Widok
Kudowa Zdrój.
Przepiękne parki, skalne miasto do przejścia dla malucha, blisko do Polanicy Zdrój, Czech, a tam Safari Zoo. Do tego basen, cukiernie, pijalnie wód, fontanny, dużo gołębi do karmienia, multum ryb w stawie przy głównym deptaku. A w ramach dodatkowych atrakcji kaplica czaszek, park linowy, muzeum zabawek, restauracja z oczkiem wodnym, z którego można sobie złowić pstrąga :)
Spokój, harmonia,
Byliśmy z 11 miesięczną i było ekstra! I co ważne- spokojnie możesz zabrac ze sobą wózek, wszędzie wjedziesz.
Przepiękne parki, skalne miasto do przejścia dla malucha, blisko do Polanicy Zdrój, Czech, a tam Safari Zoo. Do tego basen, cukiernie, pijalnie wód, fontanny, dużo gołębi do karmienia, multum ryb w stawie przy głównym deptaku. A w ramach dodatkowych atrakcji kaplica czaszek, park linowy, muzeum zabawek, restauracja z oczkiem wodnym, z którego można sobie złowić pstrąga :)
Spokój, harmonia,
Byliśmy z 11 miesięczną i było ekstra! I co ważne- spokojnie możesz zabrac ze sobą wózek, wszędzie wjedziesz.
Ja polecam Wisłę, a konkretnie http://www.larysa.wisla.pl/. Byliśmy tam z 1.5 roczną Tosią. Zdecydowaliśmy się na Beskid Śląski gdyż jest tam cała masa wyciągów. Wszędzie z dzieckiem można wjechać (nawet na najwyższy szczyt Beskidu). Jeżeli chodzi konkretnie o nocleg - to wybraliśmy Larysę agro. Wydaje mi się, że to co oferują dla dzieci jest super.
My w tym roku chyba wybierzemy się właśnie do Kudowej. Inga będzie miała 16 m-cy i nie wiemy na ile chętnie będzie siedzieć w chuście czy nosidle nie mówiąc już o wózku ;)
W zeszłe wakacje byliśmy w Tatrach. Mieszkaliśmy w Zakopcu. Byliśmy w Dolinie Chochołowskiej, Kościeliskiej, na MO, Rusinowej Polanie, Gubałówce i na Kasparowym. Wszędzie nosiłam Ingę w chuście a jak zasnęła przekładaliśmy ją do wózka. Wtedy miała okres buntu na wózek i nie mogła w nim zbyt długo siedzieć kiedy nie spała ;)
W zeszłe wakacje byliśmy w Tatrach. Mieszkaliśmy w Zakopcu. Byliśmy w Dolinie Chochołowskiej, Kościeliskiej, na MO, Rusinowej Polanie, Gubałówce i na Kasparowym. Wszędzie nosiłam Ingę w chuście a jak zasnęła przekładaliśmy ją do wózka. Wtedy miała okres buntu na wózek i nie mogła w nim zbyt długo siedzieć kiedy nie spała ;)
Witam, polecam góry z maluszkiem tylko dla tych co naprawdę je kochają, bo jest ciężko, jeśli ktoś myśli o trochę wyższym chodzeniu niż Dolina Chochołowska-chociaż tam też warto pójść. My jezdzimy z nasza małą co roku pierwszy raz miała roczek, to zaliczyliśmy Karpacz czyli śniężka, rok później były Tatry, może bez Orlej Perci, ale tez wysoko, ale mała w dobrym nosidle, mu odpowiednio przyszykowani i było super, choć niekiedy ciężko!
córka ma już 7 lat, a w górach była w te wakacje po raz piąty. pierwszy rok na barana u taty, kolejne o własnych siłach. "zaliczyła" każde schronisko i wiele kilometrów ma w nogach. śmiejemy się, że odznakę turystyczną by miała, ale może punkty zbierać od 7 roku- czyli od najbliższych wakacji.
i co dla niej najważniejsze- ona była na giewoncie a mama nie!!
jak od małego polubi- to potem nie ma problemów, o ile aktywnie spędza się czas również na nizinach!
i co dla niej najważniejsze- ona była na giewoncie a mama nie!!
jak od małego polubi- to potem nie ma problemów, o ile aktywnie spędza się czas również na nizinach!