Widok

zawistne baby w pracy

Mam problem w pracy. Pewne towarzystwo kobiet- zawistnych plotkarek wzajemnej adoracji mnie nie lubi i tylko czeka aż zrobię coś nie tak.
Kilka miesięcy temu potkneła mi się noga, pewne rzeczy trochę zlekceważyłam - przyznaje, a one doniosły od razu szefowi wyolbrzymiając. W dodatku mam wybuchowego szefa, który - wogóle nie wysłuchał racji mojej strony - tylko niemiłym tonem oznajmił mi, że jak jeszcze raz coś takiego się przydaży to mnie zwolni.
Wróciłam po urlopie szeg patrzy na mnie nieprzyjaznym wzrokiem, a one tak jakbym kogoś zabiła.
NIe mogę zmienić pracy, a źle się czuje pracując w takiej atmosferze.
Oczywiście są też osoby normalne w mojej pracy, z którymi mam dobre kontakty.
Nie wiem jaką taktykę psychologiczną przybrać, żęby to szacowne grono odczepiło się ode mnie i znalazło sobie inny obiekt do obgadywania.
Bo mam wrażenie, że one muszą kogoś mieć na języku non stop.
Lekceważyć je,unikać jak ognia, być miła jakby nigdy nic, być niemiła.
Perfekcyjnie wykonywać obowiązki ..., ale ale nobody is perfect, każdy ma drobne wpadki.
Poradcie coś
Przepraszam za chaotycznośc wypowiedzi
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Praca to miejsce gdzie się pracuje i nie ma mowy o życiu towarzyskim. Życie towarzyskie prowadzimy z zaprzyjaźnionymi osobami, na gruncie całkowicie prywatnym :)))
Z moich wieloletnich obserwacji wynika, że w pracy nie ma przyjaźni.
Gdy to sobie uzmysłowisz i przestaniesz opowiadać przy kawce o sobie i swoim życiu osobistym, skończy się pożywka do komentowania za plecami.
Ja pracuję już długie lata i nigdy nie miałam problemów z koleżankami z pracy. Oczywiście, jak się przebywa z ludźmi przez 8 lub więcej godzin, to się rozmawia. Jest mnóstwo "bezpiecznych" tematów, wydarzenia kulturalne, widziany ostatnio film czy przeczytana książka. Nigdy nie opowiadałam w pracy o sobie, swojej rodzinie czy też innych sprawach osobistych. Przestrzegam przed rozmowami z Paniami w pracy, o innych Paniach, to podstawowa zasada !!!
Trzeba być miłą, uważną, ale zachować dystans !!!
To by było na tyle
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jedna baba drugiej babie wsadziła do ... itd,itd.
- Skąd to się wzięło ?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
brawo! święta prawda! trzymam się tej zasady i dobrze sie mam, mimo ze mam w pracy same baby i szefa babę
ps a tą radę dostałam od faceta :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W zupełności się zgadzam z tą opinią . \miałam kiedyś podobny problem z koleżankami z pracy . Trwało to niemalże rok , zanalizowałam zachowanie swoje , koleżanek które doprowadzały mnie do furii , wreszcie powiedziałam STOP - nagle uświadomiłam sobie że : mam Was w du....e , pracuje , skupiam się na swojej pracy , mogę z Wami pogadać o moich pasjach , podróżach . czasem o polityce .Mogę być miła , ale bez przesady . Trzymam sie swoich zasad w pracy . Lecz przestałam słuchać plotek , ta taka , ta owaka , nie słucham , przerywam rozmowę , zmieniam temat by nie przestaszyć , jeśli rozmówca dalej drąży temat , wtedy , przepraszam i mówię że że mam ważną robotę .Puenta jest taka . że w pracy ,niema przyjaciół , tylko jest ryawlizacja . Zatem - jakto w piosence W . Młynarskiego - : Róbmy swoje :
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki Ci za te wypowiedz. Chociaz to takie oczywiste, ale jest lżej, kiedy ktoś ma dokładnie takie same problemy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"...ale jest lżej, kiedy ktoś ma dokładnie takie same problemy."

