Widok
Marcowo - kwietniowe mamusie 2013 vol. 13
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Yoasia GRATULACJE!!
Asiaczek, pytałam o zdrowie Twoich dziewczyn, bo przed porodem pisałaś chyba że jakieś zapalenie ucha sie przyplątało :(
Moi na razie odpukać chodzą do przedszkola i żłobka :) Gadałam z pediatrą, bo też myślałam, że będzie radziła szczepić Kubusia na pneumo od razu (Kacpra szczepiłam właśnie ze wzgl. na Mikołaja, który chodził do żłobka), ale powiedziała, ze teraz nie powinno się nic dziać i można poczekać aż skończy 6 m-cy - wtedy mniej dawek. Jak pójdziemy to zobaczymy co nam powie, ale i tak na jednej wizycie nie zrobi nam tych obowiązkowych i pneumokoków, bo to byłyby 4 kłucia a ona preferuje dzielenie tego.
Na rota obaj starsi byli szczepieni i młodszego też zaszczepię od razu, to jest do buźki, więc tylko rodziców boli bo ciągnie po kieszeni :P albo opcja 2*300zł albo 3*200zł w zależności od tego która szczepionka. Kilka razy mieliśmy do czynienia z tzw. grypą żołądkową i za każdym razem dzieciaki przechodziły b. łagodnie - pół dnia i po sprawie a nas z mężem trzymało dłużej :(
Asiaczek, pytałam o zdrowie Twoich dziewczyn, bo przed porodem pisałaś chyba że jakieś zapalenie ucha sie przyplątało :(
Moi na razie odpukać chodzą do przedszkola i żłobka :) Gadałam z pediatrą, bo też myślałam, że będzie radziła szczepić Kubusia na pneumo od razu (Kacpra szczepiłam właśnie ze wzgl. na Mikołaja, który chodził do żłobka), ale powiedziała, ze teraz nie powinno się nic dziać i można poczekać aż skończy 6 m-cy - wtedy mniej dawek. Jak pójdziemy to zobaczymy co nam powie, ale i tak na jednej wizycie nie zrobi nam tych obowiązkowych i pneumokoków, bo to byłyby 4 kłucia a ona preferuje dzielenie tego.
Na rota obaj starsi byli szczepieni i młodszego też zaszczepię od razu, to jest do buźki, więc tylko rodziców boli bo ciągnie po kieszeni :P albo opcja 2*300zł albo 3*200zł w zależności od tego która szczepionka. Kilka razy mieliśmy do czynienia z tzw. grypą żołądkową i za każdym razem dzieciaki przechodziły b. łagodnie - pół dnia i po sprawie a nas z mężem trzymało dłużej :(
no Zuzia miała zapalenie ucha, ale w sumie po pierwszej dawce antybiotyku następnego dnia wstała jak nowonarodzona i chciała do przedszkola :D ale tydzień posiedziała w domu i poszła dopiero w pon jak ja wróciłam ze szpitala :) brała jeszcze antybiotyk do środy, ale nic jej nie było od tygodnia, więc ją puściliśmy
u nas nie było problemów z rota, mimo tego, że w żłobku jak Zuzia chodziła to często się tam kręciło, ale bez jakichś większych rewolucji u niej to przebiegało, więc nie szczepiliśmy Oli też :)
u nas nie było problemów z rota, mimo tego, że w żłobku jak Zuzia chodziła to często się tam kręciło, ale bez jakichś większych rewolucji u niej to przebiegało, więc nie szczepiliśmy Oli też :)
Ja też miałam wrażenie, że moje dziecko chciało dziś w nocy mi przez brzuch wyskoczyć (albo się wygryźć jak mały wampir w Zmierzchu :D) a ostatnio było już takie spokojne, noce sobie smacznie całe przesypiałam...
Ja też zwalam to na pełnię, która wypada dziś, jak przetrwam w całości do jutra, to znaczy że i do 11.04 przetrwam ...
Ja też zwalam to na pełnię, która wypada dziś, jak przetrwam w całości do jutra, to znaczy że i do 11.04 przetrwam ...
Hania, Yoasia gratulacje.
Ja tez miałam dzis kiepską noc i jeszcze teraz dochodze do siebie ale to przez to że się wczoraj nałaziłam dużo, a to już chyba nie dla mnie takie łażenie, ale tak to jest jak sie samochod zepsuje.
Całą noc męczyły mnie bóle brzucha i non stop twardniał, teraz troszke lepiej ale ledwo chodzę.
Ja tez miałam dzis kiepską noc i jeszcze teraz dochodze do siebie ale to przez to że się wczoraj nałaziłam dużo, a to już chyba nie dla mnie takie łażenie, ale tak to jest jak sie samochod zepsuje.
Całą noc męczyły mnie bóle brzucha i non stop twardniał, teraz troszke lepiej ale ledwo chodzę.
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4680g i 61 cm/ Kliniczna CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4680g i 61 cm/ Kliniczna CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Tak tak Micasia już się melduję w nowym wątku :-).
Jak narazie w dwupaku a widzę, że marcóweczek coraz więcej wypakowanych tylko ten mój brzdąc jakiś leniwy się zrobił. Może czeka, żeby zostać kwietniowym dzidziusiem ;-). Dziś mam wizytę u mojego gin to zobaczymy co powie. Ale dopiero na 19 więc trochę sobie poczekam.
Jak narazie w dwupaku a widzę, że marcóweczek coraz więcej wypakowanych tylko ten mój brzdąc jakiś leniwy się zrobił. Może czeka, żeby zostać kwietniowym dzidziusiem ;-). Dziś mam wizytę u mojego gin to zobaczymy co powie. Ale dopiero na 19 więc trochę sobie poczekam.
MamaDawidka to nie tak że ja przeganiam z tamtego wątku, po prostu mogło umknąć dziewczyną bo było to kilka wpisów wyżej że Asiaczek założył nowy wątek, więc wolalam to przekleić po prostu :)
Ja dzisiaj też wizyta, boje się że mnie skieruje na patologię :(
Ja dzisiaj też wizyta, boje się że mnie skieruje na patologię :(
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Gratulacje dla kolejnych mamuś :)
Ja wczoraj po wizycie u mojej gin- wszystko pozamykane, a brzuch wcale mi nie opadł, zrobił się po prostu większy, mały nie spieszy się na świat jeszcze, od połowy ciąży (mniej-więcej) cały czas jest ułożony główką w dół, i ponoć raczej już nie będzie zmieniał pozycji. Waży już 2850g (początek 36 tyg).
Byłam też w Swissmedzie na wizycie kwalifikacyjnej i robili tam ktg i lekarz stwierdził, że do połowy kwietnia raczej na pewno nie będzie chciał wyjść, a i raczej w kierunku maja będzie niż kwietnia. Ten lekarz z kolei nawet mówi, trzeba brać witaminy dla ciężarnych i dobrze też magnez, nie twierdzi, że po witaminach dzieci jakieś obrzęknięte się rodzą.
Ja wczoraj po wizycie u mojej gin- wszystko pozamykane, a brzuch wcale mi nie opadł, zrobił się po prostu większy, mały nie spieszy się na świat jeszcze, od połowy ciąży (mniej-więcej) cały czas jest ułożony główką w dół, i ponoć raczej już nie będzie zmieniał pozycji. Waży już 2850g (początek 36 tyg).
Byłam też w Swissmedzie na wizycie kwalifikacyjnej i robili tam ktg i lekarz stwierdził, że do połowy kwietnia raczej na pewno nie będzie chciał wyjść, a i raczej w kierunku maja będzie niż kwietnia. Ten lekarz z kolei nawet mówi, trzeba brać witaminy dla ciężarnych i dobrze też magnez, nie twierdzi, że po witaminach dzieci jakieś obrzęknięte się rodzą.
Też coś słyszałam, że warto ją pić pod koniec ciąży. Jest różnica między herbatą z liści malin a herbatą malinową w woreczkach?
Ostatnio jestem tak ospała jakbym najadła się tabletek nasennych.... też tak miałyście na tydzień przed terminem? Niby wstanę rano , po 7 godzinach snu , a po południu zamykają mi się oczy.
Gratuluję kolejnym rozpakowanym mamusiom. ;) Coraz Was więcej...
Ostatnio jestem tak ospała jakbym najadła się tabletek nasennych.... też tak miałyście na tydzień przed terminem? Niby wstanę rano , po 7 godzinach snu , a po południu zamykają mi się oczy.
Gratuluję kolejnym rozpakowanym mamusiom. ;) Coraz Was więcej...
Na kwalifikacji byłam dokładnie pierwszego dnia 36 tygodnia. Ale lekarz najpierw jak zakładał kartę się pomylił i chciał wpisać 34 tydzień i nie widział problemu. Ja na ich stronie nie zauważyłam, żeby mieli napisane kiedy można się do nich zgłaszać, więc tam zadzwoniłam i powiedzieli mi, że nawet w 35 tyg można.
Jest duża różnica jeżeli chodzi o te herbaty, bo malinowa powoduje skurcze, a ta z liści malin pomaga się na skurcze przygotować macicy.
Jest duża różnica jeżeli chodzi o te herbaty, bo malinowa powoduje skurcze, a ta z liści malin pomaga się na skurcze przygotować macicy.
Ja nie rozumiem tego wywoływania porodów na siłę... przyjdzie czas to samo się zacznie...
U mnie się nie zaczęło, ale od razu stwierdzono, że nie ma szans na SN i zrobiono CC, a tak poród wywoływany jest bardziej bolesny i wcale nie taki dobry dla dziecka...
W Wejherowie wywołują dopiero 14 dni po terminie
U mnie się nie zaczęło, ale od razu stwierdzono, że nie ma szans na SN i zrobiono CC, a tak poród wywoływany jest bardziej bolesny i wcale nie taki dobry dla dziecka...
W Wejherowie wywołują dopiero 14 dni po terminie
Aguss no właśnie nie wiem czemu. Ponoć mały już tak nisko siedzi i wciska się a przez brak skurczów nie może wyjść. Czyli gdybym dostała skurcze to już wcześniej bym urodziła a jeszcze mi powiedział lekarz, że synek tak już główkę zmniejszył jak na 36 tydzień bo tak bardzo się wcisnął do wyjścia. Szczerze to dziwnie mi to zabrzmiało ale chyba mu chodziło o te płaty czaszki, że się zamknęły czyli, że już synek gotowy do wyjścia. Ale co i jak to dowiem się dopiero w piątek :-(. No a termin mam na sobotę więc w sumie 1 dzień to różnicy nie robi ale skoro on już chce wyjść to czemu skurczów nie mam? :-(
Hej, to ja, M&ms, wypadałoby wreszcie założyć konto, skoro siedzę na tym forum i siedzę :) Podklejam aktualną listę z podmienionym moim nickiem :)
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4680g i 61 cm/ Kliniczna CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4680g i 61 cm/ Kliniczna CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
No ja pierwszą ciąże też miałam wywoływaną, ale w 42 tygodniu (11dni od terminu obliczonego z okresu) Ogólnie mi ostatnio lekarz tłumaczył że bardzo mało dzieci rodzi się tego dnia co jest wyliczone z okresu. I to że dziecko urodziło się w 38 tygodniu to nie znaczy że się urodziło przed terminem a to w 42 tygodniu że urodziło się po terminie. Oni uważają że od 38-42 tyg to jest taka norma. Że wtedy jest ciąża donoszona i wg.
Ja po wizycie u lekarza wszystko zamknięte nic się nie zaczyna dziać. Następna wizyta 17 kwietnia. Nie dostałam skierowania na patologię z czego bardzo się cieszę :) od dzisiaj już nie mam robić sobie zastrzyków i mam się obserwować, w razie czego jak mi noga spuchnie czy będzie bolał, czy cokolwiek się stanie co by mnie zaniepokoiło to mam jechać na IP.
Ja po wizycie u lekarza wszystko zamknięte nic się nie zaczyna dziać. Następna wizyta 17 kwietnia. Nie dostałam skierowania na patologię z czego bardzo się cieszę :) od dzisiaj już nie mam robić sobie zastrzyków i mam się obserwować, w razie czego jak mi noga spuchnie czy będzie bolał, czy cokolwiek się stanie co by mnie zaniepokoiło to mam jechać na IP.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
MAmaDawidka, a skoro lekarz prowadzący uważa że należy wywołać, to może faktycznie mały tam się już wstawił w kanał rodny i powinna się już zacząć akcja porodowa, ale się nie zaczyna i on woli wywołać, niż żeby miało się wam coś stać. A może się okazać że w piątek pojedziesz inny lekarz Cię zbada i stwierdzi że wcale nie widzi wskazań żebyś została w szpitalu. Żadna z nas medycyny nie studiowała więc się tak naprawdę nie zna. Wiemy tyle co nam lekarze mówią i co usłyszymy od innych.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
No dokładnie. My możemy tylko pokładać nadzieję w wiedzy lekarzy.
Właśnie przeczytałam to co wczoraj napisałam i stwierdziłam, że moja wypowiedź była bardzo chaotyczna ale to przez późną porę, stres i chęć przekazania Wam informacji w miarę dokładnych. No ale dobrze, że zrozumiałyście sens mojej wypowiedzi :-).
Która jeszcze na święta do szpitala się wybiera?
Właśnie przeczytałam to co wczoraj napisałam i stwierdziłam, że moja wypowiedź była bardzo chaotyczna ale to przez późną porę, stres i chęć przekazania Wam informacji w miarę dokładnych. No ale dobrze, że zrozumiałyście sens mojej wypowiedzi :-).
Która jeszcze na święta do szpitala się wybiera?
Osobiście o wadze wolę się nie wypowiadać :P
Jestem po pierwszym ktg po terminie- nic się nie dzieje, jakieś minimalne skurcze, ale rozwarcie na 3cm i zgładzona szyjka :( lekarz na IP żartował,że sytuacja wygląda tak,że mogę wrócić dziś wieczorem a równie dobrze pod koniec przyszłego tygodnia :\ A ja jestem już strasznie zmęczona- tym bardziej,że to nie było łatwe 40 tygodni.
Jestem po pierwszym ktg po terminie- nic się nie dzieje, jakieś minimalne skurcze, ale rozwarcie na 3cm i zgładzona szyjka :( lekarz na IP żartował,że sytuacja wygląda tak,że mogę wrócić dziś wieczorem a równie dobrze pod koniec przyszłego tygodnia :\ A ja jestem już strasznie zmęczona- tym bardziej,że to nie było łatwe 40 tygodni.
Ja po ostatnim USG i wizycie
Córcia ma się świetnie i nigdzie się nie wybiera ;) szyjka prawie 4 cm, zamknięta, a bobo waży już 3700 i to jest ta optymistyczna (niższa) wersja... moja gin szacuje, że do porodu osiągnie 4200...
Jedyny minus to pogorszyła mi się morfologia - mam słabe płytki krwi, jeszcze nie tragedia, ale już czynnik do obserwacji w związku z porodem zabiegowym - przed CC muszę jeszcze raz morfologię zrobić aby się upewnić, że nie zeszły poniżej 100, bo wtedy jakieś sterydy na podbicie, albo dożylna dostawa płytek przed lub w trakcie zabiegu...
Córcia ma się świetnie i nigdzie się nie wybiera ;) szyjka prawie 4 cm, zamknięta, a bobo waży już 3700 i to jest ta optymistyczna (niższa) wersja... moja gin szacuje, że do porodu osiągnie 4200...
Jedyny minus to pogorszyła mi się morfologia - mam słabe płytki krwi, jeszcze nie tragedia, ale już czynnik do obserwacji w związku z porodem zabiegowym - przed CC muszę jeszcze raz morfologię zrobić aby się upewnić, że nie zeszły poniżej 100, bo wtedy jakieś sterydy na podbicie, albo dożylna dostawa płytek przed lub w trakcie zabiegu...
Hej dziewczyny,gratuluje kolejnym mamuśka.
U mnie złej passy ciąg dalszy,nie dość mi było zmartwień w ostatnim tygodniu to jeszcze wczoraj poślizgnęłam się w wannie.Na szczęście tylko zjechałam pupą po krawędzi,ale dostałam takiego ataku histerii ze nie mogłam opanować płaczu-wyłam w tej wannie jak małe dziecko.Chyba cały stres nagromadzony w ostatnich dniach mi puścił.Nie pojechałam do szpitala,bo Malutka ruszała się cały czas,mi też nic nie było więc odpuściłam.
A dzisiaj uderzyłam się w brzuch o szafkę-tzn nawet się nie uderzyłam tylko zrobił mi się siniak nad pępkiem.Zuzia się rusza,brzuch mnie nie boli - myślicie,że powinnam pojechać do szpitala?Mąż wróci do domu dopiero około 22 więc i tak muszę na niego czekać,ale zastanawiam się czy w ogóle jechać?Nic niepokojącego się nie dzieje,tylko ten siniak na brzuchu- myślicie,ze mogłam zrobić Malutkiej krzywdę?
U mnie złej passy ciąg dalszy,nie dość mi było zmartwień w ostatnim tygodniu to jeszcze wczoraj poślizgnęłam się w wannie.Na szczęście tylko zjechałam pupą po krawędzi,ale dostałam takiego ataku histerii ze nie mogłam opanować płaczu-wyłam w tej wannie jak małe dziecko.Chyba cały stres nagromadzony w ostatnich dniach mi puścił.Nie pojechałam do szpitala,bo Malutka ruszała się cały czas,mi też nic nie było więc odpuściłam.
A dzisiaj uderzyłam się w brzuch o szafkę-tzn nawet się nie uderzyłam tylko zrobił mi się siniak nad pępkiem.Zuzia się rusza,brzuch mnie nie boli - myślicie,że powinnam pojechać do szpitala?Mąż wróci do domu dopiero około 22 więc i tak muszę na niego czekać,ale zastanawiam się czy w ogóle jechać?Nic niepokojącego się nie dzieje,tylko ten siniak na brzuchu- myślicie,ze mogłam zrobić Malutkiej krzywdę?
Ja wczoraj myślałam że już na porodowce wyląduje, bol jak na miesiaczke i kilka bolesnych skurczow miałam ale rzadkich takich co ok 30 min. Na szczęście przeszły później tylko mi brzuch twardnial ale nic się nie rozwinęło dalej.
Tylko stwierdziłam że chyba jednak torbę muszę spakować bo potem jeszcze w biegu będę pakować.
Tylko stwierdziłam że chyba jednak torbę muszę spakować bo potem jeszcze w biegu będę pakować.
No ja dziś jednak na izbie w Redłowie byłam, ale na szczęście nas nie zatrzymali, mamy się zgłosić do szpitala jeśli znowu mi ciśnienie skoczy:)
Ale masakra jakaś, tylko weszłam i "nie przyjmujemy!" ani na patologie ani na na porodówkę... Położna mówiła, że nie będą przyjmowaći najlepiej od razu do Gdańska....
Jeszcze się wkurzyłam, bo miałam czekać godzine na wyniki, a czekałam ponad dwie, bo zagineły w akcji o.0
Ale masakra jakaś, tylko weszłam i "nie przyjmujemy!" ani na patologie ani na na porodówkę... Położna mówiła, że nie będą przyjmowaći najlepiej od razu do Gdańska....
Jeszcze się wkurzyłam, bo miałam czekać godzine na wyniki, a czekałam ponad dwie, bo zagineły w akcji o.0
Ja wczoraj i dzisiaj miałam sprzątanie,myłam okna,meble,kafelki,podłogi wypastowałam,a teraz wstawiłam pranie i odpoczywam przy herbatce.Wieczorem zabiorę się za gotowanie...Zawsze tak reaguje na stres-sprzątam.Tylko mąż krzyczy na mnie,no bo ja te skurcze miałam i lekarz kazał mi odpoczywać,ale jak leże i nic nierobie to same czarne myśli mam w głowie-to co bardziej szkodzi Małej?A sprzątam pomału-cały dzień ale z bez szaleństw,a przynajmniej czysto w domu będzie.
a ja byłam u lekarza dzis z ałym bo miał na buzi jakas wysypke i ja to samo koło sutków LE PODOBNO NIC STRASZNEGO NIE KAZAŁ NICZYM SMAROWAC...ALE OGÓLNIE JAKAS DZIWNA... BYŁA....MOWI ZE NIE MOGE ZA KAZDYM RAZEM MAŁEGO BRAC NA RECEJAK ZAPŁACZE I NIE TRZYMAC PRZY CYCU ALE JAK ZACZEŁA MOWIC ZE MAM GO KARMIC CO 30-40 MIN A JAK MŁODY PŁACZE TO NA 2-3 MIN TYLKO DO CYCA I GŁASKAC TO W OGÓLE ZGŁUPIAŁAM I POWIEDZIŁA ZE ZADNYCH OWOCÓW NIE MAM JESC BO SIE SPASE BO ZA DUZO CUKRU MAJA...A I ZADNEGO NABIAŁU TYLKO TROCHE MLKA TO CCO JA MAM JESC JAK JA UWIELBIM NBIAŁ I OWOCE.....? NIE WYDAJE MI SIE ZEBYMM JEJ POSŁUCHAŁA..
aniuleczka25 - ja bym zmieniła lekarza... jak mi położna prz Juli z takimi radami wyjechała co mogę jeść a pediatra powiedział mi, że jak chcę porozmawiać o szczepieniach itp to mam przyjść bez dziecka (mała strasznie płakała) to następnego dnia już małż kartę z przychodni zabierał i trafiliśmy do super lekarki i naprawdę fajowej położnej...
Ja mam kurtke ciązową - mam jeszcze zapas, kupiłam na Allegro za 40 zeta
Ja mam kurtke ciązową - mam jeszcze zapas, kupiłam na Allegro za 40 zeta
BOYorGIRL,moją bratową rano jeszcze przyjęli, bo już było za późno, żeby ją odesłać, ale musiała czekać na sale porodową,z tego co mówiła, to babki po porodzie leżą na patologi z dzieciakami na swoich łóżkach, bo im wózeczków zabrakło....
Pewnie minie bardzo szybko całe to zapchanie, ale niefajnie, tak jechać i się zastanawiać czy przyjmą...
Pewnie minie bardzo szybko całe to zapchanie, ale niefajnie, tak jechać i się zastanawiać czy przyjmą...
Dziękuję za informację :)
Właśnie... A ja straszna panikara jestem i wszystko przeżywam, a stres nie jest dobry. Mam nadzieję, że da mi się wytrzymać w dwupaku do czasu aż tam sytuacja się unormuje i nie będzie człowiek z niepokojem jechał.
Swoją drogą cały czas myślę jak w ponad 250tys. mieście może być tylko jedna porodówka...
Właśnie... A ja straszna panikara jestem i wszystko przeżywam, a stres nie jest dobry. Mam nadzieję, że da mi się wytrzymać w dwupaku do czasu aż tam sytuacja się unormuje i nie będzie człowiek z niepokojem jechał.
Swoją drogą cały czas myślę jak w ponad 250tys. mieście może być tylko jedna porodówka...
Dlatego tak jak z 17stym marca- też trzeba będzie w razie konieczności kombinować i niejako ryzykować :\
Nie wyobrażam sobie krążyć po Trójmieście, o Wejherowie nie wspominając (bez urazy).
Ale wiadomo, jakie nasi włodarze mają priorytety- jakieś infoboxy, własne premie i inne nieprzydatne przeciętnemu Kowalskiemu sprawy...
Nie wyobrażam sobie krążyć po Trójmieście, o Wejherowie nie wspominając (bez urazy).
Ale wiadomo, jakie nasi włodarze mają priorytety- jakieś infoboxy, własne premie i inne nieprzydatne przeciętnemu Kowalskiemu sprawy...
Melduję się po rozpakowaniu i uaktualniam listę :)
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 565 cm/ szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4680g i 61 cm/ Kliniczna CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 565 cm/ szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4680g i 61 cm/ Kliniczna CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Witam w gronie mamuś już rozpakowanych.
Tak w skrócie opiszę co i jak :)
Do samego końca w sumie nic się nie działo, cisza i spokój cały weekend. Położyłam się spać z myślą że w poniedziałek rano stawiam się na patologię. O drugiej w nocy obudził mnie straszny ból, skurcze od razu pojawiały się co 3-4 minuty więc tak szybko jak było to możliwe pojechaliśmy do szpitala. Po badaniu, położna w ekspresowym tempie kazała mi się przebrać i zawiozła na porodówkę. 25 minut później Natalka była już na świecie. Od pierwszego skurczu do porodu minęło raptem 1 h i 15 minut :) Położne się śmiały że mieliśmy z mężem szczęście że zdążyliśmy dojechać.
Z opieki w szpitalu jestem bardzo zadowolona, złego słowa powiedzieć nie mogę. Od środy jestem już w domu i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa :)
Mała jest aniołem - je i śpi, dzięki czemu starsza córka jest nią zachwycona.
Tak w skrócie opiszę co i jak :)
Do samego końca w sumie nic się nie działo, cisza i spokój cały weekend. Położyłam się spać z myślą że w poniedziałek rano stawiam się na patologię. O drugiej w nocy obudził mnie straszny ból, skurcze od razu pojawiały się co 3-4 minuty więc tak szybko jak było to możliwe pojechaliśmy do szpitala. Po badaniu, położna w ekspresowym tempie kazała mi się przebrać i zawiozła na porodówkę. 25 minut później Natalka była już na świecie. Od pierwszego skurczu do porodu minęło raptem 1 h i 15 minut :) Położne się śmiały że mieliśmy z mężem szczęście że zdążyliśmy dojechać.
Z opieki w szpitalu jestem bardzo zadowolona, złego słowa powiedzieć nie mogę. Od środy jestem już w domu i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa :)
Mała jest aniołem - je i śpi, dzięki czemu starsza córka jest nią zachwycona.
Dziękuję dziewczyny.
Ala przyjechała po mnie do szpitala razem z mężem. Na mój widok się rozpłynęła i nie chciała się ode mnie odkleić. Natalka bardzo jej się spodobała. Już w szpitalu zaczęła ją głaskać i całować. Malutka na szczęście jest bardzo grzeczna. Głównie je i śpi, więc mam dużo czasu który mogę poświęcić starszej córeczce - myślę że dzięki temu nie odczuwa bardzo kolosalnej zmiany w związku z pojawieniem się siostry. Poza tym bardzo chętnie pomaga/ przygląda się przewijaniu, przebieraniu, kiedy karmie Natkę to z Alą jednocześnie oglądamy jakieś książeczki, albo mąż ją angażuje w jakąś zabawę. Od czasu do czasu muszę jej tłumaczyć że muszę nakarmić Małą, bo wtedy pójdzie grzecznie spać i my będziemy mogły się bawić i jakoś to przyjmuje do wiadomości. Cały najbliższy tydzień mąż ma jeszcze urlop więc będzie łatwiej, a potem zobaczymy jak to będzie się układać jak zostaniemy tylko we trzy...
Ala przyjechała po mnie do szpitala razem z mężem. Na mój widok się rozpłynęła i nie chciała się ode mnie odkleić. Natalka bardzo jej się spodobała. Już w szpitalu zaczęła ją głaskać i całować. Malutka na szczęście jest bardzo grzeczna. Głównie je i śpi, więc mam dużo czasu który mogę poświęcić starszej córeczce - myślę że dzięki temu nie odczuwa bardzo kolosalnej zmiany w związku z pojawieniem się siostry. Poza tym bardzo chętnie pomaga/ przygląda się przewijaniu, przebieraniu, kiedy karmie Natkę to z Alą jednocześnie oglądamy jakieś książeczki, albo mąż ją angażuje w jakąś zabawę. Od czasu do czasu muszę jej tłumaczyć że muszę nakarmić Małą, bo wtedy pójdzie grzecznie spać i my będziemy mogły się bawić i jakoś to przyjmuje do wiadomości. Cały najbliższy tydzień mąż ma jeszcze urlop więc będzie łatwiej, a potem zobaczymy jak to będzie się układać jak zostaniemy tylko we trzy...
Wesołych świąt :-)
Aga007 gratulacje. Mnie niestety odesłali ze szpitala bo rozwarcie tylko na 3 cm a z braku miejsc nie chcieli położyć na patologii. Ale to i dobrze bo przynajmniej mogę się najeść wszystkiego na co mam ochotę i bez ograniczeń. Wczoraj miałam lekkie skurcze ale to chyba z nadmiaru jedzenia i dużej ilości ciast jakie pochłonęłam...a no i 3 godzinny spacer z mężem też mnie doprawił. Ale się znów wszystko uspokoiło. Czy ja w końcu urodzę? Marzeniem jest urodzić tak szybciutko jak aga007.
Aga007 gratulacje. Mnie niestety odesłali ze szpitala bo rozwarcie tylko na 3 cm a z braku miejsc nie chcieli położyć na patologii. Ale to i dobrze bo przynajmniej mogę się najeść wszystkiego na co mam ochotę i bez ograniczeń. Wczoraj miałam lekkie skurcze ale to chyba z nadmiaru jedzenia i dużej ilości ciast jakie pochłonęłam...a no i 3 godzinny spacer z mężem też mnie doprawił. Ale się znów wszystko uspokoiło. Czy ja w końcu urodzę? Marzeniem jest urodzić tak szybciutko jak aga007.
Cześć dziewczyny, termin ma na 7 kwietnia. Od jakiegoś czasu podglądam Wasz wątek. Z tego co piszecie jest straszne przepełnienie porodówki w Gdyni na Redłowie. A czy któraś z Was wie jak to jest w Gdańsku na Klinicznej. I jak wygląda tam obecnie sprawa ze znieczuleniem. Jak rodziłam tam synka w 2010 r. to niby było dostępne, ale strasznie zwlekali z jego podaniem. Ja się nie załapałam :( Teraz nie ukrywam, że bardzo bym chciała :)
MamoDawidka - licznik w suwaczku Ci się przekręcił :) długa ciąża przed Tobą ;D
Mnie święta jakoś nie cieszą, tu gdzie jesteśmy spadło ze 40 cm śniegu, jest masakra, nie wiem jak my stąd dziś wyjedziemy bo to wiocha zabita dechami i pługa nie uświadczysz...
Julka znów kaszle i ma katar - nie możemy zwalczyć tej infekcji, już jest lepiej i za chwilę znów pogorszenie:/
A z newsów świątecznych to okazało się że w rodzinie kolejna ciężarna - bratowa męża jest w 4 m-cu :)
Mnie święta jakoś nie cieszą, tu gdzie jesteśmy spadło ze 40 cm śniegu, jest masakra, nie wiem jak my stąd dziś wyjedziemy bo to wiocha zabita dechami i pługa nie uświadczysz...
Julka znów kaszle i ma katar - nie możemy zwalczyć tej infekcji, już jest lepiej i za chwilę znów pogorszenie:/
A z newsów świątecznych to okazało się że w rodzinie kolejna ciężarna - bratowa męża jest w 4 m-cu :)
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 565 cm/ szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4680g i 61 cm/ Kliniczna CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Ditunia1 - 07.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 565 cm/ szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4680g i 61 cm/ Kliniczna CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Ditunia1 - 07.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
A więc opiszę moja relacje z klinicznej:)
na 7 dobę przyjechałam na IP wiadomo po terminie lekarz kręcił nosem że nie do szpitala powinnam się zgłosić tylko do mojego gin itp ale ja byłam nie ugięta i w końcu mnie przyjeli.
Tego samego dnia miałam test z oxy (taki do pierwszych skurczy żeby zobaczyć wydolność łożyska)
Na drugi dzień 7:30 na porodówkę i tam kroplówki co 3 h jedna łacznie 9h i nic.
powtórka miała być za dwa dni ale nie było miejsca więc dopiero po 3 dniach druga próba i też 9 h na porodówce i zero akcji.
Na drugi dzień lekarz na obchodzie zalecił założenie "cewnika" na szyjkę macicy który miał wywołać skurcze, ale po badaniu na fotelu lekarka stwierdziła ze rozwarcie na 2,5 palca i na porodówkę że przebiją mi wody i zacznę rodzić no więc pojechałam a tam lekarz najpierw podłączył mnie pod oxy przy podłączeniu drugiej kroplówki lekarz przebił pęcherz i zaczęły się skurcze, po ok 3 h miałam już pełne rozwarcie ale główka małego była wysoko i nie w stawiała się w kanał więc musieli mi robić CC. Sama operacja jak dla mnie spoko, lekarze z poczuciem humoru, żartowali itp.
Ale na drugi dzień to ból straszny i tak przez kilka dni dla mnie coś strasznego:/
Jeżeli chodzi o opiekę to złego słowa nie mogę powiedzieć położne jak i lekarze super,szczególnie położne na patologi :)
Na sali pooperacyjnej też bardzo miłe i pomocne, na drugi dzień rano przyszła pani rehabilitantka i robiła z dziewczynami po CC ćwiczenia które pozwalały na bezpieczne wstanie z łóżka, kto nie czół się na siłach nie musiał nikogo od razu nie zmuszali.
oddział położnictwa też spoko,
minus
- obchody no jakaś parodia, pierwszego dnia wieczorem gin przyszedł ok 20tej, pediatra ok 22 a położna od kąpania bobasów o 22:30 myślałam że wyśmieje ja jak zapytała czy dzieci wykąpać :)
Rano gin ok 8 rano, pediatra ok 9 więc spoko, ale na następny dzień to juz mnie wkurzyli strasznie. Gin był po 8 a pediatra o 13!!!! nie wspomnę że nie wychodziłam z pokoju bo wiadomo ze na obchodzie trzeba być ale kurde czekać tyle h to porażka
- jeżeli dziecko np ma podwyższone CRP i musi dostawać antybiotyk to nie może być z mama na sali tylko w specjalnym pokoju obserwacji (dla mnie bez sensu bo przecież nie zaraża itp na Zaspie nie było problemu żeby zostało razem ze mną w tej samej sali )ale wracając do klinicznej to jeżeli nie ma wskazań to matkę wypisują a dziecko zostaje i wtedy trzeba załatwiać miejsce na oddziale przedłużonego pobytu ale nie zawsze jest miejsce i jak nie ma to się siedzi przy dziecku dla mnie tragedia widziałam jak kilka matek tam koczowało:/ Straszne to dla mnie.
to na tyle, mam nadzieje że pisałam w miarę zrozumiale. Z racji braku czasu będę tutaj rzadziej zaglądać.
a poprawcie bo synek ważył 4670g a nie 4680 :)
na 7 dobę przyjechałam na IP wiadomo po terminie lekarz kręcił nosem że nie do szpitala powinnam się zgłosić tylko do mojego gin itp ale ja byłam nie ugięta i w końcu mnie przyjeli.
Tego samego dnia miałam test z oxy (taki do pierwszych skurczy żeby zobaczyć wydolność łożyska)
Na drugi dzień 7:30 na porodówkę i tam kroplówki co 3 h jedna łacznie 9h i nic.
powtórka miała być za dwa dni ale nie było miejsca więc dopiero po 3 dniach druga próba i też 9 h na porodówce i zero akcji.
Na drugi dzień lekarz na obchodzie zalecił założenie "cewnika" na szyjkę macicy który miał wywołać skurcze, ale po badaniu na fotelu lekarka stwierdziła ze rozwarcie na 2,5 palca i na porodówkę że przebiją mi wody i zacznę rodzić no więc pojechałam a tam lekarz najpierw podłączył mnie pod oxy przy podłączeniu drugiej kroplówki lekarz przebił pęcherz i zaczęły się skurcze, po ok 3 h miałam już pełne rozwarcie ale główka małego była wysoko i nie w stawiała się w kanał więc musieli mi robić CC. Sama operacja jak dla mnie spoko, lekarze z poczuciem humoru, żartowali itp.
Ale na drugi dzień to ból straszny i tak przez kilka dni dla mnie coś strasznego:/
Jeżeli chodzi o opiekę to złego słowa nie mogę powiedzieć położne jak i lekarze super,szczególnie położne na patologi :)
Na sali pooperacyjnej też bardzo miłe i pomocne, na drugi dzień rano przyszła pani rehabilitantka i robiła z dziewczynami po CC ćwiczenia które pozwalały na bezpieczne wstanie z łóżka, kto nie czół się na siłach nie musiał nikogo od razu nie zmuszali.
oddział położnictwa też spoko,
minus
- obchody no jakaś parodia, pierwszego dnia wieczorem gin przyszedł ok 20tej, pediatra ok 22 a położna od kąpania bobasów o 22:30 myślałam że wyśmieje ja jak zapytała czy dzieci wykąpać :)
Rano gin ok 8 rano, pediatra ok 9 więc spoko, ale na następny dzień to juz mnie wkurzyli strasznie. Gin był po 8 a pediatra o 13!!!! nie wspomnę że nie wychodziłam z pokoju bo wiadomo ze na obchodzie trzeba być ale kurde czekać tyle h to porażka
- jeżeli dziecko np ma podwyższone CRP i musi dostawać antybiotyk to nie może być z mama na sali tylko w specjalnym pokoju obserwacji (dla mnie bez sensu bo przecież nie zaraża itp na Zaspie nie było problemu żeby zostało razem ze mną w tej samej sali )ale wracając do klinicznej to jeżeli nie ma wskazań to matkę wypisują a dziecko zostaje i wtedy trzeba załatwiać miejsce na oddziale przedłużonego pobytu ale nie zawsze jest miejsce i jak nie ma to się siedzi przy dziecku dla mnie tragedia widziałam jak kilka matek tam koczowało:/ Straszne to dla mnie.
to na tyle, mam nadzieje że pisałam w miarę zrozumiale. Z racji braku czasu będę tutaj rzadziej zaglądać.
a poprawcie bo synek ważył 4670g a nie 4680 :)
Hania, kto wie, może jakbyś poczekała jeszcze tydzień to uniknęłabyś CC... a podobno główka już tak nisko była - co lekarz to inna opinia okazuje się... dobrze, że nie kazali Ci 20 godzin ze skurczami na cc czekać - moja kumpela tak miała i jeszcze cesarka pod narkozą
Mam kumpelę, która skłamała lekarzowi w szpitalu co do daty miesiączki (nie spojrzał w kartę ciąży) aby nie wywoływali jej porodu tylko pozwolili poczekać no i samo się zaczęło w 43 tyg...
No ale masz już synka, i to jest teraz najważniejsze
Jeszcze raz gratuluje!!!
Mam kumpelę, która skłamała lekarzowi w szpitalu co do daty miesiączki (nie spojrzał w kartę ciąży) aby nie wywoływali jej porodu tylko pozwolili poczekać no i samo się zaczęło w 43 tyg...
No ale masz już synka, i to jest teraz najważniejsze
Jeszcze raz gratuluje!!!
tesula, sorki mama nadzieje, ze hormony ci nie podstrzela, ale 4.6 kg dziecko to nie zycze kazdej rodzic itp...sama lecisz na cc do swissmedu, a spokojnie moglabys probowac bo ze mialas pierwsze cc, chyba ze sie myle, to nie wyklucza porodu sn, Hania jest mama po raz drugi wiec wie o co kaman z porodami itp, wiec pewne comments/ porady nie na miejscu, ps. zycze ci szybkie cc w swissmedzie hih...zakonczone bez bolu ;-/ i szybko za tylko 6000zl, szkoda ze nie mozna tego w inny sposob zagospodarowac.
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 565 cm/ szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4680g i 61 cm/ Kliniczna CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Ditunia1 - 07.04/córeczka/szpital Kliniczna
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 565 cm/ szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4680g i 61 cm/ Kliniczna CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Ditunia1 - 07.04/córeczka/szpital Kliniczna
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Izulucha
ja nie płacę za CC w Swissmedzie... mam to w pakiecie medycznym od pracodawcy (podobnie jak szczepionkę na pneumokoki dla dziecka i dodatkowy miesiąc macierzyńskiego - firma przyjazna matce), nie stać by mnie było na poród tam... a mam skoliozę z dużą rotacją kręgosłupa, która powoduje takie przestawienie się miednicy, że dziecko nie schodzi do kanału rodnego tylko zapiera się główką o kość... dodatkowo ta skolioza utrudnia podanie znieczulenia do kręgosłupa - za pierwszym razem miałam 3 razy wbijaną igłę w kręgosłup i anesteziolog mówiła już, że jak się za 3 podejściem nie uda to narkoza - myślisz, że to fajna perspektywa???
Potem 3 miechy walczyłam żeby mieć pokarm dla małej, bo po CC tak mnie nafaszerowali prochami, że nic nie leciało...
ja nie płacę za CC w Swissmedzie... mam to w pakiecie medycznym od pracodawcy (podobnie jak szczepionkę na pneumokoki dla dziecka i dodatkowy miesiąc macierzyńskiego - firma przyjazna matce), nie stać by mnie było na poród tam... a mam skoliozę z dużą rotacją kręgosłupa, która powoduje takie przestawienie się miednicy, że dziecko nie schodzi do kanału rodnego tylko zapiera się główką o kość... dodatkowo ta skolioza utrudnia podanie znieczulenia do kręgosłupa - za pierwszym razem miałam 3 razy wbijaną igłę w kręgosłup i anesteziolog mówiła już, że jak się za 3 podejściem nie uda to narkoza - myślisz, że to fajna perspektywa???
Potem 3 miechy walczyłam żeby mieć pokarm dla małej, bo po CC tak mnie nafaszerowali prochami, że nic nie leciało...
Po tym co napisałaś Hania, już nie wiem, który szpital wybrać, a byłam zdecydowana na kliniczną..A przy tym co ostatnio się ze mną dzieje, to coś czuje, że nie spędzimy dwóch standardowych dni, tylko nieco dłużej w szpitalu.
W Redłowie dalej z miejscami krucho.
A zaspa mi pod względem dojazdów nie odpowiada (mąż nie ma prawka, a jednak na kliniczną z skm dwie minutki, a do Redłowa na piechote mam jakieś 20...), ale coś czuje, że tam skończymy.
No i powoli mam dość, kolejna nieprzespana noc, te skurcze przepowiadające to jakaś męka;)
No, ale już bliżej końca niż dalej.
W Redłowie dalej z miejscami krucho.
A zaspa mi pod względem dojazdów nie odpowiada (mąż nie ma prawka, a jednak na kliniczną z skm dwie minutki, a do Redłowa na piechote mam jakieś 20...), ale coś czuje, że tam skończymy.
No i powoli mam dość, kolejna nieprzespana noc, te skurcze przepowiadające to jakaś męka;)
No, ale już bliżej końca niż dalej.
Hejka dziewczyny. Jestem po kolejnym KTG i badaniach. Rozwarcie na 2 palce i nadal brak skurczów. Miałam masaż szyjki macicy i nadal siedzę w domu. Jutro jadę na 7:30 rano do szpitala i będę miała przebijany pęcherz i podłączą mnie pod oxy żebym jutro urodziła. Miała któraś z Was przebijany pęcherz kiedyś? Bo trochę strasznie to brzmi.
No dobrze teraz to już w ogóle luzik :-). To mogą mi już teraz przebijać :-). Lekarz powiedział, że wody spowodują jakieś reakcje skurczowe ale bez oksy się nie obejdzie więc jak tylko wyszliśmy ze szpitala (będzie ze 2 godziny temu) to marudzę mężowi, że nie chcę żadnych igieł. Ach ten to ma ze mną komedię. Aż mu współczuję tego wysłuchiwać. Ciekawe ile czasu muszą podawać, żeby wywołać skurcze i doprowadzić do porodu.
Dzięki dziewczyny za naświetlenie mi sytuacji. Mam nadzieję, że mnie jutro ruszy bo chcę mieć już synka przy sobie. Za bardzo sie rozleniwił więc trzeba go trochę pogonić z tym wyjściem :-). No i może będę pierwszą kwietniową mamą :-). Chyba, że już mnie jakaś dziewczyna wyprzedziła i sie nie dopisała.
ja też miałam przebijany pęcherz i to dwa razy :) mi w Redłowie oprócz tego metalowego czegoś ;) wsadzili jeszcze palce na około tego, więc wcale tego nie czułam, a też panikowałam :D i to nie było w czasie skurczu :) dopiero po przebiciu pęcherza przy drugim porodzie zaczęły się porządne skurcze i po pół godz przyszły parte i urodziłam :)
a wenflon wyciągnęli mi jak wychodziłam z sali porodowej na położnictwo, bo się 3 razy pytałam czy już mogą mi to zdjąć jak tylko urodziłam haha :D
a wenflon wyciągnęli mi jak wychodziłam z sali porodowej na położnictwo, bo się 3 razy pytałam czy już mogą mi to zdjąć jak tylko urodziłam haha :D
Hania, ja nie zakładam, ale jak na razie to na koniec przypałetał mi się paciorkowiec, skaczace ciśnienie, grzybica i infekcja układu moczowego...Mam nadzieje, że z młodym będzie dobrze.
Ja tez po wizycie. KTG w na szczeście w porządku.
Rozwarcie na trzy palce i powinnam jak najszybciej urodzić, zeby nie doszło do zakażenia wewnątrzmacicznego (czy coś). Ogólnie, gin zdziwił się, że mnie nie zatrzymali w szpitalu jak byłam w piątek na izbie i miałam dwa palce rozwarcia... ale skierowanie do szpitala da mi najwcześniej w poniedziałek. Jacyś niezdecydowani Ci lekarze.
Najpierw kazali mi leżeć, teraz mam skakać i biegać...
Ja tez po wizycie. KTG w na szczeście w porządku.
Rozwarcie na trzy palce i powinnam jak najszybciej urodzić, zeby nie doszło do zakażenia wewnątrzmacicznego (czy coś). Ogólnie, gin zdziwił się, że mnie nie zatrzymali w szpitalu jak byłam w piątek na izbie i miałam dwa palce rozwarcia... ale skierowanie do szpitala da mi najwcześniej w poniedziałek. Jacyś niezdecydowani Ci lekarze.
Najpierw kazali mi leżeć, teraz mam skakać i biegać...
Właśnie mi chyba też na sam koniec zaczyna wariować ciśnienie.całą ciąże miałam idealne,a teraz całe Święta bolała mnie głowa,nawet nie pomyślałam,że to od ciśnienia.Wczoraj wieczorem coś mnie natchnęło i sobie zmierzyłam miałam 149/103 to chyba dużo?przejrzałam kartę ciąży najwyższe wpisane w nią miałam 124/86 Dzisiaj już rano miałam 132/91 a teraz 144/85 i ta moja opuchlizna jest coraz większa:( nie wiem czy to stres,czy coś się dzieje niepokojącego.jutro idę do ginekologa mam nadzieje,że mnie wszystko będzie ok
Gestoza późna
Stan przedrzucawkowy, dawniej nazywana gestozą EPH
Ta forma gestozy pojawia się w ostatnim trymestrze ciąży. Do objawów należą obrzęki twarzy i kończyn w wyniku złej gospodarki wodnej organizmu, proteinuria, czyli zwiększone wydalanie białka z moczem (> 0,3 g/l lub >0,5g na dobę) i hypertonia, ciśnienie powyżej 140/90 mmHg.
Cięższe formy to:
ciężki stan przedrzucawkowy lub inaczej grożąca rzucawka
rzucawka
opis zatrucia z Wikipedii
Stan przedrzucawkowy, dawniej nazywana gestozą EPH
Ta forma gestozy pojawia się w ostatnim trymestrze ciąży. Do objawów należą obrzęki twarzy i kończyn w wyniku złej gospodarki wodnej organizmu, proteinuria, czyli zwiększone wydalanie białka z moczem (> 0,3 g/l lub >0,5g na dobę) i hypertonia, ciśnienie powyżej 140/90 mmHg.
Cięższe formy to:
ciężki stan przedrzucawkowy lub inaczej grożąca rzucawka
rzucawka
opis zatrucia z Wikipedii
My też nadal 2w1, święta przeszły więc możemy rodzić, oczywiście maluch teraz jakoś mało chętny. Torby spakowane.
Do dziewczyn co rodziły lub będą rodzić na klinicznej co z kosmetyków dla maluszków bierzecie?
Ja bym chciała urodzić za tydzień akurat bym miała prezent na urodzinki :) zobaczymy co synuś na to :)
Do dziewczyn co rodziły lub będą rodzić na klinicznej co z kosmetyków dla maluszków bierzecie?
Ja bym chciała urodzić za tydzień akurat bym miała prezent na urodzinki :) zobaczymy co synuś na to :)
Ja miałam robione wczoraj ktg- % skurczowe na poziomie 9%, co jakiś czas zdarzało się, że dochodziło do 37% chwilę trzymało i potem malało. Czy to może być od wypychania się małego, bo wczoraj to on był aż nadto aktywny, czy to te skurcze przepowiadające się już zaczynają? Zawsze z jednej strony wydaje się, że był bardziej miękki brzuch.
Na wszelki wypadek zaczynam pakować torbę ;)
Na wszelki wypadek zaczynam pakować torbę ;)
Ja dla dziecka spakowałam tylko oliwkę i wilgotne chusteczki (jeżeli je można wliczyć w kosmetyki). Jak rodziłam tam w 2010 r. taki malutki zestaw w zupełności wystarczył.
Spirytus do pępuszka był ogólnie dostępny, gaziki także. Pielęgniarki myły dzieci swoim płynem (jak dobrze pamiętam Johnsonem).
Większy zestaw kosmetyczny powinna mieć mama. Polecam zaopatrzyć się w krem do brodawek oraz w tantum rosa do podmywania rany po porodzie sn.
Spirytus do pępuszka był ogólnie dostępny, gaziki także. Pielęgniarki myły dzieci swoim płynem (jak dobrze pamiętam Johnsonem).
Większy zestaw kosmetyczny powinna mieć mama. Polecam zaopatrzyć się w krem do brodawek oraz w tantum rosa do podmywania rany po porodzie sn.
Dziewczyny ja miałam dla córeczki octanisept, który mi sie nie przydał, bo małej pieknie wysychal pepek i nie kazali niczym smarowac (odpadł nam w 4 dobie;)), chusteczki bardzo sie przydaja i linomag mialam. To wszystko, oliwki nie bralam, bo przez 2 dni dziecko nie wyschnie, zwlaszcza,ze kapane jest dopiero dzien po porodzie, a kolejnego wychodzi sie juz do domu.Radzilabym wziac 2 reczniki dla maluszka, bo u nas np. jeden poprosili do wytarcia małej z krwi i mazi po porodzie.
Jesli chodzi o Tantum Rosa, to faktycznie fajny srodek, ale ja nie umiałam sie nim podmyć z samej butelki z dziubkiem, dlatego miałam pieluszkę tetrowa przeciętą na 4 i podmywalam się tymi pieluszkami nasaczonymi woda z tantum, ulga nieziemska, polecam każdej ;)
Jesli chodzi o Tantum Rosa, to faktycznie fajny srodek, ale ja nie umiałam sie nim podmyć z samej butelki z dziubkiem, dlatego miałam pieluszkę tetrowa przeciętą na 4 i podmywalam się tymi pieluszkami nasaczonymi woda z tantum, ulga nieziemska, polecam każdej ;)
Właśnie wróciłam od ginekologa.Tak na mnie nakrzyczał,że ciśnienie skoczyło mi jeszcze bardziej.Myślałam,że się poryczę z nerwów!Aż lekarz się zreflektował i mnie przeprosił.
Wysokie ciśnienie zwala na dużą ilość soli jaką spożywam,kazał mi wyeliminować całkowicie sól i pic dużo wody.
Jak zobaczył moje nogi to się przeżegnał(a ja dzisiaj całą noc spałam z nogami do góry i do południa też tak leżałam wiec moim zdaniem dzisiaj nogi mam dzisiaj bardzo ładne-ciekawe co by powiedział widząc mnie wczoraj)
Za tydzień mam kontrole.Moja Mała według USG odpowiada 38,5 tyg.
Teraz tylko sobie uświadomiłam,że z tych nerwów nie zapytałam Go o wymaz z pochwy.może zdarzę jeszcze przed porodem zrobić to badanie.
Wysokie ciśnienie zwala na dużą ilość soli jaką spożywam,kazał mi wyeliminować całkowicie sól i pic dużo wody.
Jak zobaczył moje nogi to się przeżegnał(a ja dzisiaj całą noc spałam z nogami do góry i do południa też tak leżałam wiec moim zdaniem dzisiaj nogi mam dzisiaj bardzo ładne-ciekawe co by powiedział widząc mnie wczoraj)
Za tydzień mam kontrole.Moja Mała według USG odpowiada 38,5 tyg.
Teraz tylko sobie uświadomiłam,że z tych nerwów nie zapytałam Go o wymaz z pochwy.może zdarzę jeszcze przed porodem zrobić to badanie.
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
hehehe, a skąd. lekarka w nocy twierdziła ze mam niecałe 2 palce rozwarcia i o ósmej jak sie nie ruszy, to dadzą mi oxy. poranna zmiana stwierdziła, ze rozwarcie zaledwie na opuszek. miałam skurcze cały dzień i noc, zwłaszcza z krzyża, a ktg irch nie rysowalo. chcieli mnie na trzy dni położyć na patologie, żeby obserwować, ale nalegalam na powrót do domu.
a, uwaga- ns klinicznej jeśli mialas już cc i chcesz próbowac urodzic- nie podaja znieczulenia zzo, tylko ewentualnie gaz rozweselajacy...
a, uwaga- ns klinicznej jeśli mialas już cc i chcesz próbowac urodzic- nie podaja znieczulenia zzo, tylko ewentualnie gaz rozweselajacy...
witam, Ja także jestem wyczekującą mamuśką, termin porodu mam na 11.04 i chciałabym rodzić właśnie na Klinicznej. Chciałam podpytać, gdyż masz już jakieś doświadczenia z tym szpitalem - czy lekarze, położne itp. są przyjaźnie nastawieni? :) Jako formę znieczulenia podaj także gaz każdej rodzącej? I czy to prawda, że ostatnio jest bardzo duże obłożenie i odsyłają na Zaspę? Z góry dziekuję za odpowiedź.
Kwietniowa, co do kadry na klinicznej- jest różnie, tak jak wszędzie. Nocna zmiana położnych była rewelacyjna, a rano przyszło takie pissdowate gestapo, że studentki i pacjentki doprowadzala do płaczu.
Gaz podawany jest na życzenie, zzo w miarę dostępności anestezjologa.
Łóżka porodowe diablo niewygodne, warto wziąć ze sobą szlafrok, bo jako okrycie dostajesz tylko przescieradlo z fizeliny. Męczące jest podpinanie pod ktg na 2 h z rzędu. Rano się wkurzylam, bo leze a centralnie za drzwiami ta polozna obgaduje mnie do innej, że sobie chyba wymyśliłam te skurcze :/ tak po chamsku się wyrażała...
Gaz podawany jest na życzenie, zzo w miarę dostępności anestezjologa.
Łóżka porodowe diablo niewygodne, warto wziąć ze sobą szlafrok, bo jako okrycie dostajesz tylko przescieradlo z fizeliny. Męczące jest podpinanie pod ktg na 2 h z rzędu. Rano się wkurzylam, bo leze a centralnie za drzwiami ta polozna obgaduje mnie do innej, że sobie chyba wymyśliłam te skurcze :/ tak po chamsku się wyrażała...
m&ms ja leżałam pod ktg od godz.7 do 12 z małą przerwą na piłkę i prysznic ;) masakra jakas, a jeśli chodzi o personel, to faktycznie różnie bywa. Ja na porodówke trafiłam o 5 a zajęli sie mną dopiero o 7 jak przyszła nowa zmiana. Położna na pierwszys rzut oka masakra, wredota jakich mało (taka wielka w czarnym kitku) ale później okazała się świetną babką i dzięki niej urodziłam ;)
Osobiście nie mogę narzekać, jedną sytuację miałam dośc nieprzyjemną już na oddziale położniczym. Pierwszej nocy moja córcia zwymiotowała taką gęstą wydzielinę. Z racji, że to moje pierwsze dzieciątko nie wiedziałam co to i jak mam zareagować. Ponadto nie byłam na siłach jeszcze biegać, bo dosyć krwawiłam, wiec koleżanka z pokoju pobiegła po pielęgniarę. Ta przyszła i z pyskiem na mnie, że ona nie jest od dzieci i następnym razem mam iśc na neonatologię. No i jeszcze zapytała mnie o której mala jadła, powiedziałam, że 4h temu, więc ostentacyjnie kazała mi ją karmić. Walnięta jakaś, no ale to była jedyna niemiła sytuacja.
Osobiście nie mogę narzekać, jedną sytuację miałam dośc nieprzyjemną już na oddziale położniczym. Pierwszej nocy moja córcia zwymiotowała taką gęstą wydzielinę. Z racji, że to moje pierwsze dzieciątko nie wiedziałam co to i jak mam zareagować. Ponadto nie byłam na siłach jeszcze biegać, bo dosyć krwawiłam, wiec koleżanka z pokoju pobiegła po pielęgniarę. Ta przyszła i z pyskiem na mnie, że ona nie jest od dzieci i następnym razem mam iśc na neonatologię. No i jeszcze zapytała mnie o której mala jadła, powiedziałam, że 4h temu, więc ostentacyjnie kazała mi ją karmić. Walnięta jakaś, no ale to była jedyna niemiła sytuacja.
Micasia zazwyczaj mniej aktywne pod koniec. Mi z patologii jak wychodziłam, to mówili, żeby przyjechać jakby było dużo bardziej aktywne, albo całkiem się nie ruszało
ja w Redłowie jak Olę rodziłam to leżałam pod KTG od 7 do 12.45 :) odpięli mnie dopiero na parcie
i teraz też odkąd mnie położyli na łózko porodowe to byłam przypięta, ale tym razem o trwało troszkę ponad pół godz ;)
z Zuzią nie pamiętam, żebym była przypięta cały czas... ale mam sklerozę :P
ja w Redłowie jak Olę rodziłam to leżałam pod KTG od 7 do 12.45 :) odpięli mnie dopiero na parcie
i teraz też odkąd mnie położyli na łózko porodowe to byłam przypięta, ale tym razem o trwało troszkę ponad pół godz ;)
z Zuzią nie pamiętam, żebym była przypięta cały czas... ale mam sklerozę :P
Poprawiam listę bo na poprzedniej cofnięto mnie do stanu 2w1 ;)
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Gratulacje dla kolejnych mamusiek!
AsiaDK, moja mala tez dlugo nie odbijala po jedzenie, nie pamietam dobrze jak dlugo ale w szpitalu napewno a bylam 10 dni i pytalam sie pediatry czy to jej nie zaszkodzi to on mi powiedzial ze nie wszystkie dzieci potrafia odbijac tak odrazu. Wiec moze Twoja corcia potrzebuje jeszcze troche czasu zeby do tego " dorosnąć". Jak sie nie odbije to najlepiej polozyc na boczku, zeby w razie czego dzidzia sie nie zakrztusila.
AsiaDK, moja mala tez dlugo nie odbijala po jedzenie, nie pamietam dobrze jak dlugo ale w szpitalu napewno a bylam 10 dni i pytalam sie pediatry czy to jej nie zaszkodzi to on mi powiedzial ze nie wszystkie dzieci potrafia odbijac tak odrazu. Wiec moze Twoja corcia potrzebuje jeszcze troche czasu zeby do tego " dorosnąć". Jak sie nie odbije to najlepiej polozyc na boczku, zeby w razie czego dzidzia sie nie zakrztusila.
dzieki dziewczyny, byłam przekonana że odbicie o jedzeniu to obowiązek! małej czasmi się odbije, czasem nie - wówczas kładę na boczek, a mam jeszcze jedno pytanie - czy tygodniowe dziecko już potrafi być już na tyle aktywne, żę porafi długo nie spać? mam juz drugą noc nie przspaną - w dzien spi mi o 3 lub 3,5 godziny, a w nocy budzi sie co godzine i ciezko ją usapć ..
AsiaDK a jak się karmicie w nocy?
ja śpię z Tomkiem i on praktycznie całą noc wisi na cycku na leżąco :/ co się odsunę, żeby się odwrócić to się budzi... więc też praktycznie całą noc na czuwaniu, żeby go nie zgnieść :/ a w dzień właśnie potrafi spać po 3-4 godziny, czasami nawet 5! wydaje mi się, że jeszcze nie kuma, że noc jest od spania ;) tylko nie bardzo wiem jak mu to przestawić... z dziewczynami nie miałam takich problemów, nie wiedziałam co to nieprzespane noce, od początku spały ładnie i budziły się raz czy dwa w nocy, a ten całą noc się wierci i stęka przy cycku :(
ja śpię z Tomkiem i on praktycznie całą noc wisi na cycku na leżąco :/ co się odsunę, żeby się odwrócić to się budzi... więc też praktycznie całą noc na czuwaniu, żeby go nie zgnieść :/ a w dzień właśnie potrafi spać po 3-4 godziny, czasami nawet 5! wydaje mi się, że jeszcze nie kuma, że noc jest od spania ;) tylko nie bardzo wiem jak mu to przestawić... z dziewczynami nie miałam takich problemów, nie wiedziałam co to nieprzespane noce, od początku spały ładnie i budziły się raz czy dwa w nocy, a ten całą noc się wierci i stęka przy cycku :(
Nam położna na SR mówiła, że na ostatnim szkoleniu jakim była pediatrzy mówili żeby na siłę nie odbijać dziecka po karmieniu jak zaśnie przy karmieniu to nie wybudzać tylko ułożyć na boczku, że takie odbijanie nie jest konieczne wszystko zależy od dziecka.
Mnie dziś od rana pobolewa podbrzusze tak jak na miesiączkę.
Maluszek od wczoraj troszkę spokojniejszy śmiejemy się z mężem że zbiera siły na wyjście.
Mnie dziś od rana pobolewa podbrzusze tak jak na miesiączkę.
Maluszek od wczoraj troszkę spokojniejszy śmiejemy się z mężem że zbiera siły na wyjście.
u mnie kwestia z karmieniem nie jest ciekawa! aż łzy mi napływaja do oczu, tak bardzo chciałam karmić piersią i nic! cesarke miałam wieczorem wiec maluszka dostał dopiero na drugi dzień,nie wiem czy mu coś pielęgniarki w nocy dawały, ale rano nie chciała mała złapać za cyca, i tak przez kilka dni z 5 położnych pomagały mi ją przysatwiać i nic! efekt powiedziałabym jest odwrony, poniezważ babeczki robiły to na siłe! wpychały mojego cycka do buźki małej, a ta się odpychała, teraz jest tak ze nawey jak położe ją na nagich piersiach nic nie robiąc to jest ryk, ale próbuje, choć wątpie czy po tygodniu ssania butli pociągnie cyca, obecenie ściągam swój pokarm i daje i dokarmiam mm ....
też mi się Asia wydaje że mała ma przstawione noc i dzień - w dzień jak karmie to ma odlot jeszcze przy karmieniu, w nocy za to jest aktywna
też mi się Asia wydaje że mała ma przstawione noc i dzień - w dzień jak karmie to ma odlot jeszcze przy karmieniu, w nocy za to jest aktywna
Asiaczek- Tomek jest jeszcze malutki, żeby rozróżniać, nie wymagaj tego od noworodka :) a Ciebie córki rozpuściły wcześniej. Chyba jedyną metodą na ustabilizowanie i ustalenie kiedy śpimy, a kiedy się bawimy jest konsekwentne odkładanie do łóżeczka po karmieniu wieczornym :) A może jednak smoczek by pomógł, jeśli mały ma tak silną potrzebę ssania?
AsiaDk, jakbym czytała swoją historię.. Nie sprawdziłam, gdzie rodziłaś, ale w szpitalu wojewódzkim jest DARMOWA poradnia laktacyjna, babka (nie pamiętam nazwiska) umawia się na telefon na konkretną godzinę, przyjeżdżacie z dzieckiem i ona poświęci tyle czasu, ile trzeba, żeby i mama i maluch załapali i była współpraca.
Wiem, jak banalnie to brzmi, ale musisz być spokojna. Sama pamiętam, jakie zniechęcenie, żal i przykrość może ogarnąć mamę, która chce karmić, a nie może. NIE SŁUCHAJ OTOCZENIA, nie daj się zwariować. ROBISZ WSZYSTKO, CO MOŻESZ i na pewno dasz radę!
A jak nie dasz, to powiem Ci tyle: 2 miesiące walczyłam o pokarm na diecie eliminacyjnej, bo mała miała skazę, po dwóch miesiącach się poddałam i karmiłam mm. I co? Mam śliczną, dużą, mądrą dziewczynkę, która rozwija się tak samo jak rówieśnicy karmieni naturalnie.. i przynajmniej nie dostałam pier**lca :)
AsiaDk, jakbym czytała swoją historię.. Nie sprawdziłam, gdzie rodziłaś, ale w szpitalu wojewódzkim jest DARMOWA poradnia laktacyjna, babka (nie pamiętam nazwiska) umawia się na telefon na konkretną godzinę, przyjeżdżacie z dzieckiem i ona poświęci tyle czasu, ile trzeba, żeby i mama i maluch załapali i była współpraca.
Wiem, jak banalnie to brzmi, ale musisz być spokojna. Sama pamiętam, jakie zniechęcenie, żal i przykrość może ogarnąć mamę, która chce karmić, a nie może. NIE SŁUCHAJ OTOCZENIA, nie daj się zwariować. ROBISZ WSZYSTKO, CO MOŻESZ i na pewno dasz radę!
A jak nie dasz, to powiem Ci tyle: 2 miesiące walczyłam o pokarm na diecie eliminacyjnej, bo mała miała skazę, po dwóch miesiącach się poddałam i karmiłam mm. I co? Mam śliczną, dużą, mądrą dziewczynkę, która rozwija się tak samo jak rówieśnicy karmieni naturalnie.. i przynajmniej nie dostałam pier**lca :)
Mamaalanka, na dziecko, z tego co wiem, mogą "przejść" tylko bakterie z pochwy przy porodzie, czyli np. paciorkowiec. I to jest niebezpieczne. Bakterie w moczu powinnaś przeleczyć, ale to już dla Twojego własnego zdrowia, bo dzidźka chroni łożysko. Ja osobiście nie wierzę już w antybiotyki i inne urosepty- jem suszoną żurawinę, i to garściami. Sikam jak dziki kot, ale wypłukuję cały ten "syf" z pęcherza :)
Wczoraj odeszła mi resztka czopa, już chyba naprawdę ostatek. Skurcze jednak przestraszyły się w tym szpitalu i póki co cisza... Tym razem pojadę chyba dopiero, jak mi wody odejdą, albo będę chodzić po ścianach z bólu...
Wczoraj odeszła mi resztka czopa, już chyba naprawdę ostatek. Skurcze jednak przestraszyły się w tym szpitalu i póki co cisza... Tym razem pojadę chyba dopiero, jak mi wody odejdą, albo będę chodzić po ścianach z bólu...
M&ms mamy smoka ale używamy w ciągu dnia, w nocy zostaje w kołysce :P jestem takim śpiochem, że w nocy nie funkcjonuję wcale, nie dałabym rady walczyć ze smokiem a co dopiero z odkładaniem po karmieniu :P cycek najszybciej go uspokaja i chociaż na chwilę co chwilę zasypiam jak jest cisza :) ale muszę się zebrać i spróbować z tym smokiem najpierw, a potem poćwiczę odkładanie dziecka ;) bo do tej pory kość ogonowa nie dała mi się ruszyć, teraz już jest lepiej, więc może się uda :)
Micasia my z Olą do dr Mulewskiej na polanki jeździmy :)
Micasia my z Olą do dr Mulewskiej na polanki jeździmy :)
Moja mała też w nocy budzi się tylko dwa razy, ale za to w dzień praktycznie w ogóle nie śpi. Ja jestem wykończona, bo ona oprócz tego, że nie śpi to jeszcze cały czas płacze, bo chce jeść. Ja jestem wykończona i mam wrażenie, że ona też :( Poza tym strasznie dużo ulewa (nie jest to patologiczne, bo przybiera prawidłowo), pomimo odbijania po posiłku, a beka jak rasowy menel spod budki z piwem, :P nie mam możliwości układać jej inaczej niż na boku i pomimo że zmieniam strony to się zastanawiam czy przez to główka jej się źle nie uformuje. Ona w ogóle ma strasznie dużo gazów, takich głośnych bąków to niejeden dorosły nie puszcza.
Wczoraj byłyśmy u pediatry z wysypką (właśnie nie znacie jakiegoś dobrego dermatologa na nfz, bo polecany ma termin dopiero w połowie maja, a prywatnie wizyta 90zł trochę dużo moim zdaniem za 5 minutową konsultację polegającą na obejrzeniu buzi) i dostałyśmy skierowanie do neurologa :( Strasznie mnie to martwi, a zwracałam uwagę w szpitalu na jej dziwne drgawki to nikt się tym nie przejął i nic nie zrobili, tylko jedna położna stwierdziła, że to spadek cukru i wcisnęła mi butelkę.
Czy wasze maluchy podnoszą już wysoko główkę? Mnie zastanawia zachowanie Emili. Jak kładę ją na brzuszku na kocyku to podniesie główkę na parę centymetrów tylko i to z wielkim wysiłkiem, za to położona (też na płasko) u mnie lub u męża na piersiach podnosi ją bardzo wysoko i się rozgląda. Nie wiem o co chodzi.
Wczoraj byłyśmy u pediatry z wysypką (właśnie nie znacie jakiegoś dobrego dermatologa na nfz, bo polecany ma termin dopiero w połowie maja, a prywatnie wizyta 90zł trochę dużo moim zdaniem za 5 minutową konsultację polegającą na obejrzeniu buzi) i dostałyśmy skierowanie do neurologa :( Strasznie mnie to martwi, a zwracałam uwagę w szpitalu na jej dziwne drgawki to nikt się tym nie przejął i nic nie zrobili, tylko jedna położna stwierdziła, że to spadek cukru i wcisnęła mi butelkę.
Czy wasze maluchy podnoszą już wysoko główkę? Mnie zastanawia zachowanie Emili. Jak kładę ją na brzuszku na kocyku to podniesie główkę na parę centymetrów tylko i to z wielkim wysiłkiem, za to położona (też na płasko) u mnie lub u męża na piersiach podnosi ją bardzo wysoko i się rozgląda. Nie wiem o co chodzi.
Mara Jade moja córcia też odbija glosno i po każdym jedzeniu, no ale nie ulewa. Jeśli chodzi o bąki, to również mamy tak samo, sa takie głośne jak u dorosłego człowieka ;) z tym, że często ma problem z ich oddaniem, dlatego cały czas jedziemy na espumisanie:/
Co do podnoszenia główki, to nasza mała robi tak samo, na kocyku podnosi ją na pare sekund, a na brzuszku trzyma ją tak dzielnie i rozgląda sie dookola. Cudowna jest wtedy
Co do podnoszenia główki, to nasza mała robi tak samo, na kocyku podnosi ją na pare sekund, a na brzuszku trzyma ją tak dzielnie i rozgląda sie dookola. Cudowna jest wtedy
AsiaDK, nie ma znaczenia, że rodziłaś w innym szpitalu, bo ja rodziłam na klinicznej i nie było problemu. Babeczka z tego co pamiętam wpisała nasze dane do książki i spisała dowód męża, żeby miała rozliczenie, że byliśmy. Byliśmy raz, nie przesadzę, jak powiem, że poświęciła nam 2 godziny.
Przede wszystkim kobieta bardzo zdroworozsądkowo podeszła do mojej psychiki. Dużo ze mną rozmawiała, nic na siłę, nie tworzyła "presji", a wręcz przeciwnie- stwierdziła, że czasem lepiej jest podać butlę i mieć szczęśliwą mamę i syte dziecko, i że NIC NA SIŁĘ.
Potem pokazała mi jak się układać z dzieckiem do karmienia, i na leżąco i na siedząco z poduchą-rogalem. Kupiliśmy od niej, a właściwie- od poradni- książkę "Warto karmić piersią" i butelkę Medela Calma, która ma niby nie przyzwyczajać dziecka do butli, bo trzeba ciągnąć mocno, jak z piersi- ale moja mała nie radziła z nią sobie w ogóle.
Z poradni wyszłam dosłownie jak nowo-narodzona, tyle we mnie było optymizmu i wiary.
Gdyby nie dieta eliminacyjna i zanik pokarmu, to pewnie udałoby się karmić dłużej, eh.
A po wizycie każdemu, kto patrzył na mnie krzywo, kiedy podawałam butlę mówiłam spokojnie, patrząc prosto w oczy : to jest moje dziecko i WIEM, co dla niego jest najlepsze.
I już się kończyło dawanie głupich rad albo potępiające komentarze.
Przede wszystkim kobieta bardzo zdroworozsądkowo podeszła do mojej psychiki. Dużo ze mną rozmawiała, nic na siłę, nie tworzyła "presji", a wręcz przeciwnie- stwierdziła, że czasem lepiej jest podać butlę i mieć szczęśliwą mamę i syte dziecko, i że NIC NA SIŁĘ.
Potem pokazała mi jak się układać z dzieckiem do karmienia, i na leżąco i na siedząco z poduchą-rogalem. Kupiliśmy od niej, a właściwie- od poradni- książkę "Warto karmić piersią" i butelkę Medela Calma, która ma niby nie przyzwyczajać dziecka do butli, bo trzeba ciągnąć mocno, jak z piersi- ale moja mała nie radziła z nią sobie w ogóle.
Z poradni wyszłam dosłownie jak nowo-narodzona, tyle we mnie było optymizmu i wiary.
Gdyby nie dieta eliminacyjna i zanik pokarmu, to pewnie udałoby się karmić dłużej, eh.
A po wizycie każdemu, kto patrzył na mnie krzywo, kiedy podawałam butlę mówiłam spokojnie, patrząc prosto w oczy : to jest moje dziecko i WIEM, co dla niego jest najlepsze.
I już się kończyło dawanie głupich rad albo potępiające komentarze.
Mamaalanka, mój po pracy bawi się jeszcze w służbie mundurowej, a w weekendy albo ma szkolenie, albo robi podyplomówkę, więc i tak nigdy go nie ma, więc jestem z Tobą... Dobrze, że jest teściowa, bo sama z córką i tym wielkim brzucholem bym nie wyrobiła... Zwłaszcza, że jesteśmy na solidnym etapie buntu dwulatka, ehhh.
Witajcie :)
W końcu meldujemy się z domku!
Pobyt od 12.03 do 25.03 na patologii w Redlowie, następnie od 25.03 do 5.04 na położniczym..
Było ciężko.. przedewszystkim psychicznie.. wszyscy twierdzą, że byłam dzielna.. Chcę o tym koszmarze jak najszybciej zapomnieć... Najważniejsze, że synek już zdrowy i dochodzimy do siebie w domku.
Co do pobytu.. Ja też nie mogę narzekać.. chociaż pod koniec ginekolodzy już mnie denerwowali tekstami typu 'Pani jeszcze z nami?' - conajmniej jakbym leżała dla przyjemności..
Położne - cudowne... zarówno te na położniczym, na porodówce i patologii.. Wiadomo każdy ma zły dzień, ale koniec końców nie mogę powiedzieć złego słowa.. Szczególnie p.Alicja.
Malutki jest kochany i na razie grzeczny, mamy tylko problem z kolkami (niestety).
Pozdrawiamy :)
Ps. widzę, że przez moj pobyt sporo z Was przewinęło się przez Redłowo :)
W końcu meldujemy się z domku!
Pobyt od 12.03 do 25.03 na patologii w Redlowie, następnie od 25.03 do 5.04 na położniczym..
Było ciężko.. przedewszystkim psychicznie.. wszyscy twierdzą, że byłam dzielna.. Chcę o tym koszmarze jak najszybciej zapomnieć... Najważniejsze, że synek już zdrowy i dochodzimy do siebie w domku.
Co do pobytu.. Ja też nie mogę narzekać.. chociaż pod koniec ginekolodzy już mnie denerwowali tekstami typu 'Pani jeszcze z nami?' - conajmniej jakbym leżała dla przyjemności..
Położne - cudowne... zarówno te na położniczym, na porodówce i patologii.. Wiadomo każdy ma zły dzień, ale koniec końców nie mogę powiedzieć złego słowa.. Szczególnie p.Alicja.
Malutki jest kochany i na razie grzeczny, mamy tylko problem z kolkami (niestety).
Pozdrawiamy :)
Ps. widzę, że przez moj pobyt sporo z Was przewinęło się przez Redłowo :)
a ja niedługo dziewczyny zawalę was milonem pytań - są to moje pierwsze dni w domu z dizeciaczkiem
mała nie mogła dzisiaj zrobić kupki - martka czy espumisan mozna podawac takiemu niemolakowi, a moze sa jakies inne środki?
dziewczyny nie mogę patrzeć na moją kruszynkę jak płacze a ja nie moge nic zrobić
mała nie mogła dzisiaj zrobić kupki - martka czy espumisan mozna podawac takiemu niemolakowi, a moze sa jakies inne środki?
dziewczyny nie mogę patrzeć na moją kruszynkę jak płacze a ja nie moge nic zrobić
co do poradni to całym sercem polecam Panią Asię Żołnowską z poradni laktacyjnej przy szpitalu na Zaspie
dużo w niej ciepła, dobroci i wyrozumiałości
ja byłam u niej też ok.2 h wszystko pokazała, nie oceniała
ona jest konsultantem też międzynarodowym, nawet dała mi swoją komórkę i kiedyś dzwoniłam do niej w sobote
u mnie z karmieniem była tragedia, krew i łzy
dzisiaj przy drugim dziecku nie pozwolę już sobie na taką frustrację i gdybym miała taki koszmar przeżyć kolejny raz to od razu złożę broń i podam mleko z butelki
wtedy nawet wypożyczałam ze szpitala pompę laktacyjna medeli w dużej walizce z zaspy by rozbujać laktację, kuźwa jak pomyślę o tamtym czasie to aż mam plecy od razu spocone
dziewczyny myślcie przede wszystkim o sobie w tym czasie, bo to rujnuje całe szczęście z początków macierzyństwa
dużo w niej ciepła, dobroci i wyrozumiałości
ja byłam u niej też ok.2 h wszystko pokazała, nie oceniała
ona jest konsultantem też międzynarodowym, nawet dała mi swoją komórkę i kiedyś dzwoniłam do niej w sobote
u mnie z karmieniem była tragedia, krew i łzy
dzisiaj przy drugim dziecku nie pozwolę już sobie na taką frustrację i gdybym miała taki koszmar przeżyć kolejny raz to od razu złożę broń i podam mleko z butelki
wtedy nawet wypożyczałam ze szpitala pompę laktacyjna medeli w dużej walizce z zaspy by rozbujać laktację, kuźwa jak pomyślę o tamtym czasie to aż mam plecy od razu spocone
dziewczyny myślcie przede wszystkim o sobie w tym czasie, bo to rujnuje całe szczęście z początków macierzyństwa
AsiaDK generalnie na ulotce espumisanu jest napisane,ze nie podawac dzieciom w pierwszym miesiacu życia, ale moja mała dostaje go od trzeciego tyg., na początku tylko rano i wieczorem po 10 kropelek, a teraz dostaje jeszcze 10 w południe. AsiaczeK pisala,ze jej Tomuś dostał jeszcze w szpitalu, wiec maleńki byl, dlatego ja tez zaczęłam mojej małej podawać
Dimis, gratulacje!
A teraz temat karmienia - jak dla mnie jedna z najtrudniejszych nowości przy dziecku... a niby natura nas tak stworzyla zeby karmic hahha, chyba nie do konca jej to wyszlo.
Ja moge polecic jedynie nakladki silikonowe medeli, one niby ochraniaja obolale sutki ale w moim przypadku one zastapily poprostu sutki ktore byly znikome i moja corcia kompletnie nie byla zainteresowana moim cyckiem. Zaczelam karmic dopiero po tygodniu wlasnie z tymi nakladkami, po ok tygodniu zaczelam proby bez nakladek i sie jakos udalo i potem karmilam wieeele miesiecy. Mi pomogly, moze ktorejs z
Was też pomoga...
A teraz temat karmienia - jak dla mnie jedna z najtrudniejszych nowości przy dziecku... a niby natura nas tak stworzyla zeby karmic hahha, chyba nie do konca jej to wyszlo.
Ja moge polecic jedynie nakladki silikonowe medeli, one niby ochraniaja obolale sutki ale w moim przypadku one zastapily poprostu sutki ktore byly znikome i moja corcia kompletnie nie byla zainteresowana moim cyckiem. Zaczelam karmic dopiero po tygodniu wlasnie z tymi nakladkami, po ok tygodniu zaczelam proby bez nakladek i sie jakos udalo i potem karmilam wieeele miesiecy. Mi pomogly, moze ktorejs z
Was też pomoga...
Martka ja używam nakładek do karmienia, bo mam płaskie brodawki i mała miała straszny problem ze złapaniem piersi, w związku z czym w szpitalu zrobiła mi z nich jedną krwawą ranę (do tej pory mam strupy) i gdyby nie nakładki to już bym nie karmiła. Teraz się zastanawiam czy przez te nakładki ona nie łapie za dużo powietrza i chcę wypróbować innej firmy.
My na razie bez Espumisanu. Emilka też strasznie się skręcała i płakała biedna przez te gazy, ale od kiedy piję herbatkę na laktację z koprem to zaczęła częściej puszczać bąki i widzę, że jest to nadal dla niej wysiłek, ale już nie taki bolesny.
To dobrze, że nie tylko moja córcia ma tak z tym podnoszeniem główki :) Może maluchy u nas na piersi po prostu czują się bezpieczniej i dlatego są odważniejsze.
Emilka wczoraj skończyła miesiąc :D Przytyła kilogram, a ja mam wrażenie, że jest dwa razy większa, taka mała kuleczka z niej była.
My na razie bez Espumisanu. Emilka też strasznie się skręcała i płakała biedna przez te gazy, ale od kiedy piję herbatkę na laktację z koprem to zaczęła częściej puszczać bąki i widzę, że jest to nadal dla niej wysiłek, ale już nie taki bolesny.
To dobrze, że nie tylko moja córcia ma tak z tym podnoszeniem główki :) Może maluchy u nas na piersi po prostu czują się bezpieczniej i dlatego są odważniejsze.
Emilka wczoraj skończyła miesiąc :D Przytyła kilogram, a ja mam wrażenie, że jest dwa razy większa, taka mała kuleczka z niej była.
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
gratulacje Dimis, no a ja jakąś dziwną noc miałam, śniło mi się włamanie które mieliśmy rok temu, jakoś to wraca do mnie co jakiś czas chociaż wg o tym staram się nie myśleć. Brzucho coś tam kuje, ale w sumie nie wiem czy to skurcze raczej nie, bo z tego co pamiętam to skurcze bardziej bolały, ale jedyne skurcze jakie miałam to po oxy, a z tego co mówiłyście to po oxy są mocniejsze.
Bombelkowa, gratulacje za wytrzymałość, ja przy pierwszej ciąży przeleżałam weekend na patologii i potem 3 dni na położniczym i o niczym tak bardzo nie marzyłam jak wrócić do domu. Bo po prostu psychicznie i fizycznie przez małą ilość snu miałam dosyć.
Bombelkowa, gratulacje za wytrzymałość, ja przy pierwszej ciąży przeleżałam weekend na patologii i potem 3 dni na położniczym i o niczym tak bardzo nie marzyłam jak wrócić do domu. Bo po prostu psychicznie i fizycznie przez małą ilość snu miałam dosyć.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Gratulacje Dimis!
AsiaDK nie przejmuj się, masz mleko i ściągasz wiec karmisz swoim mlekiem i robisz najtrudniejszą robotę z możliwych. Cos o tym wiem :P Mój najstarszy syn miał problem ze ssaniem, ile się nawalczyłam z nim (i z położnymi) w szpitalu to moje, w domu dostał butlę, co jakiś czas próbowałam go przystawić i zassał po miesiącu!! :P jak sobie juz odpuszczałam :P. Faktem jest ze potem mnie 'pogryzł' i skończyło się dobre, bo znowu musiałam ściągać. Niestety tak juz jest że niektórzy nie rozumieją tego, bo dla nich karmienie piersią jest takie oczywiste :P czyt. moja teściowa - ciągle marudziła ze nie karmię Mikołaja, mój mąż zresztą też mi ileś razy przygadywał, ze jak to jest że inne karmią a ja mam ciagle jakieś problemy :P :(( Strasznie mi z tym źle było :( wiec jak teraz marudził, że Kuba na mnie wisi całe popołudnie a on musi w tym czasie ogarniać starszą dwójkę to mu powiedziałam, żeby się wypchał :PP
Na forum.gazeta.pl widziałam kiedyś forum 'karmiące piersią inaczej' czy jakoś tak - może tam też znajdziesz wsparcie :)
No i najważniejsze co już dziewczyny napisały SZCZĘŚLIWA I ZDROWA MAMA TO SZCZĘŚLIWE DZIECKO!!
AsiaDK nie przejmuj się, masz mleko i ściągasz wiec karmisz swoim mlekiem i robisz najtrudniejszą robotę z możliwych. Cos o tym wiem :P Mój najstarszy syn miał problem ze ssaniem, ile się nawalczyłam z nim (i z położnymi) w szpitalu to moje, w domu dostał butlę, co jakiś czas próbowałam go przystawić i zassał po miesiącu!! :P jak sobie juz odpuszczałam :P. Faktem jest ze potem mnie 'pogryzł' i skończyło się dobre, bo znowu musiałam ściągać. Niestety tak juz jest że niektórzy nie rozumieją tego, bo dla nich karmienie piersią jest takie oczywiste :P czyt. moja teściowa - ciągle marudziła ze nie karmię Mikołaja, mój mąż zresztą też mi ileś razy przygadywał, ze jak to jest że inne karmią a ja mam ciagle jakieś problemy :P :(( Strasznie mi z tym źle było :( wiec jak teraz marudził, że Kuba na mnie wisi całe popołudnie a on musi w tym czasie ogarniać starszą dwójkę to mu powiedziałam, żeby się wypchał :PP
Na forum.gazeta.pl widziałam kiedyś forum 'karmiące piersią inaczej' czy jakoś tak - może tam też znajdziesz wsparcie :)
No i najważniejsze co już dziewczyny napisały SZCZĘŚLIWA I ZDROWA MAMA TO SZCZĘŚLIWE DZIECKO!!
Wczoraj byliśmy na szczepieniu, Kubuś waży 4710 :) myślałam że przybrał trochę więcej, ale wszystko jest ok.
Potem maly był dzielny, ja byłam z najstarszym na urodzinach jego kolegi z przedszkola a małż został z pozostałą dwójką i nawet nie narzekał za bardzo :P :))
Nocka też przyzwoicie :)
Z tym ze średni nam sie zaczął budzić :( i płacze w nocy, wczoraj chyba z godzine była walka, dziś od razu wzięłam go do nas, ale i tak obudził nas o 6 :P a jak trzeba w tygodniu wstać to o 6:30 musimy ich zwlekać z łóżek :P :( ehhh...
Potem maly był dzielny, ja byłam z najstarszym na urodzinach jego kolegi z przedszkola a małż został z pozostałą dwójką i nawet nie narzekał za bardzo :P :))
Nocka też przyzwoicie :)
Z tym ze średni nam sie zaczął budzić :( i płacze w nocy, wczoraj chyba z godzine była walka, dziś od razu wzięłam go do nas, ale i tak obudził nas o 6 :P a jak trzeba w tygodniu wstać to o 6:30 musimy ich zwlekać z łóżek :P :( ehhh...
Ja mialam Nakladki contact z tego linka
http://www.medela.com/PL/pl/breastfeeding/products/breast-care/breast-nipple-problems.html
http://www.medela.com/PL/pl/breastfeeding/products/breast-care/breast-nipple-problems.html
Ja właśnie do tej pory używałam aventowych, a teraz przestawiamy się na Tommee Tippee:
http://e-kidi.pl/oslonki-na-piersi/297-oslonki-na-sutki-tommee-tippee-2szt.html
TT są fajne, bo miejsce na brodawkę mają małe i w bardziej naturalnym kształcie i mają duże "odpowietrzniki", ale na razie boli mnie jak w nich karmię, pomimo że mała dobrze się przystawia.
Jeszcze zastanawiałam się nad Medelą:
http://www.medela.com/PL/pl/breastfeeding/products/breast-care/breast-nipple-problems.html
Nie używałam, ale na zdjęciu wyglądają podobnie do aventu.
http://e-kidi.pl/oslonki-na-piersi/297-oslonki-na-sutki-tommee-tippee-2szt.html
TT są fajne, bo miejsce na brodawkę mają małe i w bardziej naturalnym kształcie i mają duże "odpowietrzniki", ale na razie boli mnie jak w nich karmię, pomimo że mała dobrze się przystawia.
Jeszcze zastanawiałam się nad Medelą:
http://www.medela.com/PL/pl/breastfeeding/products/breast-care/breast-nipple-problems.html
Nie używałam, ale na zdjęciu wyglądają podobnie do aventu.
AsiaDK, ja małej też nie karmiłam piersią, próbowałam nakładek, ściągać mleko i wlewać do nakładek, jakieś wysysacze do brodawek no i nic. I w końcu doszłam do wniosku że ja się męczę i małą męczę tymi eksperymentami, i do 3 miesiąca ściągałam dla niej mleko laktatorem, niestety dłużej już nie udało mi sie utrzymać pokarmu, ale Tosia jest wesołą zdrową i szczęśliwą dwulatką, i myślę że nikt jej nigdy nie zapyta jak była karmiona jako dziecko.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Ja Julkę karmiłam własnym mlekiem z butli, ściągałam do końca 6 m-ca, z czego przez pierwsze 3 m-ce była na karmieniu mieszanym a ja wypróbowałam wszystkie możliwe koncepcje wspomagające laktację, które znalazłam w necie, w końcu doszło do tego, że przez noc, ściągając co 3 godziny byłam w stanie naciągnąć 4-5 porcji mleka po 150 ml, a w dzień moje cycki zionęły pustkami i cały dzień nie tykałam laktatora, ale po tych 6 m-cach chodziłam jak Zombie...
Julka nie miała problemu ze ssaniem piersi, ale ja miałam problem ze sobą... nie mogłam sobie znaleźć pozycji a w nocy gdy próbowałam ją karmić zdarzało mi się zasnąć na siedząco trzymając ją na ręku, więc bałam się, że ją upuszczę, jakbym upuściła laktator to najwyżej mleko by się wylało...
Ale ja widziałam i plusy takiego systemu - np. wolną sobotę - Julka była bezproblemowa, więc mój małż doskonale sobie z nią radził (bo co to za filozofia podgrzać mleko, które stoi w butli w lodówce???) a ja mogłam iść na zakupy czy spotkać się z koleżanką
No i przez to, że była zwyczajna pić z butli zdarzało mi się robić dni na MM jak np. była jakaś impreza i okazja aby sobie wypić parę drinków :)
Julka nie miała problemu ze ssaniem piersi, ale ja miałam problem ze sobą... nie mogłam sobie znaleźć pozycji a w nocy gdy próbowałam ją karmić zdarzało mi się zasnąć na siedząco trzymając ją na ręku, więc bałam się, że ją upuszczę, jakbym upuściła laktator to najwyżej mleko by się wylało...
Ale ja widziałam i plusy takiego systemu - np. wolną sobotę - Julka była bezproblemowa, więc mój małż doskonale sobie z nią radził (bo co to za filozofia podgrzać mleko, które stoi w butli w lodówce???) a ja mogłam iść na zakupy czy spotkać się z koleżanką
No i przez to, że była zwyczajna pić z butli zdarzało mi się robić dni na MM jak np. była jakaś impreza i okazja aby sobie wypić parę drinków :)
AKTUALIZUJEMY :)
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
m&ms cos o tym nocnym niespaniu wiem, masakraaa. a w ciągu dnia mogłabym się położyć i spaćććć, ale tego nie robię bo wtedy chyba całej nocy bym nie przespała.
gratulacje dla BoyGirl, prawie samo redłowo z szpitali jest, wy jesteście z tamtych rejonów czy po prostu w tym redłowie taki dobry personel?
gratulacje dla BoyGirl, prawie samo redłowo z szpitali jest, wy jesteście z tamtych rejonów czy po prostu w tym redłowie taki dobry personel?
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
co do Redłowa - byłam ponad tydzień w szpitalu, począwszy od patologi na oddziale noworodków kończąc, przez ten okres szpital był przepełniony do tego stopnia, że na noworodkach dostawiali łózka w salach, a przyjęcia były wstrzymane ... personel żartował sobie, że wszystkie kobiety zaczeły rodzić po 18 tym
AsiaDK - dokładnie.. masakra z tymi łóżkami była. Świeżo po porodach mamuśki czekały na salach porodowych kiedy się łóżko zwolni.
A wracając do tematu.. my też jedziemy z barem mlecznym przez nakładki. Mam medeli i jestem bardzo zadowolona. Najpierw ściągałam i pił z butli, ale wróciłam wczoraj do domu i się zawzięłam.. dziś cały dzień bez butli - radość ogromna :)
Jest tylko taki niepokój, czy aby napewno się najada.. z butli to widziałam ile wypił, a teraz nie wiem.. ale jak nie płacze, ładnie śpi to chyba wszystko ok i nie powinnam schizować, co nie? :)
A wracając do tematu.. my też jedziemy z barem mlecznym przez nakładki. Mam medeli i jestem bardzo zadowolona. Najpierw ściągałam i pił z butli, ale wróciłam wczoraj do domu i się zawzięłam.. dziś cały dzień bez butli - radość ogromna :)
Jest tylko taki niepokój, czy aby napewno się najada.. z butli to widziałam ile wypił, a teraz nie wiem.. ale jak nie płacze, ładnie śpi to chyba wszystko ok i nie powinnam schizować, co nie? :)
Dziewczyny, a ja mam pytanie z trochę innej beczki, tzn. nie wiem co mam zrobic. Moja babcia trafila wczoraj do szpitala, ma złamane biodro i 92 lata, jutro ma zabieg, a nie widziała jeszcze mojej córeczki. Chciałabym pojechac do niej we wtorek, ale nie wiem czy wypada z 1,5 miesiecznym dzieciatkiem isc do szpitala? Ja generanie nie widze problemu, zwlaszcza,ze babcia lezy na ortopedii, ale poradzcie co mam zrobic.
Bądźcie tak miłe i załóżcie nowy wątek, bo w telefonie już mi się dłuuuugo ładuje, a zanim ja z telefonu przeklepię, to massakra.
Cięzka noc znów. O 5 poszłam do łazienki, wracam a piżama w kroku mokra- TO był czop. A odchodziło mi sukcesywnie od trzech tygodni i byłam pewna, że to wszystko... to się zdziwiłam.
Cięzka noc znów. O 5 poszłam do łazienki, wracam a piżama w kroku mokra- TO był czop. A odchodziło mi sukcesywnie od trzech tygodni i byłam pewna, że to wszystko... to się zdziwiłam.
Bombelkowa my tam chodzimy, ale do dr Pinkowskiej. Lekarz polecony przez moją szwagierkę. Na razie jestem zadowolona :) sympatyczna, wszystko wytłumaczy i odpowie nawet najgłupsze pytania młodej mamy. Zauważyła też drżenia małej, które olali w szpitalu i bez problemu dała skierowanie do specjalisty.
http://forum.trojmiasto.pl/Marcowo-kwietniowe-mamusie-2013-vol-14-t459309,1,160.html
no to zapraszam do nowego wątku
no to zapraszam do nowego wątku
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013