Widok

mamy lipcowo - sierpniowe 3

LIPIEC:

1.Termin: 27.06 LARISA35/Jasień/córka
2.Termin: 29.06 MADLEN69/?/?/
3.Termin: 3.07 MARA_JADE/?/syn/
4.Termin: 5.07 ASIA/?/?/
5.Termin: 7-9.07 BASIA/Piecki Migowo/?/
6.Termin: 8.07 NATALIAPRIWER/Wrzeszcz/?/
7.Termin: 8.07 ZOSTER-ZOSTER/?/?
8.Termin: 13.07 KASQ90/Orunia Górna/syn/
9.Termin:13/17.07 KAROLA/?/córka
10.Termin: 16.07 MIISHKA/Gdańsk Główny/syn
11.Termin: 24.07 KITTI25/?/?/
12.Termin: 28.07 ASIEŃKA16/Zakoniczyn/syn/

SIERPIEŃ:

13.Termin: 4.08 ANIXX/Kowale/?/
14.Termin: 8.08 MAGDA/?/?/
15.Termin: 8.08 PAULA/Rumia/?/
16.Termin: 11.08 KAS/?/?/
17.Termin: 14.08 YGREX/Chylonia/córka/
18.Termin: 17.08 DOMIKAJ/?/?/
19.Termin: 23.08 PYSZOTKA/Orunia Górna/?/
20.Termin: 24.08 PSZCZOOŁA/Chełm/?/
21.Termin: 25.08 DROSERA/?/?/
22.Termin: 26.08 EWELINA88/Banino/?/
23.Termin: 29.08 AŚKA84/?/córka/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

dużo nas dużo, choć aktywnych na forum nie tak wiele ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

zapomniałam dodać 2017 w nazwie wątku :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A nie można edytować?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Niestety nie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Co do wyprawki to na szczęście mam trochę rzeczy po córce - wózek, fotelik wanienka łóżeczko (chociaż planuje kupić te dostawiane z chico) i ciuszków też sporo. Bliżej porodu planuje dokupić jakieś nowe ciuszki do szpitala na te pierwsze dni. No i jak potwierdzi się ze chlopak to coś typowo chłopięcego niebieskiego czy z fajnymi napisami.
Ciuszki musze przejrzeć i wybrac jak będę u mamy bo ona wszysyko przechowuje na strychu :-)
A jeszcze typowo chigieniczne rzeczy to będę zamawiac w Gemini.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Też będę zamawiać z Gemini, ale chyba na początku czerwca. :) Rozkładam sobie trochę zakupy ze względów finansowych, więc co miesiąc coś tam kupię. Całe szczęście z dużych rzeczy muszę kupić tylko wózek i materac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No ja mam sporo ciuszków i kilka pierdołek. Butelki, smoczki, jakieś kocyki. Mam też wózek i fotelik. Łóżeczko odmaluje po synku. Też właśnie co miesiąc coś kupuje, żeby było łatwiej. W tym miesiącu jednak odpuszczam bo z kasą słabo a muszę ciuchów kupić bo wszystkie bluzki za krótkie ;)

Przed chwilą byłam w Gd kupić buty i nic :( odwieczny problem - 37 mnie cisną a 38 za duże! Ja właściwie cały czas (poza ciążą) latam na obcasach i tam z rozmiarem aż takich problemów nie mam a tu trzeba się zaopatrzyć z płaskie i kłopot, nie wiem o co chodzi.

I oczywiście wracałam w tej duchocie tramwajem i nikt nie ustąpił mi miejsca, mało nie padłam - nigdy więcej nigdzie sie nie wybieram w godzinach szczytu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Z jednej strony zazdroszczę Wam dziewczyny. Ja dosłownie wszystko muszę kupić i większość wydatków jeszcze przede mną. Z drugiej jednak strony cieszę się jak dziecko na samą myśl kompletowania wyprawki, a będzie co kupować. Czekam na usg (13.04) żeby się dowiedzieć o płeć dzidziusia i zaczynamy z mężem szaleństwo zakupowe :-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ewelina pierwsze czy drugie zawsze się coś znajdzie do kupienia. Przed nami teraz remont plus
Mebelki do dziecięcego (czekamy na płeć) i nowe łóżko dla starszego... bo jego zostanie z powrotem złożone na szczebelkowe. Na szczęście wózek i fotelik mamy. Niezależnie od płci ciuszki także. Większość taka unisex dla noworodka była :P. Muszę jeszcze nowy laktator kupić, butelki itp.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przed robieniem większych zakupów polecam zapoznać się z książką "Dziecko bez kosztów - przewodnik po niekupowaniu". Mi książkę poleciła znajoma, która ma już trójkę dzieci.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja w piątek w deichmannie kupiłam medicusa. Całkiem wygodne. Z TyMze Ty masz problem 37/38, a ja mam 41,5 czyli szukam..... bo rzadko kiedy są połówki w tym rozmiarze i mierzé od 40 do 42. Tragedia..... zawsze.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny ja tak wybiegając z tematu i może jeszcze za wczesnie ale akurat czytam na blogu wiec się dziele: https://mamaginekolog.pl/torba-do-porodu/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No to mam zgodną listę z panią blogerką, tylko ona nie uwzględniła papieru toaletowego i nakładek. ;)
Podkłady Belli były dla mnie beznadziejne, wielkie to a bardzo słabo chłonne, teraz kupiłam sobie Canpolu (polecane na jakimś innym blogu), ale jeszcze nie dojechały z kurierem, więc nie wiem jakie dokładnie są. Poprzednio w szpitalu najbardziej sprawdziła się zapewniana na oddziale zwykła lignina, a po powrocie do domu Always ultra na noc, może z folią, ale problemów z gojeniem rany nie miałam.
Majtki miałam takie białe z Canpolu i drugie siateczkowe. Te drugie dużo bardziej mi pasowaly.
Dziwi mnie atak w komentarzach pod postem na nakładki laktacyjne. Jasne, że bezsensu używać ich z założenia, ale mi uratowały laktację a nie przeciwnie. Córka miała na początku problem ze złapaniem, byłam cała poraniona, zastoje, zapalenia, itp. Z nakładką w końcu załapała i było już bezproblemowo, a po jakimś czasie udało się nakładki odstawić. Teraz najpierw spróbuję bez, ale w razie problemów na pewno do nich wrócę.
Nad tymi muszlami laktacyjnymi też się zastanawiałam, szczególnie gdybym miała znowu skończyć poraniona. Na razie jednak się wstrzymam, bo za tanie nie są, a nie wiadomo czy się przydadzą.
No i oczywiście trzeba dodać do listy ładowarkę do telefonu i chusteczki higieniczne. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hmm sprawdziłam cenę jeszcze raz, wcale takie drogie nie są, poprzednio chyba w jakimś zestawie je oglądałam.
Butelki nie zabieram, jeśli będę musiała dokarmiać mm to w Redłowie położne dawały takie małe gotowe buteleczki to już nie będę bawiła się w przelewanie i potem wyparzanie tego. Ja podawałam swoje mleko odciągnięte (ze względu na ten problem ze złapaniem jednej piersi przez małą) z kieliszka, który dostałam w szpitalu i jakoś sobie poradziłyśmy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O ładowarce wspominała na końcu jako oczywistość bo zabieramy ja ze sobą na każdy dłuższy pobyt. A propo nakładek i papieru.... W niektórych szpitalach są one w toaletach zapewnione więc może dlatego nie wspomniała (a rodziła w Warszawie w szpitalu w którym pracuje jako ginekolog poloznik).
Co do stosowania podkładów, wkładek laktacyjnych czy majtek to oczywiste że każdy może mieć swoje zdanie zwłaszcza jeśli ma już doświadczenie. Faktem jednak jest ze wszędzie na blogach, że forach czy pod artykułami znajdą się tacy którym nic nie pasuje ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja dziś po glukozie. Nie było tak źle jak się obawiałam, a chyba lepiej niż 3 lata temu. Nawet męża że sobą nie brałam, za to dobrą książkę owszem :-D i zleciało te 2 godziny migiem :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pisałam ze starego konta bo źle się zalogowałam ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Może oczywista, ale ja muszę ładowarkę zawsze mieć na liście rzeczy do spakowania, bo inaczej 100% zapomnę. ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mara_jade ja też używałam nakładek. Nie rozumiem co w tym złego i mnie było lepiej i dziecku :)
I też będę zamawiać siateczkowe majtki.