Zwłaszcza jeżeli upłynęły prawie cztery lata.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Rob swoje i niczym sie nie przejmuj znam to ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
prawda :)
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 3
Jak zaczniesz sie przejmowac to sie w koncu wykończysz
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobiety sa gorsze od mężczyzn... Czasami :P Ja też tak miałam jak kierowniczka przestraszyła się, że mam potencjał aby podsiąść jej "stołek"... Cuda na mnie wymyślała ze swoimi "fankami"... Na szczęście miałam fajną szefową :) Nic się nie przejmuj i pod żadnym pozorem nie okazuj swojej słabości. Nie które osoby "żywią się" tym, że komuś przykrość robią... Smutne ale prawdziwe ;/
The woods are lovely, dark and deep...
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Niektóre osoby...
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Zdarza się najlepszym ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

nie zgdadzam się, mam szefa co jeszcze sam obgaduje. :(
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Najlepiej robić swoje i unikać takie osoby .
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Trafiłam na forum bo szukałam rozwiązania mojego problemu. A tu widzę, że nie ja jedna mam taki problem i nie mi jednej źle się żyje w pracy, właśnie przez obgadywanie. U mnie podobnie. Dziewczyny łącznie z kierowniczkami obgaduja pupy mi czy szefowi czy synowi szefa. Ja nie udzielam się w plotkach gdy o nich gadają. Jestem z rodziny szefostwa ale przyjęta jako normalny kasjer sprzedawca. Mi to odpowiada, tak chciałam. Byłam pewna, że grupa jest spoko, na początku wydawało się, że była. Ale z czasem rysy na szkle się pojawiły. Obgaduja mnie na każdym kroku w każdym temacie, wręcz nienawidzą. Jedna z kierowniczek wprost powiedziała do innej kasjerki, że ona mnie toleruje bo musi ale normalnie nie może na mnie patrzeć i jak widzi zmianę ze mną to jest o mój boże rozpacz jakby nie wiem co. Dodam, że nie jestem osobą konfliktową, raczej spokojną. Nie udzielam się, nie siedzę z nimi na zapleczu, nie obgaduje innych. Po prostu jestem zazwyczaj na na boksie kasowym i obsługuje klientów. Wczoraj miało miejsce zabawne ale wkurrrr zachowanie. Przyszedł szef - mój brat. Chwilę posiedzielismy na zapleczu pogadaliśmy dosłownie 10 minut. Muszę zaznaczyć, że ja nie wychodzę na zaplecze gadać a dziewczyny na papierosy i plotki kilkanaście razy w trakcie pracy wychodzą. Tak więc był mój brat, chwilę pogadaliśmy. Poszłam na boks kasowy, gdzie była w tym czasie inna kasjerka, żeby ją zmienić, takie ludzkie - idź sobie zapał czy co tam chcesz - poszła. Jakież było moje zdziwienie gdy później dowiedziałam się, że kierowniczka właśnie do tej kasjerki powiedziała, że ja sobie siedziałam i siedziałam a tamta dodała i pogaduszki sobie robiła. no masakra jakaś. To ja już nawet z bratem chwilę posiedziec nie mogę bo ja sobie pogaduszki robię a ona biedna zapierdziela. To osiedlowy sklep, nie żaden market. Nie siedzimy za kasa x godzin, jak nie ma ruchu to jest luz. Ja nie pale więc nie wychodzę w ciągu zmiany praktycznie w ogóle. Natomiast cała reszta robi sobie kilka do kilkanaście przerw w trakcie zmiany na papierosa i właśnie pogaduchy. Czy one są ślepe? Siedzą, palą, plotkują, trwa to długo. A ja wyszłam raz na jakiś czas i już sobie pogaduchy urządzam. Powiem wam, że mam bardzo duże problemy z dwulicowoscia w sklepie. Pracownice są wieloletnie, rączka rączkę myje i kryje. I jestem ja. Osobno całkiem. Mimo, że pół roku już pracuje. Nadal obca. Jestem uprzejmą osobą, grzeczną, uśmiechniętą (jeszcze) ale z każdym dniem ciężej mi do pracy przychodzić. Szukam kogoś kto ma podobnie z kim mogłabym wymień czasem doświadczenia, porozmawiać, poradzić się i doradzić jeżeli dam radę. Ciężko mi samej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć, u mnie też jest ostatnio podobna sytuacja w pracy. Jesteś z Gdyni?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Realnie albo w wyobrazni (chodzi o psychiczna ulge ze to moze w kazdej chwili zniknac ) masz na oku inna prace ale nie opowiadaj o tym .I bedziesz miala wywalone na wszystko i podswiadomie bedziesz uzywala takich slow takich odpowiedzi ze ich to zamiesza troszeczke
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Porozmawiaj na ten temat z bratem. Pół roku to dość czasu żeby dużo zaobserwować. Tu jest duży problem bo ktoś powoduje że grupa jest zamknięta na nowych pracowników i będzie to stanowiło problem przy każdym nowo zatrudnionym pracowniku. Demonstrowanie jawnej niechęci do pracownika przez kierownika w firmie nie jest dopuszczalne bo oznaczają że taka osoba zupełnie nie ma kompetencji potrzebnych do kierowania ludźmi a jednak ktoś ja kierownikiem zrobił a to duży błąd. Obserwuj tą grupę uważnie a zobaczysz że jest jeden "przywódca stada" a reszta osób się do niej tylko dostosowała, i zachowują się tak tylko by uniknąć konfliktu z tą osobą...potem trzeba się tej osoby jak najszybciej pozbyć i wtedy dużo rzeczy magicznie się zmienia :) A niemożliwe okazuje się możliwe i łatwe do zrobienia
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

W każdej pracy znajdą się wredne baby,zazwyczaj są to osoby starsze,nieszczęśliwe w swoich związkach,małżeństwach,mające kłopoty rodzinne,schorowane,ale nie zwolnią się przecież bo gdzie w takim wieku by znalazły pracę,zazdrosne o przeróżne rzeczy. Jeżeli jesteś młodą,ładną kobieta to podejrzewam ,że to tez może być powód do tego ,że obgadują cię za plecami,zazdroszczą ci,że jesteś miła,uprzejma a one nie posiadają takich cech ,zazdroszczą,że masz dobre podejście do klientów,że jesteś z rodziny szefostwa to tym bardziej ich szlag trafia,że nie będą mogły sobie pozwalać na więcej.
W mojej pracy są same takie baby wredne,jedne,które są starsze,jedne przed emeryturami i chodzą narzekają na wszytko na wypłaty,za to ,że praca ciężka pomimo,że wcale praca nie jest aż taka ciężka,w zakładach jest o wiele ciężej. Chodzą sobie na bardzo długie przerwy,gdzie w innej pracy mogły by zapomnieć o godzinnej przerwie i to jeszcze nie jest jedna taka przerwa co najmniej dwa razy na taka przerwę chodzą,nawet raz pracodawca na zebraniu powiedział ,że nie wnika na ile chodzą przerw i jakie one są długie,ale żeby zobowiązały się do swoich zadań. ,Na początku przejmowałam się ,że chodzą i pewnie gadają non stop na mój temat,bo nowa młoda dziewczyna,ale teraz już mam to gdzieś bo to nie są moje koleżanki ,wiadomo,że jak jest potrzeba pomóc w czymś im to zawsze pomagam ,bo tez taka jestem dobra,uprzejma,ale to też mój obowiązek w pracy ,ale nie mam zamiaru siedzieć z nimi na przerwach i udawać że jest wszystko ok,dlatego sama sobie chodzę na przerwy i mam święty spokój. Już nie wspomnę,że jak raz byłam chora przez tydzień to wydawało by się ,że młoda osoba już nie może chorować bo to tylko starsze osoby chorują,najlepiej pójść do pracy z wysoką temperatura,ale jak któraś z nich jest chora to jejciu zaraz inne chodzą i opowiadają jak to inna koleżanka nie jest chora,dlatego przestałam się przejmować. A jak mają jakiś problem to niech idą do pracodawcy,no ale one nie pójdą bo po pierwsze boją się pójść i usłyszeć,że nie mają racji a drugie wiedzą, że pracodawca powie,,ale w czym problem ,pracownik mnie poinformował.A pracodawczynie mam bardzo fajną i wie ,jakie one są bo nie raz jest zła ,że one tak się zachowują, i nie raz robią jakieś problemy bez powodów.A pracodawca też wie,że ja zawsze wszystko zrobię nie ma ze mną problemów. Wiem,że to nie jest łatwe ani przyjemne jak ma się takich ludzi w pracy,ale trzeba czasami pokazać ,że one tutaj nie rządzą. Zawsze tłumaczę sobie to tak,że karma wraca do takich ludzi ,którzy zatruwają życie innym.Życzę ci dużo spokoju.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3

Mam ten sam problem bardzo się denerwuje codziennie idąc do pracy nie sprawia mi ona przyjemności. Sprawa się nasiliła odkąd odeszły osoby które były kozłami ofiarnymi. Widać już nie wytrzymały. Jedyne co mi pozostaje to olewać to albo szukać innej pracy. Wiem że te osoby będą mi zawsze robiły na złość ale ze stresem i z takimi ludźmi trzeba nauczyć się sobie radzić ponieważ w innej pracy będzie identyczna sytuacja. Mam zamiar stawić im czoło i jeżeli trzeba będzie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

Perfumy co możecie polecić? (5 odpowiedzi)

Szukam jednocześnie czegoś trwałego jak i podobajacego się dziewczynom. Co sądzicie o testerach?...

Ja chyba zostanę rolnikiem... (78 odpowiedzi)

Czy ktoś z Was ma tę samą przypadłość co ja, polegającą, na tym, że w okresie...

Gdzie dziś znaleźć ludzi którzy chcą budować znajomość? (3 odpowiedzi)

Cześć, gdzie dziś pozyskać nowe znajomości? Do aktywności rodzinnych lub solo? Grupy internetowe?...

do góry