Widok

zdradziłam

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Zaczne od tego, ze zmienilam swoj nick, bo tak czuje sie bezpieczniej proszac Was o rade i wyzalajac sie na to co zrobilam....

Slub juz w sierpniu, bardzo kocham mojego narzeczonego, nie wyobrazam sobie zycia bez niego. Czuje jego milosc i oddanie. Jest najcudowniejsza rzecza jaka mi sie przytrafila.

W miniony weekend byla impreza intergacyjna w pracy.
Wyjazd super. Kolejny na ktorym bylam, ale pierwszy na ktprym zdradzilam.
Za duzo wypilam i dalam sie poniesc, sama nie wiem czemu?
Bo żadne to uczucie... Po prostu gadalismy sobie o pracy, poszlismy sie przejsc, nigdy nie sadzilam, ze cos moze sie wydarzyc....
Bylo milo, on patrzal na mnie tak... jakby siwata za mna nie widzial, pocalowal...ja sie nie bronilam i skonczylo sie na seksie pod golym niebiem :(

Nie bede pisala co czulam nastepnego dnia, ani co czulam gdy spojrzalam w oczy mojemu narzeczonemu....

Wiem tez, ze za chwile mnie tu zjecie zywcem.

Ale licze na to, ze znajdzie sie choc garstka dziewczyn, ktore doradza co mam robic? Powiedziec mojemu narzeczonemu i liczyc na wybaczenie, zrozumienie? Czy odejsc, nie podajac powodu... w koncu zasluguje na kogos lepszego? Czy zatrzymac to dla siebie i wyjsc za niego z ta tajemnica?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tokio napisał(a):

> ja w takiej sytuacji byłam ... i odeszłam

ewaaa42 napisał(a):

> ja też byłam i odeszłam ale wiem że ze związku w którym
> jestem nie odeszłabym nie zrezygnowałabym ..

a związek w którym teraz jestem? NIGDY NIE WYSTAWIŁABYM GO NA TAKĄ PRÓBĘ !!!!! , cierpiałam bardzo, dostałą ostro po dupie za tamta sprawę, i nauczyłam sie pokory ... wierności i szczerości ponad wszystko :) teraz wiem, ze trzeba robić wszystko by związek był trwały i uczciwy ... ale musiałam przejść piekło, by się o tym przekonać ...

papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wierze ze chcialbyscie zyc cale swoje malzenstwo w klamstwie..
usiadł, i wytrwale czekał...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
powiedzieć prawde..ja bym powiedziala
chociaz nie moge nigdy zrozumiec jak mozna zdradzic kogos kogo sie kocha
po pierwsze alkohol, znam siebie an tyle ze znam granice
po drugie... nie wiem jak mozna ulec zeby doszło do sexu.

nie wazne co sie stało
wazne zeby byc szczerym
jelsi jestescie sobie przeznaczeni to on ci wybaczy
musisz mu powiedziec prawde

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~marzenka~ napisał(a):

> Mysle, ze moj narzeczony zasluguje na szerosc, na prawde.
> Musze tylko sie zebrac, aby z nim porozmawiac.
> Nie wiem co bedzie dalej.... ale kocham go i mysle, ze nie
> moglabym do konca zycia go oklamywac.

brawo ... należy mu się szczerość ...

papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zalogowałam się specjalnie dla Ciebie.

Jeśli kochasz go i wiesz że to jedyny mężczyzna nie mów mu prawdy. To nic nie zmieni, nigdy, żaden ani żadna z Nas nie wybaczy zdrady!!!

Ty już masz karę za swój czyn!!! Twoje sumienie i świadomość, ze zdradziłaś najukochańszego mężczyznę jest wystarczającą KARĄ

W sierpniu ślub, zaczynasz nowe dojrzałe życie i wierzę, że po połenieniu takiego błędu dopiero zrozumiałaś jak wiele ON dla Ciebie znaczy i docenisz to co masz....

Każdy z Nas popełnia błędy, nikt z Nas nie jest bez winy, nie jesteśmy od tego aby oceniać innych. Sami musimy być dla siebie "katami"

Jedna cenna uwaga: Pamietaj, że innych oceniamy w taki sposób jak my chcielibyśmy być spostzregani. Nikt nie da Ci gwarancji że ta druga osoba jest bez winy...a w tym wypadku "prawda" może bardziej skrzywdzić niż milczenia ....

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
popieram i chcialabym sie spotkac z tymi dziewczynami co sie tak negatywnie wypowiadaja za 20 lat i wtedy porozmawiac, bo jak na razie (poza paroma dziewczynami ktore byly w tej sytuacji) nie ma tak na prawde nic do powiedzinia w tej sprawie a tymbardziej do oceniania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co innego jak nie kochasz faceta, a co innego jezeli twierdzisz ze bardzo go kochasz ale kurde jednak zdradzilas...dla mnie jest to poprostu nie do pojecia sytuacja i nic, tymardziej alkohol ,nie doprowadzilby mnie do zdrady...!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja powiem tak... życie jest różne i pisze różne scenariusze. Na pewno nie zazdroszcze sytuacji i nie chciałabym stać przed takim wyborem, Ale patrząc na to tak całkiem z boku to chyba bym nie powiedział nigdy i zachowała to tylko dla siebie chociaż sumienie napewno by mnie bardzo gryzło. A patrząc na to z drugiej strony.... byłam w poprzednim zwiazku dość długo bo prawie 6 lat byliśmy 2 lata po zaręczynach planowaliśmy ślub i wspólną przyszłość po czym od życzliwych dowiedziałam się że mój ówczesny narzeczony mnie zdradza z koleżanką z uczelni.... to był okropny cios bo on nawet nie próbował się wypierać usłyszałam tylko że tak wyszło i że on nic na to nie poradzi...może gdyby to był jednorazowy wybryk to bym wybaczyła a tak rozstaliśmy się i moje życie się zawaliło, zbierałam się z tej porażki jakiś rok aż na mojej drodze stanął wspaniały facet :) który za ponad dwa miesiące zostanie moim mężem lecz wymagało od niego dużo cierpliwości i zapału żeby mnie do siebie przekonać bo jakies takie poczucie krzywdy pozostaje w tej osobie zranionej (przez "najbliższa" osobę tak wtedy myslałam)na całe zycie. Uwierz mi jakieś spóźnienia mojego narzeczonego lub nie odebranie telefonu bo np. jest w samochodzie i prowadzi a mi przed oczami stają obrazy i sytuację z przed lat i zaczynam się wtedy martwić że stanie się to samo co wtedy, ale moje kochanie zawsze ma na to odpowiedź która mnie rozbraja wtedy on dzwoni i mówi "Ty i te twoje wnioski i domysły, ale taka własnie cię kocham".
Więc prosze przemyśl ta sytuację dobrze i na spokojnie uszy do góry będzie dobrze.
Ja jednak mimo wszystko bym chyba zachowała ta zdradę dla siebie.
Pozdrawiam i zyczę dużo spokoju i miłych przygotowań do ślubu
Aga:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nigdy nie zbuduje się szczęścia na kłamstwie. Daj mu wybór jeszcze przed ślubem - powiedz prawdę. Po ślubie to bez sensu.. Teraz ma jeszcze czas, zeby sie zastanowic czy jest w stanie Ci wybaczyc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyno daj sobie spokój z tym ślubem!!! Jak raz to zrobiłaś - zrobisz kolejny!!!! I to przed ślubem!!!!! Obciach na całego!!! Sorry ale dla mnie nie ma przebaczenia!!! I skoro niby Go kochasz- to Mu o tym powiedz!!! Dla mnie nie ma miłości w tym związku!!!!! SZOK!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Często jak coś nas gryzie to mówimy o tym innym,żeby zrzucić część ciężaru, to nam wtedy pomoga. W tym wypadku jednak, jak powiesz to może ty poczujesz się lepiej i w porządku wobec siebie ale on będzie część twojego cieżaru dźwigał, a przecież to nie on zawinił.Nawet jak ci przebaczy to nie zapomni, bo takich rzeczy się nie zapomina i jakis zal gdzieś głęboko będzie nosił w sobie. Zostawiając to dla siebie, on będzie na pewno spokojny, żył w nieświadomosci, a ty do końca życia z tym zostaniesz sama. No i kwestia twojego znajomego, czy on kiedyś jakoś nie powie. Najgożej dowiedzieć się od kogoś innego.Z drugiej strony budować związek na kłamstwie. Wpakowałaś się nie zazdroszczę ale niestety nie współczuję. Po pijanemu czy nie, to dla mnie nie jest usprawiedliwienie.Życzę ci jednak,żebyś podjeła mądrą decyzję i wszystko dobrze się skończyło. Ja chyba nie byłabym w stanie wybaczyć zdrady...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oczywiscie, ze mu o tym powiedziec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nawet jesli uda ci sie to ukryc na jakis czas, to nie wiesz jak bedzie pozniej,moze dojrzejesz do decyzji aby sie przyznac, a beda juz dzieci itd i wtedy co? Poza tym jak mu spojrzysz w oczy, przed oltarzem, w ogole... omg hehe ciezko by bylo chyba ze jestes wyrachowana na maxa. Jesli bedzie chcial z toba zostac, to zastanowcie sie razem czego brakuje w waszym zwiazku, ze takie cos sie stalo.


