Widok
Jestem w trakcie unieważnienia malzeństwa, trwa to juz prawie 2 lata...wniesienie pozwu koszt 600 zł, teraz na opinie psychologiczna kolejne 500 zł, a jesli chodzi o prawnika specjalizujacego sie w prawie kanonicznym to nie sadze zeby byłby ci potrzebny
wystarczy napisac wszystko w pozwie i potem zeznawac zgodnie z nim
wystarczy napisac wszystko w pozwie i potem zeznawac zgodnie z nim
W zasadzie ja i poprzedniczka żywimy zupełnie przeciwne opinie. Madzikulum sugeruje, żeby trzymać się pisma świętego. Ja - tylko i wyłącznie własnego sumienia, bo wierzę że z niego płynie Prawda i tam można odnaleźć Boga. Mimo to, nasze odmienne opinie prowadzą do tego samego - nie ma co brać do siebie, że "mądre" głowy kościoła katolickiego robią głupoty.
Ludzie przeinaczają znaczenie Słowa i potem mamy to co mamy, praktykowanie ludzkim nauk i wymysłów.
Zapraszam do źródła czyli do czytania Pisma Świętego.
Co Biblia mówi o rozwodzie i powtórnym ożenku?:
http://www.gotquestions.org/Polski/rozwod-powtorny-ozenek.html
Zapraszam do źródła czyli do czytania Pisma Świętego.
Co Biblia mówi o rozwodzie i powtórnym ożenku?:
http://www.gotquestions.org/Polski/rozwod-powtorny-ozenek.html
Darein... Religia jest tylko religią. Ceremoniał, tradycja, przykazania, zasady... Msza święta, sakramenty, poglądy kościoła to nic więcej, niż płaszczyk dla tego, co się liczy naprawdę - miłości do Boga i bliźnich. Ludzie łamią zasady. Łamią obietnice składane przed ołtarzem. Ludzie to tylko ludzie. Próbuję powiedzieć, że kościół katolicki ma wiele irracjonalnych zasad, żywi wiele bzdurnych poglądów.Nie zmienimy tego. Brak sprawiedliwości kościoła, takie właśnie niesprawiedliwe zachowania jak sankcjonowanie możliwości łamania danego słowa i unieważnianie małżeństw nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością Boską. Bóg to Bóg, a księża to księża, nawet jeśli mają go tu reprezentować. To tylko moje subiektywne poglądy, ale tak właśnie to widzę. Oddziel to sobie. Nie plącz decyzji ludzi do Boga. I nie wątp w Boga bo ludzie robią głupoty.
Każdy tutaj pisze tylko o tym jak unieważnić małżeństwo kościelne a ja chciałabym dowiedzieć się jak nie dopuścić do rozwodu. Mój mąż zostawił mnie i dziecko dla innej, mają razem syna i chcą mieć ślub kościelny. Ja nie wyrażam na to zgody z wielu powodów. Wniósł sprawę do sądu biskupiego, nie wiem na jakiej podstawie skoro rozpad małżeństwa jest z jego winy.
Po przeczytaniu "wspomnień" kobiet które przez to przeszły stwierdziłam że nie dam rady. Teraz szukam dobrego księdza który mi w tym pomoże. Nie złamałam przysięgi małżeńskiej, jestem katoliczką jednak patrząc na to co się dzieje w tej sprawie zaczynam wątpić w sprawiedliwość Boską. Jeżeli on mimo wszystko dostanie to unieważnienie to chyba zastanowię się nad opuszczeniem tej religii. Zaczynam wątpić we wszystko.
Po przeczytaniu "wspomnień" kobiet które przez to przeszły stwierdziłam że nie dam rady. Teraz szukam dobrego księdza który mi w tym pomoże. Nie złamałam przysięgi małżeńskiej, jestem katoliczką jednak patrząc na to co się dzieje w tej sprawie zaczynam wątpić w sprawiedliwość Boską. Jeżeli on mimo wszystko dostanie to unieważnienie to chyba zastanowię się nad opuszczeniem tej religii. Zaczynam wątpić we wszystko.
Boze moj drogi ,gdyby przed laty ktos powiedzial mi tak jak Ty teraz to piszesz, to obiema rekoma podpisalabym sie pod tym. Ale zycie urzadzilo mi niesamowitego psikusa, niedosc ze swiadoma praw i obowiazkow w swietlle przykazan Bozych wychodzilam zamaz to i z milosc. Niestety po wielu latach malzenstwa maz mnie opuscil. Ogromne zalamanie psychiczne, czarna dziura, przepasc. koniec swiata. Ale jednoczesnie chcialam zyc. 7(siedem lat) walki z miloscia do mojego meza, nieustannego gadania do bliskich mi przyjaciol, rodziny, dzieci,bolu i lez i ciaglego wspominania. I koniec ,nagle ulga.Spokoj serca. Po tych siedmiu latach maz chce wrocic do mnie. Nagle spelnienie prosb ktore zanosilam do Boga! Meza darze sympatia ale milosc sie wypalila nie ma!
Zyc z czlowiekiem Ktorego nie kocha sie jak meza, jak kobieta mezczyzne,
to dopiero hipokryzja a zycie duchowe jak i osobiste jest mi bardzo wazne!
Zyc z czlowiekiem Ktorego nie kocha sie jak meza, jak kobieta mezczyzne,
to dopiero hipokryzja a zycie duchowe jak i osobiste jest mi bardzo wazne!
Popieram. Łatwo oceniać komuś z zewnątrz.
Jestem praktykującą katoliczką od zawsze. Nigdy nie udawało mi się z facetami... Teraz poznałam człowieka, z którym pieknie się rozumiemiemy itd. Niestety on jest po rozwodzie. Zbuntował się na Kościół. Nie chce praktykować naszej religii. Twierdzi, że przez swój rozwód jest "wyklęty" przez Kościół.
Mnie jest ciężko pogodzić się i z faktem, że nie mogę przystępować do sakramentów i z tym, że on aż tak się odwrócił od Kościoła. Mam tylko nadzieję, że pewnego dnia to się zmieni. Modlę się o to.
Pozdrowienia
Jestem praktykującą katoliczką od zawsze. Nigdy nie udawało mi się z facetami... Teraz poznałam człowieka, z którym pieknie się rozumiemiemy itd. Niestety on jest po rozwodzie. Zbuntował się na Kościół. Nie chce praktykować naszej religii. Twierdzi, że przez swój rozwód jest "wyklęty" przez Kościół.
Mnie jest ciężko pogodzić się i z faktem, że nie mogę przystępować do sakramentów i z tym, że on aż tak się odwrócił od Kościoła. Mam tylko nadzieję, że pewnego dnia to się zmieni. Modlę się o to.
Pozdrowienia
Nie zgodę się, dobry adwokat może na prawdę pomóc. Powie jak pokierować procesem, wytłumaczy poszczególne etapy procesu, chyba lepiej wiedzieć co się dzieje i znać procedurę niż być skazanym na sąd.
To prawda czeka się długo, i trzeba być na to przygotowanym. Ale dobre napisanie skargi - co nie jest takie proste- jest bardzo istotne i przyśpieszy sprawę, bo wtedy następne przesłuchania i zawiązanie sporu będzie krócej trwało.
To prawda czeka się długo, i trzeba być na to przygotowanym. Ale dobre napisanie skargi - co nie jest takie proste- jest bardzo istotne i przyśpieszy sprawę, bo wtedy następne przesłuchania i zawiązanie sporu będzie krócej trwało.
Do
Rozwódki z wyboru...
Nie trzeba mieć zadnych adwokatów,doradców..wyrzucone pieniądze.Wystarczy dobrze napisać skarge powodową mieć przynajmniej 3 świadków ,którzy wiedzą dużo o małżeństwie i powiedzą sama prawdę,każde kłamstwo wyjdzie w weryfikowaniu akt przez biegłego psychologa.
Pamietaj ,ze nikt nie przyspieszy toku spraw,wszyscy czekaja tak samo długo...tych spraw jest bardzo dużo.
Powodzenia i oby Ci sie udało.
Rozwódki z wyboru...
Nie trzeba mieć zadnych adwokatów,doradców..wyrzucone pieniądze.Wystarczy dobrze napisać skarge powodową mieć przynajmniej 3 świadków ,którzy wiedzą dużo o małżeństwie i powiedzą sama prawdę,każde kłamstwo wyjdzie w weryfikowaniu akt przez biegłego psychologa.
Pamietaj ,ze nikt nie przyspieszy toku spraw,wszyscy czekaja tak samo długo...tych spraw jest bardzo dużo.
Powodzenia i oby Ci sie udało.
Ach...Ponury...twoje wypowiedzi sa naprawde ponure;]]]
Czy oby Ty nie jesteś za bardzo zaczepny ? ;]
To forum może i nie jest katolickie hhehhehhe
ale ta osoba która zadała pierwsza pytanie,chciała dowiedzieć się jak przebiegają sprawy z orzeczeniem ważności małzenstwa ;]]
Z tego wniosek ,że zależy jej na tym by wziąć kiedys slub koscielny...więc zależy też jej na byciu na łonie Koscioła...zeby nie zyć w cudzołóstwie...
czyz nie tak?
Myśle ze powinieneś czytac uważniej posty...nie tak chaotycznie ..
Bez obrazy...ale jeszcze dużo wody w rzece uplynie ..nim zrozumiesz..
;]
Czy oby Ty nie jesteś za bardzo zaczepny ? ;]
To forum może i nie jest katolickie hhehhehhe
ale ta osoba która zadała pierwsza pytanie,chciała dowiedzieć się jak przebiegają sprawy z orzeczeniem ważności małzenstwa ;]]
Z tego wniosek ,że zależy jej na tym by wziąć kiedys slub koscielny...więc zależy też jej na byciu na łonie Koscioła...zeby nie zyć w cudzołóstwie...
czyz nie tak?
Myśle ze powinieneś czytac uważniej posty...nie tak chaotycznie ..
Bez obrazy...ale jeszcze dużo wody w rzece uplynie ..nim zrozumiesz..
;]