Widok

zonki marynazy i nie tylko

Rodzina i dziecko Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
wlasnie zostaje zupelnie sama... w trakcie budowy domu i w trakcie organizacji slubno -weselnej .... jak przetrwac tą rozlake?mam nadzieje ze nawal zajec sprawi ze... ale dla mnie tydzien to juz dlugo.. a tu sie zapowiada kilka dlugich miesiecy.. napewno zonki marynazy wiedzą jak to jest.. mimo ze moj ukochany nie wyplywa ... ale dla mnie to to samo...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i dupa nie zobaczymy sie teraz..ja tez tesknie jak wariatka,serce mi sciska i wiem ze jemu tez jest ciezko ale nie wolno o tym myslec tylko szukac zajec ,wtedy czas szybko leci.i czekac..jeszcze ponad 7 miesiecy

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja slabo....tesknie strasznie

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzisz. Pisałyśmy że tak będzie ;-).

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
helooo jak sie trzymacie??? bo ja zona szeregowego daje rade :):) juz danwno po przysiedze ...i nie jest tak zle a nasza milosc rosnie..rosnie..rosnie......

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gadamy sobie na skypie.. wiec nie jest tak zle.. ale tez mam budowe domu na glowie, nauke, prace, slub i wesele.. nie wiem co jeszcze mozna do tego dolozyc....

5 w jednym...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wyslalam maile

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sloneczko jak mozesz to wyslij mi na e-mail przesle koledze:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sloneczko to dawaj na maila, chociaż sobie poczytam...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczyny ta wiadomość to w sumie dla waszych mężów, narzyczonych badź chłopaków marynarzy w OSM szukaja 3 Eng na offshora bardzo dobre warunki, bo moim zdaniem świetne pieniądze a kontrakt 8 tyg. na 8 tyg. Jakby co to mogę więcej szczegółów na maila wysłać.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mam juz dosyc bo wszystko na mojej głowie!!!I nie wiem ile to bedzie jeszcze trwało??Co dwa tygodnie mam poważne kryzysy i wtedy wszyscy mnie wkurzaja i wydaje mi sie ze nikt mnie nie kocha nie rozumie i że swiat jest taki bezsensu i plakac mi sie chce;-(((jakie to bezsensu zupełnie wszystko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja myślę że to kwestia przezwyczajenia, kiedyś nie wyobrażałabym sobie takiego życia, zawsze uparcie twierdziłam, że nigdy się nie zgodzę na to aby mój partner życiowy pracował zagranicą. Ale życie to zmieniło. Za pierwszym razem wyjechał na pół roku przed ślubem, wszystkie ostatnie przygotowania były na mojej głowie, sesja, praca itp. Przyjechał po 2 miesiącach na urlop, akurat wtedy miałam operację więc był przy mnie, potem zaraz wyjechał i wrócił po kolejnych dwóch i potem miałam go w domku prawie 5 miesięcy! Teraz nie będzie go trzy, budowa domu na mojej głowie a tęsknota coraz większa. To jest coś za coś. Ale piszemy smsy, dzwoni, zimą było łatwiej ale teraz gdy ciepło i jasno dłużej to trudniej. Ale genralnie można się przezwyczaić tylko powyżej 2 miesięcy rozłąki to ja już zaczynam wraiować choć się niby przezwyczaiłam. Czasem tak mnie to wkurza bo nie wszystkie problemy da się wyjaśnić przez telefon.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mi sie udało juz dobre 4 kg"spasc"

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O no to widze ze kazdy ma te same plany. Po ostatniej wizycie meza w domku troszku mi sie przytylo i chcialabym mu zrobic niespodzianke i stracic pare kilo. Mam na to jeszcze 3 tyg., choc wydaje mi sie ze juz troszenke mi spadlo.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A tu wiosna na horyzoncie... i dnie coraz dłuższe... i aż chce się żyć...

Ostatnio mam coraz większe wyrzuty do siebie, że nie chudne (tak jak to sobie założyłam), zreszto jak mogę mieć wyrzuty skoro nic w tym kierunku nie robię. Teraz przy tej wiosennej pogodzie będzie inaczej. Pobiegam z pieskami, pojeżdżę na rowerku i mam nadzieję, że do powrotu męża będzie w biodrach kilka cm mniej...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i jak tam "samotne" ?? ja sie dosyc dobrze dostossowałam do sytuacji juz,co nie zmienia faktu ze jest mi z****iscie smutno i placze do poduszki ( ale zadko) ale na cale szczescie juz bdezie przysiega i bedziemy sie dosyc czesto widywac !!


Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
człowiek jest taką istotą że się zaadoptuje w każdej sytuacji
a na duży plus to tylko wolny czas dla rodziny jak marynarz przypływa:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam jednego duzego psiaka wiec nie bedzie tak zle ;-)) ale tez mam taki plan zeby sie zajac masa rzeczy i nie miec czasu na myslenie...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czytam książki, sprzątam, oglądam tv, wychodzę z 3 dużymi pieskami. Mam wokół siebie dużo serdecznych ludzi a przede wszystkim rodzinę, która nie odstępuje mnie samej na krok.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja staram sie nie miec samotnych weczorów..ide z kims na bilarda,na lyzwy,szoruje podloge i tp :):)

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez podziwiam WAs dziewczyny, ale miloosc pokona kzda odleglosc;)
ja bym tak nie potrafila, porzebuje mezusia. Kiedys pracowal jakos kierowca i tylko w weekendy sie widzielismy i dla nas to byl dramat,ale zmienil prace nadal jest kierowca tylo jest codziennie w domu,a kasa taka sama jak nie lepsza;)

narazie nie mieszkamy razem tylko czasami w weekendy wpadnie na nocke, a dla mne samotne wieczory sa straszne a jak Wy to znosiscie?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0