Widok
bedzie wyklad ;)
Cierpienie Kropeczko to taki lot kamieniem w dol przez zwezajacy sie czarci lej, wiesz.
Niewydumane i realne cierpienie wnika w czlowieka jak krew w piach, osacza serce, peta dusze, dusi rozum, zabiera spokoj, odbiera apetyt, gasi smiech, przegania sen, zamyka okna zmyslow potegujac introwertyczna nature.
Takiego cierpienia nie zaleje zadna wodka swiata, ani nie zacmi zadna heroina.
Najwieksze ludzkie cierpienie i bol - moim poranionym, burackim zdaniem - ma miejsce wtedy kiedy definitywnie traci sie kogos kogo kocha sié wielokrotnie bardziej anizeli samego siebie. Bo jak to ktos powiedzial "milosc jest slepa i nie dowierzajac sama sobie chyta sie kazdego cierpienia" (czy jakos tak to lecialo)
Noooo, a jak juz ten diabelski lej na dole skurczy swa srednice do granicy niebytu, wtedy spada sie na posadzke z granitu zalaná, lzami, potem, krwiá, ale pod tym wszystkim jest nadzieja.
Nadzieja, ze mamy wewnatrz siebie wszystkie niezbedne sily, srodki i instrumenta, zeby byc szczesliwym.
Znaczy zeby kochac ze wszechmiar.
I zeby ze wszech miar byc kochanym.
ps. uwaga moge bredzic nie spalem jakies 25 godzin.
Pewnej nocy sluchalem tej piosenki wkolko ze 4 godziny, wtedy mnie bolalo. Jest w niej zawartu kawalek mego bolu. W kazdym razie jakos dziwnie sie z tym numerem utozsamiam. Bo jakis taki prawdziwy.
http://www.youtube.com/watch?v=mK1ST0F0K1Y
Niewydumane i realne cierpienie wnika w czlowieka jak krew w piach, osacza serce, peta dusze, dusi rozum, zabiera spokoj, odbiera apetyt, gasi smiech, przegania sen, zamyka okna zmyslow potegujac introwertyczna nature.
Takiego cierpienia nie zaleje zadna wodka swiata, ani nie zacmi zadna heroina.
Najwieksze ludzkie cierpienie i bol - moim poranionym, burackim zdaniem - ma miejsce wtedy kiedy definitywnie traci sie kogos kogo kocha sié wielokrotnie bardziej anizeli samego siebie. Bo jak to ktos powiedzial "milosc jest slepa i nie dowierzajac sama sobie chyta sie kazdego cierpienia" (czy jakos tak to lecialo)
Noooo, a jak juz ten diabelski lej na dole skurczy swa srednice do granicy niebytu, wtedy spada sie na posadzke z granitu zalaná, lzami, potem, krwiá, ale pod tym wszystkim jest nadzieja.
Nadzieja, ze mamy wewnatrz siebie wszystkie niezbedne sily, srodki i instrumenta, zeby byc szczesliwym.
Znaczy zeby kochac ze wszechmiar.
I zeby ze wszech miar byc kochanym.
ps. uwaga moge bredzic nie spalem jakies 25 godzin.
Pewnej nocy sluchalem tej piosenki wkolko ze 4 godziny, wtedy mnie bolalo. Jest w niej zawartu kawalek mego bolu. W kazdym razie jakos dziwnie sie z tym numerem utozsamiam. Bo jakis taki prawdziwy.
http://www.youtube.com/watch?v=mK1ST0F0K1Y
Wiem, Kropeczko, że być może w tym momencie nie będzie to dla Ciebie jaką wielką pociechą, ale nawet najdłuższa żmija w końcu mija :)
Pod szarością są wciąż barwy, tylko potrzeba im trochę czasu żeby mogły wrócić. Nic na siłę.
Tymczasem coś, co może wywoła uśmiech chociaż na chwilę,
13 niedźwiedzi, marihuana i 38 cięć:
http://www.youtube.com/watch?v=Axks9YWR6Zg
Pod szarością są wciąż barwy, tylko potrzeba im trochę czasu żeby mogły wrócić. Nic na siłę.
Tymczasem coś, co może wywoła uśmiech chociaż na chwilę,
13 niedźwiedzi, marihuana i 38 cięć:
http://www.youtube.com/watch?v=Axks9YWR6Zg
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Kropeczko tak ''nic już nie będzie takie same''ale będzie jeszcze lepsze i piękniejsze niż było wcześniej,każda miłość jest inna,jedyna i nie powtarzalna i ból po niej jest jednym z wielu doświadczeń ....podobno czas goi wszystkie rany i życie jest za krótkie by zamęczać się cierpieniem,wiem że łatwo mówić gorzej zrobić.........w smutku trzeba szukać przyjaciół i pocieszenia dla serca bo samotność buduje mur , który z każdym dniem ciężej jest przezwyciężyć....
trzymaj się Kropeczka nie jesteś sama ;)
trzymaj się Kropeczka nie jesteś sama ;)
Wiesz Kropeczko co?
Przed chwila w mesie w chlodniczej ladzie z deserami, znalazlem ciasteczka z kruchym spodem, zas na gorze olbrzymie truskawki zalane zostaly ROZOWÁ galaretká. :))
Z tego by wynikalo, ze jednak swiat mieni sie jeszcze kolorami, ba nawet troche na rozowo, czyli Twá ulubioná barwá.
Trzeba tylko byc uwaznym i sie bacznie rozgladac.
Idé na mocná kawe.
I wsune dwa ciacha.
Oba za Ciebie :)
Przed chwila w mesie w chlodniczej ladzie z deserami, znalazlem ciasteczka z kruchym spodem, zas na gorze olbrzymie truskawki zalane zostaly ROZOWÁ galaretká. :))
Z tego by wynikalo, ze jednak swiat mieni sie jeszcze kolorami, ba nawet troche na rozowo, czyli Twá ulubioná barwá.
Trzeba tylko byc uwaznym i sie bacznie rozgladac.
Idé na mocná kawe.
I wsune dwa ciacha.
Oba za Ciebie :)
czytając Was lzy nie wiem czemu spływają mi po policzkach
jesteście kochani...
tylko nic nie koi mojego bólu, może czas
zarezerwowałam:
http://singlerelax.pl/dla-singli/wietnam-dla-singli.html
może ktoś wybierze się ze mną
jesteście kochani...
tylko nic nie koi mojego bólu, może czas
zarezerwowałam:
http://singlerelax.pl/dla-singli/wietnam-dla-singli.html
może ktoś wybierze się ze mną
http://www.youtube.com/watch?v=KfWsgm6m3FY fajny pomysł ten wyjazd, a poza tym to hmmm nie Ty jedna i to akurat teraz.. a z resztą wyślę Ci coś na priv.. pozdrawiam ciepło i pamiętaj; nie jesteś sama, dużo różnych spraw daje radość, żal,ból rozczarowanie trzeba 'przerobić'..minie.. wyciągnąć wnioski i znależć 'lepszą' miłość :*
to ja się wypowiem teraz. wiem, bywałem uszczypliwy czasem. ale się wypowiem mimo wszystko. będzie dobrze. zaimponowałaś mi nawet. rozstałaś się z facetem i wykupiłaś wycieczkę do wietnamu :))))
dobre, naprawdę dobre. już wiem, że dasz sobie radę i wrócisz silniejsza i zahartowana jak nigdy dotąd. dobre :)))) kropeczka jedzie do wietnamu. takie w moim stylu trochę. w podobnych okolicznościach i z podobnych powodów wylądowałem kiedyś w tunezji. ale to był akurat jeden z większych życiowych błedów, jakie popełniłem. whatever. z zasady nie wypowiadam się tutaj o moim życiu osobistym. powodzenia. też bym sobie pojechal do wietnamu, ale paszport stracił ważność.
a poza tym... czy ktokolwiek kiedykolwiek obiecał ci, że będzie łatwo? skąd w ogóle u ludzi ta roszczeniowa postawa wyrażająca się w przekonaniu, że szczęście należy się im jak psu micha? otóż nie należy się i- co więcej- będzie coraz gorzej. ból, choroby, starość. wszystko przed nami. nie ma tego złego, co by... nam nie wyszło. dlatego ciesz się z tego co masz. tutaj i teraz. cheers :)
dobre, naprawdę dobre. już wiem, że dasz sobie radę i wrócisz silniejsza i zahartowana jak nigdy dotąd. dobre :)))) kropeczka jedzie do wietnamu. takie w moim stylu trochę. w podobnych okolicznościach i z podobnych powodów wylądowałem kiedyś w tunezji. ale to był akurat jeden z większych życiowych błedów, jakie popełniłem. whatever. z zasady nie wypowiadam się tutaj o moim życiu osobistym. powodzenia. też bym sobie pojechal do wietnamu, ale paszport stracił ważność.
a poza tym... czy ktokolwiek kiedykolwiek obiecał ci, że będzie łatwo? skąd w ogóle u ludzi ta roszczeniowa postawa wyrażająca się w przekonaniu, że szczęście należy się im jak psu micha? otóż nie należy się i- co więcej- będzie coraz gorzej. ból, choroby, starość. wszystko przed nami. nie ma tego złego, co by... nam nie wyszło. dlatego ciesz się z tego co masz. tutaj i teraz. cheers :)
Ale fajny spokoj.
Mgla otulila poklad.
Niespiesznie popijam kawe - do rana duzo czasu,
zadzieram nos w nocne niebo i se mysle, ze lepiej nic od ludzi nie oczekiwac a jeno im dawac.
Z kompa saczy sie Tilt.
Zakradl sie do mnie kot :)
pierwszy raz w zyciu widze plywajacego po oceanach kociambra.
Jakas szynká go utucze.
http://www.youtube.com/watch?v=npYE7wswEAk
Mgla otulila poklad.
Niespiesznie popijam kawe - do rana duzo czasu,
zadzieram nos w nocne niebo i se mysle, ze lepiej nic od ludzi nie oczekiwac a jeno im dawac.
Z kompa saczy sie Tilt.
Zakradl sie do mnie kot :)
pierwszy raz w zyciu widze plywajacego po oceanach kociambra.
Jakas szynká go utucze.
http://www.youtube.com/watch?v=npYE7wswEAk
Oj Kropa, muszę już odpalać wrotki.
No nic, zabutelkuję parę flach winka (a spytaj C'ego czy nie warto mojego winka popróbować?) i niech na Ciebie czekają.
Idzie wiosna.
Na cześć Kropy nastawię winko z ryżu. Jak wyjdzie to nawet dam jej ze dwie flachy z dedykacją :-))
No nic, w ciszy, w spokoju i bez poezji wracam pomalutku w lasy:
http://www.youtube.com/watch?v=p2WkNGdk7wQ&feature=related
No nic, zabutelkuję parę flach winka (a spytaj C'ego czy nie warto mojego winka popróbować?) i niech na Ciebie czekają.
Idzie wiosna.
Na cześć Kropy nastawię winko z ryżu. Jak wyjdzie to nawet dam jej ze dwie flachy z dedykacją :-))
No nic, w ciszy, w spokoju i bez poezji wracam pomalutku w lasy:
http://www.youtube.com/watch?v=p2WkNGdk7wQ&feature=related
Mnie dzisiaj rozpacz dopadła za kółkiem ;) nad stanem naszych pięknych dróg ale apogeum siegnełam gdy za wycieraczką zanlazłam kwitek od straży miejskiej........................f......k...........itd...moje p.......miasto,nie masz gdzie k......zaparkować …...........................................................zdrówko
http://www.youtube.com/watch?v=kukXGeWNq6E&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=kukXGeWNq6E&feature=related
hm....dałbyś jakiś przepis i mnie by może wyszło :))))
http://www.youtube.com/watch?v=gZ_kez7WVUU
http://www.youtube.com/watch?v=gZ_kez7WVUU
Kropeczka, pozwol sobie na bol, zal, lzy, rozpacz. To tez uczucia, podobnie jak milosc, radosc. Jesli bedziesz sie ich chiala wyprzec - wroca za zdwojona sila. Jesli lubisz mowic - opowiadaj o tym co Cie boli tym, ktorym chca Cie po prostu wysluchac. Jesli lubisz pisac - przelej swoje mysli na papier, ponazywaj je. Mozliwe ze bedziesz to potrzebowala powiedziec nascie razy, lub zapisac ilestam stron. Sluchaj siebie, a bedziesz wiedziala co Ci akurat teraz jest potrzebne. Wyjdz do ludzi, by nie zamykac sie w sobie... Wiem, latwo sie mowi kiedy boli, a wspomnienia sa wciaz zywe. Wiem, bo wlasnie sie podnosze po rozstaniu. Bylo trudno, dalej jest, ale mimo wszystko warto zyc! Odwagi, nie jestes sama! ;)
...bo życie jest po to aby żyć!
Kropa, dopiero zlądowałam przed kompem.. przewrotna ludzka natura, że problemy innych w pewien sposób nam pomagają i nie myślę teraz o Twoich ale o minionym dniu i z pewnością paru następnych.. zapominamy o swoich i pocieszając kogoś wzbudzamy pozytywy w sobie:) i jak małe rzeczy cieszą - cudownie wygląda orłowo! i jak dobrze pomieszkać w zaparowanej od gorącej wody łazience po długim dniu:)
...Manson -piękne;)
...Manson -piękne;)
Kropa, Wietnam nic nie stanowi w porownaniu z Manosonowym towarzystwem, jego jablkowym winem z beczki, szumem kniej i wilgotnymi jezorami sfory skrupulatnie i cicho lizácymi twarz przyjezdnym gosciom o 6 rano.
Wiem bo bity tydzien tam zasiedzialem sie.
Fajnie tam u niego reanimuje sie dusze i akumulatory.
A ja - tak juz powaznie- niezmiernie rzadko chwale i mowie ze cos mi sie "widzi" - mozesz mi zaufac.
http://www.youtube.com/watch?v=n3nPiBai66M&feature=relmfu
ps. Czekajcie na moje buraczane towarzystwo.
Wiem bo bity tydzien tam zasiedzialem sie.
Fajnie tam u niego reanimuje sie dusze i akumulatory.
A ja - tak juz powaznie- niezmiernie rzadko chwale i mowie ze cos mi sie "widzi" - mozesz mi zaufac.
http://www.youtube.com/watch?v=n3nPiBai66M&feature=relmfu
ps. Czekajcie na moje buraczane towarzystwo.
W takim razie nic tylko pozostajeTobie zdanie sie na meská intuicjé.
Ale najpierw dlugasny spacer po lesie :) (moze byc z termosem wina)zeby poczuc wlasciwy ludziom polnocy glod porzadnej strawy.
ps. podpowiem, ze Manson robi swietnie okonie. A okonie to sie kupuje u niego takie, co to jeszcze rano plywaly na srodku jednego z kociewskich jezior.
Ale najpierw dlugasny spacer po lesie :) (moze byc z termosem wina)zeby poczuc wlasciwy ludziom polnocy glod porzadnej strawy.
ps. podpowiem, ze Manson robi swietnie okonie. A okonie to sie kupuje u niego takie, co to jeszcze rano plywaly na srodku jednego z kociewskich jezior.
To co piszesz KROPECZKO to jest poddac sie, poddac sie to znaczy mierc taka slaba psychike nie umiejaca sie cieszyc nowym dniem slonecznym, pochmurnym czy deszczowym. To jest nieumiejetnosc cieszenia sie wiatrem i sluchania jego poswistu, swistu wsrod traw i galezi. To jest nieumiejetnosc patrzenia na ptaki i cieszenia sie z ich widoku. Cieszyc sie i smiac sie z ludzmi obok stojacymi i myslec ZYCIA OSTATKI JESZCZE PRZEDEMNA, wiec nie odpuszcze ani chwili. Marek Kopala
E tam, pieprzycie stolarzu.
Kropeczka to wszystko zna (szczegolnie ten "poswist wiatru" hle hle hle) ino na chwile zapomniala.
Zapomniala ze fajnie jest przygryzac klos zboza, mrozác jednoczesnie oczy od promieni slonca odbijajacego sie refleksem od tafli kociewskiego jeziora pelnego pysznych okoni.
Zdarza sie najlepszym zapominac, szczegolnie gdy zawily los z partyzanta wrzuca czlowiekowi na garba 150kg zelastwa problemow.
Albo jeden wielki problem co to wazyc moze nawet 839kg.
Albo 1666kg.
Wszystko jest do udzwigniecia.
Inaczej Solzenicyn nie pisalby o Archipelagu.
Na przyklad.
Kropeczka to wszystko zna (szczegolnie ten "poswist wiatru" hle hle hle) ino na chwile zapomniala.
Zapomniala ze fajnie jest przygryzac klos zboza, mrozác jednoczesnie oczy od promieni slonca odbijajacego sie refleksem od tafli kociewskiego jeziora pelnego pysznych okoni.
Zdarza sie najlepszym zapominac, szczegolnie gdy zawily los z partyzanta wrzuca czlowiekowi na garba 150kg zelastwa problemow.
Albo jeden wielki problem co to wazyc moze nawet 839kg.
Albo 1666kg.
Wszystko jest do udzwigniecia.
Inaczej Solzenicyn nie pisalby o Archipelagu.
Na przyklad.
jesteś Kropka.. jesteśmy.. napiszę tu bo okrutnie jestem zalatana.. wiem co znaczy rozstanie, jak boli.. żal,gniew,zwątpienie,brak radości bo wszystko wydaje się nie mieć znaczenia.. ale na podstawie własnych doświadczeń mogę powiedzieć,że to od nas zależy ile czasu 'na to' poświęcimy a czas leci i kiedyś ja oddałam go na coś takiego stanowczo za dużo.. więc przy kolejnym podobnym zdarzeniu,zeszłorocznym,postanowiłam,że będę bardziej szanować swój czas,emocje,że docenię mądrość ludzi mi życzliwych,bliskich a na swój ex związek i faceta spojrzę zimniejszym okiem,bardziej obiektywnie i uważam,że idzie mi całkiem nie żle i jak najbardziej widzę pozytywne strony swojej sytuacji:) i może powiem banał ale cieszmy się życiem.. z piąt na sob moja super aktywna,energetyczna,niesamowicie dobry,mądry i bardzo mi bliski człowiek,'4nerkowa' babcia miała rozległy wylew.. lecę znów do szpitala bo chcę każdej chwili kiedy Ona faktycznie jest i zrobić co się da żeby "wróciła' i była.. bądż Kropa i dopuszczaj do siebie pozytywy.. buziak
a może po prostu
http://www.youtube.com/watch?v=kJImvsQXlkc
nie ma próżni, bo życie to proces zamiany jednej formy energii w inną.
kiedyś słuchałem tej płytki namiętnie.
http://www.youtube.com/watch?v=kJImvsQXlkc
nie ma próżni, bo życie to proces zamiany jednej formy energii w inną.
kiedyś słuchałem tej płytki namiętnie.
Kropeczko - ja chciałabym być singlem i chcialabym aby było mnie stać na wycieczkę do Wietnamu. Niestety jestem "poprawną politycznie i wyjątkowo szczęśliwą" mężatką, której mąż ma nalane na to że żona jest chora z gorączką i życzy sobie (mąż) wykwintnego obiadu. Jestem żoną którą mąż zadłużył na 200 tys, a kiedy żona mówi że go nie kocha i chce żeby się wyprowadził, to on kwituje to uśmiechem. Wolałabyś być w takiej sytuacji? Chętnie się zamienię!
człowiek zrozpaczony i myslacy o samobojstwie powienien przeczytać:
http://www.dobreksiazki.pl/okladka2465-opetani-przez-duchy-egzorcyzmy-w-xxi-stuleciu.htm
i nie jest to tania reklama tylko odpowiedz na dreczące ludzi pytania i nie tylko
http://www.dobreksiazki.pl/okladka2465-opetani-przez-duchy-egzorcyzmy-w-xxi-stuleciu.htm
i nie jest to tania reklama tylko odpowiedz na dreczące ludzi pytania i nie tylko
http://www.youtube.com/watch?v=W64knnDHE_w
a może tak
a może tak
Kropa, szykuj sie na dlugi spacer :), niestety dopiero pod koniec marca to mozliwym bedzie, albowiem uparciuchy portugalsko-holendersko-jakies tam za zadne skarby nie chca tracic mnie jako pracownika.
No tak juz mam ze po mistrzowsku potrafie sie "sprzedac"zawodowo i wtedy zawsze mam problem ze zjazdem do chaty.
ps. z okazji dnia dziewczynek pogody ducha.
No tak juz mam ze po mistrzowsku potrafie sie "sprzedac"zawodowo i wtedy zawsze mam problem ze zjazdem do chaty.
ps. z okazji dnia dziewczynek pogody ducha.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Kropa, ja jestem prawdziwy chłop. Jak coś powiem, to jest ważne. Do odwołania. Dlatego też nie mam zwyczaju powtarzać tego, co już raz powiedziałem. Dla Ciebie uczynię wyjątek, bo tak. Otóż jeżeli masz ochotę na parę dni (może weekend?) w naszym Domu Pracy Twórczej, czuj się zaproszona. Akurat mamy wolny termin, dla Ciebie. Pokażę ci taki azymut, że ludzką chatę zobaczysz dopiero po 80 km wędrówki. Jeśli chcesz.
Zeszłym latem poziomek mało było. Ledwie flaszeczkę zrobiłem. Musiałbym być mocno zmotywowany, coby się nią dzielić :) Chociaż, ostatecznym dysponentem tego trunku jest Szurka, z nią by trzeba ....
Ale wiśniówek to trochę naleję. I pigwówek. I żurawinówek. Oj będzie miał do czego C słuchać Dolores :)
Ale wiśniówek to trochę naleję. I pigwówek. I żurawinówek. Oj będzie miał do czego C słuchać Dolores :)
TSA, Super... Hobo-dziękuję, tego mi było trzeba
Muzyka nadal istnieje, smak mi wraca...
Ciągle krązy po mojej głowie pytanie-czy można żyć bez powietrza...
http://www.youtube.com/watch?v=W-VUfYrtvRs
Muzyka nadal istnieje, smak mi wraca...
Ciągle krązy po mojej głowie pytanie-czy można żyć bez powietrza...
http://www.youtube.com/watch?v=W-VUfYrtvRs
my pleasure :)
jeszcze post scriptum. gdy zespół zawieszał działalność na czas nieokreślony, w prezencie dla fanów zostawił taki oto utwór. bardzo przejmujący tekst, o osobie, która przestała kochać. jeden, jedyny kawałek, w którym piekarczyk wyśpiewuje słowa "kocham cię". piosenka jest bardzo rzadko grana na koncertach, a jeśli już się pojawia to bez tych dwóch słów. zamiast nich jest tylko głośny beat perkusji. utwór jest tez ciekawy o tyle, że nie ma w nim solówki nowaka. chłopaki uznali, ze w tym przypadku byłaby ona zbędna. bo chodzi o szczere granie bez przerostu formy nad treścią.
do domu dotarłem bezpiecznie, jak widzisz :) w uszach mi szumi. dobrej nocy
http://www.youtube.com/watch?v=1Gs9oPnubSc
jeszcze post scriptum. gdy zespół zawieszał działalność na czas nieokreślony, w prezencie dla fanów zostawił taki oto utwór. bardzo przejmujący tekst, o osobie, która przestała kochać. jeden, jedyny kawałek, w którym piekarczyk wyśpiewuje słowa "kocham cię". piosenka jest bardzo rzadko grana na koncertach, a jeśli już się pojawia to bez tych dwóch słów. zamiast nich jest tylko głośny beat perkusji. utwór jest tez ciekawy o tyle, że nie ma w nim solówki nowaka. chłopaki uznali, ze w tym przypadku byłaby ona zbędna. bo chodzi o szczere granie bez przerostu formy nad treścią.
do domu dotarłem bezpiecznie, jak widzisz :) w uszach mi szumi. dobrej nocy
http://www.youtube.com/watch?v=1Gs9oPnubSc
Az sie oslinilem.
Szurce kupie jakies czekoladki - by znowu uslyszec, ze tak nie nalezy robic. :))
C bédzie sluchal (Kropki, lasu i sfory bo las i sfora duzo tez do powiedzenia maja) i usmierzal czujnosc wlasnego srodkowego osrodka nerwowego, a nad tym co pozostanie pomiedzy uszami z tego sluchania sie zamysli i pewno zadnej odkrywczej recepty nie odnajdzie na ludzkie bolesci.
Niemniej jednak z pewnoscia zajrzy prosto w Kropkowe oczy.
Zajrzec sie postara w sposob taki, azeby jej dusza na chwile podskoczyla i uwierzyla, ze nieubalaganie po nocy nadchodzi dzien.
Szurce kupie jakies czekoladki - by znowu uslyszec, ze tak nie nalezy robic. :))
C bédzie sluchal (Kropki, lasu i sfory bo las i sfora duzo tez do powiedzenia maja) i usmierzal czujnosc wlasnego srodkowego osrodka nerwowego, a nad tym co pozostanie pomiedzy uszami z tego sluchania sie zamysli i pewno zadnej odkrywczej recepty nie odnajdzie na ludzkie bolesci.
Niemniej jednak z pewnoscia zajrzy prosto w Kropkowe oczy.
Zajrzec sie postara w sposob taki, azeby jej dusza na chwile podskoczyla i uwierzyla, ze nieubalaganie po nocy nadchodzi dzien.
Hobo to piękny kawalek, niesamowite słowa:
W takiej pustce mieszka tylko ból
Pod lodowatym niebem obcych gwiazd
Słodkie dźwięki zgasił nagły lek
Może tak umiera miłość
Lecz proszę, nie patrz na mnie tak!
To boli! I nie płacz, po co łzy...
W jednej chwili runął cały twój świat
Zgasła w tobie, umarła miłość
Lecz ty jeszcze żyjesz i spala cię ból
Tak rozpaczliwie dziś całujesz mnie
Jakby jutro miął być koniec świata
W twych oczach przerażenie, nie bój się!
Zrozum, jeszcze nie wszystko stracone
Dlaczego nie chcesz wierzyć mi...
Gdy mowię: kocham cię...
I nie myśl, że to łatwe wyznanie!
W jednej chwili...
W takiej pustce mieszka tylko ból
Pod lodowatym niebem obcych gwiazd
Słodkie dźwięki zgasił nagły lek
Może tak umiera miłość
Lecz proszę, nie patrz na mnie tak!
To boli! I nie płacz, po co łzy...
W jednej chwili runął cały twój świat
Zgasła w tobie, umarła miłość
Lecz ty jeszcze żyjesz i spala cię ból
Tak rozpaczliwie dziś całujesz mnie
Jakby jutro miął być koniec świata
W twych oczach przerażenie, nie bój się!
Zrozum, jeszcze nie wszystko stracone
Dlaczego nie chcesz wierzyć mi...
Gdy mowię: kocham cię...
I nie myśl, że to łatwe wyznanie!
W jednej chwili...
Alez nie ma za co dziekowac Kropka.
Zabiore z soba lornetké.
Pewno - dzieki niej - odleglych galaktyk nie namierzymy, ale u Brachola (vide Mansona) w lesie lataja dziecioly czarne.
Bedziemy je podgladac i inne ptaszydla.
Wieczorem zdamy Mansonowi relacjé :) a on zrobi nam wyklad nt ptakow.
Bedzie dobrze. :)
Zobaczysz.
Zabiore z soba lornetké.
Pewno - dzieki niej - odleglych galaktyk nie namierzymy, ale u Brachola (vide Mansona) w lesie lataja dziecioly czarne.
Bedziemy je podgladac i inne ptaszydla.
Wieczorem zdamy Mansonowi relacjé :) a on zrobi nam wyklad nt ptakow.
Bedzie dobrze. :)
Zobaczysz.
Na nas Chinki - chcialas (sic!) rzec.
You're welcome.
To ten numer.
http://frito.wrzuta.pl/audio/0dApKzeDD4J/the_outfield_-_your_love
Pojechalbym z Tobá pomoc skrzynki nosic.
Jeszcze troche. (w piatek najblizszy mam zamiar zjechac w dom)
Zaszczepie sie alko i dam znac.
You're welcome.
To ten numer.
http://frito.wrzuta.pl/audio/0dApKzeDD4J/the_outfield_-_your_love
Pojechalbym z Tobá pomoc skrzynki nosic.
Jeszcze troche. (w piatek najblizszy mam zamiar zjechac w dom)
Zaszczepie sie alko i dam znac.
Ty to robisz specjal(nie?).
Offshory sa cool jesli chodzi o siano, ale maja bardzo powazna wade - nie ma alko ani kropli.
Usycham jak lisc pewnego buka gdzies w teatrze lesnym zeszlej jesieni.
Jakos dam rade.
Kawal mi sie przypomnial.
Srodek zimy, pozny wieczor.
Las zasypany sniegiem.
Ida dwa niedzwiedzie przedwczesnie wybudzone z zimowego snu.
Jeden mowi do drugiego:
- ty, kurna zadnej niedzwiedzicy wokolo, wez no, moze bym przelecial ciebie, co?
- zwariowales, jeszcze ktos zobaczy i caly las bedzie huczal ze jestesmy pedalami.
- ale gdzie tam, przestan, toc zywej duszy tu nie ma o tej porze.
No dobra. Dogadzajá sobie, dogadzajá zapomnieli sie na tyle, ze nagle przykukal ich zajac i zaczal uciekac w te pédy.
Niedzwiedz gada do kumpla:
- Ty lec za nim, toz ten kicaj to najwiekszy plotkarz w calym naszym lesie, wszyscy i wilk i sowa i zubr i nawet mrowki beda nas mialy za pare pedalow.
Uszaty spiernicza halsujac miedzy drzewami, krzaczorami i wtem tak sie zagalopowal, ze laduje w rzece.
Niedzwiedz podbiega, zanurza swa kosmate lapisko w wodzie, gmera, gmera, miesza, miesza i wyciaga za kark borsuka.
Borsuk wypluwa z geby wode i mowi:
- pusc mnie, zajac sie utopil zboczencu.
Offshory sa cool jesli chodzi o siano, ale maja bardzo powazna wade - nie ma alko ani kropli.
Usycham jak lisc pewnego buka gdzies w teatrze lesnym zeszlej jesieni.
Jakos dam rade.
Kawal mi sie przypomnial.
Srodek zimy, pozny wieczor.
Las zasypany sniegiem.
Ida dwa niedzwiedzie przedwczesnie wybudzone z zimowego snu.
Jeden mowi do drugiego:
- ty, kurna zadnej niedzwiedzicy wokolo, wez no, moze bym przelecial ciebie, co?
- zwariowales, jeszcze ktos zobaczy i caly las bedzie huczal ze jestesmy pedalami.
- ale gdzie tam, przestan, toc zywej duszy tu nie ma o tej porze.
No dobra. Dogadzajá sobie, dogadzajá zapomnieli sie na tyle, ze nagle przykukal ich zajac i zaczal uciekac w te pédy.
Niedzwiedz gada do kumpla:
- Ty lec za nim, toz ten kicaj to najwiekszy plotkarz w calym naszym lesie, wszyscy i wilk i sowa i zubr i nawet mrowki beda nas mialy za pare pedalow.
Uszaty spiernicza halsujac miedzy drzewami, krzaczorami i wtem tak sie zagalopowal, ze laduje w rzece.
Niedzwiedz podbiega, zanurza swa kosmate lapisko w wodzie, gmera, gmera, miesza, miesza i wyciaga za kark borsuka.
Borsuk wypluwa z geby wode i mowi:
- pusc mnie, zajac sie utopil zboczencu.
Właśnie tak mnie przy piffku oświeciło (zauważyłem ten błąd, bez chichów), że nie powinniśmy się wywnętrzać o piciu na rozpaczliwym wątku Kropy. Bo to o nas źle świadczy. Że niby alko i alko. Ale z drugiej strony to ona sama nie chciała być obecna (i pomocna) przy zlewaniu nastawów. Ale z drugiej strony to ma ważniejsze sprawy na głowie. Ale z drugiej strony co jest ważniejsze od alko? Za dużo problemów na moją głowę, idę się napić.
Majka.
Odkád ukonczylem 13 lat to chodza sluchy ze chcá te Wasze ogrodki polikwidowac, znaczy od czasow kiedy z dziadkiem sprzedawalem makulature i butelki. Zdziwilabys sie jaki ja mam sentymentalny stosunek do tamtego skrawka terenu. Pol dziecinstwa tam spedzilem gdzie mieszkasz. Znam kazdy metr kwadratowy tamtego miejsca. Zresztá tam mieszkala kiedys piekna (bardzo piékna??) dziewczyna z dlugimi kruczoczarnymi wlosami o imieniu Iza i tez miala tam ogrodek :)
Nie pamiétam juz tylko czy byla to moja dziewczyna ;)))
Nie zaorajá - najpierw musisz skosztowac truskawek.
Za duzo gadam.
Powinienem juz dawno spac.
E tam 3godz wystarczá.
Manson.
Zaczynam odczuwac pewnego rodzaju niepokoj.
Ow bierze sie stad iz zapomnialem jak smakuje piwo.
Nigdy nie myslalem, ze mozna ciurkiem nie pic miesiac, po 1,5 rocznym piciu tylko w dwa dni.
Wtedy gdy pada i wtedy gdy nie pada.
Odkád ukonczylem 13 lat to chodza sluchy ze chcá te Wasze ogrodki polikwidowac, znaczy od czasow kiedy z dziadkiem sprzedawalem makulature i butelki. Zdziwilabys sie jaki ja mam sentymentalny stosunek do tamtego skrawka terenu. Pol dziecinstwa tam spedzilem gdzie mieszkasz. Znam kazdy metr kwadratowy tamtego miejsca. Zresztá tam mieszkala kiedys piekna (bardzo piékna??) dziewczyna z dlugimi kruczoczarnymi wlosami o imieniu Iza i tez miala tam ogrodek :)
Nie pamiétam juz tylko czy byla to moja dziewczyna ;)))
Nie zaorajá - najpierw musisz skosztowac truskawek.
Za duzo gadam.
Powinienem juz dawno spac.
E tam 3godz wystarczá.
Manson.
