Widok

wzruszenie:)

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Bo ja sie normalnie boje.
problem to wzruszenie. Ja zawsze sie wzruszam. Tak na maxa. Popatrze na cos i rycze. Ostatnio wystarczylo, ze poszlam na targi slubne i juz sie wzruszylam. Lzy w oczach i te sprawy. Lista rzeczy, ktore mnie sa w stanie wzruszyc jest bardzo dluga.

- wygrana na miss polonia (a bo ona taka szczesliwa, ze wygrala)
- reklamy kaw
- hymn polski, szczegolnie na meczach i olimpiadach
- film "Na dobre i na zle"
- filmy o dzieciach
- kolędy

to tylko niektore z tych elementow.
Wiec jak ja bede sluchac Ave Maria w wykonaniu operowym i bede sunac w bialej sukni wsparta na ramieniu mojego taty, bedziemy podążać do mojego chlopa kochanego, kosciol stary i piekny, goscie, ech a po mnie splywaja lzy az do kolan i rozmywaja mi piekny makijaz od Wizy:(((.
Doprawdy nie wiem czy ja mam sobie golnac wodki przed slubem, czy zaparzyc meliski albo jakiegos nerwosolu siorbnąć, bo doprawdy nie wiem co z tym moim wzruszaniem zrobic.
Moze macie jakies pomysly?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobra rada. Ślub i wesele to radosne uroczystości. Tak o nich myślcie. Niech wszyscy widzą, że jesteście szczęśliwe. A więc uśmiech, uśmiech i jeszcze raz uśmiech!!!!!!!! Niech wasi rodzice widzą, że promieniejecie ze szczęścia, wtedy upewnią się, że podjełyście dobrą decyzję (nawet najlepsi rodzice mają wątpliwości.....)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
śłub jest to niezmiernie dosniosła chwila i zdecydowanie naturalną sprawą jest jak się łezka uroni...:] myśle, że każda panna młoda tudziez pan młody przeżywają to wydarzenie na swoj sposob, często reagują bardzo emocjonalnie:] sama często się wzruszam, ale jest to pozytywne uczucie i na pewno nie należy jego tłumic, biorąc jakies anksjolityki:P dlatego zalecma, aby uwolnic uczucia i dac sie ponieść emocjom:P taka juz nasz natura:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz, ja sie sama z tego smieje i niemalze zawsze opowiadam to jako anegdoty. Ale kurcze niestety tak jest!
I to naprawde klopot jest:)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też płaczę ze szczęscia i wzruszenia - najbardziej wzruszającym dla mnie momentem na uroczystości jest podziękowanie Rodzicom - czaami uronię łezkę na obcym ślubie, a co dopiero będzie na własnym - strach pomyśleć :).

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ania, heh, ty ronisz łezkę, a ja ryczę na głos, łzy lecą az po brodzie, i pół godziny dochodzę do siebie, a gdy jestem na tym samym weselu co moi rodzice, wtedy oni rycza ze mną, i jak ja mam cholerka im poziękować za te 7 miesiecy?????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę, że w takim wypadku, najlepiej gdy będzie dziękował Pan Młody, czyli dłuższą przemowę zrzuć na jego barki...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
polecam s****ostop o smaku czekoladowym..... mało skuteczny ale smaczny;-)

tak na poważnie to setka wódki może pomóc doda Ci trochę luzu, tylko potem będziesz miała "wódkowy" oddech więc trzeba pamiętać o gumie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystkie emocje powstają w naszej głowie, mózgu, psychice, czy jak to tam zwał. Dlatego tylko MY SAME decydujemy czy będziemy płakać czy nie. Autosugestia naprawdę przynosi efekty! Wypróbowałam na własnym śllubie, wszyscy potem mówili, że jeszcze nie widzieli tak uśmiechniętej panny młodej :))))))) Polecam gorąco tą metodę również wzruszonym rodzicą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry