próbują właściciele nabijać w butelkę !!!!! ŻENADA!!!!! LUDZIE !!!!!!! JAK MOŻNA KAZAĆ PŁACIĆ TYLE ZA MIESZKANIE NIE REMONTOWANE OD 10 LAT?! PRZY CZYM PENSJE NIE SĄ ZADOWALAJĄCE bo 1200 netto to katastrofa!!!!!
za kawalerkę płaciłam z chłopakiem 1000 najmu plus opłaty co nas wychodziło ok 1400 zł nie licząc internetu i kablówki!
taraz przenieśliśmy się do pokoju w mieszkaniu 3 pokojowym ale to nas też przeraziło! rozmawiając z właścicielką mieliśmy płacić za mały pokoik 600 zł plus opłaty ok 170 zł za miesiąc. oczywiście w pierwszym miesiącu zapłaciliśmy 1200 za wszystko łącznie z kaucja, w kolejnym miesiącu opłaty wyszły 1000 zł ponieważ jak to mówiła właścicielka jest niedopłata za energie i wodę!!!!!!!!! a niedopłata wynika z tego że w poprzednim okresie rozliczeniowym osoby mieszkające w tym mieszkaniu nawaliły taki rachunek, że głowa boli no i teraz ona nam mówi, że my musimy płacić a na koniec nam odda tą kasę!! sorry ale nas to nie dotyczy bo my nie korzystaliśmy z tego mieszkania! tak próbują właściciele nabijać w butelkę !!!!! ŻENADA!!!!! LUDZIE !!!!!!! JAK MOŻNA KAZAĆ PŁACIĆ TYLE ZA MIESZKANIE NIE REMONTOWANE OD 10 LAT?! PRZY CZYM PENSJE NIE SĄ ZADOWALAJĄCE bo 1200 netto to katastrofa!!!!!
Problem masz nie z wysokoscia czynszu za mieszkanie, tylko z wysokoscia zarobkow.
A jak sie kiedys dorobisz i kupiesz mieszkanie za 300.000 i bedziesz za nie placic bankowi co miesiac 2.500 raty, to smialo je wynajmuj obcym na dewastacje za 500 miesiecznie, twoj lokal, twoja wola.
A dopoki lokal jest kogos innego, to sie ciesz ze jest duzo lokali na rynku i masz wybor.
A jak sie kiedys dorobisz i kupiesz mieszkanie za 300.000 i bedziesz za nie placic bankowi co miesiac 2.500 raty, to smialo je wynajmuj obcym na dewastacje za 500 miesiecznie, twoj lokal, twoja wola.
A dopoki lokal jest kogos innego, to sie ciesz ze jest duzo lokali na rynku i masz wybor.
nie dobrze się robi jak się czyta takie bzdury. Dlaczego wynajmujący zakładają żę wynajmującemu mieszkanie spadło z nieba - przecież to wynajmowane mieszkanie to kapitał - 1000zł za kawalerkę nie starczy na ratę miesięcznego kredytu jesli ktoś kupił na kredyt, trudno wymagac remontu płacą 1000zł/miesąc, bo z czego tu remontować.
Ludzie zastanówcie się co piszecie i spójrzcie czasami na problem z drugiej strony. A wyglada to tak:
1. zainwestowany duży kapitał
2. odprowadzenie podatku.
3. ryzyko nieuczciwego najemcy (problem z egzekucją płatnosci, wyrzuceniem z lokalu)
4. zniszczenia w znacznej mierze przekraczające kaucję.
wniosek : wynajem za tani, żyją z tego tylko ludzie którzy dostali stare rudery w spadku lub zostały im z dawnych czasów, nowe mieszkania ludzie wynajmują bo aktualnie nie korzystają z nich (wyjazd, czekają na dzieci itd)
Ludzie zastanówcie się co piszecie i spójrzcie czasami na problem z drugiej strony. A wyglada to tak:
1. zainwestowany duży kapitał
2. odprowadzenie podatku.
3. ryzyko nieuczciwego najemcy (problem z egzekucją płatnosci, wyrzuceniem z lokalu)
4. zniszczenia w znacznej mierze przekraczające kaucję.
wniosek : wynajem za tani, żyją z tego tylko ludzie którzy dostali stare rudery w spadku lub zostały im z dawnych czasów, nowe mieszkania ludzie wynajmują bo aktualnie nie korzystają z nich (wyjazd, czekają na dzieci itd)
Nie zapłaciłabym za rachunki, które ktoś inny narobił - właścicielka powinna wziąć z ich kaucji, a skoro oddała kaucję zanim się rozliczyła, to jej problem. Ja kiedyś tez wynajmowałam, ale wtedy ceny były trochę niższe. Jeżeli chodzi o wynajem, to chyba widzi się co się bierze i za jaką kwotę - zawsze można poszukać czegoś bardziej komfortowego.