************************
Jesli cos kochasz pusc to wolno, jesli wroci- jest twoje, jesli nie, nigdy nie bylo...





;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
btw ostatnio jakieś podejrzane wątki ożywiaja nasze forum:>:>:>

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chyba juz wszystko zostalo powiedziane wczesniej, ja bym obstawala za opcją "nie mów nic" - tyle.....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli ktoś zdradza powinien ponieść tego konsekwencje, nie przeżyłabym wychodząc za kogoś i go okłamywać. Ona ma Cię za ideał kobiety i wierzy w Ciebie, jeśli poprosił CIę o rękę. Wiem, że to nie jego wina, ale myślę,że na jego miejscu chciałabym żeby mój partner był szczery. Rozumiem postawę, żeby nikomu nie mówić, ale zniesiesz to ukrywanie, jakby nic się nie stało??

Faktycznie, każda z nas jest inna, ale według mnie to czy mu powiesz to oznacza jak ważny jest dla Ciebie wasz związek. Nie powiem mu, że flirtowałam, nie powiem, że pocałowałam, nie powiem że go zdradziłam itd.Jesteś mu to winna.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lepiej samej o tym powiedzieć mu to jak najszybciej, a co będzie jak ten kolega z pracy pierwszy mu to powie bo będzie mu zależało na tym żebyś nie wyszła za mąż ( wszystko sie może zdarzyć, niemożna niczego być pewnym) , co wtedy zrobisz??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lanie powinna dostac,bez dwoch zdan. A te panie co pisza " On (narzeczony) nie jest temu winien", A JAK MOZE BYC WINIEN??? Co za bzdurne dyrdymaly.Co za kobiety !
I nie bede pisal wszystkie jestescie takie same ,bo obraze moja kobiete .
Ale do swietoszek to panie tez nie naleza,nie zawsze to SAMIEC jest ten najgorszy. Wiecej szacunku dla swoich wybrankow mile PANIE !!
PILNUJCIE SIE !
AMEN
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
brak słów... powiedz i ponieś konsekwencje. Należy ci się!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pusciłaś sie bez sensu to teraz zbieraj żniwo!!!Musisz mu powiedziec, chcez zaczynac małżenstwo żyjac w kłamstwie?? Leczy mnie tekst w stytlu uuuuu nie mów mu, człowek uczy sie na błedach uuuuu teraz wiesz że nie mozesz tak robic! Bzdura, ku**** Dziewczyny litosci!!! Szczerość i jeszcze raz szczerosc!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie będę Cię osądzać, bo to nie moja rola, sama wiesz, czy zrobiłaś dobrze, czy źle. Ale myślę (choć pewności nie można mieć nigdy), że na Twoim miejscu powiedziałabym Narzeczonemu.
Po pierwsze nie wyobrażam sobie rozpoczynania życia we dwoje w kłamstwie.
Po drugie tak jak dziewczyny piszą - prawda i tak może wyjść na jaw, co wtedy? Płacze, przeprosiny i zawód Ukochanego?
Po trzecie sama będziesz o tym ciągle myśleć, będziesz pracować z tym gościem, przyszłemu mężowi patrzeć w oczy i zadręczać się tym. Sama siebie będziesz wykańczać.
No i po czwarte sądzę, że zdajesz sobie sprawę z tego, że zachowałaś się okropnie i że jeśli chcesz być w porządku w stosunku do osoby, którą - jak twierdzisz - kochasz, to powinnaś być szczera.
Taka sytuacja albo zniszczy wszystko, albo zbuduje między Wami zaufanie na nowo.
Uważam, że powinnaś o tym powiedzieć swojemu Narzeczonemu, nie zasługuje na to, żebyś go okłamywała przez całe życie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry