Widok
Odnośnie przyklejania kwiatków taśmą do samochodu, my właśnie bardzo obawialiśmy się naruszenia lakieru, gdyż pożyczaliśmy nowe autko od brata mojego męża, a on ma kręćka na punkcie swoich autek i dba o nie nad wyraz mocno. Doszły nas słuchy że jednak lakier czasami może odejść wraz z taśmą, więc zaczęliśmy poszukiwania alternatywnych rozwiązań do zwykłej taśmy.. i tak w RENK'u w sklepie z różnymi pierdółkami do kwiaciarni znaleźliśmy taką niby plasteline, na którą rewelacyjnie przyklejało się kwiatki, plastelina jest w formie taśmy- nawinięta na szpulkę, ale dająca się dowolnie modelować, nie zmieniając konsystencji nawet przy długim "międleniu";)
W Renku można również kupić gąbki na przyssawkach, które pozwalają na stworzenie własnych kompozycji kwiatowych, my jednak wykorzystaliśmy tą niby plastelinę gdyż ozdabialiśmy samochód blado różowymi tulipankami, poukładanymi na masce, poprzeplatanymi perełkami, z boku na klamkach, przewiązane były różowe kokardki i tuż obok przyklejony tulipanek. Samochód wyglądał delikatnie, a różowe tulipki komponowały z bukietem i makijażem;)))
W Renku można również kupić gąbki na przyssawkach, które pozwalają na stworzenie własnych kompozycji kwiatowych, my jednak wykorzystaliśmy tą niby plastelinę gdyż ozdabialiśmy samochód blado różowymi tulipankami, poukładanymi na masce, poprzeplatanymi perełkami, z boku na klamkach, przewiązane były różowe kokardki i tuż obok przyklejony tulipanek. Samochód wyglądał delikatnie, a różowe tulipki komponowały z bukietem i makijażem;)))
znalazłam fotki z akcji "strojenie samochodu":
mam nadzieje że uda mi się wstawić:/
klamka:

przód wersja wstępna;))

przód wersja ostateczna;)

i tył:

jak się przyjrzeć to widać taką zieloną plastelinkę, a trzymało się wszystko świetnie.. nawet tulipanki z boku obok klamki.. mimo iż były przyczepione "pod wiatr", fajnie to wyglądało, gdy wiatr otwierał im łepki:) tylko nie mogę się nadziwić że te tulipki to wytrzymały:))
mam nadzieje że uda mi się wstawić:/
klamka:

przód wersja wstępna;))

przód wersja ostateczna;)

i tył:

jak się przyjrzeć to widać taką zieloną plastelinkę, a trzymało się wszystko świetnie.. nawet tulipanki z boku obok klamki.. mimo iż były przyczepione "pod wiatr", fajnie to wyglądało, gdy wiatr otwierał im łepki:) tylko nie mogę się nadziwić że te tulipki to wytrzymały:))