Widok

zamiast kwiatów

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Cześć wszystkim, ostatnio weszła taka moda, że państwo młodzi zamiast kwiatów proszą aby goście przynosili coś zupełnie innego. Wiadomo kwiatki dużo kosztują i szybko wiedną. Słyszałam o pluszaczkach dla domu dziecka a nawet kuponach totolotka. Co myslicie na ten temat i czy bierzecie coś takiego pod uwagę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tkoś tu ostatnio odradzal maskotki, z racji tego że domy dziecka sa tym przepełnione, ponoć lepiej farby, zeszyty i to zawieźć dzieciaczkom

nie chcę wyjść na jakąś bezduszna osobe, ale ja kocham kwiaty, niech mi w nich tonie cały dom, chociaż pare dni, to jedyna taka okazja :)
.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też uwielbiam kwiatki no ale nie miałabym nawet tyle wazoników. Gdyby mój ślub był w czerwcu to oddałabym jakiejś dziewczynce do sypania kaiwtków :) No ale jak już będą i nic nie wymyślę to też będę się cieszyła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Koło mojego domu znajduje się dom dziecka, do którego poszłam i zapytałam się w administracji co przydałoby się dzieciom. Pani prosiła o Vibovit, witaminy, kosmetyki pielęgnacyjne itp. Jak zapraszaliśmy na wesele to mówiliśmy o tych rzeczach i o zabawkach oraz o wieku dzieci.
Otrzymaliśmy kilka pluszaków, lalki, ciężarówki i wiaderka z łopatkami, foremkami itp. do piaskownicy, duże klocki, Vibovity, witaminy, szampony i płyny do kąpieli, śpioszki, kredki, słodycze ... - cały bagażnik zapełniony zawieźliśmy do domu dziecka.
A kwiaty i tak dostaliśmy i było ich mnóstwo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja Wam powiem taka rzecz, ze w ten jedyny dzien w zyciu czulam sie jak ksiezniczka, ze dostalam mase kwiatow:-)nie bedzie drugiej takiej chwili w zyciu..:-)a za to potem pojechalismy z Mezem po weselu do domu dziecka, gdzie Panie z radoscia przyjely rozne "pozostalosci" oczywiscie w cudzyslowiu, z wesela typu np u nas zostalo mnostwo bochenkow swiezego chleba
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
maskotki rzeczywiscie odpadaja, tez orientowalam sie w tej sprawie my zdecydowalismy si ena slodycze umiescilismy stosowne info na zaproszeniach
rzeczywiscie przybory szkolne sa najbardziej potzrebne niesttey my mamy duza czesc tak tradycyjnych gosci ze nie mam nawet pewnosci czy te slodycze przyniosa:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My zamiast kwiatkow prosimy aby goscie przyniesli pokarm dla pieskow i kotkow, ktory pozniej przekazemy do schroniska

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem czy to jest dobry pomysł ale jak się uparłaś :-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam serdecznie

Ja osobiście uważam że lepsze są maskotki, różne zabawki, a nawet różne przyborniki szkolne jak zeszyty, kredki itd. Też słyszałam że domy dziecka są przepełnione, ale jak ja szukałam, to zwróciłam uwagę na domy samotnych matek i np. w Matemblewie nie robili problemu, a więc przeciwnie, byli ucieszeni.

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze mi sie ten pomysl podoba tylko nie wiem jak goscie by zareagowali :-/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moi znajomi napisali dodatkowa notatke na zaproszeniach ze milo by bylo aby goscie weselni zamiast kwiatow przyniesli ze soba drobne pieniazki, poniewaz swiadkowie beda mieli skarbonki w ktore beda zbierac po slubie pieniadze na dom dziecka! niezla sumka sie uzbierala i przekazali ja do domu dziecka! pozdrawiam apap!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
DLA MNIE TO BIEDA NA MAXA, POMYŚLCIE JAK SIE LUDZIE CZUJĄ PRZYCHODZĄC DO KOŚCIOŁA Z MISIAMI, MASAKRA, A KWIATY I TAK KUPIĄ BO TO TAKA UROCZYSTOŚĆ, NA KTÓRA WYPADA, A JUZ KARMY DLA PSÓW.....ŻENADA, HEEEEEEEEL!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powiem Ci że goście bardzo fajnie to odebrali, a mimo że na zaproszeniach zaznaczyliśmy naszą prośbę, to i tak goscie przynosili kwiaty.

Zawsze ktoś się znajdzie, że nie zaakceptuję taką zmianę (zabawki zamiast kwiatów), ale to gości sprawa, powodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale zobaczcie ta sprawa z kuponami totolotka masakra, poprosicie gości żeby zamiast kwiatów przynieśli wam wysłane kupony totolotka i macie jakieś 200 szans więcej niż normalnie. A taki milion na nową drogę życia fajna rzecz :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja pracowałam przez 5 lat w domu małego dziecka.. i pomysł z maskotkami odradzam!
Dzieci tam mają sporo zabawek, a pluszaki nie cieszą się dużym wzięciem. Tak więc pomysł z maskotakmi dla domu dziecka jest chybiony.
Ale sam pomysł namówienia gości żeby zamiast zasilać kase kwiaciarni zrobić coś pożytecznego popieram ze wszytkich sił.
Jeśli chcecie maskotki - to z tego może nie dom dziecka, gdzie jest tego w bród, a np odziały dziecięce szpitali? Tam zabawi też są potrzebne, a jest ich na prawdę najczęsciej baaardzo mało. a te co są często przeszło już przez tyle dziecięcych rączek że są w opłakanym stanie.
Dobrym pomysłęm jest też pomoc dla domu samotnych matek w Mateblewie, tam rotacja dzieci jest dość spora, dzieci przychodzą, "zaprzyjaźniają sie" z jakaś zabawką i najczęściej razem z nią "idą" w nowe życie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja moim gosciom powiedziałam otwarcie żeby nie kupowali kwiatów bo po ślubie (który był w lipcu w innym województwie i było gorąco), zamierzamy wyjechać i wrócić z trasy od razu do Trójmiasta i szkoda żeby te bukiety się zmarnowały.
dodałam jednak, że jak już ktoś nie wyobraża sobie przyjścia na ślub bez kwiatów to niech kupi jednego i sprawa załatwiona.
w praktyce wyglądało to tak że miałam 4 ogromne miski pełne kwiatów, ktore zajmowaly w nocy balkon a w dzień łazienkę (cień i chłód żeby dłużej wytrzymały)
Postanowiłam zrobić użytek z kwiatów. w poniedziałek wsiedliśmy z mężem w samochód zapakowaliśmy kwiaty i złożyliśmy je na grobach naszych członkow rodziny.
Powiem Wam dziewczyny że chociaż przejechaliśmy 900 kilometrów i zajęło nam to dwa dni- było warto, byłam bardzo zadowolona że tak zrobiłam, ponieważ odwiedziliśmy groby a że byliśmy w okolicy żyjących naszych rodzin to zatrzymywaliśmy się u każdego chociaż na 30 minut. więcej czasu poświęciliśmy osobom , które nie przyjechały na wesele z różnych powodów. Im też daliśmy po bukiecie ślubnych kwiatów.
Co o tym sądzicie??????
bo ja zrobiłabym tak jeszcze raz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podoba mi się! Mądre rozwiązanie

Pozdrawiam serdecznie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry