Widok
mieszkam w tej okolicy i wiele razy widzialam jak Pani opiekunki krzyczaly na dzieci,nie zwracaly uwagi,jak dziecko sie przwrocilo,biło inne,byly tez klapsy widzialam ja i sasiadka ,,,niestety to zaobserwowalam,,,,zgdosilam to Pani dyrektor,ale raczej nic sie nie zmieniło....ogolnie to przechowalnia,takie mam spostrzezenia....
tak chodzi o ten żłobek na Startowej,,,,moja opinia jest jak najbardziej prawdziwa,,,tam bardzo czesto dzieci płacza,na spacerku ,placu zabaw Panie sobie miedzy soba rozmawiaja a dziecko sie przewroci zero reakcji,widzialam tez jak dziedzi miedzy soba sie "popychały,biły" rowniez nie bylo reakcji ze strony Pań,,,,zresztą babcie dzieci z placu zabaw również sa świadkami takich zajść....nie tylko ja to widziałam....
w związku z tym, że mam podobny problem (w najbliższym czasie chcę oddać dziecko do żłobka) po tym co tu przeczytałam odwiedziłam 2 prywatna żłobka na zaspie i powiem wam jedno: zainteresujcie się klubem wesołego smyka na pilotów - maja stronę www http://klubwesolegosmyka.pl, znajomi też mi go polecali. byłam,zobaczyłam i... ja już wybrałam
W blokach na Jana Pawła jest przedszkole Wesoły Motylek czy Ogródek (jakoś tak). Prowadzi go pani Agnieszka, mój syn tam był parę razy "na godziny" i wyprawiał urodziny. Teraz pani Agnieszka otwiera żłobek (nie wiem, czy od września czy już) na Skarżyńskiego 5. Jak ktoś jest zainteresowany, to najlepiej zadzwonić i się wszystkiego wypytać.
starszy syn skonczył edukację w żłobku w zeszłym roku
żałowałam że nie ma tam grupy przedszkolnej
synek bardzo lubił chodzić do żłobka - wręcz miałam problem żeby go po południu odebrać bo nie chciał wyjść.
bardzo ładnie nauczył się zabaw z dziećmi, piosenek, czystości - teraz robi wrażenie na paniach wychowawczyniach przedszkolnych bo pozostałe dzieci z jego grupy były z opiekunkami lub dziadkami / mamami.
młodszy synek chodzi niecały rok i także jestem zadowolona.
jedyny minus to przeziębienia. pierwszy rok w żłobku to zwolnienie lekarskie raz w miesiącu. Kolejne lata i przedszkole - zero nawet katarku.
panie w żłobku na zaspie są rewelacyjne.
porównując przedszkole do tego żłobka uważam że naprawdę miałam szczęście wybierając nutkę - złobek 18.
żałowałam że nie ma tam grupy przedszkolnej
synek bardzo lubił chodzić do żłobka - wręcz miałam problem żeby go po południu odebrać bo nie chciał wyjść.
bardzo ładnie nauczył się zabaw z dziećmi, piosenek, czystości - teraz robi wrażenie na paniach wychowawczyniach przedszkolnych bo pozostałe dzieci z jego grupy były z opiekunkami lub dziadkami / mamami.
młodszy synek chodzi niecały rok i także jestem zadowolona.
jedyny minus to przeziębienia. pierwszy rok w żłobku to zwolnienie lekarskie raz w miesiącu. Kolejne lata i przedszkole - zero nawet katarku.
panie w żłobku na zaspie są rewelacyjne.
porównując przedszkole do tego żłobka uważam że naprawdę miałam szczęście wybierając nutkę - złobek 18.
u nas niestety ten żłobek baaaardzo nioe podpasował mojemu synkowi. Aktualnie uczęszcza do pańtwowego żlobka na piastowskiej ale na lipiec jest on zamknięty i musiałąm małego przenieść na startową i jest masakra. Strasznie płacze jest wystraszony a panie zwracają się do niego bezosobowo. Co rano była histeria więc wzięłam urlop do końca m-ca i siedzę z nim w domu bo mi go szkoda. Zawsze uwielbiał żlobek (wcześniej był w prywatnym i było ok ale jak tylko dostaliśmy się do państwowego to go przenieśliśmy). Córka kolezanki to ze strachu nie chciała robić siusiu i mówiła że panie krzyczą. Nie mówię że tak jest bo tego nie widziałam ale wiem jedno - już tam nie wróci...