Widok

z osoba towarzyszaca czy bez

Wesele Temat dostępny też na forum:
mamy mały dylemat,ostatnio staralismy sie z narzeczonym troche okroic liczbe gosci, zaczelismy sie zastanawiac czy 19 i 20 letnie kuzynostwo zapraszac z osobami towarzyszacymi czy bez, rodzice nam doradzaja aby zrezygnowac z zapraszania osob towarzyszacych, szczególnie ze nie sa to narzeczenstwa, wiadomo zejdzemy troche z kosztów(1000zł zaoszczedzone) a to sa osoby niepracujace wiec poza kwiatami wiemy ze nic nie dostaniemy czyli jakby nie zwroci nam sie nawet w połowie to co na nich wydamy(ale to okropnie zabrzmialo;)), tylko czy nie poczuja sie urazeni i nie zrezyguja z przyjazdu.co radzicie?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
barakuda1982 napisał(a):

W obu jak na przesluchaniu:)

Chyba po to jest forum, żeby pytać i wymieniać poglądy? :> ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my robimy dokladnie tak samo. czesc znajomych zaprosilismy w parach a czesc samych bo wiem ze nie maja chlopaka/dziewczyny...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To nie byla zlosliwosc. Tak samo doszukiwalas sie jej w innym watku. W obu jak na przesluchaniu:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie pytam, żeby mieć z tego satysfakcję, a po prostu, ot tak... nie widzę w tym powodu do szukania złośliwości.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To zalezy. Jak juz pisalam wczesniej wiem kogo chce zaprosic z przylepa a kogo nie. Przede wszystkim nasi znajomi to w wiekszosci pary (znamy oboje). Osoby ktore sa samotne przyjda same. Na pewno bedzie pare singli wiec beda mieli zkim sie bawic. Czy taka odpowiedz sie satysfakcjonuje czy masz jeszcze jakies pytania?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
barakuda a znajomych zapraszacie z osobami towarzyszącymi?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Doklanie. Ja nie chce zadnych obcych ludzi. Moje wesele tez jest skromne. W miejsce tych "osob towarzyszacych" dla moich kuzynow wole zaprosic swoich znajomych. Mam swoja liste gosci i wiem kogo zaprosic z przylepa a kogo nie...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja zgodze sie z Toba, Barakuda.

Poza tym w naszym przypadku wesele jest malutkie (max 60 os), choc i tak poczatkowo mial byc obiad weselny. Wlasnie przez dodawanie osob nam sie troche "rozroslo". I to 60 osob, to 30 par, w tym rodzina z kazdej strony.
Dlatego kuzynke, ktora ma 22 lata zaprosialam sama. Fakt, ze nie utrzymujemy kontaktu od 4 lat, wiec nawet nie wiem, czy ma chlopaka czy nie. Z kolei wlasnie w to jedno miejsce, zamiast przypadkowego goscia moge zaprosic bliska mi kolezanke.
Inna moja bliska znajoma wlasnie rozstala sie z kims, ale mimo to przyjdzie z kims, bo akurat dla niej chcetnie zaprosze osoba towarzyszaca, nawet jesli chlopaka w zyciu na oczy nie widzialam (a wyobrazcie sobie, ze ow kawaler do mnie osobiscie zadzwonil, zeby podziekowac i "zaklepac" sobie taniec ;)

Reasumujac- nie mozna generalizowac, wszystko zalezy od sytuacji i od tego kogo zapraszamy. Przeciez sami najlepiej znamy naszych gosci ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czym innym jest rozważać czy zapraszać osoby towarzyszące czy własnych znajomych niż to czy w ogóle zapraszać osoby towarzyszące. Bo w takim razie... jeśli zapraszasz znajomych, to z osobami towarzyszącymi czy bez? Moim zdaniem jeśli już tak na to patrzeć to potraktować wszystkich równo, a nie jednych tak, drugich tak... każdy gość chce mieć z kim się bawić, czy ma 17 czy 25 lat.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mialo byc towarzyszaca=)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
barakuda1982 napisał(a):

> Bo jestes w stalym zwiazku. A gdybys byla sama? Na sile
> szukalabys kogos zeby z toba poszedl? To dla mnie jest bez
> sensu...
>
nie szukalabym nikogo na slie, ale wolalabym dostac zaproszenie dla mnie z osoba towazyszaca.... nawet jesli mialabym isc sama...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Patrycyja napisał(a):

isc na wesele bez osoby towarzyszacej dla mnie jest bez
sensu... bo wesele jest po to zeby sie pobawic, a tanczyc tylko
z ciotkami i wujkami dla mnie bez sensu...

