Widok
Marcowo - kwietniowe mamusie 2013 vol. 12
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
Aniuleczka25 - 15.03 / synuś /szpital Wojewódzki
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
Aniuleczka25 - 15.03 / synuś /szpital Wojewódzki
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
u mnie słabe pobolewania jak wstaję, takie lekkie ukucie, ale tak to cisza, ale w sumie termin jakby na za miesiąc więc spokojnie.
gorzej że już nie mogę znaleźć wygodnej pozycji do spania, żaden bok mi nie odpowiada, biodra bolą.
Dziewczyny powodzenia żeby było szybko i bez komplikacji.
gorzej że już nie mogę znaleźć wygodnej pozycji do spania, żaden bok mi nie odpowiada, biodra bolą.
Dziewczyny powodzenia żeby było szybko i bez komplikacji.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
u mnie póki co nic sie nie rozwija. Wzięłam kąpiel, czopu dalej nie widać, więc liczę na to, że jakimś cudem dotrwamy do poniedziałku ;)
Z jednej strony niepokój a z drugiej jakaś wewnętrzna ulga, że coś tam się dzieje i wiem, że mogę się powoli szykować :)
A powiedzcie mi czy będziecie czymś dogrzewały łazienkę/pokoik przed kąpielą maluszka?
Z jednej strony niepokój a z drugiej jakaś wewnętrzna ulga, że coś tam się dzieje i wiem, że mogę się powoli szykować :)
A powiedzcie mi czy będziecie czymś dogrzewały łazienkę/pokoik przed kąpielą maluszka?
U mnie w mieszkaniu jest tak gorąco,ze nie mam potrzeby dogrzewania.całą zimę kaloryfery mamy zakręcone,tylko jak pranie muszę wysuszyć to odkręcam.A od jakiegoś czasu śpimy z uchylonym oknem bo inaczej jest taka sauna,że spać niemożna.Martwię się trochę bo jak Małą się urodzi to okno będę musiała zamykać a ja ogólnie lubię w zimnym spać.
Pamiętam jak moja szwagierka urodziła,to jeszcze miała w pokoju piecyk który był włączony prawie całą dobę,bo dziecko musi być w ciepłym-no i teraz Małą ma prawie 7 lat i cały czas dogrzewa jej pokój!Paranoja,jak do nich przyjeżdżam to zawsze w bluzce samej siedzę bo nie idzie wytrzymać!A Mała jej cały czas choruje,no ale Ona jest mądrzejsza-nawet lekarz zwracał jej uwagę,że dziecko jest przegrzewane ale stwierdziła,że nie będzie dziecka w mrozie trzymała i tyle.
Pamiętam jak moja szwagierka urodziła,to jeszcze miała w pokoju piecyk który był włączony prawie całą dobę,bo dziecko musi być w ciepłym-no i teraz Małą ma prawie 7 lat i cały czas dogrzewa jej pokój!Paranoja,jak do nich przyjeżdżam to zawsze w bluzce samej siedzę bo nie idzie wytrzymać!A Mała jej cały czas choruje,no ale Ona jest mądrzejsza-nawet lekarz zwracał jej uwagę,że dziecko jest przegrzewane ale stwierdziła,że nie będzie dziecka w mrozie trzymała i tyle.
My mamy w mieszkaniu ok 22 - 23 stopnie, grzejemy tylko rano przez 2h jak małż wstaje do pracy (inaczej ciężko zwlec mus się z wyra) - mamy podłogowe, a ja co chwilę przynajmniej rozszczelniam, jeśli nie uchylam okno
A dlaczego nie będziesz mogła otwierać okna jak będzie dziecko??? Jeśli łóżeczko nie stoi pod oknem, to przecież normalnie można otwierać, a nawet trzeba, wiadomo, nie jak dziecko jest po kąpieli i ma mokre włoski, ale w dzień, jak nie ma za dużego wiatru to nawet zalecane jest
A dlaczego nie będziesz mogła otwierać okna jak będzie dziecko??? Jeśli łóżeczko nie stoi pod oknem, to przecież normalnie można otwierać, a nawet trzeba, wiadomo, nie jak dziecko jest po kąpieli i ma mokre włoski, ale w dzień, jak nie ma za dużego wiatru to nawet zalecane jest
najważniejsze Rona żeby na dziecko nie wiało, a z resztą w nocy będziesz karmiła na początku co 3h, więc zawsze jak się obudzisz i stwierdzisz że jest za chłodno to możesz zamknąć. U nas kaloryfer w pokoju wg jest wyłączony, i rano wieczorem to jeszcze jest ok 20 stopni, ale rano jest koło 18, i Tośka np nie zaśnie w pokoju gdzie jest cieplej, u rodziców jak nocujemy to muszę porządnie wywietrzyć i potem mieć drzwi zamknięte i okno otwarte bo moi rodzice ciepłolubni 25 stopni w mieszkaniu mają.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
ja teak sie zastanawiam czy jest sens dogrzewać ale chyba na wszelki wypadek kupimy farelkę taką małą.
Bombelkowa i jak tam u Ciebie?
Bo wygląda na to, że może się spotkamy w redłowie. U mnie jakąś godzinkę temu różowa galaretka sie pojawiła, ale skurczy brak. nie bardzo wiem czy sie martwić czy nie...
Bombelkowa i jak tam u Ciebie?
Bo wygląda na to, że może się spotkamy w redłowie. U mnie jakąś godzinkę temu różowa galaretka sie pojawiła, ale skurczy brak. nie bardzo wiem czy sie martwić czy nie...
Ja do tej pory byłam spokojna,wydawało mi się,ze mam jeszcze dużo czasu,a tu jedna za druga rodzą i dociera do mnie,że niebawem i ja urodzę.I zastanawiam się jak dam sobie rade,czy będę potrafiła "wyczuć" swoje dziecko tzn czy będę potrafił odróżnić kiedy Mała będzie głodna,kiedy będzie miała kolki a kiedy po prostu będzie chciała się przytulić.Nie potrafię wyobrazić sobie jak zorganizuje życie po narodzinach Zuzi.Wszystko jest dla mnie nowe-chociaż mam w rodzinie dużo dzieci,opiekowałam się niemowlakami kuzynek,koleżanek itd. ale teraz to będzie moje dziecko i boje się,że nie będę dobrą mama.Ciesze się i boje zarazem.Zresztą wszystkie wiecie o co mi chodzi,pewnie każda mama ma podobne obawy!
ej no nie obijajcie się :D wszystkie chcecie do 18 wytrzymać? ja jako ostatnia się nie załapałam? :(
trzymajcie, trzymajcie :)
my w pon prawdopodobnie wychodzimy, uff :) wyniki z przedwczoraj ok, USG ok, oby tylko to CRP znów nie wzrosło... jutro o północy ostatnia dawka antybiotyku, ciekawe kiedy pobiorą tą krew znów czy jutro czy w pon dopiero
trzymajcie, trzymajcie :)
my w pon prawdopodobnie wychodzimy, uff :) wyniki z przedwczoraj ok, USG ok, oby tylko to CRP znów nie wzrosło... jutro o północy ostatnia dawka antybiotyku, ciekawe kiedy pobiorą tą krew znów czy jutro czy w pon dopiero
Witam po długiej nieobecności...
Nie wiem jak Wy to robicie ale ja tego forum nie ogarniam, ledwo zdążę coś przeczytać, lecicie z tematami że hej :) a ja na nic nie mam czasu. Mam wrażenie że w tej ciąży wogóle nie odpoczywam echhhhh....
Gratulacje dla kolejnyh rozpakowanych!!!!
Rona, my mamy podobny termin, dopiero wzięłam się za wyprawkę i powiem Ci że wcale mnie nie dziwią Twoje obawy, ja mam 1,5 roczną córcie a cały czas się zastanawiam jak ja sobie z takim małym bąblem poradzę, mam wrażenie że nic nie pamiętam z tamtego okresu i jak do niedawana się cieszyłam że drugie to już będzie bułka z masłem to teraz jestem coraz bardziej przerazona... Brrrrr
Ostatnio się nawet zastanawiałam jak się trzyma taką dzidzie na rękach...oj głupieję już :(
Nie wiem jak Wy to robicie ale ja tego forum nie ogarniam, ledwo zdążę coś przeczytać, lecicie z tematami że hej :) a ja na nic nie mam czasu. Mam wrażenie że w tej ciąży wogóle nie odpoczywam echhhhh....
Gratulacje dla kolejnyh rozpakowanych!!!!
Rona, my mamy podobny termin, dopiero wzięłam się za wyprawkę i powiem Ci że wcale mnie nie dziwią Twoje obawy, ja mam 1,5 roczną córcie a cały czas się zastanawiam jak ja sobie z takim małym bąblem poradzę, mam wrażenie że nic nie pamiętam z tamtego okresu i jak do niedawana się cieszyłam że drugie to już będzie bułka z masłem to teraz jestem coraz bardziej przerazona... Brrrrr
Ostatnio się nawet zastanawiałam jak się trzyma taką dzidzie na rękach...oj głupieję już :(
Mamusie, które są już po terminie albo termin mają na dniach - trzymam za Was kciuki. Jesteście coraz bliżej szansy dotrwania do jutra, albo chociaż do wieczora. ;)
Moje bóle podbrzusza itd uspokoiły się, chociaż początek tego tygodnia był ciężki. Mała jeszcze nie rwie się na świat. Chyba damy radę do Świąt....
Moje bóle podbrzusza itd uspokoiły się, chociaż początek tego tygodnia był ciężki. Mała jeszcze nie rwie się na świat. Chyba damy radę do Świąt....
My nadal w domku. Jakieś wydzieliny są w dalszym ciągu zatem jeszcze chwila i powinno się zacząć. Skurcze jakieś lekkie są ale rzadkie i nieregularne także myślę, że do jutrzejszego ktg może wytrzymamy, a jak nie to dziś wieczorem podjedziemy :)
Powiem Wam,że trochę męczące takie czekanie jednak. Jest plamienie a nie ma skurczu,nie ma odejścia wód i w sumie nie wiem co robić ;/
Powiem Wam,że trochę męczące takie czekanie jednak. Jest plamienie a nie ma skurczu,nie ma odejścia wód i w sumie nie wiem co robić ;/
Tak, dokładnie na lewatywe trzeba wyrazić zgodę.
Ale powiem wam ze bałam się jej a ostatecznie to nic strasznego.. Nie boli, po prostu jest nie przyjemne i tyle :-) ale to tylko chwila a potem komfort przy porodzie.. Ponoć bezcenny :-)
Ja jutro mam powtórkę oxy. Dziś cały dzień skurcze.. Mam nadzieję ze jutro się rozkręci.. Proszę o kciuki.
Ale powiem wam ze bałam się jej a ostatecznie to nic strasznego.. Nie boli, po prostu jest nie przyjemne i tyle :-) ale to tylko chwila a potem komfort przy porodzie.. Ponoć bezcenny :-)
Ja jutro mam powtórkę oxy. Dziś cały dzień skurcze.. Mam nadzieję ze jutro się rozkręci.. Proszę o kciuki.
Yoasia jabłka nie wystarcza.. Lewatywa oczyszcza dogłębnie dosłownie rzecz mówiąc ;-)
Wsadzaja ci odrobinę rurki "tam" i wpuszczają jakiś płyn z kroplówki. Nie fajny jest tylko moment wkładania, potem już luzik ;-)
Chwilę potem cie czyści. Ja byłam tylko raz a wyobrażałam sobie ze to biegasz co chwilę i nie zdążysz usiąść na sedes a nie jest tak ;-)
Wsadzaja ci odrobinę rurki "tam" i wpuszczają jakiś płyn z kroplówki. Nie fajny jest tylko moment wkładania, potem już luzik ;-)
Chwilę potem cie czyści. Ja byłam tylko raz a wyobrażałam sobie ze to biegasz co chwilę i nie zdążysz usiąść na sedes a nie jest tak ;-)
ja przy pierwszym porodzie mialam robiona lewatywe na wlasne zyczenie ale ridzilam dzien pozniej przy parciu cos tam jeszcze wychodzilo ale nie myslalam wtedy o tym. Niestety przez kilka dni po porodzie mialam problemy z wyproznieniem i nie wiem czy przypadkiem nie od tego. Teraz mam kupiona i sie zastanawiam czy zrobic czy sobie darowac.
Gratuluję Wam dziewczyny dotrzymania tej wspaniałej daty 18.03 ;) a u nas pojawiły się kolki, nie są mega nieznośne, ale jednak mała się trochę męczy. Od dzisiaj przechodzę na ścisłą dietę z gotowanym kurczakiem i marchewką ;)
Mam do Was pytanie, czy możecie polecić jakiegoś ortopedę, który robi usg bioderek? Musimy się umówić na wizytę, a kompletnie nie wiem do kogo. Czytałam dobre opinie o dr Sieliwończyku, co o nim sądzicie? Macie może jakieś namiary na niego?
Mam do Was pytanie, czy możecie polecić jakiegoś ortopedę, który robi usg bioderek? Musimy się umówić na wizytę, a kompletnie nie wiem do kogo. Czytałam dobre opinie o dr Sieliwończyku, co o nim sądzicie? Macie może jakieś namiary na niego?
Ja melduję się w dwupaku :) Wczorajszy dzień mimo wszystko trochę nerwowy. Patrzyliśmy z mężem na zegarek i odliczaliśmy godziny. Niby tak dla śmiechu ale napięcie było. Po 23 poszliśmy już zrelaksowani spać. Noc też minęła spokojnie. Dzisiaj spacery i sprzątanie, niech się już zacznie coś rozkręcać. Zastanawiam się co z Aniuleczką25, jeszcze w sobotę pisała o odchodzącym czopie i skurczach ale od tamtego czasu cisza... Teraz życzę wszystkim które już mają terminy szybkich i bezproblemowych porodów.
Jak rodziłam córkę dwa lata temu w wojewódzkim to pytali mnie czy chcę lewatywę i zrobiłam. Zasadniczo nic przyjemnego ale też nic strasznego. Teraz też będę robić. Nacinać mnie nie nacięli, dałam radę bez tego, ale trzeba słuchać położnych kiedy przeć a kiedy przestać.
Jak rodziłam córkę dwa lata temu w wojewódzkim to pytali mnie czy chcę lewatywę i zrobiłam. Zasadniczo nic przyjemnego ale też nic strasznego. Teraz też będę robić. Nacinać mnie nie nacięli, dałam radę bez tego, ale trzeba słuchać położnych kiedy przeć a kiedy przestać.
Witajcie Dziewczyny no i w końcu 18sty:)
Ja jak na razie nie mam żadnych oznak by rodzić choć często boli mnie podbrzusze,ale mam nadzieję ze wytrwam do świąt:P
Ja przy pierwszym porodzie tez mialam lewatywę i nie jest to takie straszne a lepiej sie wyproznic przed niz na porodowce ma sie cos zdarzyc :P
Trzymam kciuki za wszystkie ,ktore maja juz jakies oznaki by szybciutko mogly przytulic swoje Skarby:)
Ja jak na razie nie mam żadnych oznak by rodzić choć często boli mnie podbrzusze,ale mam nadzieję ze wytrwam do świąt:P
Ja przy pierwszym porodzie tez mialam lewatywę i nie jest to takie straszne a lepiej sie wyproznic przed niz na porodowce ma sie cos zdarzyc :P
Trzymam kciuki za wszystkie ,ktore maja juz jakies oznaki by szybciutko mogly przytulic swoje Skarby:)
Czytając Wasze opinie- chyba się na to "czyszczenie" zdecyduję- choćby dla komfortu psychicznego czy żadnej niespodzianki przy porodzie nie będzie... Bardziej martwi mnie kwestia nacinania- wiem,że może się udać bezproblemowo, ale jak pomyślę,że mam popękać i później takie krzywizny mają szyć to mnie ciarki przechodzą....
Hej dziewczyny. Melduję się w dwupaku. Tak jak wczoraj odczuwałam skurcze tak dziś obudziłam się bez żadnych bóli jakbym w ogóle w ciąży nie była. Dawno tak nie miałam i teraz tak myślę, że to nasza psychika wpływała na te wszystkie reakcje bo za dużo myślałyśmy o tym, żeby dotrwać. No ale teraz trzeba troszkę porobić w domu, żeby już faktycznie coś się zaczęło dziać.
A ja łudzę się, że mnie przeczyści przed samym porodem. Na szkole rodzenia mówili, że to często jeden z symptomów zbliżającego się porodu, dlatego lewatywa w szpitalu nie jest już przymusowo stosowana. W razie czego, w czasie porodu, wyślę męża do najbliżej apteki ...
Od kiedy zaglądam na to forum przestałam się stresować porodem i pobytem w szpitalu :) w Wami jakoś raźniej.
Od kiedy zaglądam na to forum przestałam się stresować porodem i pobytem w szpitalu :) w Wami jakoś raźniej.
Ponoć córki zazwyczaj rodzą się po terminie.... tak mówiła mi teściowa, gdy usłyszała że chciałabym urodzić przed świętami, a więc tydzień przed terminem.
Nie wiem skąd ta teoria :) sama urodziłam się tydzień przed czasem.
Jeszcze troszkę Ci zostało - mała pewnie uspokoi się tuż przed rozwiązaniem... wtedy będzie cisza przed burzą
Nie wiem skąd ta teoria :) sama urodziłam się tydzień przed czasem.
Jeszcze troszkę Ci zostało - mała pewnie uspokoi się tuż przed rozwiązaniem... wtedy będzie cisza przed burzą
Miałam dwa porody po lewatywie i jeden NIESTETY bez, bo nie było na to czasu, za duże zagrożenie... o niebo lepiej było z :) mimo tego, że od dwóch tyg mnie czyściło naturalnie to i tak przy porodzie była bardzo nieciekawa niespodzianka :/
Martka, ten dr Sieliwończyk jest super, ale jest jeszcze jedna dobra babka we Wrzeszczu, która robi kompleksowe USG bioderka, brzuch, głowa i u chłopcow jąderka. Tylko nie pamiętam jak się nazywa... jak będzie u mnie położna to spytam i wezmę nr :) bo chyba do niej się teraz wybierzemy.
Moje wszystkie dzieci urodziły się przed teminem :) 5, 6 i 7 dni :D
Martka, ten dr Sieliwończyk jest super, ale jest jeszcze jedna dobra babka we Wrzeszczu, która robi kompleksowe USG bioderka, brzuch, głowa i u chłopcow jąderka. Tylko nie pamiętam jak się nazywa... jak będzie u mnie położna to spytam i wezmę nr :) bo chyba do niej się teraz wybierzemy.
Moje wszystkie dzieci urodziły się przed teminem :) 5, 6 i 7 dni :D
dziewczyny ale jestem wściekła, właśnie wróciłam z izby z klinicznej. w Nocy miałam skurcze nie regularne które nad ranem przeszły. mój gin powiedział że jak nie ur to mam podjechać do szpitala na KTG więc dzisiaj rano pojechałam, czekałam ponad 3 h żeby zbadał mnie lekarz, po czym stwierdził że oni nie robią KTG że to u swojego lekarza się robi że się niby przepisy zmieniły itp. Lekarz bardzo miły nazywa się Jerzy Smutek zbadał mnie posłuchał tętna i koniec. Najbardziej mnie wkurzyło to że widziałam jak inna para przyszła ze swoim lekarze (pracujacym w tym szpitalu) i on im zrobił bez czekania KTG a mi odmówiono:/
i co teraz?? jestem już taka zmęczona lataniem a wychodzi na to że muszę jeszcze jechać do swojego lekarza bo jestem po terminie i muszę zrobić to KTG
i co teraz?? jestem już taka zmęczona lataniem a wychodzi na to że muszę jeszcze jechać do swojego lekarza bo jestem po terminie i muszę zrobić to KTG
mamaalanka
2013-03-18 13:48
Asiaczek,ale ta niespodzianka to sama natura:) Polozne cos mowily?
no wiem, wiem, ale jednak nieprzyjemna... po lewatywie było mi o wiele lepiej :)
ktoś tam coś powiedział, że nie było lewatywy? a lekarka, że nie było czasu
lewatywa działa od razu :) wstajesz z łóżka, idziesz na kibel, siedzisz chwilę i po sprawie
Monika wczoraj nas wypuścili :) więc już w domciu w końcu :)
Bombelkowa wczoraj miała oxy i nic się nie ruszyło, nie wiem jak dziś
2013-03-18 13:48
Asiaczek,ale ta niespodzianka to sama natura:) Polozne cos mowily?
no wiem, wiem, ale jednak nieprzyjemna... po lewatywie było mi o wiele lepiej :)
ktoś tam coś powiedział, że nie było lewatywy? a lekarka, że nie było czasu
lewatywa działa od razu :) wstajesz z łóżka, idziesz na kibel, siedzisz chwilę i po sprawie
Monika wczoraj nas wypuścili :) więc już w domciu w końcu :)
Bombelkowa wczoraj miała oxy i nic się nie ruszyło, nie wiem jak dziś
Hej. My nadal na patologii.. Byłam wczoraj na teście, skurcze piękne ale po wyłączeniu zaczęły słabnąć..
Mówią ze te testy mają bardziej sprawdzić wydolność łożyska niż wywołać poród.
Powiedziałam ze już na trzeci nie pójdę.. Za bardzo przeżywam to psychicznie.
Nastawiłam się już ze do świat nie wyjde. Jestem zmęczona i dziś czuje się fatalnie.. Nie wiem czy to pogoda ale cały dzień bym spala.
Pozdrawiam.
Mówią ze te testy mają bardziej sprawdzić wydolność łożyska niż wywołać poród.
Powiedziałam ze już na trzeci nie pójdę.. Za bardzo przeżywam to psychicznie.
Nastawiłam się już ze do świat nie wyjde. Jestem zmęczona i dziś czuje się fatalnie.. Nie wiem czy to pogoda ale cały dzień bym spala.
Pozdrawiam.
Bombelkowa - ale dlaczego oni robią Ci te testy tak wcześnie??? Ja pierwszą próbę wywołania miałam mieć w 42 tygodniu dopiero... ale się nie zgodziłam i miałam od razu CC robione
ja jutro mam wizytę u mojej gin, zobaczymy jak się trzymam, bo ostatnio dużo starszą noszę, bo chore obie i siedzimy razem w chałupie
Ja chcę już wiosne!!!
ja jutro mam wizytę u mojej gin, zobaczymy jak się trzymam, bo ostatnio dużo starszą noszę, bo chore obie i siedzimy razem w chałupie
Ja chcę już wiosne!!!
A my dalej walczymy z wzdęciami. Serce mi pęka jak patrze na to maleństwo, które się tak męczy. Jem już tylko kurczaka gotowanego z marchewką i kanapki z wędliną z kurcząt. Wydaje mi się, że malutka za dużo powietrza się nałyka podczas karmienia. Mimo to Aurelka i tak jest dzielna i spi tez normalnie, nie płacze w nocy, więc nie jest jeszcze tak najgorzej.
Szuwarkowa a jak Twój synek? Nie miewacie takich problemów?
Dziewczyny, czy któraś z Was stosowała espumisan w kropelkach dla niemowląt? Ja go wczoraj zakupiłam, ale na ulotce napisane jest, żeby nie podawać dzieciom w pierwszym miesiącu życia. Moja mała miesiąc skończy w poniedziałek i zastanawiam się czy nie podać jej jakiejś minimalnie obniżonej dawki. Chociaż kilka kropelek, żeby jej ulżyć ;(
Szuwarkowa a jak Twój synek? Nie miewacie takich problemów?
Dziewczyny, czy któraś z Was stosowała espumisan w kropelkach dla niemowląt? Ja go wczoraj zakupiłam, ale na ulotce napisane jest, żeby nie podawać dzieciom w pierwszym miesiącu życia. Moja mała miesiąc skończy w poniedziałek i zastanawiam się czy nie podać jej jakiejś minimalnie obniżonej dawki. Chociaż kilka kropelek, żeby jej ulżyć ;(
Martka spokojnie możesz podać normalną dawkę espumisanu
Tomek już w szpitalu miał kolki :( i dostał esputicon
teraz karmię go zawsze w pozycji prawie siedzącej i jest lepiej na szczęście
Asia do sterylizacji w mikrofalówce są specjalne woreczki, ja mam z medeli i taki jeden starcza na ileś tam sterylizacji
ja sterylizuję wszystko tylko przed pierwszym użyciem, potem tylko zlewam wrzątkiem :)
Tomek już w szpitalu miał kolki :( i dostał esputicon
teraz karmię go zawsze w pozycji prawie siedzącej i jest lepiej na szczęście
Asia do sterylizacji w mikrofalówce są specjalne woreczki, ja mam z medeli i taki jeden starcza na ileś tam sterylizacji
ja sterylizuję wszystko tylko przed pierwszym użyciem, potem tylko zlewam wrzątkiem :)
AsiaczeK dzięki za podpowiedź, chyba też zacznę małą karmić w takiej pozycji, bo ona bardzo łapczywie je i często się krztusi, przez co łyka (jak na moje oko) za dużo powietrza i stąd te kolki. Nie wiem jeszcze jak mam ją przekonać żeby złapała więcej piersi niż sam sutek. Otwiera buźkę tylko do wielkości sutka ;) i nie pozwala na więcej
właśnie wróciłam z Zaspy, bez problemu zrobili mi KTG,USG i badanie na fotelu. Lekarz super podejście, położne tak samo. Na klinicznej niestety widać inne podejście do "swoich" pacjentek. Nic się nie dzieje wszystko ok trzeba czekać na Zaspie przyjmują na 9-10 dobre na klinicznej 8. zastanawiam się czy jak np mnie przyjmą to będą wywoływać?? Jejku jak ja bym już chciała malucha przytulić:)
A czy na zaspie się płaci coś za poród rodzinny??
A czy na zaspie się płaci coś za poród rodzinny??
Martka, ja wiem że na tak męczące się dziecko cieżko się nam patrzy ale z wlasnego doświadczenia wiem że czasami możesz robić wszystko co możliwe żeby dzidzi pomóc a i tak bez skutkow. Nikt do konca nie udowodnil od czego sa kolki... Niektore dzieci je mają niektore wogole, trzeba probowac roznych sposobow a czasami dziecko poprostu musi ten etap w swoim życiu jakoś przetrwać :(((
Podobno sab simplex jest super ale nam nie pomogl, stosowalismy infacol a czy bylo po nim lepiej to tez ciezko wyczuc...
Podobno sab simplex jest super ale nam nie pomogl, stosowalismy infacol a czy bylo po nim lepiej to tez ciezko wyczuc...
Aguss cały czas mówiłam,że po Świętach zacznę pakowanie ale tak mi wszyscy gadają,że szybciej urodzę bo mam już nisko brzuch(ja tego nie widzę)i trochę dla spokoju spakuje tą torbę,zresztą co to za różnica czy spakuje ją teraz czy za dwa tygodnie?
A ten biały jeleń to używałaś zwykłego szarego mydła?Czy jest taki płyn do higieny?
A ten biały jeleń to używałaś zwykłego szarego mydła?Czy jest taki płyn do higieny?
Aguss u mnie ns kolki dziewczyn też nic nie pomagało, nawet leki na receptę :( 3 bite miesiące 3 godz dziennie codziennie, masakra!
mam nadzieję, że Tomek nie będzie miał aż tak...
a jak zareagowały? Ola taki dzikus jeszcze, próbowała go wyciągnąć z fotelika jak przyjechałam, pociągnęła za rączkę, ale tak to tylko podchodzi do kołyski i buja jak się Tomek odezwie, bo zazwyczaj to śpi cały czas ;) a buja tak, że się boję, że go wyrzuci hehe :D
a Zuzia wczoraj do mnie z tekstem, że mam spytać Tomka czy się z nią pobawi :P powiedziałam, że jest za mały i musi urosnąć to dziś spytała kiedy urośnie i będzie mógł się bawić :)
mam nadzieję, że Tomek nie będzie miał aż tak...
a jak zareagowały? Ola taki dzikus jeszcze, próbowała go wyciągnąć z fotelika jak przyjechałam, pociągnęła za rączkę, ale tak to tylko podchodzi do kołyski i buja jak się Tomek odezwie, bo zazwyczaj to śpi cały czas ;) a buja tak, że się boję, że go wyrzuci hehe :D
a Zuzia wczoraj do mnie z tekstem, że mam spytać Tomka czy się z nią pobawi :P powiedziałam, że jest za mały i musi urosnąć to dziś spytała kiedy urośnie i będzie mógł się bawić :)
No to masz wesoło Asiaczek :) Strasznie jestem ciekawa jak to u mnie będzie, moja Zuzia jest tylko miesiąc starsza od Twojej Oli. Póki co jest bardzo delikatna i grzeczna do malutkich dzieci ale to nie to samo co mieć braciaszka na co dzień.
Kolki u nas też trwały 3 miechy, zawsze tak po godzinie od wieczornego karmienia się zaczynało... Mojej siostry córcia to całymi dniami miała, to dopiero było straszne :(
Kolki u nas też trwały 3 miechy, zawsze tak po godzinie od wieczornego karmienia się zaczynało... Mojej siostry córcia to całymi dniami miała, to dopiero było straszne :(
To chyba nie ryzykuje z tym białym jeleniem,chociaż często się myłam szarym mydłem tej firmy jak tylko dostawałam jakiegoś uczulenia.
A ja kupiłam kombinezon dla Małej i mąż się ze mnie śmiał,że termin mam na koniec kwietnia i po co nam ten kombinezon-a tu zima na całego,ciekawe czy nie będziemy go potrzebowali:P
A ja kupiłam kombinezon dla Małej i mąż się ze mnie śmiał,że termin mam na koniec kwietnia i po co nam ten kombinezon-a tu zima na całego,ciekawe czy nie będziemy go potrzebowali:P
dzięki Asiaczek, a gdzie ja moge kupić takie worki?
Bombelkowa z twojego Bartusia to niezły łobuziak :) straszy cię od dawna, że już już już .... a jak podaja oksy to stwierdza, że nie nie on jeszcze poczeka :), a tym razem nie rozlegulowali ci cukrzycy?
ja po wczorajszej wizycie, zawiedziona, nic się nie dzieje, szyjak skrócona,ale rozwarcia brak! a tak chciałam urodzić przed świętami! wg usg termin minął mi wczoraj wg om mija mi w piątek, lekarka powiedziała że kładzie się kobięte na patalogię tydzień po terminie, a to akurat Świeta! zostają zatem wszelkie sposoby by przysieszyć, ale jak narazie nic nie działa, no na spacerze nie byłam, jakoś pogoda mnie nie przekonuje :) ach i jak zwykle od 4.30 już nie śpie ...
Bombelkowa z twojego Bartusia to niezły łobuziak :) straszy cię od dawna, że już już już .... a jak podaja oksy to stwierdza, że nie nie on jeszcze poczeka :), a tym razem nie rozlegulowali ci cukrzycy?
ja po wczorajszej wizycie, zawiedziona, nic się nie dzieje, szyjak skrócona,ale rozwarcia brak! a tak chciałam urodzić przed świętami! wg usg termin minął mi wczoraj wg om mija mi w piątek, lekarka powiedziała że kładzie się kobięte na patalogię tydzień po terminie, a to akurat Świeta! zostają zatem wszelkie sposoby by przysieszyć, ale jak narazie nic nie działa, no na spacerze nie byłam, jakoś pogoda mnie nie przekonuje :) ach i jak zwykle od 4.30 już nie śpie ...
Cześć Dziewczyny. Przede wszystkim gratulacje dla już rozpakowanych :)
Ledwo nadążam z czytaniem mniej więcej na bieżąco, tyle piszecie. Sama mam mnóstwo rzeczy na głowie, bo wciąż chodzę do pracy. Dodatkowo mój mąż nie potrafi zrozumieć, że łatwiej się męczę, czasem nawet zwykłym siedzeniem. Chodzi prawie cały czas sfochowany. A malutki często się wypina, tak faktycznie to ciągle i to tak, że ani tu się schylić, ani zmienić pozycji się nie da. Czy też tak miałyście/ macie, że najchętniej to ciągle byście jadły? Ja cały czas głodna jestem.
U mnie jest tyle śniegu, że jak tak dalek pójdzie, to będą białe święta, tyle że nie te, co powinny ;)
Tak się zastanawiałam, jak na spacer się wychodzi z dzieckiem w gondoli, to dziecko ma leżeć na jakiejś poduszce czy na pieluszce flanelowej czy tak bez niczego bezpośrednio na materacyku?
Pozdrawiam.
Ledwo nadążam z czytaniem mniej więcej na bieżąco, tyle piszecie. Sama mam mnóstwo rzeczy na głowie, bo wciąż chodzę do pracy. Dodatkowo mój mąż nie potrafi zrozumieć, że łatwiej się męczę, czasem nawet zwykłym siedzeniem. Chodzi prawie cały czas sfochowany. A malutki często się wypina, tak faktycznie to ciągle i to tak, że ani tu się schylić, ani zmienić pozycji się nie da. Czy też tak miałyście/ macie, że najchętniej to ciągle byście jadły? Ja cały czas głodna jestem.
U mnie jest tyle śniegu, że jak tak dalek pójdzie, to będą białe święta, tyle że nie te, co powinny ;)
Tak się zastanawiałam, jak na spacer się wychodzi z dzieckiem w gondoli, to dziecko ma leżeć na jakiejś poduszce czy na pieluszce flanelowej czy tak bez niczego bezpośrednio na materacyku?
Pozdrawiam.
Tak mi się przypomniało jeszcze, że na SR położna mówiła, żeby po porodzie najpierw używać do podmywania Tantum Rosa (rozrobić w butelce z dzióbkiem) i to po każdej wizycie w toalecie. Wycierać się ręcznikami papierowymi. A jak już nie bedzie obolałe krocze/ szwy zdjete, to wrócić do płynu, który się używało zawsze. Ważne- ma nas nie szczypać.
Rayfall no faceci niestety są bardzo upierdliwi :)
mój mąż ostatnio porównał mnie do żony szefa że ona przecież też ma małe dziecko i siedzi cały dzień w domu i posprząta i obiad ugotuje, a ja mam teściową do pomocy i narzekam że mi mało czasu poświęca, a żona szefa cały dzień sama siedzi.
To mu przypomniałam że mniejsze dziecko więcej śpi, i można coś zrobić, Tosia śpi tylko 1h i na dodatek trzeba przy niej siedzieć bo śpi na kanapie i boję się że z niej spadnie,zresztą ona wszędzie biega wszędzie wchodzi. i jak by nie pamiętał to ja jeszcze w brzuchu noszę drugiego malucha i jest mi już ciężko. A to że za nim tęsknię bo siedzę w domu i mała też go mało widzi to oczywiście sa moje wymysły :)
a najlepszy argument jest taki że on przecież pracuje, ja mówię wtedy że ja też pracuję bo dostaję pieniądze za to ze jestem w domu i zajmuje się małą. Która ma teraz ciężki okres, bo chyba ma jakiś regres, jeżeli chodzi o rozwój i boje się że jest to spowodowane drugim dzieckiem, ale słyszałam że to naturalne.
mój mąż ostatnio porównał mnie do żony szefa że ona przecież też ma małe dziecko i siedzi cały dzień w domu i posprząta i obiad ugotuje, a ja mam teściową do pomocy i narzekam że mi mało czasu poświęca, a żona szefa cały dzień sama siedzi.
To mu przypomniałam że mniejsze dziecko więcej śpi, i można coś zrobić, Tosia śpi tylko 1h i na dodatek trzeba przy niej siedzieć bo śpi na kanapie i boję się że z niej spadnie,zresztą ona wszędzie biega wszędzie wchodzi. i jak by nie pamiętał to ja jeszcze w brzuchu noszę drugiego malucha i jest mi już ciężko. A to że za nim tęsknię bo siedzę w domu i mała też go mało widzi to oczywiście sa moje wymysły :)
a najlepszy argument jest taki że on przecież pracuje, ja mówię wtedy że ja też pracuję bo dostaję pieniądze za to ze jestem w domu i zajmuje się małą. Która ma teraz ciężki okres, bo chyba ma jakiś regres, jeżeli chodzi o rozwój i boje się że jest to spowodowane drugim dzieckiem, ale słyszałam że to naturalne.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Rayfall, ja dzisiaj myślałam z rana, że mojego chłopa zatłukę.
Wyjeżdża po 6 do pracy, więc wstałam o 5! rano żeby iść do piekarni po świeże bułki, kupiłam mu jeszcze ciastek do pracy, zrobiłam śniadanie i herbatę... A on wstaje i z tekstem, że jak już łażę, to mogłam odśnieżyć! Nożesz w mordę, tak mi ciśnienie od rana podniósł...
Wyjeżdża po 6 do pracy, więc wstałam o 5! rano żeby iść do piekarni po świeże bułki, kupiłam mu jeszcze ciastek do pracy, zrobiłam śniadanie i herbatę... A on wstaje i z tekstem, że jak już łażę, to mogłam odśnieżyć! Nożesz w mordę, tak mi ciśnienie od rana podniósł...
Martka, nie mamy na szczęście problemu z kolkami i oby tak pozostało :) czasem Kubuś się trochę napina jak robi kupkę, ale generalnie produkuje ciągle i przez sen także i nie wybudza się wtedy, więc raczej mu to problemu nie sprawia :)
Jak coś jest nie tak to lekiem na całe zło jest cycek :PP :))) Musimy się zaprzyjaźnić ze smokiem, bo na dłuższą metę jest to męczące.
O Tantum Rosa to mówił mi też lekarz, który mnie zszywał po porodzie i robiłam tak jak napisała Rayfall i wszystko sie ładnie zagoiło.
Asiaczek, fajne są te reakcje starszaków na malucha, czasem to tylko boki zrywać i szkoda że nie mam wbudowanej w czoło kamerki, bo niektóre sytuacje są bezcenne :PPP :)))
A tak wogóle to ja chcę WIOSNYYYY!!!
Jak coś jest nie tak to lekiem na całe zło jest cycek :PP :))) Musimy się zaprzyjaźnić ze smokiem, bo na dłuższą metę jest to męczące.
O Tantum Rosa to mówił mi też lekarz, który mnie zszywał po porodzie i robiłam tak jak napisała Rayfall i wszystko sie ładnie zagoiło.
Asiaczek, fajne są te reakcje starszaków na malucha, czasem to tylko boki zrywać i szkoda że nie mam wbudowanej w czoło kamerki, bo niektóre sytuacje są bezcenne :PPP :)))
A tak wogóle to ja chcę WIOSNYYYY!!!
~M&ms, dobre z tym odśnieżaniem i od razu na porodówkę :PP Niektórym facetom to trzeba by chyba worek ziemniaków do brzucha przytroczyć i niech tak sobie chodzą i wszystko robią to może by wtedy zrozumieli :PP
Albo zostawić na kilka dni samego z dzieckiem :PP - koleżanka ostatnio tak małża zostawiła z córką 1,5 roku na 5 dni bo musiała wyjechać i od razu zmiana nastawienia po powrocie :PP :))
Albo zostawić na kilka dni samego z dzieckiem :PP - koleżanka ostatnio tak małża zostawiła z córką 1,5 roku na 5 dni bo musiała wyjechać i od razu zmiana nastawienia po powrocie :PP :))
To dlatego, że mamusia go tak rozpuściła (wstają rano o tej samej porze). Teraz pojechała na szkolenie i pomyślałam sobie, że będę dobrą żoną i wstanę.. eh.
Przykre jest to, że w ogóle nie docenia moich starań. Nie widzi, że w domu w miarę czysto, dziecko i obiad ogarnięte, a fura garów nie piętrzy się w zlewie. Ehhh..
Kocham go, rozumiem, że ma stresującą pracę, że jest zmęczony, ale kurczę, "siedzenie" w domu z dwulatką to też nie jest lekka robota. Ja bym chętnie do ludzi poszła, a nie ciągle dom/sklep/plac zabaw. Nawet wyprawę do lekarza człowiek zaczyna traktować jak święto...
Przykre jest to, że w ogóle nie docenia moich starań. Nie widzi, że w domu w miarę czysto, dziecko i obiad ogarnięte, a fura garów nie piętrzy się w zlewie. Ehhh..
Kocham go, rozumiem, że ma stresującą pracę, że jest zmęczony, ale kurczę, "siedzenie" w domu z dwulatką to też nie jest lekka robota. Ja bym chętnie do ludzi poszła, a nie ciągle dom/sklep/plac zabaw. Nawet wyprawę do lekarza człowiek zaczyna traktować jak święto...
M&ms podziwiam Cie. Wstac o 5 rano. Ja nawet jak w ciazy nie bylam to nigdy na takie poswiecenie sie nie zdobylam. Jak widac nawet sie to nie oplaca. Ehh co za chlopy. Moj jak sie tydzien przed 18stym dowiedzial,ze moge nie zdazyc i urodzic,to robil wszystko,gdzie przez 8 mcy nic mi nie pomagal. Juz myslalam,ze mu sie cos w glowie pozmienialo i mnie troche odciazy,ale gdzie tam. Tak dobrze bylo tylko do 18stego marca...Teraz znow robie wszystko sama.
Ja zawsze jak ogladam Perfekcyjna Pania domu to mu wypominam,ze moglby docenic,ze czysto ma,bo zawsze moze byc tak jak maja te w programie,a przeciez tez sa tam czesto matki z malymi dziecmi.
Myslicie ze ten brud to naprawde taki maja,czy to jest zrobione na potrzeby programu?
Ja zawsze jak ogladam Perfekcyjna Pania domu to mu wypominam,ze moglby docenic,ze czysto ma,bo zawsze moze byc tak jak maja te w programie,a przeciez tez sa tam czesto matki z malymi dziecmi.
Myslicie ze ten brud to naprawde taki maja,czy to jest zrobione na potrzeby programu?
A ja zaciskam nogi do przyszłego tygodnia, póki teściowa nie wróci- nie mielibyśmy z kim zostawić starszej córki.
Od rana, na złość chyba, coraz gorzej się czuję- baaardzo brzydki ból z krzyża i bóle z góry macicy, falami schodzące w dół- dlatego już o 5 nie spałam :) Jak mąż wróci z pracy to wejdę do wanny, może ciut odpuści.
Robię sobie ostatnio, dla relaksu czasem- "kąpiel Kleopatry"=do wanny lejemy ciepłej, ale nie gorącej wody. Wlewamy przynajmniej dwa litry zagotowanego pełnotłustego mleka (nie uht!), 2 budynie waniliowe z torebki i aromat do ciasta waniliowy. Mieszamy w wannie.. Skóra po tym jest mięciutka, a jak się pachnie... Przepis znalazłam w jakiejś babskiej książce, i z ciekawości postanowiłam spróbować. 15 minut takiej kąpieli naprawdę koi nerwy.
Od rana, na złość chyba, coraz gorzej się czuję- baaardzo brzydki ból z krzyża i bóle z góry macicy, falami schodzące w dół- dlatego już o 5 nie spałam :) Jak mąż wróci z pracy to wejdę do wanny, może ciut odpuści.
Robię sobie ostatnio, dla relaksu czasem- "kąpiel Kleopatry"=do wanny lejemy ciepłej, ale nie gorącej wody. Wlewamy przynajmniej dwa litry zagotowanego pełnotłustego mleka (nie uht!), 2 budynie waniliowe z torebki i aromat do ciasta waniliowy. Mieszamy w wannie.. Skóra po tym jest mięciutka, a jak się pachnie... Przepis znalazłam w jakiejś babskiej książce, i z ciekawości postanowiłam spróbować. 15 minut takiej kąpieli naprawdę koi nerwy.
nie oszczędzasz się! :) chyba jak brzuch opadł to jesteś coraz bliżej rozwiązania. Brzuch zaczyna opadać tydzień przed czy jeszcze wcześniej?
mnie po godzinie chodzenia po sklepie nogi wychodzą z d...
ostatnio strasznie puchną. Zastanawiam się czy jak będę więcej się ruszać przyspieszę poród czy nie... Siedzenie na kanapie raczej opóźnia? Jak było u Was?
mnie po godzinie chodzenia po sklepie nogi wychodzą z d...
ostatnio strasznie puchną. Zastanawiam się czy jak będę więcej się ruszać przyspieszę poród czy nie... Siedzenie na kanapie raczej opóźnia? Jak było u Was?
pupa fałdki tak, ale między wargami nie.
Między wargami delikatnie myjemy, , białej wydzieliny tej naturalnej nie musisz na siłę myć, bo ona ma dobre bakterie więc nic się nie stanie jak tam troszkę zostanie. Jak zaobserwujesz krem to powinno się go całkowicie usunąć.
Między wargami delikatnie myjemy, , białej wydzieliny tej naturalnej nie musisz na siłę myć, bo ona ma dobre bakterie więc nic się nie stanie jak tam troszkę zostanie. Jak zaobserwujesz krem to powinno się go całkowicie usunąć.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
A mój mąż się zrobił milutki, jakby przeczytał co tu napisałam wcześniej ;) Na szczęście nigdy mi nie kazał odśnieżać , a tu świata nie widać tyle śniegu :)
Położna na SR mówiła, żeby od pierwszej kąpieli delikatnie ściągać napletek i myć pod nim, jak się tam zasiusia to też za każdym razem czyścić. Najlepiej po prostu przegotowaną wodą + waciki.
Pupkę smarować tylko jak się idzie na spacer, przed snem lub jak coś się zaczyna dziać- linomag zielony z apteki, po 1 miesiącu życia można używać też Sudocremu.
Dodatkowo w przypadku chłopców ważne żeby codziennie przez 2-4 godziny leżał sobie z gołą pupą bez pampersa, przykryć tylko pieluchą tetrową, bo jak się jądra będą przegrzewać pod pampersami, to chłopcy mogą być bezpłodni potem.
Położna na SR mówiła, żeby od pierwszej kąpieli delikatnie ściągać napletek i myć pod nim, jak się tam zasiusia to też za każdym razem czyścić. Najlepiej po prostu przegotowaną wodą + waciki.
Pupkę smarować tylko jak się idzie na spacer, przed snem lub jak coś się zaczyna dziać- linomag zielony z apteki, po 1 miesiącu życia można używać też Sudocremu.
Dodatkowo w przypadku chłopców ważne żeby codziennie przez 2-4 godziny leżał sobie z gołą pupą bez pampersa, przykryć tylko pieluchą tetrową, bo jak się jądra będą przegrzewać pod pampersami, to chłopcy mogą być bezpłodni potem.
http://www.doz.pl/apteka/p8042-Linomag_masc_30_g czyli ten nie ma tlenku?
Hej, u mnie tez nic :( Jestem już naprawdę zmęczona tą ciążą. Ala urodziła się 10 dni przed terminem z zaskoczenia... A teraz czekam i czekam... Dzisiaj o 13 mam jeszcze wizytę u mojego lekarza, zobaczymy co z tego wyniknie.
Gdybym jeszcze dzisiaj urodziła to miałabym dwie córeczki urodzone tego samego dnia :)
Gdybym jeszcze dzisiaj urodziła to miałabym dwie córeczki urodzone tego samego dnia :)
Oby ten konkurs na najlepszą położną w Klinicznym trwał dłużej :) Fajnie byłoby się załapać.
Chce już rodzić! To czekanie powoli mnie irytuje - jem i tyje.
Oczywiście mąż chciałby żebym dotrwała do terminu. Teściowa też zasugerowała , żebym lepiej nie rodziła przed świętami - jakby miało to jej przeszkadzać w przygotowaniach do Świąt. A mi się jakoś nie widzi - siedzieć kilka godzin przy świątecznym stole, taka obolała i opuchnięta. Najgorsze, że święta u nas, a więc będę musiała trzymać się do końca
Chce już rodzić! To czekanie powoli mnie irytuje - jem i tyje.
Oczywiście mąż chciałby żebym dotrwała do terminu. Teściowa też zasugerowała , żebym lepiej nie rodziła przed świętami - jakby miało to jej przeszkadzać w przygotowaniach do Świąt. A mi się jakoś nie widzi - siedzieć kilka godzin przy świątecznym stole, taka obolała i opuchnięta. Najgorsze, że święta u nas, a więc będę musiała trzymać się do końca
Ach a mnie dziś obudziło o 7 rano swędzenie twarzy-wiem dziwnie to brzmi. Przetarłam ręką okolice policzków i ze zdenerwowaniem zaobserwowałam, ze mam krew na ręku. Okazało się, że obudziła mnie strużka krwi, która sączyła mi się z nosa. Do 10 walczyłam z zatamowaniem i już jest ok. To wszystko przez tą pogodę, która mnie tak osłabia. Powiedzcie jakie witaminy bierzecie w ciąży? Ja brałam Centrum Materna ale 3 dni temu się skończyły i jeszcze nie kupiłam następnego opakowania. Stąd pytam o opinie odnośnie innych witamin dla kobiet ciężarnych-choć nie mam zastrzeżeń do tych co brałam.
MamaDawidka ja brałam Femibion Natal 2, ale one są droższe i nie mają żelaza w składzie :P :( ale tak to są całkiem ok :))
Micasia kuruj się!
No właśnie zaglądam tu co jakiś czas w nadziei na wieści o nowych rozpakowanych mamusiach a tu cisza :P :(( ale kilka mamuś się nie odzywa, więc może niebawem dadzą znać że juz mają maleństwa w domciu.
Widzę że część z Was ma jeszcze troszkę czasu do terminu a chciałoby juz urodzić, a mnie tym razem poród zaskoczył :P Poprzednie dwa w 42 tyg. a tu 39 :PP i brakło mi tych kilku dni na przygotowania, a teraz aż szok jak pomyślę, że Kubuś ma już miesiąc :P Ten czas zdecydowanie za szybko leci :P :((
Oj za oknem pięknie, ale żeby jeszcze temperatura była ciut wyższa :)))
Micasia kuruj się!
No właśnie zaglądam tu co jakiś czas w nadziei na wieści o nowych rozpakowanych mamusiach a tu cisza :P :(( ale kilka mamuś się nie odzywa, więc może niebawem dadzą znać że juz mają maleństwa w domciu.
Widzę że część z Was ma jeszcze troszkę czasu do terminu a chciałoby juz urodzić, a mnie tym razem poród zaskoczył :P Poprzednie dwa w 42 tyg. a tu 39 :PP i brakło mi tych kilku dni na przygotowania, a teraz aż szok jak pomyślę, że Kubuś ma już miesiąc :P Ten czas zdecydowanie za szybko leci :P :((
Oj za oknem pięknie, ale żeby jeszcze temperatura była ciut wyższa :)))
Micasia, współczuję, tydzień walczyłam ze sobą, 2 tygodnie z córką.
Na gardło pomogła duuuuża ilość tantum verde, plus woda z miodem do picia w ogromnych ilościach. A katar jak katar, po tygodniu minie. Pilnuj, żeby nie siąpić i pociągać nosem, żeby nie było rzutu na zatoki albo na uszy, bo to dopiero jest ból...
MamaDawidka, ja w ciąży piję tylko tran z DHA. Po witaminach w tabletkach wymiotowałam.
Na gardło pomogła duuuuża ilość tantum verde, plus woda z miodem do picia w ogromnych ilościach. A katar jak katar, po tygodniu minie. Pilnuj, żeby nie siąpić i pociągać nosem, żeby nie było rzutu na zatoki albo na uszy, bo to dopiero jest ból...
MamaDawidka, ja w ciąży piję tylko tran z DHA. Po witaminach w tabletkach wymiotowałam.
Ja biorę Centrum Materna bez DHA, bo po wszystkich, co miało w składzie DHA/tran wymiotowałam. Odwrotnie niż M&ms ;)
To, że leci krew z nosa, jak sie myje zeby z dziąseł w ciąży to normalne, nie ma się czym martwić. W ciąży przez hormony mamy bardziej ukrwioną i rozpulchnioną każdą blonę śluzową :) Co do czasu krzepnięcia to w morfologii można sobie zobaczyć płytki krwi (PLT), czy poziom w normie, ze składników,co sa w tabletkach tych różnych z witaminami, to nie żelazo na to ważne (to na hemoglobinę i RBC czyli czerwone krwinki) tylko wit C i wapń- one uszczelniają naczynia krwionośne :)
To, że leci krew z nosa, jak sie myje zeby z dziąseł w ciąży to normalne, nie ma się czym martwić. W ciąży przez hormony mamy bardziej ukrwioną i rozpulchnioną każdą blonę śluzową :) Co do czasu krzepnięcia to w morfologii można sobie zobaczyć płytki krwi (PLT), czy poziom w normie, ze składników,co sa w tabletkach tych różnych z witaminami, to nie żelazo na to ważne (to na hemoglobinę i RBC czyli czerwone krwinki) tylko wit C i wapń- one uszczelniają naczynia krwionośne :)
Mama Dawidka, ja również biorę Centrum Materna, ze względu na zwiększoną dawkę jodu, a on ma wpływ na tarczyce, ja z tych witamin jestem zadowolona, przez całą ciąże miałam i mam idealną morfologię, gin zawsze chwaliła moje wyniki .... ale wydaje mi się że to indywidualna sprawa, tak jak napisałą m&ms, że np. nie przyswajała w tabletkach wit.
tak, tak dziewczyny najpierw marudziłam czy dam radę do 18tego, a całe to napiecie z tą datą wpłynęło na mnie iż miałam skurcze ...., a po 18 cisza!!! i teraz się stresuje że wyląduje na porodówce w Świeta ..
tak, tak dziewczyny najpierw marudziłam czy dam radę do 18tego, a całe to napiecie z tą datą wpłynęło na mnie iż miałam skurcze ...., a po 18 cisza!!! i teraz się stresuje że wyląduje na porodówce w Świeta ..
Asiaczek, a dziwisz się? Tomuś wybrał sobie do przyjścia na świat dzień wyboru papieża, no to nasze dzieci czekają na równie spektakularne wydarzenie, a że w obwodzie tylko Wielkanoc została... :) :)
Poprzednim razem rodziłam w Wielki Czwartek, ciekawa jestem, czy teraz dochodzę do terminu, czy też mnie złoży na Wielki Tydzień.
Poprzednim razem rodziłam w Wielki Czwartek, ciekawa jestem, czy teraz dochodzę do terminu, czy też mnie złoży na Wielki Tydzień.
Dziewczyny, a czy któraś z Was brała w czasie ciąży leki na tarczycę, m.in. euthyrox? Nie wiem czy po porodzie należy je jeszcze brać? Zaczęłam brać w czasie ciąży i wyniki mam teraz lepsze niż na początku. Poprawiła mi się hemoglobina.
Jak to jest po porodzie? Mija burza hormonalna i wyniki są takie jak przed ciążą?
