Widok

zdradziłam

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Zaczne od tego, ze zmienilam swoj nick, bo tak czuje sie bezpieczniej proszac Was o rade i wyzalajac sie na to co zrobilam....

Slub juz w sierpniu, bardzo kocham mojego narzeczonego, nie wyobrazam sobie zycia bez niego. Czuje jego milosc i oddanie. Jest najcudowniejsza rzecza jaka mi sie przytrafila.

W miniony weekend byla impreza intergacyjna w pracy.
Wyjazd super. Kolejny na ktorym bylam, ale pierwszy na ktprym zdradzilam.
Za duzo wypilam i dalam sie poniesc, sama nie wiem czemu?
Bo żadne to uczucie... Po prostu gadalismy sobie o pracy, poszlismy sie przejsc, nigdy nie sadzilam, ze cos moze sie wydarzyc....
Bylo milo, on patrzal na mnie tak... jakby siwata za mna nie widzial, pocalowal...ja sie nie bronilam i skonczylo sie na seksie pod golym niebiem :(

Nie bede pisala co czulam nastepnego dnia, ani co czulam gdy spojrzalam w oczy mojemu narzeczonemu....

Wiem tez, ze za chwile mnie tu zjecie zywcem.

Ale licze na to, ze znajdzie sie choc garstka dziewczyn, ktore doradza co mam robic? Powiedziec mojemu narzeczonemu i liczyc na wybaczenie, zrozumienie? Czy odejsc, nie podajac powodu... w koncu zasluguje na kogos lepszego? Czy zatrzymac to dla siebie i wyjsc za niego z ta tajemnica?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wpadłam dzisiaj na weselnika ... ciekawe rzeczy tu poruszacie odnośnie ślubu , przygotowań ale jak widzę również i przyjacielskie rady...dobrze jest czasem zaczerpnąć rady od osoby której sie nie widzi, która tak naprawde nas nie zna. Czytając Twój temat nie powstrzymałam sie od przeczytania ... zacznę od tego ze tak naprawdę nie można stracić kontroli...można się kontrolować...moża się czasami zapomnieć-w końcu jesteśmy tylko ludźmi i nie bez powodu ktoś powiedział że "uczymy się na błędach".

Pytasz co masz zrobić?

Zaczynacie nowy rozdział życia, wspólnego życia. Będziecie składali sobie przysięgę przed Bogiem...miłość , WIERNOść i UCZCIWOść MAłżEńSKą!!!

to czy powiesz ...powinno zależeć tylko i wyłącznie od Twojego sumienia, sama wiesz o tym najlepiej czy dasz radę o tym zapomnieć....to napewno będzie wracać myślami ale możesz jakoś to narzeczonemu wynagrodzić nigdy nie dopuszczając do takiej sytuacji.

Jeśli mu powiesz , powinnaś się liczyć z tym że on może będzie chciał sie "zemścić", z całą pewnością załamie sie...bo już postanowił że chce ułożyć sobie życie z Tobą i tylko Ciebie do końca życia wybrał.Dla mężczyzny to niesamowity krok do przodu - oświadczyć sie.



ja bym nie mówiła....i chyba starała sie o tym zapomnieć i nigdy nie dopuścić do takiej sytuacji.

napewno postąpisz słusznie.....życzę wszystkiego najlepszego Wam ....pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Md usia jak widzisz to byla tylko prowokacja:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochana nie wiem co bym zrobiła... Ale powiedzenie tego nażeczonemu... Wydaje mi się, że nikt tego nie wybaczy. Myślę że miłość może być silna i wielka, ale odtrącenie jest wyjściem, które większość wybierze. Jest mało osób, które potrafiłyby wybaczyć.
Moim zdaniem jeżeli nigdy tego już nie zrobisz to nie mów mu. Będziesz musiała byc silna, żeby żyć z tym kłamstwem, ale dasz sobie radę.
Zeby tylko kolega z pracy nie namieszał w Waszym życiu.
Podrowienia

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A moim skromnym zdaniem ... nie powinnaś nikogo słuchać tylko posłuchać głosu własnego sumienia i serca i postąpić tak jak one Ci dyktują.

Twoje sumienie raczej kłamstwa nie utrzyma musiała byś być zimna i bezwzględna i nie kochać własnego faceta. Chyba tylko wtedy mogła byś go okłamać .... ale ja bym postąpiła tak jak wyżej napisałam ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chyba wam sie temat spodobal bo nie mozecie przestac mimo ze juz wiadomo ze to prowokacja i ktos niedojrzaly robil sobie jaja:)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nigdy przenigdy nie mów o tym, ja powiedziałam i tak własciwie wiem ze przez całe 3 lata jak juz jesteśmy po ślubie jestem na cenzurowanym,jeden głupi błąd teraz zawsze jest jakąś zadrą do wykrzyczenia w kłótni.Nie potrzebnie zburzyłam nasz spokój mówiąc mężowi.Ten wypadek niczego nie zmienił w naszym związku i uczuciach jedynie to ze teraz byłabym mądrzejsza.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie mów, zatrzymaj dla siebie. Jesli go kochasz a on Ciebie, tylko go zranisz a pewnie i tak będziecie razem. Potraktuj to jako naukę - doświadczenie, które utwierdziło Cię w miłości i pozwoli być silniejszą nastąpnym razem, kiedy okazja do zdrady będzie blisko.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no do gory dziewuszki bo fajny watek na dol spada, a ja myslalam, ze pobije watke o pierdzionku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ty na prawdę masz n****ne ... jak widać wątek załozłaś nudny, skoro stracił zainteresowaniu po 3 dniach ...


papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tokio nie denerwuj sie.... to nic, ze dalas sie wciagnac w prowokacje, w koncu dziewczyny lubia takie tematy :)

image
image

badzcie tylko czujne, bo cos jeszcze wymysle pod innym nickiem.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry