Widok
smutno było u estońskich sów w tym roku. gasły jedna po drugiej. ostatni pochował brata, ale przyleciała mam i go zjadła. tego pochowanego oczywiście. ten co pozostal po 32 dniach opuścił gniazdo i, mam taką nadzieję, do dziś jest postrachem okolicznych gryzoni. wątek up
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
Oglądałem ostatnio reportaż o dość ciekawym człowieku.
Nazywa się Artur Tabor.
Sowy też fotografuje.
Choć ostatnio przeszedł na fotografowanie ludzi, bo jak uważa nadwiślański chłop to najbardziej zagrożony i najszybciej wymierający gatunek. Się zgadzam.
http://www.arturtabor.pl/sowy.htm
Nazywa się Artur Tabor.
Sowy też fotografuje.
Choć ostatnio przeszedł na fotografowanie ludzi, bo jak uważa nadwiślański chłop to najbardziej zagrożony i najszybciej wymierający gatunek. Się zgadzam.
http://www.arturtabor.pl/sowy.htm
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
demoniczne są te białe. pamiętam traume z dzieciństwa. duża klatka w oliwskim zoo. na żerdzi sowa śnieżna, a na podłodze pełno zakrwawionych białych szczurów.
kodukakk estoński gdzies poleciał. zostawił dwa jajka i upolowaną mysz, która nie robi już wrażenia na mnie. w tym roku coś słabo się wielki brat spisał. nie ma płynnego przekazu, tylko odświeżanie co iles tam sekund. może jeszcze pracują nad tym
kodukakk estoński gdzies poleciał. zostawił dwa jajka i upolowaną mysz, która nie robi już wrażenia na mnie. w tym roku coś słabo się wielki brat spisał. nie ma płynnego przekazu, tylko odświeżanie co iles tam sekund. może jeszcze pracują nad tym
http://www.funpic.hu/files/pics/00038/00038496.jpg
proszę;)
proszę;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)