Widok
Dziewczyny,
Byłam wczoraj u lek. i dostała Bromergon połóweczkę na noc, bo jak pisałyście wcześniej i jak sam lek. powiedział - skutki uboczne są fatalne....
Stwierdził, że prolaktyna jest nieznacznie podniesiona i szybko się jej pozbędziemy....mam nadzieję;-)))
I co sie okazało, mój poprzedni lekarz to palant..niestety
Straciłam przez niego kilka miesięcy,zaczęłam myśleć że coś ze mną nie tak...
Napierw faszerował mnie przez 4 misiace CykloProgynową....która podobno jest głónie na uregulowanie miesiączki.....a ja miałam tak co 30-35 dni....
I ten Duphaston.....dostawałam go od 16dc........kiedy ja owulację miałam ok 17-19dc.......i efekt był taki, że z owulacji nici, zajść w ciążę nei było jak.... (tak jak pisałyście mi o tym wcześniej)....
Ostawiliśmy wszystko, biorę tylko na zbicie prolaktynki i mam nadzieję, że będzie dobrze;-)))))))))))))))))))))))))
Lek. zaproponował też mierzenie temperaturki, wszystko wytłumaczył i też do tego będę się stosować. A poprzedni mówił, że tempka to bzdura....
Wyszłam wczoraj od lek. jak nowo narodzona i pełna wiary, że teraz już będzie dobrze.
Kupiłam bromergon i zaczynam walkę z prolaktynką;-)))
I każdmu będępolecać dr. Śliwińskiego;-))))))
Byłam wczoraj u lek. i dostała Bromergon połóweczkę na noc, bo jak pisałyście wcześniej i jak sam lek. powiedział - skutki uboczne są fatalne....
Stwierdził, że prolaktyna jest nieznacznie podniesiona i szybko się jej pozbędziemy....mam nadzieję;-)))
I co sie okazało, mój poprzedni lekarz to palant..niestety
Straciłam przez niego kilka miesięcy,zaczęłam myśleć że coś ze mną nie tak...
Napierw faszerował mnie przez 4 misiace CykloProgynową....która podobno jest głónie na uregulowanie miesiączki.....a ja miałam tak co 30-35 dni....
I ten Duphaston.....dostawałam go od 16dc........kiedy ja owulację miałam ok 17-19dc.......i efekt był taki, że z owulacji nici, zajść w ciążę nei było jak.... (tak jak pisałyście mi o tym wcześniej)....
Ostawiliśmy wszystko, biorę tylko na zbicie prolaktynki i mam nadzieję, że będzie dobrze;-)))))))))))))))))))))))))
Lek. zaproponował też mierzenie temperaturki, wszystko wytłumaczył i też do tego będę się stosować. A poprzedni mówił, że tempka to bzdura....
Wyszłam wczoraj od lek. jak nowo narodzona i pełna wiary, że teraz już będzie dobrze.
Kupiłam bromergon i zaczynam walkę z prolaktynką;-)))
I każdmu będępolecać dr. Śliwińskiego;-))))))
Anulka
Hej Anulkam współczuje Bromku..nie chce nic mówić ale jak ja brałam to czułam sie potfornie...duszności, wymioty, ogólne osłabienie, nawet zemdlałam raz w łazience, max obnizone ciśnienie i wiele wiele więcej....życzę ci aby cie to ominęło...teraz biore Dostinex i nic mi nie jest...naprawdę warto zapłacić wiecej i dobrze się czuć :) Pozdrowionka P.S. Też w przyszłości wybieram sie do dr. Śliwińskiego...narazie jestem u Dr. Lewczuk z tym, że ona jest tylko endokrynologiem a za jakis czas bedę potrzebowała gino-endokrynologa :)
Z tą bromokryptyną tak bywa (jest kilka leków z tym składnikiem, mają różne nazwy handlowe). Ja miałam rano wręcz chorobę morską, też na maleńkiej dawce. Ale niektóre kobiety nie mają najmniejszych dolegliwości, lub niewielkie i w dodatku szybko im mijają. Więc czasem warto spróbować - bo to tani i skuteczny lek...
Ja musiałam przejść na Norprolac, Dostinex też jest bardzo polecany.
Ja musiałam przejść na Norprolac, Dostinex też jest bardzo polecany.
Ja po bromergonie źle się czułam przez pierwsze 3 dni, potem juz było ok. tyle,że przy bromergonie zakazany jest alkohol,piwo,wino,a tym bardziej drinki odpadają, bo wówczas są potężne zawroty głowy, omdlenia,duszności.
co do Dr.Śliwińskiego kiedyś przyjmował w Gdyni,w przychodni wojskowej,apotem w prywatnym gabinecie,Teraz już tylko w Inviccie, gdzie zwykle z rana ma zabiegi (inseminacje i in-vitro) a po południu przyjmuje. Mi ten lekarz szybko pomógł - 3 miesiące leczenia. Jest extra specjalista i lekarzem z powołania. Za każdym razem wychodziłam od niego pełna wiary, że będzie dobrze i spełnią się nasze marzenia.
Marzenia się spełniły (nawet dość mocno już kopią), a ja każdej starającej sie parze życzę aby trafiła do tego właśnie doktora.
co do Dr.Śliwińskiego kiedyś przyjmował w Gdyni,w przychodni wojskowej,apotem w prywatnym gabinecie,Teraz już tylko w Inviccie, gdzie zwykle z rana ma zabiegi (inseminacje i in-vitro) a po południu przyjmuje. Mi ten lekarz szybko pomógł - 3 miesiące leczenia. Jest extra specjalista i lekarzem z powołania. Za każdym razem wychodziłam od niego pełna wiary, że będzie dobrze i spełnią się nasze marzenia.
Marzenia się spełniły (nawet dość mocno już kopią), a ja każdej starającej sie parze życzę aby trafiła do tego właśnie doktora.
na początku brałam połówkę, później mi go zwiększono do jednej tabletki, a po następnych badaniach znów na połówkę. Odstawiałam go stopniowo w 6 tc.
Poprzedni konował,który podobnie jak Tobie kazał łykać tabletki od 16 dc (ja Luteine) powiedział, że bromergon bierze siedo20 tc!! Śliwiński,od razu powiedział,że nigdy w życiu,że na podtrzymanie ciąży jest właśnie luteina lub duphastion (ewentualnie na wywołanie miesiączki - to działa w dwie strony).Tym bardziej,że na ulotce bromergonu jest jasno napisane - odstawić w przypadku ciąży.
Poprzedni konował,który podobnie jak Tobie kazał łykać tabletki od 16 dc (ja Luteine) powiedział, że bromergon bierze siedo20 tc!! Śliwiński,od razu powiedział,że nigdy w życiu,że na podtrzymanie ciąży jest właśnie luteina lub duphastion (ewentualnie na wywołanie miesiączki - to działa w dwie strony).Tym bardziej,że na ulotce bromergonu jest jasno napisane - odstawić w przypadku ciąży.
a co ile robiłaś badania prolaktyny jak juz brałas bromergon?
Mi tylko przepisał ten lek i do kontroli mam przyjść za 5-6mies. lub jak zajdę w ciążę.
Ja tez czytałam tę ulotkę i faktycznie jest tam napisane że w ciąży brać się nie powinno.
Ty brałaś do 6tc połóweczkę?
Jejku - takich konowałów jak miałyśmy powinni chyba szkolić!
Chodzi się do lek, ufasz mu...a okazuje się czasami że to po prostu zwyczajny konował;-(
Mi tylko przepisał ten lek i do kontroli mam przyjść za 5-6mies. lub jak zajdę w ciążę.
Ja tez czytałam tę ulotkę i faktycznie jest tam napisane że w ciąży brać się nie powinno.
Ty brałaś do 6tc połóweczkę?
Jejku - takich konowałów jak miałyśmy powinni chyba szkolić!
Chodzi się do lek, ufasz mu...a okazuje się czasami że to po prostu zwyczajny konował;-(
Anulka
i bardzo dobrze,mi po konowale Minowskim właśnie Śliwiński zmienił na połówkę, czyli po 5 miesiącach,jak do niego poszłam. Jak ukazały się dwie kreseczki na teście ciążowym, to od razu poszłam do Śliwińskiego,który przez dwa dni kazał brać po połówce,a potem przez 3 dni po ćwiartce i zupełnie odstawić. Oczywiście tabletki brałam tylko na noc.Odstawiłam i było ok.Z uwagi na niski progesteron zapisał mi Luteine podjęzykową, którą brałam aż do16 tc. - Ale ta nie szkodzi.
Będzie dobrze,pamiętaj że jesteś w rękach specjalisty....a nie jest to tylko moja opinia. Moja koleżanka z pracy tez chodziła do Śliwki (przez rok) a dziś cieszy się już 2 miesięcznym ślicznymi zdrowym synkiem Szymonem. Z tego forum Kala 79 też była pacjentką Śliwińskiego i dziś ma śliczną córeczkę Julię. Moja następna koleżanka pacjentka Śliwińskiego jest w ciąży młodszej ode mnie o tydzień, no i ja - 6 miesiąc ciąży. To są fakty......anie historie wyssane z palca.Bądź dobrej myśli,coś czuję,że niedługo założysz kolejny wątek "mamy sierpniowe i wrześniowe"......uda się.
Będzie dobrze,pamiętaj że jesteś w rękach specjalisty....a nie jest to tylko moja opinia. Moja koleżanka z pracy tez chodziła do Śliwki (przez rok) a dziś cieszy się już 2 miesięcznym ślicznymi zdrowym synkiem Szymonem. Z tego forum Kala 79 też była pacjentką Śliwińskiego i dziś ma śliczną córeczkę Julię. Moja następna koleżanka pacjentka Śliwińskiego jest w ciąży młodszej ode mnie o tydzień, no i ja - 6 miesiąc ciąży. To są fakty......anie historie wyssane z palca.Bądź dobrej myśli,coś czuję,że niedługo założysz kolejny wątek "mamy sierpniowe i wrześniowe"......uda się.