Jak to jest po porodzie? Mija burza hormonalna i wyniki są takie jak przed ciążą?
hej! w koncu moge sie pochwalic Nikos przyszedł na swiat 17 marca o 16;15 z waga 3150g i dł 54 cm. poród byl bardzo ciezki bo 16 pojechałam ze skurczami do szpitala trafiłam odrazu na porodówke niestety akcja długo się nie rozwijała wiec na noc byłam na patologi .cala noc skurcze co 3-5 min...o 8:00 trafiłam na porodówke z powrotem po kilku godz przebili pecherz płodowy potem za kilka godz oxy potem dozylnie cos jeszcze na skurcze ostatecznie jeszcze 2 czopki rozkurczowe no i zaczeła sie jazda ze skurczami co min...masakra ale pełnego rozwarcia brak i szyjka nie zgładzona do konca wiec położna mi sama recznie rozwierała...skurcze parte,rozciecie krocza(za pozwoleniem bo pytali) i po 3-4 skurczach mały był juz z nami na swiecie:) po tym wszystkim jk małego połozyli wszystko juz nie miało znaczenia aani te bole ani skurcze ani ten nieszczęsny 17 nikoś wynagrodził mi wszystko! rodziłam w wojewódzkim i złego słowa nie moge powiedziec położne lekarze ,studentki super!!! w zyciu bym sie spodziewała rewelacja warunki tez spoko , wystarczylo poprosic o cokolwiek i dawali od lekarstw ,ubranek dla dzieci ,koszule na przebranie posciel na wymiane podkłady,srodki do pielegnacji dla dzieci juz nie wspomne ze wszystkie połozne super tłumaczyły lektacje przystawiały dzieci do piersi ,inne metody karmienia tez wyjasniały ,były tez szpitalne laktatory do wypozyczenia elektryczne medeli, a jak ktos nie miał pokarmu to dawały sztuczny pokarm i bez zadnej łaski ...zdarzało sie ze nawet wpadały tak sobie z nami pogadać ,pocieszały jak tos miał zły humor...jak wiadomo zawsze ktos sie znajdzie kto odstaje od normy czyli czarna owca ale to nie miało najmnieszego znaczenia dla całej reszty wiec jeszcze raz polecam i dziękuje jeszcze raz tym super babką! jak bede rodzic nastepnym razem to bez wahania tylko Wojewódzki!
czuje sie bardzo dobrze ciesze sie ze nie miałm cesarki bo teraz w miare juz dobrze bo chodze małym sie opiekuje nie potrzebuje dodatkowej pomocy ,pytali czy chce miec znieczulenie zop ale odmówiłam i dobrze bo dziewczyna z sali w której byłam miała i całe dnie lezała bo ja głowa bola ła i miała wymioty i ze 2 tyg podobno ma to sie utrzymac...mnie wiadomo troche krocze ciagnie bo szwy mam a i hemoroidy niestety mi wyszły ale lecze je i jest juz poprawa w szpitalu dawali mi czopki a masc musiałm dokupic...do konca tyg musze jechac na sciagnęcie szwów .mały grzeczny jak na razie dzis troche w nocy maródził ale to pierwsza noc wiec wiadomo...wczoraj zaliczylismy z mezem 1 kapiel o dziwo sie nie bałam jakos poszło mały troszku płakał ale skonczyło sie dobrze ...własnie budzi sie bo głodny ... w dzien jest juz spoko cyc 2-3 godz spania cyc i przerwy na kupke :)oki koncze narazie bo mały wzywa...
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Dziewczyny,jak Mała zacznie schodzić do kanału rodnego to będę to odczuwała?ostatnie 3 dni miałam mega stresujące(choroba w rodzinie- nie chce opowiadać szczegółów)i zastanawiam się czy przez ten stres nie urodzę szybciej,a jak na złość mojego lekarza niema i będzie dopiero po świętach.Mogłabym jechać do szpitala,ale co ja im powiem?Że boje się,ze urodzę przed terminem?Nic mi nie dolega dzięki Bogu-żadnych skurczy,plamień,bólu brzucha tylko strach ze urodzę zbyt szybko.Mam wrażenie jakby mi się skóra rozrywała na samym dole brzucha,takie ciągnięcie jakby.
A jak mała jest już w kanale to ile czasu do porodu może minąć?Po jakim czasie powinien odchodzić czop śluzowy?
Gratuluje kolejnej szczęśliwej mamusi,a ty które są już blisko rozwiązania życze powodzenia:)
A jak mała jest już w kanale to ile czasu do porodu może minąć?Po jakim czasie powinien odchodzić czop śluzowy?
Gratuluje kolejnej szczęśliwej mamusi,a ty które są już blisko rozwiązania życze powodzenia:)
Aniuleczka gratulacje!:)
Tesula zazdroszcze...
Ja sypiam koszmarnie... Przysypiam tylko na moment, wszystko mi ciągle drętwieje, jeszcze do tego ból od nerki, tak, że ciężko się ruszyć, a co dopiero przyjąć jakas wygodną pozycje.. Sukę żeśmy wysterylizowali i łazi cała noc i piszczy, nawet jak ide do łazienki to lezie za mną i piszczy pod drzwiami, ja dostaje szału, a mąż smacznie śpi.
No, ale jeszcze trochę... Byle by dotrzymać do świat i niech się młody rodzi :)
Tesula zazdroszcze...
Ja sypiam koszmarnie... Przysypiam tylko na moment, wszystko mi ciągle drętwieje, jeszcze do tego ból od nerki, tak, że ciężko się ruszyć, a co dopiero przyjąć jakas wygodną pozycje.. Sukę żeśmy wysterylizowali i łazi cała noc i piszczy, nawet jak ide do łazienki to lezie za mną i piszczy pod drzwiami, ja dostaje szału, a mąż smacznie śpi.
No, ale jeszcze trochę... Byle by dotrzymać do świat i niech się młody rodzi :)
Gratulujemy kolejnej mamusi i życzymy dużo zdrówka i cierpliwości ;)
Dziewczyny, a ja mam pytanie, czy odciągacie pokarm po każdym karmieniu? Czy może inaczej, w ogóle go odciągacie? Pytam, bo ja nie ściągam pokarmu i nie wiem czy dobrze robię czy nie. Boję się tego sciągania, że jak zacznę, to już będę musiała to robić. Dodam, że odciągam tylko w kryzysowych sytuacjach, jak muszę małą z kimś zostawić na dłuższą chwilę.
Dziewczyny, a ja mam pytanie, czy odciągacie pokarm po każdym karmieniu? Czy może inaczej, w ogóle go odciągacie? Pytam, bo ja nie ściągam pokarmu i nie wiem czy dobrze robię czy nie. Boję się tego sciągania, że jak zacznę, to już będę musiała to robić. Dodam, że odciągam tylko w kryzysowych sytuacjach, jak muszę małą z kimś zostawić na dłuższą chwilę.
Witam i gratulacje Aniuleczka- jednak nie było nam dane spotkać się w szpitalu.
Ja jeszcze w dwupaku. Wczoraj miałam wizytę u lekarza i zasadniczo wszystko jest w porządku. Mam rozwarcie na dwa palce a szyjka jest bardzo miękka co oznacza że organizm szykuje się do porodu. Jednak jeżeli akcja nie zacznie się samoistnie do poniedziałku, to mam się stawić na patologii. Wody płodowe w normie, łożysko nie wykazuje cech starzenia... Mała ma około 3900g +/- 500g - mam nadzieję ze jednak bardziej na minus niż na plus ;)
Jestem już zmęczona, wszystko mnie boli, rwa kulszowa nie daje żyć, nie mogę w nocy spać. Tak jak całą ciążę nawet specjalnie nie narzekałam tak od tygodnia chyba nic innego nie robię :/
Ja jeszcze w dwupaku. Wczoraj miałam wizytę u lekarza i zasadniczo wszystko jest w porządku. Mam rozwarcie na dwa palce a szyjka jest bardzo miękka co oznacza że organizm szykuje się do porodu. Jednak jeżeli akcja nie zacznie się samoistnie do poniedziałku, to mam się stawić na patologii. Wody płodowe w normie, łożysko nie wykazuje cech starzenia... Mała ma około 3900g +/- 500g - mam nadzieję ze jednak bardziej na minus niż na plus ;)
Jestem już zmęczona, wszystko mnie boli, rwa kulszowa nie daje żyć, nie mogę w nocy spać. Tak jak całą ciążę nawet specjalnie nie narzekałam tak od tygodnia chyba nic innego nie robię :/
ja już urodziłam i nadal narzekam... jak pod koniec ciąży czułam się bardzo źle, tak teraz w ogóle nie mogę spać i siedzieć, bo nadal boli mnie kość ogonowa :/ byłam wczoraj na RTG, w środę dopiero będzie wynik... jeśli nie jest złamana to nic mi z tym nie zrobią, bo jak... smaruję ketonalem ale nic to nie pomaga :/ nie mogę się w nocy przekręcić, więc śpię praktycznie całą noc na jednym boku, z Tomkiem w łóżku, bo zanim bm po niego wstała to by padł z głodu chyba
moja sąsiadka- żona ortopedy stwierdziła, że to właśnie od porodu bez cięcia bo dłużej to trwało...
lekko nie jest, najciężej jak karmię Tomka i mam z nim wstać... o matko :/ jak już wstanę i stoję to jest ok, mogę chodzić i funkcjonować normalnie, nie mogę się zgiąć, muszę kucnąć jak coś chcę podnieść no i siedzieć prosto w ogóle :/ siadam bokiem na kanapie na dużej poduszce trochę na półleżąco
najgorsze jest to, że czasami gdzieś muszę autem podjechać... masakra!
nie wiem co zrobią jeśli się to okaże złamaniem... przecież musieliby mnie wsadzić w gips od pleców po kolana :| nie wyobrażam sobie tego
lekko nie jest, najciężej jak karmię Tomka i mam z nim wstać... o matko :/ jak już wstanę i stoję to jest ok, mogę chodzić i funkcjonować normalnie, nie mogę się zgiąć, muszę kucnąć jak coś chcę podnieść no i siedzieć prosto w ogóle :/ siadam bokiem na kanapie na dużej poduszce trochę na półleżąco
najgorsze jest to, że czasami gdzieś muszę autem podjechać... masakra!
nie wiem co zrobią jeśli się to okaże złamaniem... przecież musieliby mnie wsadzić w gips od pleców po kolana :| nie wyobrażam sobie tego
Oj Asiaczek ale Ci się porobiło :(( a dziewczyny chociaż zdrowe, czy siedzisz sama z całą trójką??
Martka, ja nie ściągam wcale pokarmu :P Mój ręczny laktator odmówił współpracy, a elektrycznym próbowałam 2 razy i bez efektów, więc sobie darowałam :P Jak gdzieś wychodzę to staram się żeby Kubuś spał, a jak się obudzi to dostaje butlę z mm :PP Jak będe wychodziła a on będzie już dłużej spał to może jeszcze spróbuję ściągnąć i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Martka, ja nie ściągam wcale pokarmu :P Mój ręczny laktator odmówił współpracy, a elektrycznym próbowałam 2 razy i bez efektów, więc sobie darowałam :P Jak gdzieś wychodzę to staram się żeby Kubuś spał, a jak się obudzi to dostaje butlę z mm :PP Jak będe wychodziła a on będzie już dłużej spał to może jeszcze spróbuję ściągnąć i zobaczymy co z tego wyjdzie.
No właśnie rusza się intensywnie,skurczy też nie mam,tylko mnie ciągnie brzuch i chyba mi opadł-takie mam wrażenie.męczę się mniej,albo tak jestem zajęta problemami,ze się na tym nie skupiam-boje się,że przez te nerwy urodzę szybciej.Chyba w poniedziałek pojadę prywatnie do ginekologa bo mam dosyć zmartwień na głowie i nie chce się jeszcze martwić ,że z Mała coś nie tak...
Gratulacje dla Aniuleczki :)
Mnie też ciągnie w dole brzucha, od jednego boku przez środek aż do drugiego boku. Najgorzej jest wieczorami. W dodatku jeszcze plecy całe bolą. Dziś się dowiedziałam, że niby brzuch mi się trocę obniżył, ja tego nie zauważyłam sama. Mam nadzieję, że to nie oznacza, że już tak blisko, bo został niby ponad miesiąc jeszcze.