Bo jestes w stalym zwiazku. A gdybys byla sama? Na sile szukalabys kogos zeby z toba poszedl? To dla mnie jest bez sensu...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
isc na wesele bez osoby towarzyszacej dla mnie jest bez sensu... bo wesele jest po to zeby sie pobawic, a tanczyc tylko z ciotkami i wujkami dla mnie bez sensu...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mysle o kosztach. Ale nie dlatego ze jestem pazerna. Ja i Misiek sami zarabiamy na wesele. Laczy sie to z ciezka praca i rozlaka z rodzina. Na dodatek ja stracilam prace..., wiec liczy sie teraz kazda zlotowka(funt). Czesc gosci zapraszamy z osobami towarzyszacymi bez wzgledu na wiek. 17-letnia siostrzenica mojego narzyczonego ma chlopaka. Spotykaja sie juz 3 lata i jezeli bedzie chciala z nim przyjsc to damy jej ten wybor. Natomiast ja mam 2 kuzynow na drugim koncu Polski. Widujemy sie raz na kilka lat i wlasciwie nie mamy zadnego kontaktu. Maja 20 i 25 lat. Wiem ze obaj maja "jakies" dziewczyny, ale absolutnie nie zamierzam ich z nimi zapraszac! A jesli z tego powodu nie przyjada to trudno, bo wiem ze tych na ktorych najbardziej mi zalezy na pewno nie zabraknie. Nie przejmuj sie Agata tymi komentarzami. Wiekszosc z nich to hipokrytki ktore nie potrafia sie do tego przyznac. Pozdrawiam.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam sie z Tobas mami w 100%

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to nie chodzi o zwracanie pieniedzy... przeciez tak nie napisalam :p
chodzi tylko o to ze i tak mam juz 150 osob a jak bym miala zapraszac kazdego z osoba towarzyszaca to bym miala z 200 osob :p

owszem gdybym miala mala rodzine to bym zapraszala pewnie kazdego z osoba tow., ale i tak musze juz upychac zeby zmiescic sie w 150... wiec wole w miejsce jakiejs nieznajomej os towarzyszacej zaprosic jakiegos mojego znajomego np ze studiow!!! i to jest akurat logiczne jak dla mnie :D

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My też zapraszamy z osobami towarzyszącymi. Chodzi o to, żeby goście się bawili, a nie o to, żeby się zwracały pieniądze. Czasem możesz się zdziwić jak fajne osoby przyprowadzi Twoje kuzynostwo i jak dobrze będą się bawić.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzieki dziewczyny

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my zapraszalismy z osoba towarzyszaca, ale moi znajomi, ktorzy nie mieli stalych partnerow przyszly same i rozbawily mi cala impreze. natomiast mojego juz meza brat pomimo, ze nie byl zwiazany, to przyszedl z kolezanka i jeszcze na poprawinach byla. po prostu brak wychowania i prezent, jaki dostalismy od niego, to zenada, ale wesel nie robi sie dla prezentow. tylko mi by bylo glupio z czyms takim wyskakiwac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my zapraszamy z osobami towarzyszacymi tylko jezeli ktos jest juz dlugo w parze i jest to ogolnie wiadome :) jesli ktos ma tam jakas dziewczyne/chlopaka niedlugo to nie zapraszamy, tak samo nie zapraszamy z os towarzyszaca jesli nie ma w ogole dziewczyny/chlopaka

Np. moja kuzyn ma 30 lat (rozwiedziony) i zapraszamy tylko jego (czyt. bez osoby towarzyszacej) bo nie ma zadnej dziewczyny nowej

Jak bym miala kazdego zapraszac z os towarzyszaca to by wyszlo 200 osob a nie 150....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry