Widok
> robaczywe do bigosu się nadają
Też słyszałem taką opinię i też mi się źle zrobiło.
Wiadomo, że jak grzyb jest robaczywy na pierwszy rzut oka - to się go nie bierze.
Ale jeśli w domu przy czyszczeniu okaże się, że część jest lekko robaczywa - to ja te zarobaczone odkrawam a reszta oczywiście idzie na dalszy przerób.
> jem tylko własny bigos
Ja też!
Jakoś tak na wiosnę, przekopując piwnicę, znalazłem słoik bigosu.
Po otwarciu i odgrzaniu okazało się. że trafiłem na bigos z dzika.
Jak przeliczyłem, kiedy przerabiałem dzika - to wyszło mi, że słoik w piwnicy spędził ok. 2 lat. Bez żadnej straty dla smaku bigosu :)
Też słyszałem taką opinię i też mi się źle zrobiło.
Wiadomo, że jak grzyb jest robaczywy na pierwszy rzut oka - to się go nie bierze.
Ale jeśli w domu przy czyszczeniu okaże się, że część jest lekko robaczywa - to ja te zarobaczone odkrawam a reszta oczywiście idzie na dalszy przerób.
> jem tylko własny bigos
Ja też!
Jakoś tak na wiosnę, przekopując piwnicę, znalazłem słoik bigosu.
Po otwarciu i odgrzaniu okazało się. że trafiłem na bigos z dzika.
Jak przeliczyłem, kiedy przerabiałem dzika - to wyszło mi, że słoik w piwnicy spędził ok. 2 lat. Bez żadnej straty dla smaku bigosu :)
seatem ibizą byłem :) oczywiście z bagażnikiem to przenośnia :)
ale miałem 3x koszyk także z 2 wiadra 10L by wyszły, a dodam ze nie zbieram robaczywych jak to niektórzy i mówią że robaczywe do bigosu się nadają .... jak to pierwszy raz słyszałem to mi się źle zrobiło i jem tylko własny bigos na zdrowych grzybach ;)
ale miałem 3x koszyk także z 2 wiadra 10L by wyszły, a dodam ze nie zbieram robaczywych jak to niektórzy i mówią że robaczywe do bigosu się nadają .... jak to pierwszy raz słyszałem to mi się źle zrobiło i jem tylko własny bigos na zdrowych grzybach ;)
Bo piestrzenice po odpowiednim przygotowaniu są jadalne. Wszystko z powodu gyromitryny, która jest i toksyczna, i lotna. Piestrzenice tracą trujące właściwości po ususzeniu, albo kilkukrotnym obgotowaniu. Oparów lepiej nie wdychać.
U nas też ludzie zbierają i jedzą piestrzenice. Nazywa się je tutaj murchlami. Obok smardza pierwszy wiosenny grzyb.
U nas też ludzie zbierają i jedzą piestrzenice. Nazywa się je tutaj murchlami. Obok smardza pierwszy wiosenny grzyb.
Lisówka pomarańczowa, bez dwóch zdań. Polska nauka waha się, czy klasyfikować ja jako trującą, czy jedynie niejadalną. Znane są wszak zatrucia.
Sadylu, nie tylko sromotnikiem można się zatruć. W Polsce odnotowywano śmiertelne zatrucia hełmówką obrzeżoną, strzępiakiem ceglastym i piestrzenicą kasztanowatą. Fajne są też czenidłaki, ale tylko w powiązaniu z alkoholem.
Sadylu, nie tylko sromotnikiem można się zatruć. W Polsce odnotowywano śmiertelne zatrucia hełmówką obrzeżoną, strzępiakiem ceglastym i piestrzenicą kasztanowatą. Fajne są też czenidłaki, ale tylko w powiązaniu z alkoholem.
Ja sobie kiedyś załatwiłem cały duży słój suszonych tym:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Goryczak_%C5%BC%C3%B3%C5%82ciowy
Trujący nie jest - ale nie da się przełknąć niczego z jego dodatkiem.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Goryczak_%C5%BC%C3%B3%C5%82ciowy
Trujący nie jest - ale nie da się przełknąć niczego z jego dodatkiem.