Asiaczek- kość ogonową raczej ciężko wsadzić w gips, oby nie było złamania.
Mnie też ciągnie w dole brzucha, od jednego boku przez środek aż do drugiego boku. Najgorzej jest wieczorami. W dodatku jeszcze plecy całe bolą. Dziś się dowiedziałam, że niby brzuch mi się trocę obniżył, ja tego nie zauważyłam sama. Mam nadzieję, że to nie oznacza, że już tak blisko, bo został niby ponad miesiąc jeszcze.
Asiaczek- kość ogonową raczej ciężko wsadzić w gips, oby nie było złamania.
Na naszej liście sporo nierozpakowanych marcowych mam, które są po terminie. Może właśnie są na porodówkach. Wyjątkowo dziwna cisza na forum :)
Mi został tydzień do porodu, ale nic nie wskazuje na to , żeby poród się zbliżał. Brzuch nie opadł, nic nie boli. No i dzisiaj w końcu się wyspałam! Bite 10 godzin... Nadrobiłam cały bezsenny miesiąc
Mi został tydzień do porodu, ale nic nie wskazuje na to , żeby poród się zbliżał. Brzuch nie opadł, nic nie boli. No i dzisiaj w końcu się wyspałam! Bite 10 godzin... Nadrobiłam cały bezsenny miesiąc
Witajcie
Melduje sie już z synkiem :) Bartuś urodził się 21.03.,ważył 3850 i ma 61cm:) jesteśmy w domu od wczoraj,trochę nas przytrzymali bo wykryto szmer nad serduszkiem u niego,w piątek nic nie bylo widac a w sobotę juz cos się ukazało także czeka nas kontrola u kardiologa ale mam nadzieje ze to nic poważnego to nie bedzie .Sam poród wspominam tragicznie:( Ale juz po wszystkim i doszlam szybko do siebie bo juz praktycznie normalnie funkcjonuje ,jeszcze zdjęcie szwów i bedzie super:) Synuś jak na razie spokojny oby tak dalej ,tylko raz dal mi popalic w szpitalu bo kupki nie mogl zrobic.Bartuś jest taki długi ze ubranka na 56 są na styk i zapewne za długo nie ponosi:P
Pozdrawiam i życzę pozostałym brzuchatkom szybkiego rozwiązania i przytulenia maluszków bo to jest najcudowniejsze uczucie po tych męczarniach:D
Melduje sie już z synkiem :) Bartuś urodził się 21.03.,ważył 3850 i ma 61cm:) jesteśmy w domu od wczoraj,trochę nas przytrzymali bo wykryto szmer nad serduszkiem u niego,w piątek nic nie bylo widac a w sobotę juz cos się ukazało także czeka nas kontrola u kardiologa ale mam nadzieje ze to nic poważnego to nie bedzie .Sam poród wspominam tragicznie:( Ale juz po wszystkim i doszlam szybko do siebie bo juz praktycznie normalnie funkcjonuje ,jeszcze zdjęcie szwów i bedzie super:) Synuś jak na razie spokojny oby tak dalej ,tylko raz dal mi popalic w szpitalu bo kupki nie mogl zrobic.Bartuś jest taki długi ze ubranka na 56 są na styk i zapewne za długo nie ponosi:P
Pozdrawiam i życzę pozostałym brzuchatkom szybkiego rozwiązania i przytulenia maluszków bo to jest najcudowniejsze uczucie po tych męczarniach:D
Pozwolę sobie zaktualizować listę
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Cześć dziewczyny . Jak leżałam na patologii to położne mówiły żeby nie brać witamin dla ciężarnych bo pózniej dzieci rodzą się " nabrzmiałe " .
Też chciałabym Was wszystkie ostrzec przed położnymi z położniczego oddziału w Redłowie . Nie dajcie się tym jędzom -inaczej ich nazwać nie można bo są wredne baby.
Na patologii lekarze i położne są pomocni i bardzo mili oraz bardzo serdeczni .
Też chciałabym Was wszystkie ostrzec przed położnymi z położniczego oddziału w Redłowie . Nie dajcie się tym jędzom -inaczej ich nazwać nie można bo są wredne baby.
Na patologii lekarze i położne są pomocni i bardzo mili oraz bardzo serdeczni .
Gratulacje dla kolejnej mamusi.
My po wizycie, na chwilę obecną nic nie zapowiada porodu szyjka zamknięta i za bardzo się nie skraca, ale za to mały ma główke bardzo nisko tylko przed szyjką więc na razie nie spodziewamy sie porodu chociaż jakby sie przesunął to kto wie, no i waży już 2800.
No i dlatego też mnie boli tak bardzo ta kość łonowa bo główka na nią napiera.
My po wizycie, na chwilę obecną nic nie zapowiada porodu szyjka zamknięta i za bardzo się nie skraca, ale za to mały ma główke bardzo nisko tylko przed szyjką więc na razie nie spodziewamy sie porodu chociaż jakby sie przesunął to kto wie, no i waży już 2800.
No i dlatego też mnie boli tak bardzo ta kość łonowa bo główka na nią napiera.
gratulacje dla Bombelkowej,
dziewczyny jak siedzę jest ok, ale jak chodzę to bardzo boli/ciągnie mnie pępek, aż tak do środka że muszę chodzić schylona, czy któraś z was tak miała? Trochę mnie to niepokoi i ale nie chcę jechać do szpitala. może to po prostu normalne.
dziewczyny jak siedzę jest ok, ale jak chodzę to bardzo boli/ciągnie mnie pępek, aż tak do środka że muszę chodzić schylona, czy któraś z was tak miała? Trochę mnie to niepokoi i ale nie chcę jechać do szpitala. może to po prostu normalne.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Gratulacje dla Bombelkowej. W końcu przestaną ją męczyć tymi testami oxy.
Micasia ja jak siedzę to wszystko ok a jak chodzę to też mnie rwie ale nie jest to jakiś silny ból. Mnie bardziej niepokoi, że wczoraj wieczorem brzuch mnie bolał i to tak porządnie ale tylko przez 5 minut i jednorazowo. To był taki ból jak zwykły ból brzucha więc nie wiem czy coś takiego też zwiastuje poród. Dziś to się nie powtórzyło ale na wieczór znów może przyjść.
Micasia ja jak siedzę to wszystko ok a jak chodzę to też mnie rwie ale nie jest to jakiś silny ból. Mnie bardziej niepokoi, że wczoraj wieczorem brzuch mnie bolał i to tak porządnie ale tylko przez 5 minut i jednorazowo. To był taki ból jak zwykły ból brzucha więc nie wiem czy coś takiego też zwiastuje poród. Dziś to się nie powtórzyło ale na wieczór znów może przyjść.
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Gratulacje dla kolejnych rozpakowanych :)
Tą teorię o witaminach też słyszałam. Ja brałam całą ciążę i urodziłam niezbyt długiego klopsika, ale jakbym witamin nie brała to bym teraz jakimś zombie była z daleko posuniętą awitaminozą i anemią.
Dziewczyny, w którym tygodniu trzeba wykonać to usg bioderek?
Moja mała nadal więcej je niż śpi, ale już jestem spokojna, wczoraj byłyśmy na ważeniu przybrała 290g przez tydzień, więc się najada i jest po prostu małym żarłokiem. :) Jedyny minus, że ja przez to nic w domu nie mogę zrobić.
Teraz mamy inny problem, Emilę strasznie wysypało na buzi. Wczoraj byłyśmy w przychodni i to podobno znowu jakieś hormonalne paskudztwo, ale nie wykluczone, że jednak jakaś alergia. :( Na razie nie jem nabiału, a 9 kwietnia mamy wizytę kontrolną.
Ile od porodu przybrały już wasze maluchy?
Tą teorię o witaminach też słyszałam. Ja brałam całą ciążę i urodziłam niezbyt długiego klopsika, ale jakbym witamin nie brała to bym teraz jakimś zombie była z daleko posuniętą awitaminozą i anemią.
Dziewczyny, w którym tygodniu trzeba wykonać to usg bioderek?
Moja mała nadal więcej je niż śpi, ale już jestem spokojna, wczoraj byłyśmy na ważeniu przybrała 290g przez tydzień, więc się najada i jest po prostu małym żarłokiem. :) Jedyny minus, że ja przez to nic w domu nie mogę zrobić.
Teraz mamy inny problem, Emilę strasznie wysypało na buzi. Wczoraj byłyśmy w przychodni i to podobno znowu jakieś hormonalne paskudztwo, ale nie wykluczone, że jednak jakaś alergia. :( Na razie nie jem nabiału, a 9 kwietnia mamy wizytę kontrolną.
Ile od porodu przybrały już wasze maluchy?
My byliśmy u Sieliwończyka właśnie. Bardzo pozytywny człowiek i gaduła jakich mało ;) Nam Aurelka przybrała 400g przez 2 tyg po wyjściu ze szpitala. Teraz nie wiem ile waży, dowiemy się na szczepieniu 9 kwietnia.
Właśnie, odnośnie szczepień, jakimi szczepionkami będziecie szczepiły dzieciaczki? Tymi skojarzonymi czy normalnym obowiązkowym systemem? Ja jestem zielona i nie wiem co lepsze, na co się zdecydować.
Właśnie, odnośnie szczepień, jakimi szczepionkami będziecie szczepiły dzieciaczki? Tymi skojarzonymi czy normalnym obowiązkowym systemem? Ja jestem zielona i nie wiem co lepsze, na co się zdecydować.
Dziewczyny- mam nadzieję,że te z Was, które są najbliżej, podzielą się informacjami o obłożeniu w Redłowie.
Ogromnie się stresuję- bo nie wyobrażam sobie rodzić gdzie indziej, a tym bardziej w Wejherowie.
Z myślą o porodzie wybrałam jednego z pracujących tam lekarzy, a jak sobie pomyślę,że będzie klops....
Ogromnie się stresuję- bo nie wyobrażam sobie rodzić gdzie indziej, a tym bardziej w Wejherowie.
Z myślą o porodzie wybrałam jednego z pracujących tam lekarzy, a jak sobie pomyślę,że będzie klops....
Ja dostałam skierowanie na badanie bioderek na nfz, tylko że ja małą ubierałam i to mój mąż rozmawiał z lekarką i on nie wie czy to jest skierowanie na badanie usg czy zwykłe przez ortopedę (skierowanie oczywiście tak nieczytelne, że nie wiadomo na co jest :P). Głupio mi dzwonić do lekarki i się pytać, więc najpierw zapytam się tutaj czy usg jest na nfz, bo widzę, że podajecie ceny?
My byliśmy na NFZ, tym razem padło na Falck :p :) na Wałowej przyjmują dzieciaczki jak mają skończone 6 tyg, muszę tam zadzwonić i odmówić, bo na 8 kwietnia jesteśmy tam zapisani, ale skoro udało mi się znaleźć wcześniejszy termin to skorzystałam :))
A będziemy szczepić tymi bezpłatnymi szczepionkami plus rotawirusy, pneumokoki chyba zostawimy jak Kubuś skończy pół roku.
Ile przybrał nie wiem - na szczepieniu się okaże :)
A będziemy szczepić tymi bezpłatnymi szczepionkami plus rotawirusy, pneumokoki chyba zostawimy jak Kubuś skończy pół roku.
Ile przybrał nie wiem - na szczepieniu się okaże :)
u nas w Żukowie w ogóle nie robią USG bioderek na NFZ :/ a jest tylko jeden lekarz beznadziejny, który to robi prywatnie za 50 zł, więc jak mam jemu zapłacić i nie być pewna czy jest ok czy nie to już wolę jechać do wrzeszcza. Z Olą byłam to płaciłam 100, to sobie troszkę podniósł cenę :)
ja szczepię zwykłymi plus pneumokoki, ale chyba od początku wszystkie dawki, bo Zuzia w przedszkolu, Ola w żłobku będzie... nie boisz się Szuwarkowa, że Ci coś przyniosą chłopaki i sprzedadzą młodemu? Zuzię szczepiłam od pocz bo w wieku 3 mies miała zapalenie płuc i lekarka nam zasugerowała, Olę szczepiłam dopiero po roku jak Zuzia poszła do przedszkola
pytałaś czy dziewczyny zdrowe, zapomniałam napisać ;) Zuzia chodzi do przedszkola normalnie a Ola w domu bo jeszcze nam tego żłobka nie otworzyli... ale Ola w domu bez Zuzi to anioł, jakbym dziecka nie miała więc luzik :)
nie wiem jaki jest koszt rotawirusów, ale na pewno warto pytać w kilku aptekach :) jak kupowałam dla Zuzi na pneumokoki to u nas w Żukowie na 4 apteki w najtańszej była po 260, w najdroższej 360!! niezła przebitka, tym bardziej, że Zuzia dostała 4 dawki... dla Oli kupowałam w listopadzie to 270 już płaciłam
jak się szczepi od początku, przed 6 mies to są 4 dawki, po 6 mies 3 dawki, po roku 2 dawki, po drugich ur 1 dawka
ja szczepię zwykłymi plus pneumokoki, ale chyba od początku wszystkie dawki, bo Zuzia w przedszkolu, Ola w żłobku będzie... nie boisz się Szuwarkowa, że Ci coś przyniosą chłopaki i sprzedadzą młodemu? Zuzię szczepiłam od pocz bo w wieku 3 mies miała zapalenie płuc i lekarka nam zasugerowała, Olę szczepiłam dopiero po roku jak Zuzia poszła do przedszkola
pytałaś czy dziewczyny zdrowe, zapomniałam napisać ;) Zuzia chodzi do przedszkola normalnie a Ola w domu bo jeszcze nam tego żłobka nie otworzyli... ale Ola w domu bez Zuzi to anioł, jakbym dziecka nie miała więc luzik :)
nie wiem jaki jest koszt rotawirusów, ale na pewno warto pytać w kilku aptekach :) jak kupowałam dla Zuzi na pneumokoki to u nas w Żukowie na 4 apteki w najtańszej była po 260, w najdroższej 360!! niezła przebitka, tym bardziej, że Zuzia dostała 4 dawki... dla Oli kupowałam w listopadzie to 270 już płaciłam
jak się szczepi od początku, przed 6 mies to są 4 dawki, po 6 mies 3 dawki, po roku 2 dawki, po drugich ur 1 dawka
Ja chciałam Julkę szczepić sanepidowskimi, ale po pierwszym razie, gdy Julka na jednym szczepieniu dostała 4 wkłucia (obie rączki i obie nóżki) poddałam się - nie miałam siły jej męczyć...
Poza tym te płatne szczepionki skojarzone są nowszej generacji i wg mnie lepszej jakości
I tak dużo tych ukłuć jest - w czasie jednego szczepienia dostawała 5 w 1 + pneumokoki + żółtaczkę (Engerix)
Za 5 w 1 w mojej przychodni płaciłam 120 zeta, pneumokoki funduje mi pracodawca, więc nie mam pojęcia ile kosztują, na rota nie szczepiłam i uważam to za słuszną decyzję - Julka ani razu nic tego typu nie złapała
Martka - te dawki są co 6 tygodni, a szczepionkę najlepiej kupować w przychodni, bo szczepionki muszą być przechowywane w odpowiednich warunkach i np. jak przyjedziesz z własną szczepionką to mogą odmówić zaszczepienia
Poza tym te płatne szczepionki skojarzone są nowszej generacji i wg mnie lepszej jakości
I tak dużo tych ukłuć jest - w czasie jednego szczepienia dostawała 5 w 1 + pneumokoki + żółtaczkę (Engerix)
Za 5 w 1 w mojej przychodni płaciłam 120 zeta, pneumokoki funduje mi pracodawca, więc nie mam pojęcia ile kosztują, na rota nie szczepiłam i uważam to za słuszną decyzję - Julka ani razu nic tego typu nie złapała
Martka - te dawki są co 6 tygodni, a szczepionkę najlepiej kupować w przychodni, bo szczepionki muszą być przechowywane w odpowiednich warunkach i np. jak przyjedziesz z własną szczepionką to mogą odmówić zaszczepienia
Ja tez pamietam ze zdecydowalam sie malego zaszczepic szczepionkami 6w1,wlasnie przez ilosc wkluc. Nie wyobrazam sobie takiego malucha kluc 3 razy na jednej wizycie. Pneumo mial po 2 r.z. jedna dawke,ale teraz pewnie przez to ze maly jest w przedszkolu to mala zaszczepie od poczatku. Kurde,ale kasy... To ile ma byc dawek? 4?
http://forum.trojmiasto.pl/Marcowo-kwietniowe-mamusie-2013-vol-13-t457020,1,16.html
założyłam nowy wątek bo długo już tu :)
założyłam nowy wątek bo długo już tu :)
Myśle że pneumo lepiej, ja szczepilam po 6 miesiacu.
Co do rota to ja sie nie zdecydowalam i nie żałuje i teraz też synka raczej nie bede szczepic. Zuzia naszczescie nigdy nie miala takich problemow, może inaczej bym mowila gdyby chorobsko jej sie przypaletalo... Ale sporo osob odradzalo mi szczepionke na rota.
Co do rota to ja sie nie zdecydowalam i nie żałuje i teraz też synka raczej nie bede szczepic. Zuzia naszczescie nigdy nie miala takich problemow, może inaczej bym mowila gdyby chorobsko jej sie przypaletalo... Ale sporo osob odradzalo mi szczepionke na rota.
Cześć dziewczyny!
I ja nareszcie melduję sie rozpakowana :)
Lenka przyszła na świat 18 (!) marca w Redłowie, miała 53cm i ważyla 2850 g :)
Poród był baaardzo ciężki i wszystkie, które były w tym czasie w szpitalu z pewnością mnie słyszały ;) Lekarze w szpitalu (ginekolodzy, neonatolodzy i cała reszta ) są fantastyczni, o położnych z każdego oddziału nie jestem w stanie złego słowa powiedzieć. Cierpliwie wszystko pokazują i tłumaczą jeśli się je zapyta. W trakcie mojego pobytu często zaglądały i pytały czy wszystko gra. Jedyne co to Panie salowe były dość oschłe i dziwne... no i ta jedna łazienka..
Teraz powoli dogrywamy się wzajemnie z naszą dzidzią i uczymy wszystkiego :)
I ja nareszcie melduję sie rozpakowana :)
Lenka przyszła na świat 18 (!) marca w Redłowie, miała 53cm i ważyla 2850 g :)
Poród był baaardzo ciężki i wszystkie, które były w tym czasie w szpitalu z pewnością mnie słyszały ;) Lekarze w szpitalu (ginekolodzy, neonatolodzy i cała reszta ) są fantastyczni, o położnych z każdego oddziału nie jestem w stanie złego słowa powiedzieć. Cierpliwie wszystko pokazują i tłumaczą jeśli się je zapyta. W trakcie mojego pobytu często zaglądały i pytały czy wszystko gra. Jedyne co to Panie salowe były dość oschłe i dziwne... no i ta jedna łazienka..
Teraz powoli dogrywamy się wzajemnie z naszą dzidzią i uczymy wszystkiego :)
cześć dziewczyny co do tych położnych to miałam na myśli te od dzieci na oddziale położniczym . BO do położnych na patologi nie mam żadnego zastrzeżenia .
Te od dzieci praktycznie nie udzielają informacji same ani jak się je zapyta. Ja miałam wrażenie że one traktują wszystkie kobiety które urodziły jakby już miały ileś dzieci i muszą wszystko wiedzieć. Zero informacji jak pielęgnować i kąpać dzieciątko. tak samo na temat jedzenia i innych rzeczy .
Jedna lekarka pediatra lubi stresować matki tym że ich dziecko ma krwiaka bądz dziure w sercu. a pózniej się okazuje że dziecko jest zdrowe . NIe potrzebnie tylko stresują matki.
Te od dzieci praktycznie nie udzielają informacji same ani jak się je zapyta. Ja miałam wrażenie że one traktują wszystkie kobiety które urodziły jakby już miały ileś dzieci i muszą wszystko wiedzieć. Zero informacji jak pielęgnować i kąpać dzieciątko. tak samo na temat jedzenia i innych rzeczy .
Jedna lekarka pediatra lubi stresować matki tym że ich dziecko ma krwiaka bądz dziure w sercu. a pózniej się okazuje że dziecko jest zdrowe . NIe potrzebnie tylko stresują matki.
Miałam SN. Caly 17 skurcze, w nocy o 2 pojechaliśmy na IP ze skurczami co 5-6min, a tu rozwarcie tylko na dwa palce. Łaziłam, leżałam, kąpałam się do 8 rano i NIC się nie zmieniło... Dostałam oxy i złapały mnie milion razy silniejsze skurcze tak że myślalam że się z tej piłki zkulam. Gdyby nie pomoc położniej i lekarzy(kocham ich wszystkich) to nie wiem jakbym urodziła:) Darłam się w niebogłosy (nie wiem czy to prawda, ze to przez bóle krzyżowe czy poprostu okazałam się taka słaba fizycznie i psychicznie).
Ja do położnych nie mam zastrzeżeń. Trzeba poprostu o wszystko pytać i ja tak robiłam - zapytalam o piersi i przystawianie, o kąpiel, o pielęgnację pępka, o przewijanie, o smarowanie pupki, o kosmetyki - nawet o rejstracji dziecka w urzędzie mi lekarka opowiadała. No dosłownie o wszystko i każda po kolei, łącznie z lekarkami, odpowiadały wyczerpująco i cierpliwie.
Dlatego polecam zapisać sobie wszystkie pytania i zadawać, bo naprawdę są pomocne.
Ja do położnych nie mam zastrzeżeń. Trzeba poprostu o wszystko pytać i ja tak robiłam - zapytalam o piersi i przystawianie, o kąpiel, o pielęgnację pępka, o przewijanie, o smarowanie pupki, o kosmetyki - nawet o rejstracji dziecka w urzędzie mi lekarka opowiadała. No dosłownie o wszystko i każda po kolei, łącznie z lekarkami, odpowiadały wyczerpująco i cierpliwie.
Dlatego polecam zapisać sobie wszystkie pytania i zadawać, bo naprawdę są pomocne.
http://forum.trojmiasto.pl/Marcowo-kwietniowe-mamusie-2013-vol-13-t457020,1,16.html
zapraszamy
zapraszamy
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013