Zaczynam odczuwac pewnego rodzaju niepokoj.
Ow bierze sie stad iz zapomnialem jak smakuje piwo.
Nigdy nie myslalem, ze mozna ciurkiem nie pic miesiac, po 1,5 rocznym piciu tylko w dwa dni.
Wtedy gdy pada i wtedy gdy nie pada.
no. grząsko. właśnie wróciłem z gospodarskiej wizyty na działce. za tydzień włókniną ogrodniczą przykryję wszystkie poletka, bo tak sobie wymyśliłem. pielenie nie jest moim ulubionym hobby. przejdę się na makowieckiego niedługo. głupia sprawa bo gra... w kościele. ciekawe czy dyskretne spicie łomży na chórze jest zagrożone ekskomuniką?
http://www.youtube.com/watch?v=ExZaXw5vzG8
http://www.youtube.com/watch?v=ExZaXw5vzG8
to była audycja minimax z 6 września 2008 roku. byłem wtedy "późno urodzonym" i strasznie stremowanym człowiekiem, któremu dane było porozmawiać na antenie ze swoim ówczesnym guru. dzisiaj odnalazłem tę kasetę i wysłuchałem z ogromnym rozbawieniem i nostalgią. tak sobie myślę, że niektóre rzeczy wcale się przez te 12 lat nie zmieniły. kaczor wciąż nadaje, tsa wciąż gra doskonałe koncerty, a ja ciągle dostaje od radia darmowe bilety i ciągle uwielbiam słuchać bluesa i blues rocka. tylko minimax zmienił godziny nadawania. wtedy był od 23 do 2 w nocy.
a zatem, jak mawia kaczor, bururum, bururum. premiera będzie. hobo & kaczor, 6 września 2008, trochę przed północą. materiał zgrany z kasety chałupniczym sposobem, czyli za pomocą mikrofonu zbliżonego do głośnika. prosimy nie regulować odbiorników
http://w426.wrzuta.pl/audio/0fMG2vbSDwa/kaczor
a zatem, jak mawia kaczor, bururum, bururum. premiera będzie. hobo & kaczor, 6 września 2008, trochę przed północą. materiał zgrany z kasety chałupniczym sposobem, czyli za pomocą mikrofonu zbliżonego do głośnika. prosimy nie regulować odbiorników
http://w426.wrzuta.pl/audio/0fMG2vbSDwa/kaczor
Nie zlewaj tego wina do gardła, bo ci się sfora w wilkołaki zamieni, lub co gorsza w żaby skoro oczy im się powiekszają, a pełnia coraz bliżej. Chociaż ... wyobrażam sobie jak taki piesożab wskakuje żabim skokiem na turystów. To byłby niebywaly widok.
Mam nadzieje, ze doczekam sie truskaw, bo kurna po ciemaku je sadziłam coby flance sie nie zmarnowaly. W tym roku to owocu jeszcze nie dadzą. Więc Oby się działka uchowała jeszcze do przyszłej jesieni.
Mam nadzieje, ze doczekam sie truskaw, bo kurna po ciemaku je sadziłam coby flance sie nie zmarnowaly. W tym roku to owocu jeszcze nie dadzą. Więc Oby się działka uchowała jeszcze do przyszłej jesieni.
co ty gadasz, jakie kilka lat, chyba ze to ma byc test na cierpliwosc
a tych kamieni, co C zna to juz nie ma, wyrzuciłam wszystkie :)
mmm truskawy
truskawy z bita smietana
sernik na zimno z truskawami
koktajl z truskaw
zupa z truskaw
knedle z truskawami
pierogi z truskawami
sałatka z truskaw
drozdzowka z truskawami
wino z truskaw
konfitury z truskaw
....
a tych kamieni, co C zna to juz nie ma, wyrzuciłam wszystkie :)
mmm truskawy
truskawy z bita smietana
sernik na zimno z truskawami
koktajl z truskaw
zupa z truskaw
knedle z truskawami
pierogi z truskawami
sałatka z truskaw
drozdzowka z truskawami
wino z truskaw
konfitury z truskaw
....
No wreszcie cisza. :)
Wszyscy spiá.
"Bicie serca
Jedna noc by wszystko zagmatwać
Jedna noc by przyspieszyć prawdę
Obiecano nam
Cztery ręce i w tył zwrot
Obydwoje pod wpływem
Naszych wewnętrznych demonów
Żeby wiedzieć co powiedzieć
Jaźń wyostrzyła się jak żyletka
Wołanie po dłoń z nieba
By sie na niej wesprzeć
Nie wystarczyłoby
Dla mnie, nie
Jedna noc magicznego pośpiechu
Początek zwykłego dotyku
Jedna noc by ściskać i krzyczeć
A potem puścić
Dziesięć dni doskonałych melodii
Odcieni czerwieni i błękitów
Obiecano nam
Zakochanie
Wołanie po dłoń z nieba
By sie na niej wesprzeć
Nie wystarczyłoby
Dla mnie, nie
Wołanie po dłoń z nieba
By sie na niej wesprzeć
Nie wystarczyłoby
A ty, ty wiesz, że musiałem zwalczyć swojego diabła
A ty broniłas nas przed wilczymi kłami
Dzielilismy sie swoim biciem serca
W tę jedna noc
Wołanie po dłoń z nieba
By sie na niej wesprzeć
Nie wystarczyłoby
Dla mnie, nie
Wołanie po dłoń z nieba
By sie na niej wesprzeć
Nie wystarczyłoby
Dla mnie, nie""
http://www.youtube.com/watch?v=s4_4abCWw-w&feature=related
Wszyscy spiá.
