Widok

zawistne baby w pracy

Mam problem w pracy. Pewne towarzystwo kobiet- zawistnych plotkarek wzajemnej adoracji mnie nie lubi i tylko czeka aż zrobię coś nie tak.
Kilka miesięcy temu potkneła mi się noga, pewne rzeczy trochę zlekceważyłam - przyznaje, a one doniosły od razu szefowi wyolbrzymiając. W dodatku mam wybuchowego szefa, który - wogóle nie wysłuchał racji mojej strony - tylko niemiłym tonem oznajmił mi, że jak jeszcze raz coś takiego się przydaży to mnie zwolni.
Wróciłam po urlopie szeg patrzy na mnie nieprzyjaznym wzrokiem, a one tak jakbym kogoś zabiła.
NIe mogę zmienić pracy, a źle się czuje pracując w takiej atmosferze.
Oczywiście są też osoby normalne w mojej pracy, z którymi mam dobre kontakty.
Nie wiem jaką taktykę psychologiczną przybrać, żęby to szacowne grono odczepiło się ode mnie i znalazło sobie inny obiekt do obgadywania.
Bo mam wrażenie, że one muszą kogoś mieć na języku non stop.
Lekceważyć je,unikać jak ognia, być miła jakby nigdy nic, być niemiła.
Perfekcyjnie wykonywać obowiązki ..., ale ale nobody is perfect, każdy ma drobne wpadki.
Poradcie coś
Przepraszam za chaotycznośc wypowiedzi
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Szukając pracy hostessy, nie można pominąć https://hostessy-agencja.pl/praca/. Bogate portfolio eventów i profesjonalne szkolenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejka, jeśli myślisz o robocie jako hostessa, to ja tam kiedyś dorabiałam przez https://hostessy-agencja.pl/praca/ i było naprawdę spoko. Fajni ludzie i dobre doświadczenie, polecam sprawdzić!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przejmuje się, bo jest wrażliwsza. Każda z nas się przejmuje. Niestety takie oprawczynie to dostrzegają. Z reguły słabi mężczyźni nie pomagają kobietom w takiej sytuacji. Obgadywanie nie boli. Ale one prawdopodobnie robią wiele innych, gorszych rzeczy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie problemy są wszędzie. Kobiety tworzą roje i na ogół atakują jedną kobietę zbiorowo. Tę wyjątkową. Bez ochrony szefa będzie Tobie trudno przetrwać. Bardzo go potrzebujesz. Nie wiem jaki jest poza tym, że impulsywny. Mężczyźni często w takich sytuacjach wspierają rój oprawczyń kobiecych, bo chcą mieć święty spokój. To świadczy o tym, że są niemęscy. Ale tego nie wolno im tego mówić. Może twój szef nie jest taki zły. Wyczekaj, staraj się, nie dawaj się prowokować.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie chcę Cię urazić, ale serio? Przejmujesz się jakimiś durnymi babami które mają problem same ze sobą? Pracuje z praktycznie samymi kobietami kilkanaście lat, i zawsze śmieszyły mnie takie rozgrywki mnie kobietami. Tą obgaduje tamtą, a ta tamtą. Dla mnie to dziecinada i przedszkole. Ja idę do pracy, aby wykonywać swoje obowiązki, a nie zawierać przyjaźnie czy się poufalać z kimś. Więc mam na to wylane czy komuś się podoba to czy tamto. Ale ja na Twoim miejscu zapytałbym je wprost jaki mają problem wobec Ciebie i tyle, może więcej odwagi i będzie ok ;) mimo wszystko powodzenia ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Również mam takue współpracownice. Gdy wychodzę na kilkanaście minut od biurka stoją i obgadują mnie a gdy wracam sxybko wracają do siebie. Obgadują mbie bo powiedziała mi o tym trzecia, która do nich podeszła. Mam ochotę skonfrontować się z nimi ale mam wrażenie, że nie wygram i tylko pogorszę sytuację. Nie są miłe, są złośliwe. Wiele raxy im pomogłam, wsparłam i broniłam. Nie oczekuję tego samego ale chcę by mnie szanowały jak ja je szanuję. Nie jestem sierotą ale nie lubię ludzi upokarzać. Przeżywam każdą zniewagę a moja chęć obrony odbierana jest z ich stronych jak atak. Jestem zmęczona.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
O to właśnie takie i obgadują
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej
Masz świetne podpowiedzi
Zgadzam się z Tobą
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej
Świetna podpowiedź na radzenie sobie z takimi sytuacjapmiimo że tekst pisany był 10 lat temu to niestety problem jest i będzie zawsze występować taki między kobietami
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Co to jest "karma" wraca??
Karma może być dla zwierząt np.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

Dam znać jak poszło
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzięki bardzo mi pomogłaś
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

~Sylwia, mogę pożyczyć kij bejsbolowy. :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mam ten sam problem bardzo się denerwuje codziennie idąc do pracy nie sprawia mi ona przyjemności. Sprawa się nasiliła odkąd odeszły osoby które były kozłami ofiarnymi. Widać już nie wytrzymały. Jedyne co mi pozostaje to olewać to albo szukać innej pracy. Wiem że te osoby będą mi zawsze robiły na złość ale ze stresem i z takimi ludźmi trzeba nauczyć się sobie radzić ponieważ w innej pracy będzie identyczna sytuacja. Mam zamiar stawić im czoło i jeżeli trzeba będzie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

W każdej pracy znajdą się wredne baby,zazwyczaj są to osoby starsze,nieszczęśliwe w swoich związkach,małżeństwach,mające kłopoty rodzinne,schorowane,ale nie zwolnią się przecież bo gdzie w takim wieku by znalazły pracę,zazdrosne o przeróżne rzeczy. Jeżeli jesteś młodą,ładną kobieta to podejrzewam ,że to tez może być powód do tego ,że obgadują cię za plecami,zazdroszczą ci,że jesteś miła,uprzejma a one nie posiadają takich cech ,zazdroszczą,że masz dobre podejście do klientów,że jesteś z rodziny szefostwa to tym bardziej ich szlag trafia,że nie będą mogły sobie pozwalać na więcej.
W mojej pracy są same takie baby wredne,jedne,które są starsze,jedne przed emeryturami i chodzą narzekają na wszytko na wypłaty,za to ,że praca ciężka pomimo,że wcale praca nie jest aż taka ciężka,w zakładach jest o wiele ciężej. Chodzą sobie na bardzo długie przerwy,gdzie w innej pracy mogły by zapomnieć o godzinnej przerwie i to jeszcze nie jest jedna taka przerwa co najmniej dwa razy na taka przerwę chodzą,nawet raz pracodawca na zebraniu powiedział ,że nie wnika na ile chodzą przerw i jakie one są długie,ale żeby zobowiązały się do swoich zadań. ,Na początku przejmowałam się ,że chodzą i pewnie gadają non stop na mój temat,bo nowa młoda dziewczyna,ale teraz już mam to gdzieś bo to nie są moje koleżanki ,wiadomo,że jak jest potrzeba pomóc w czymś im to zawsze pomagam ,bo tez taka jestem dobra,uprzejma,ale to też mój obowiązek w pracy ,ale nie mam zamiaru siedzieć z nimi na przerwach i udawać że jest wszystko ok,dlatego sama sobie chodzę na przerwy i mam święty spokój. Już nie wspomnę,że jak raz byłam chora przez tydzień to wydawało by się ,że młoda osoba już nie może chorować bo to tylko starsze osoby chorują,najlepiej pójść do pracy z wysoką temperatura,ale jak któraś z nich jest chora to jejciu zaraz inne chodzą i opowiadają jak to inna koleżanka nie jest chora,dlatego przestałam się przejmować. A jak mają jakiś problem to niech idą do pracodawcy,no ale one nie pójdą bo po pierwsze boją się pójść i usłyszeć,że nie mają racji a drugie wiedzą, że pracodawca powie,,ale w czym problem ,pracownik mnie poinformował.A pracodawczynie mam bardzo fajną i wie ,jakie one są bo nie raz jest zła ,że one tak się zachowują, i nie raz robią jakieś problemy bez powodów.A pracodawca też wie,że ja zawsze wszystko zrobię nie ma ze mną problemów. Wiem,że to nie jest łatwe ani przyjemne jak ma się takich ludzi w pracy,ale trzeba czasami pokazać ,że one tutaj nie rządzą. Zawsze tłumaczę sobie to tak,że karma wraca do takich ludzi ,którzy zatruwają życie innym.Życzę ci dużo spokoju.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3

Porozmawiaj na ten temat z bratem. Pół roku to dość czasu żeby dużo zaobserwować. Tu jest duży problem bo ktoś powoduje że grupa jest zamknięta na nowych pracowników i będzie to stanowiło problem przy każdym nowo zatrudnionym pracowniku. Demonstrowanie jawnej niechęci do pracownika przez kierownika w firmie nie jest dopuszczalne bo oznaczają że taka osoba zupełnie nie ma kompetencji potrzebnych do kierowania ludźmi a jednak ktoś ja kierownikiem zrobił a to duży błąd. Obserwuj tą grupę uważnie a zobaczysz że jest jeden "przywódca stada" a reszta osób się do niej tylko dostosowała, i zachowują się tak tylko by uniknąć konfliktu z tą osobą...potem trzeba się tej osoby jak najszybciej pozbyć i wtedy dużo rzeczy magicznie się zmienia :) A niemożliwe okazuje się możliwe i łatwe do zrobienia
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Realnie albo w wyobrazni (chodzi o psychiczna ulge ze to moze w kazdej chwili zniknac ) masz na oku inna prace ale nie opowiadaj o tym .I bedziesz miala wywalone na wszystko i podswiadomie bedziesz uzywala takich slow takich odpowiedzi ze ich to zamiesza troszeczke
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć, u mnie też jest ostatnio podobna sytuacja w pracy. Jesteś z Gdyni?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Trafiłam na forum bo szukałam rozwiązania mojego problemu. A tu widzę, że nie ja jedna mam taki problem i nie mi jednej źle się żyje w pracy, właśnie przez obgadywanie. U mnie podobnie. Dziewczyny łącznie z kierowniczkami obgaduja pupy mi czy szefowi czy synowi szefa. Ja nie udzielam się w plotkach gdy o nich gadają. Jestem z rodziny szefostwa ale przyjęta jako normalny kasjer sprzedawca. Mi to odpowiada, tak chciałam. Byłam pewna, że grupa jest spoko, na początku wydawało się, że była. Ale z czasem rysy na szkle się pojawiły. Obgaduja mnie na każdym kroku w każdym temacie, wręcz nienawidzą. Jedna z kierowniczek wprost powiedziała do innej kasjerki, że ona mnie toleruje bo musi ale normalnie nie może na mnie patrzeć i jak widzi zmianę ze mną to jest o mój boże rozpacz jakby nie wiem co. Dodam, że nie jestem osobą konfliktową, raczej spokojną. Nie udzielam się, nie siedzę z nimi na zapleczu, nie obgaduje innych. Po prostu jestem zazwyczaj na na boksie kasowym i obsługuje klientów. Wczoraj miało miejsce zabawne ale wkurrrr zachowanie. Przyszedł szef - mój brat. Chwilę posiedzielismy na zapleczu pogadaliśmy dosłownie 10 minut. Muszę zaznaczyć, że ja nie wychodzę na zaplecze gadać a dziewczyny na papierosy i plotki kilkanaście razy w trakcie pracy wychodzą. Tak więc był mój brat, chwilę pogadaliśmy. Poszłam na boks kasowy, gdzie była w tym czasie inna kasjerka, żeby ją zmienić, takie ludzkie - idź sobie zapał czy co tam chcesz - poszła. Jakież było moje zdziwienie gdy później dowiedziałam się, że kierowniczka właśnie do tej kasjerki powiedziała, że ja sobie siedziałam i siedziałam a tamta dodała i pogaduszki sobie robiła. no masakra jakaś. To ja już nawet z bratem chwilę posiedziec nie mogę bo ja sobie pogaduszki robię a ona biedna zapierdziela. To osiedlowy sklep, nie żaden market. Nie siedzimy za kasa x godzin, jak nie ma ruchu to jest luz. Ja nie pale więc nie wychodzę w ciągu zmiany praktycznie w ogóle. Natomiast cała reszta robi sobie kilka do kilkanaście przerw w trakcie zmiany na papierosa i właśnie pogaduchy. Czy one są ślepe? Siedzą, palą, plotkują, trwa to długo. A ja wyszłam raz na jakiś czas i już sobie pogaduchy urządzam. Powiem wam, że mam bardzo duże problemy z dwulicowoscia w sklepie. Pracownice są wieloletnie, rączka rączkę myje i kryje. I jestem ja. Osobno całkiem. Mimo, że pół roku już pracuje. Nadal obca. Jestem uprzejmą osobą, grzeczną, uśmiechniętą (jeszcze) ale z każdym dniem ciężej mi do pracy przychodzić. Szukam kogoś kto ma podobnie z kim mogłabym wymień czasem doświadczenia, porozmawiać, poradzić się i doradzić jeżeli dam radę. Ciężko mi samej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Najlepiej robić swoje i unikać takie osoby .
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

Gdzie dziś znaleźć ludzi którzy chcą budować znajomość? (3 odpowiedzi)

Cześć, gdzie dziś pozyskać nowe znajomości? Do aktywności rodzinnych lub solo? Grupy internetowe?...

Perfumy co możecie polecić? (5 odpowiedzi)

Szukam jednocześnie czegoś trwałego jak i podobajacego się dziewczynom. Co sądzicie o testerach?...

Ja chyba zostanę rolnikiem... (78 odpowiedzi)

Czy ktoś z Was ma tę samą przypadłość co ja, polegającą, na tym, że w okresie...

do góry