Widok
Drogie Panny młode:) Wybór zespołu na wesele nie jest wyzwaniem łatwym, a od jego trafności zależy przecież tak wiele.. nie tylko to, co będą pamiętali goście i co opowiemy naszym wnukom, ale przede wszystkim nasze dobre samopoczucie w tym dniu!
Dlatego nie wyobrażam sobie podejmować wyboru dotyczącego kapeli na podstawie forum. Rozumiem wszystkich, którzy czytają te komentarze i zastanawiają się czy warto jechać aż do Mechowa na próbę by posłuchać zespołu...otóż moje drogie.. WARTO. Odrzućcie wszystkie wątpliwości i jedźcie. Zespół Czarne Kapelusze z Mechowa (właśnie ten z Mechowa- bo zespołów o tej nazwie jest wiele) to ludzie pełni ciepła, zrozumienia i życzliwości, ale przede wszystkim to wspaniali muzycy. Absolutnie nie zgadzam się z żadnym z zarzutów, które zostały postawione na tym forum (a z tym alkoholem to kompletny absurd- umowa zawiera zapis o całkowitej wstrzemięźliwości zespołu).
Wraz z narzeczonym byliśmy wczoraj gośćmi na próbie i jesteśmy oczarowani. Nie mam nawet odrobiny wątpliwości, że 8 września będzie najpiękniejszym dniem w moim życiu.
Pozdrowienia dla wszystkich przyszłych żon i odwagi:) Naprawdę warto posłuchać własnego serca zamiast cudzych złośliwości.
Dlatego nie wyobrażam sobie podejmować wyboru dotyczącego kapeli na podstawie forum. Rozumiem wszystkich, którzy czytają te komentarze i zastanawiają się czy warto jechać aż do Mechowa na próbę by posłuchać zespołu...otóż moje drogie.. WARTO. Odrzućcie wszystkie wątpliwości i jedźcie. Zespół Czarne Kapelusze z Mechowa (właśnie ten z Mechowa- bo zespołów o tej nazwie jest wiele) to ludzie pełni ciepła, zrozumienia i życzliwości, ale przede wszystkim to wspaniali muzycy. Absolutnie nie zgadzam się z żadnym z zarzutów, które zostały postawione na tym forum (a z tym alkoholem to kompletny absurd- umowa zawiera zapis o całkowitej wstrzemięźliwości zespołu).
Wraz z narzeczonym byliśmy wczoraj gośćmi na próbie i jesteśmy oczarowani. Nie mam nawet odrobiny wątpliwości, że 8 września będzie najpiękniejszym dniem w moim życiu.
Pozdrowienia dla wszystkich przyszłych żon i odwagi:) Naprawdę warto posłuchać własnego serca zamiast cudzych złośliwości.
Witam.
Zespół ten zamówiliżmy z bratem na jego wesele.. Impreza była b.udana i w większej mierze możemy za to podziękować orkiestrze...
Repertuar był tak dobrany, iż wszyscy byli zadowoleni młodzież jak również starsze pokolenie. Jeśli chodzi o alkochol to nikt z członków zespołu nie tknął wódki. Moją pozytywną opinię na temat tej kapeli potwierdza fakt, iż kilku gości weselnych było zinteresowanych tym zespołem. Ja sama, gdy w przyszłości będę organizować taką uroczystość to również zamówię ten zespół :))
pozdrawiam
Zespół ten zamówiliżmy z bratem na jego wesele.. Impreza była b.udana i w większej mierze możemy za to podziękować orkiestrze...
Repertuar był tak dobrany, iż wszyscy byli zadowoleni młodzież jak również starsze pokolenie. Jeśli chodzi o alkochol to nikt z członków zespołu nie tknął wódki. Moją pozytywną opinię na temat tej kapeli potwierdza fakt, iż kilku gości weselnych było zinteresowanych tym zespołem. Ja sama, gdy w przyszłości będę organizować taką uroczystość to również zamówię ten zespół :))
pozdrawiam
jako filmowiec miałem już z wieloma zespołami, dj-ami etc do czynienia.
Niestety niewielu mogę wskazać do polecenia, a ryzykujecie przy tym wyborze dużo. Zasada wydaje się prosta- wesele a więc zabawa na całego, musi być naprawdę dobrana muzyka i dobry wodzirej, niezbędny jest jakikolwiek solista i wychodzenie w tłum!!! Dla mnie i fotografa przy dobrej kapeli jest pewność zrobienia dobrego materiału.Uważam że 95% dobrej imprezy to zasługa kapeli! Alkohol? O czym my mówimy, jesteśmy w pracy a nie na prywatnej imprezie, ktokolwiek wypije chocby kieliszek się dyskwalifikuje.Niestety omawiana kapela nie jest godna polecenia, ktokolwiek ich zachwala nie miał okazji zobaczyć innych w akcji i tym samym porównania. Wodzirejstwo beznadziejne, przy oczepinach szefciu kapeli praktycznie zasypjał. Dla mnie wątpliwa przyjemność pracy z nimi.Jedyna jaskółka to wokal. Dziewczyna ma wdzięk i nawet troszke umie śpiewać...ale na dorzynkach ale nie na weselu.
Niestety niewielu mogę wskazać do polecenia, a ryzykujecie przy tym wyborze dużo. Zasada wydaje się prosta- wesele a więc zabawa na całego, musi być naprawdę dobrana muzyka i dobry wodzirej, niezbędny jest jakikolwiek solista i wychodzenie w tłum!!! Dla mnie i fotografa przy dobrej kapeli jest pewność zrobienia dobrego materiału.Uważam że 95% dobrej imprezy to zasługa kapeli! Alkohol? O czym my mówimy, jesteśmy w pracy a nie na prywatnej imprezie, ktokolwiek wypije chocby kieliszek się dyskwalifikuje.Niestety omawiana kapela nie jest godna polecenia, ktokolwiek ich zachwala nie miał okazji zobaczyć innych w akcji i tym samym porównania. Wodzirejstwo beznadziejne, przy oczepinach szefciu kapeli praktycznie zasypjał. Dla mnie wątpliwa przyjemność pracy z nimi.Jedyna jaskółka to wokal. Dziewczyna ma wdzięk i nawet troszke umie śpiewać...ale na dorzynkach ale nie na weselu.
Witam wszystkich na forum!
Właśnie Czarne Kapelusze grały na moim weselu (14.08.2010) Dodatkowo domówiłem kwartet do kościoła na jakieś parę tygodni przed imprezą.
Oto co myślę o obsłudze imprezy:
W kościele, jak nam zagrali, to się włosy jeżyły na głowie, serce miałem w gardle i wszyscy beczeli jak dzieci. Było wspaniale!
Pograli trochę pod kościołem, podczas składania życzeń – nieźle wyszło, bo jeszcze czegoś takiego nie widziałem, zrobili nam ładne tło.
Pod lokalem – domem weselnym – podczas witania chlebem i solą również byli w komplecie.
Potem samo wesele – dokładnie to czego się spodziewałem. Fantastyczna muzyka, wokalistka ma świetny głos, wiadomo, nie wszystkie kawałki są na wokal, wiec nie zawsze śpiewała – pisze to, bo nie rozumiem wcześniejszych opinii, ze to niby ona mało śpiewa. Śpiewa dużo i bardzo ładnie …i do tego niezła laska.
Co do grania „nie na żywo” – ktokolwiek ma tu coś do zarzucenia, to chyba nigdy nie był ani trochę w branży muzycznej. Podkład zawsze leci z klawiszy, wszędzie. No chyba że macie 7 osób w zespole. Ale po co? Podkład sobie leciał, a instrumenty grały resztę. Perkusja, puzon, klawisze czasem akordeon, trąbka. Co do prowadzenia imprezy… Zabawy były sensowne, zrozumiałe i udane. Jak się państwo młodzi nie potrafią dogadać, co do przebiegu imprezy wcześniej, to wyjdzie jak wyjdzie.
Co do picia alkoholu, to byłem źle nastawiony, ale kiedy świadek zaczął roznosić wódkę, to zapytał mnie, czy dać orkiestrze, to ja mówię tak – jest ich 4 osoby, daj im flaszkę, jedna im nic nie zrobi, a potem zobaczymy. To jak poszedłem zamienić z nimi 2 słowa koło 2-giej nad ranem, to ta flaszka stała nietknięta! „Nie pijemy w pracy” - usłyszałem. UWAGA – nawet w poprawiny, kiedy już moi goście weselni „ledwo chodzili” i wręcz zasugerowałem, że teraz to już mogą sobie po prostu wypić, nawet nie ruszyli butelki.
Myślę że piszący tu te negatywne opinie zapominają, ze zespół jest od tego, żeby zrobić oprawę do imprezy, a nie zorganizować ją. To od Państwa Młodych przede wszystkim zależy jak rozwija się impreza. Ja miałem wszystko zaplanowane. Powiedziałem im, że mają grać to i to, ale jeśli goście będą bawić się przy innych rytmach, to bardzo proszę. W przerwach ma być to i to, a zabawy mają być takie i takie. Tu macie swój stolik, tam macie swoje miejsce i każdy wiedział o co chodzi. Moje wesele było przemyślane, zaplanowane i udało się. A zespół Czarne Kapelusze uczynił to ważne wydarzenie w moim życiu niezapomnianym.
Właśnie Czarne Kapelusze grały na moim weselu (14.08.2010) Dodatkowo domówiłem kwartet do kościoła na jakieś parę tygodni przed imprezą.
Oto co myślę o obsłudze imprezy:
W kościele, jak nam zagrali, to się włosy jeżyły na głowie, serce miałem w gardle i wszyscy beczeli jak dzieci. Było wspaniale!
Pograli trochę pod kościołem, podczas składania życzeń – nieźle wyszło, bo jeszcze czegoś takiego nie widziałem, zrobili nam ładne tło.
Pod lokalem – domem weselnym – podczas witania chlebem i solą również byli w komplecie.
Potem samo wesele – dokładnie to czego się spodziewałem. Fantastyczna muzyka, wokalistka ma świetny głos, wiadomo, nie wszystkie kawałki są na wokal, wiec nie zawsze śpiewała – pisze to, bo nie rozumiem wcześniejszych opinii, ze to niby ona mało śpiewa. Śpiewa dużo i bardzo ładnie …i do tego niezła laska.
Co do grania „nie na żywo” – ktokolwiek ma tu coś do zarzucenia, to chyba nigdy nie był ani trochę w branży muzycznej. Podkład zawsze leci z klawiszy, wszędzie. No chyba że macie 7 osób w zespole. Ale po co? Podkład sobie leciał, a instrumenty grały resztę. Perkusja, puzon, klawisze czasem akordeon, trąbka. Co do prowadzenia imprezy… Zabawy były sensowne, zrozumiałe i udane. Jak się państwo młodzi nie potrafią dogadać, co do przebiegu imprezy wcześniej, to wyjdzie jak wyjdzie.
Co do picia alkoholu, to byłem źle nastawiony, ale kiedy świadek zaczął roznosić wódkę, to zapytał mnie, czy dać orkiestrze, to ja mówię tak – jest ich 4 osoby, daj im flaszkę, jedna im nic nie zrobi, a potem zobaczymy. To jak poszedłem zamienić z nimi 2 słowa koło 2-giej nad ranem, to ta flaszka stała nietknięta! „Nie pijemy w pracy” - usłyszałem. UWAGA – nawet w poprawiny, kiedy już moi goście weselni „ledwo chodzili” i wręcz zasugerowałem, że teraz to już mogą sobie po prostu wypić, nawet nie ruszyli butelki.
Myślę że piszący tu te negatywne opinie zapominają, ze zespół jest od tego, żeby zrobić oprawę do imprezy, a nie zorganizować ją. To od Państwa Młodych przede wszystkim zależy jak rozwija się impreza. Ja miałem wszystko zaplanowane. Powiedziałem im, że mają grać to i to, ale jeśli goście będą bawić się przy innych rytmach, to bardzo proszę. W przerwach ma być to i to, a zabawy mają być takie i takie. Tu macie swój stolik, tam macie swoje miejsce i każdy wiedział o co chodzi. Moje wesele było przemyślane, zaplanowane i udało się. A zespół Czarne Kapelusze uczynił to ważne wydarzenie w moim życiu niezapomnianym.
Hmmm.... Jeżeli oglądam galerię to widzę, że skład tego zespołu zmienił się absolutnie. Teraz co prawda ich nie słyszałem, ale kiedyś to grali rewelacyjnie w szczególności jeśli ktoś uwielbia tańczyć walczyki, polki, tanga czy inne tańce. Natomiast jeżeli ktoś bawi się wyłącznie przy disco polo jeszcze takim nowoczesnym no to polecam inny zespół, bo tutaj to nie ma tego. Pozdrawiam
Hej, haniula.
Pytalas, czy Kapelusze, czy Malibu Latino. Mysmy chcieli Malibu po tym, co uslyszelismy na ich stronie internetowej, ale niestety - nasz termin maja juz zajety (czerwiec 2011). Z tego co wiem, to ciezko u nich z wolnymi terminami.
A co do Kapeluszy - po przesluchaniu dema z ich strony, uznalismy, ze to kompletnie nie to,c zego szukamy. Zupelnie nie taki klimat i nie taki styl. Abstrahujac od umiejetnosci, czy ich braku - nie o taki typ zabawy weselnej nam chodzi.
Pytalas, czy Kapelusze, czy Malibu Latino. Mysmy chcieli Malibu po tym, co uslyszelismy na ich stronie internetowej, ale niestety - nasz termin maja juz zajety (czerwiec 2011). Z tego co wiem, to ciezko u nich z wolnymi terminami.
A co do Kapeluszy - po przesluchaniu dema z ich strony, uznalismy, ze to kompletnie nie to,c zego szukamy. Zupelnie nie taki klimat i nie taki styl. Abstrahujac od umiejetnosci, czy ich braku - nie o taki typ zabawy weselnej nam chodzi.