"Bicie serca
Jedna noc by wszystko zagmatwać
Jedna noc by przyspieszyć prawdę
Obiecano nam
Cztery ręce i w tył zwrot
Obydwoje pod wpływem
Naszych wewnętrznych demonów
Żeby wiedzieć co powiedzieć
Jaźń wyostrzyła się jak żyletka
Wołanie po dłoń z nieba
By sie na niej wesprzeć
Nie wystarczyłoby
Dla mnie, nie
Jedna noc magicznego pośpiechu
Początek zwykłego dotyku
Jedna noc by ściskać i krzyczeć
A potem puścić
Dziesięć dni doskonałych melodii
Odcieni czerwieni i błękitów
Obiecano nam
Zakochanie
Wołanie po dłoń z nieba
By sie na niej wesprzeć
Nie wystarczyłoby
Dla mnie, nie
Wołanie po dłoń z nieba
By sie na niej wesprzeć
Nie wystarczyłoby
A ty, ty wiesz, że musiałem zwalczyć swojego diabła
A ty broniłas nas przed wilczymi kłami
Dzielilismy sie swoim biciem serca
W tę jedna noc
Wołanie po dłoń z nieba
By sie na niej wesprzeć
Nie wystarczyłoby
Dla mnie, nie
Wołanie po dłoń z nieba
By sie na niej wesprzeć
Nie wystarczyłoby
Dla mnie, nie""
http://www.youtube.com/watch?v=s4_4abCWw-w&feature=related
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
...która chociaż dobra, miła niepomiernie się....
http://maybe.wrzuta.pl/audio/1nij38T8Rby/bajka_o_ksieznicce_pizdolonie
http://maybe.wrzuta.pl/audio/1nij38T8Rby/bajka_o_ksieznicce_pizdolonie
są takie chwile że myśle że już ok, dam radę
przeszło mi
szkoda że jest ich tak mało i w deszczowy dzień jak ten nie mogę się oszukiwać że wszystko jest ok
kupiłam w aptece dziś krem ze świetlikiem, Pani z politowaniem kręcila głową i stwierdziła: to kwestia wiary
jak ukryć zapuchnięte od płaczu oczy
juz wcale nie są niebieskie tylko czerwono granatowe
a dziś poniedziałek i znów trzeba trzymać dobrą minę w pracy
bo przecież
nic się nie stało
tylko
zawalil się mój świat
przeszło mi
szkoda że jest ich tak mało i w deszczowy dzień jak ten nie mogę się oszukiwać że wszystko jest ok
kupiłam w aptece dziś krem ze świetlikiem, Pani z politowaniem kręcila głową i stwierdziła: to kwestia wiary
jak ukryć zapuchnięte od płaczu oczy
juz wcale nie są niebieskie tylko czerwono granatowe
a dziś poniedziałek i znów trzeba trzymać dobrą minę w pracy
bo przecież
nic się nie stało
tylko
zawalil się mój świat
Tego nie wiedza najstarsi Indianie.
Zresztá... Ktora?
http://www.youtube.com/watch?v=sLHz6UQ562Q&feature=related
Zresztá... Ktora?
http://www.youtube.com/watch?v=sLHz6UQ562Q&feature=related
Schodzę sobie czasem z pięterka dołożyć do pieca i posłuchać bulkania kropkowego wina. Czasem nawet nocha przystawię do wylotu rurki i wchłonę w siebie całą moc aromatu drożdżowego przetworu. Balsam na moje zmęczone ciało.
Węgierskie wino smakuje dobrze. Rozlewa się po żyłach powolutku nutą podsuszonych winogron. To dobra odskocznia od jabłkowego codziennika. Jest uczciwe, jak słowo leśnika. I jak słowo leśnika pozbawione dwuznaczności.
Sfora międli skostniałe resztki jakiegoś woła.
Kociarstwo chwilowo udaje, że micha ciepłego mleka jest wystarczającym przywilejem po trudach dnia.
Ptaszory wreszcie siedzą cicho.
A ja mam dwa wyjścia.
Pierwsze - dać za jakieś cztery miechy spróbować kropce jej wina.
Drugie, zakopać je w sobie tylko wiadomym miejscu i dać Kropie spróbować dopiero jesienią.
Jest dylemat, co?
Nie wie ktoś, gdzie mogę się pogapić na ekranizację Millenium Larssona? Prześladuje mnie ta osa.
Węgierskie wino smakuje dobrze. Rozlewa się po żyłach powolutku nutą podsuszonych winogron. To dobra odskocznia od jabłkowego codziennika. Jest uczciwe, jak słowo leśnika. I jak słowo leśnika pozbawione dwuznaczności.
Sfora międli skostniałe resztki jakiegoś woła.
Kociarstwo chwilowo udaje, że micha ciepłego mleka jest wystarczającym przywilejem po trudach dnia.
Ptaszory wreszcie siedzą cicho.
A ja mam dwa wyjścia.
Pierwsze - dać za jakieś cztery miechy spróbować kropce jej wina.
Drugie, zakopać je w sobie tylko wiadomym miejscu i dać Kropie spróbować dopiero jesienią.
Jest dylemat, co?
Nie wie ktoś, gdzie mogę się pogapić na ekranizację Millenium Larssona? Prześladuje mnie ta osa.
Pamięć mam wyborną.
Detale, szczegóły, nieistotne sprawy - wtapiają się w mą pamięć jak rzucony z wysokości, granitowy kamień w płynną zaprawę murarską.
Z tych elementów buduję filozofie, fortece, gmachy, pałace mądrości i zasadzam szlachetne ogrody. ;)
ps w biedronce jest w promocji za pięć dych litrowa finlandia.
Smakuje z granatowym sokiem.
Detale, szczegóły, nieistotne sprawy - wtapiają się w mą pamięć jak rzucony z wysokości, granitowy kamień w płynną zaprawę murarską.
Z tych elementów buduję filozofie, fortece, gmachy, pałace mądrości i zasadzam szlachetne ogrody. ;)
ps w biedronce jest w promocji za pięć dych litrowa finlandia.
Smakuje z granatowym sokiem.