Widok
bedzie wyklad ;)
Cierpienie Kropeczko to taki lot kamieniem w dol przez zwezajacy sie czarci lej, wiesz.
Niewydumane i realne cierpienie wnika w czlowieka jak krew w piach, osacza serce, peta dusze, dusi rozum, zabiera spokoj, odbiera apetyt, gasi smiech, przegania sen, zamyka okna zmyslow potegujac introwertyczna nature.
Takiego cierpienia nie zaleje zadna wodka swiata, ani nie zacmi zadna heroina.
Najwieksze ludzkie cierpienie i bol - moim poranionym, burackim zdaniem - ma miejsce wtedy kiedy definitywnie traci sie kogos kogo kocha sié wielokrotnie bardziej anizeli samego siebie. Bo jak to ktos powiedzial "milosc jest slepa i nie dowierzajac sama sobie chyta sie kazdego cierpienia" (czy jakos tak to lecialo)
Noooo, a jak juz ten diabelski lej na dole skurczy swa srednice do granicy niebytu, wtedy spada sie na posadzke z granitu zalaná, lzami, potem, krwiá, ale pod tym wszystkim jest nadzieja.
Nadzieja, ze mamy wewnatrz siebie wszystkie niezbedne sily, srodki i instrumenta, zeby byc szczesliwym.
Znaczy zeby kochac ze wszechmiar.
I zeby ze wszech miar byc kochanym.
ps. uwaga moge bredzic nie spalem jakies 25 godzin.
Pewnej nocy sluchalem tej piosenki wkolko ze 4 godziny, wtedy mnie bolalo. Jest w niej zawartu kawalek mego bolu. W kazdym razie jakos dziwnie sie z tym numerem utozsamiam. Bo jakis taki prawdziwy.
http://www.youtube.com/watch?v=mK1ST0F0K1Y
Niewydumane i realne cierpienie wnika w czlowieka jak krew w piach, osacza serce, peta dusze, dusi rozum, zabiera spokoj, odbiera apetyt, gasi smiech, przegania sen, zamyka okna zmyslow potegujac introwertyczna nature.
Takiego cierpienia nie zaleje zadna wodka swiata, ani nie zacmi zadna heroina.
Najwieksze ludzkie cierpienie i bol - moim poranionym, burackim zdaniem - ma miejsce wtedy kiedy definitywnie traci sie kogos kogo kocha sié wielokrotnie bardziej anizeli samego siebie. Bo jak to ktos powiedzial "milosc jest slepa i nie dowierzajac sama sobie chyta sie kazdego cierpienia" (czy jakos tak to lecialo)
Noooo, a jak juz ten diabelski lej na dole skurczy swa srednice do granicy niebytu, wtedy spada sie na posadzke z granitu zalaná, lzami, potem, krwiá, ale pod tym wszystkim jest nadzieja.
Nadzieja, ze mamy wewnatrz siebie wszystkie niezbedne sily, srodki i instrumenta, zeby byc szczesliwym.
Znaczy zeby kochac ze wszechmiar.
I zeby ze wszech miar byc kochanym.
ps. uwaga moge bredzic nie spalem jakies 25 godzin.
Pewnej nocy sluchalem tej piosenki wkolko ze 4 godziny, wtedy mnie bolalo. Jest w niej zawartu kawalek mego bolu. W kazdym razie jakos dziwnie sie z tym numerem utozsamiam. Bo jakis taki prawdziwy.
http://www.youtube.com/watch?v=mK1ST0F0K1Y
Wiem, Kropeczko, że być może w tym momencie nie będzie to dla Ciebie jaką wielką pociechą, ale nawet najdłuższa żmija w końcu mija :)
Pod szarością są wciąż barwy, tylko potrzeba im trochę czasu żeby mogły wrócić. Nic na siłę.
Tymczasem coś, co może wywoła uśmiech chociaż na chwilę,
13 niedźwiedzi, marihuana i 38 cięć:
http://www.youtube.com/watch?v=Axks9YWR6Zg
Pod szarością są wciąż barwy, tylko potrzeba im trochę czasu żeby mogły wrócić. Nic na siłę.
Tymczasem coś, co może wywoła uśmiech chociaż na chwilę,
13 niedźwiedzi, marihuana i 38 cięć:
http://www.youtube.com/watch?v=Axks9YWR6Zg
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Kropeczko tak ''nic już nie będzie takie same''ale będzie jeszcze lepsze i piękniejsze niż było wcześniej,każda miłość jest inna,jedyna i nie powtarzalna i ból po niej jest jednym z wielu doświadczeń ....podobno czas goi wszystkie rany i życie jest za krótkie by zamęczać się cierpieniem,wiem że łatwo mówić gorzej zrobić.........w smutku trzeba szukać przyjaciół i pocieszenia dla serca bo samotność buduje mur , który z każdym dniem ciężej jest przezwyciężyć....
trzymaj się Kropeczka nie jesteś sama ;)
trzymaj się Kropeczka nie jesteś sama ;)
Wiesz Kropeczko co?
Przed chwila w mesie w chlodniczej ladzie z deserami, znalazlem ciasteczka z kruchym spodem, zas na gorze olbrzymie truskawki zalane zostaly ROZOWÁ galaretká. :))
Z tego by wynikalo, ze jednak swiat mieni sie jeszcze kolorami, ba nawet troche na rozowo, czyli Twá ulubioná barwá.
Trzeba tylko byc uwaznym i sie bacznie rozgladac.
Idé na mocná kawe.
I wsune dwa ciacha.
Oba za Ciebie :)
Przed chwila w mesie w chlodniczej ladzie z deserami, znalazlem ciasteczka z kruchym spodem, zas na gorze olbrzymie truskawki zalane zostaly ROZOWÁ galaretká. :))
Z tego by wynikalo, ze jednak swiat mieni sie jeszcze kolorami, ba nawet troche na rozowo, czyli Twá ulubioná barwá.
Trzeba tylko byc uwaznym i sie bacznie rozgladac.
Idé na mocná kawe.
I wsune dwa ciacha.
Oba za Ciebie :)
czytając Was lzy nie wiem czemu spływają mi po policzkach
jesteście kochani...
tylko nic nie koi mojego bólu, może czas
zarezerwowałam:
http://singlerelax.pl/dla-singli/wietnam-dla-singli.html
może ktoś wybierze się ze mną
jesteście kochani...
tylko nic nie koi mojego bólu, może czas
zarezerwowałam:
http://singlerelax.pl/dla-singli/wietnam-dla-singli.html
może ktoś wybierze się ze mną
http://www.youtube.com/watch?v=KfWsgm6m3FY fajny pomysł ten wyjazd, a poza tym to hmmm nie Ty jedna i to akurat teraz.. a z resztą wyślę Ci coś na priv.. pozdrawiam ciepło i pamiętaj; nie jesteś sama, dużo różnych spraw daje radość, żal,ból rozczarowanie trzeba 'przerobić'..minie.. wyciągnąć wnioski i znależć 'lepszą' miłość :*
to ja się wypowiem teraz. wiem, bywałem uszczypliwy czasem. ale się wypowiem mimo wszystko. będzie dobrze. zaimponowałaś mi nawet. rozstałaś się z facetem i wykupiłaś wycieczkę do wietnamu :))))
dobre, naprawdę dobre. już wiem, że dasz sobie radę i wrócisz silniejsza i zahartowana jak nigdy dotąd. dobre :)))) kropeczka jedzie do wietnamu. takie w moim stylu trochę. w podobnych okolicznościach i z podobnych powodów wylądowałem kiedyś w tunezji. ale to był akurat jeden z większych życiowych błedów, jakie popełniłem. whatever. z zasady nie wypowiadam się tutaj o moim życiu osobistym. powodzenia. też bym sobie pojechal do wietnamu, ale paszport stracił ważność.
a poza tym... czy ktokolwiek kiedykolwiek obiecał ci, że będzie łatwo? skąd w ogóle u ludzi ta roszczeniowa postawa wyrażająca się w przekonaniu, że szczęście należy się im jak psu micha? otóż nie należy się i- co więcej- będzie coraz gorzej. ból, choroby, starość. wszystko przed nami. nie ma tego złego, co by... nam nie wyszło. dlatego ciesz się z tego co masz. tutaj i teraz. cheers :)
dobre, naprawdę dobre. już wiem, że dasz sobie radę i wrócisz silniejsza i zahartowana jak nigdy dotąd. dobre :)))) kropeczka jedzie do wietnamu. takie w moim stylu trochę. w podobnych okolicznościach i z podobnych powodów wylądowałem kiedyś w tunezji. ale to był akurat jeden z większych życiowych błedów, jakie popełniłem. whatever. z zasady nie wypowiadam się tutaj o moim życiu osobistym. powodzenia. też bym sobie pojechal do wietnamu, ale paszport stracił ważność.
a poza tym... czy ktokolwiek kiedykolwiek obiecał ci, że będzie łatwo? skąd w ogóle u ludzi ta roszczeniowa postawa wyrażająca się w przekonaniu, że szczęście należy się im jak psu micha? otóż nie należy się i- co więcej- będzie coraz gorzej. ból, choroby, starość. wszystko przed nami. nie ma tego złego, co by... nam nie wyszło. dlatego ciesz się z tego co masz. tutaj i teraz. cheers :)