A teraz z innej beczki :) Wiem, że temat planowania płci jest dla wielu osób kontrowersyjny. Mnie nie dotyczył przy pierwszym dziecku ale już przy drugim tak ;) Co prawda nie zdążyłam nic zaplanować bo poszło od razu ale już po czasie, będąc w ciąży weszłam sobie na stronkę http://www.t-time.pl i tam jest kalkulator, który Ci wylicza kiedy uprawiać seks jeśli chce się daną płeć. U mnie się sprawdziło (oczywiście pewność będę miała po porodzie ;) i jestem ciekawa czy tylko u mnie. Wczoraj byłam u kumpeli i wyszło jej że będzie chłopak i teraz czekamy. Jak znacie dokładną datę zapłodnienia i macie ochotę na zabawę to sprawdźcie jak jest u Was i dajcie znać :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Coś ta wiosna nie chce do nas przyjść. ..a fajnie byłoby się już spotkać na jakimś spacerku :-) ale pewnie na nasze nieszczęście w maju będą już upały ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wiosna narobiła tylko nadziei przez te kilka ciepłych dni:) A jak tam Wasze apetyty dopisują? Bo u mnie jest masakra, chyba nadrabiam I i początek II trymestru, nie mogę się najeść, jadłabym ciągle i dużo i słodko i słono, ratuje mnie to, że pracuje i podczas pracy zjem tylko to i tyle ile wzięłam z domu, ale w weekendy zazwyczaj odpływam:) Próbuje trzymać się w ryzach, no ale jest ciężko. Z mniej przyjemnych rzeczy, to czeka mnie próba glukozowa, zresztą już druga, mam nadzieje , że i ta wypadnie dobrze. Moje dziecko wazy już ok 430 g, przepływy idealne, lekarz sam się zdziwił, kazał odstawiać leki, które zresztą odstawiłam już po wizycie u Praisa, nie mam pojęcia co to był za incydent, dlaczego tak wyszły te przepływy, teraz porównując wyniki nawet dla mnie zupełnego laika, te wartość różnią się diametralnie, ale nie będę się w to wgłębiać najważniejsze, że wszystko jest ok. No i tradycyjnie ze strony mojego dziecka brak współpracy nie chciała się obrócić pokazać buzi, nie dało się też z pełnym przekonaniem stwierdzić płci, tylko lekarz stwierdził , po raz kolejny zresztą, że raczej dziewczynka, także mogę mieć jeszcze niespodziankę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja w domu i tez podjadam ale głównie owoce jogurty kefiry i ciasteczka :-/ na kanapki wcale nie mam ochoty. Wciskam w siebie wędliny. I chyba przez to ze nie podjadam konkretnie to na wadze nie tak dużo. Dr wczoraj stwierdził że chyba dziecko mi wszystko zabiera bo wyszczuplałam ;-) niby coś tam tyje bo ok 2 kg na miesiąc wiec odpowiednio ale brzuszek nieduży. Chociaż najważniejsze że dziecko rośnie prawidłowo :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ah i w Redlowie jest zzo :-) mają tak dużo przyjęć ze czasem muszą odsyłac do innych szpitali. W Gdańsku chyba jest podobnie...aż strach jeździć od szpitala do szpitala z akcją porodowa :-/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej dawno się nie odzywałem ale czytam Was na biezaco. 14.04 mam polowkowe, mała sporo się rusza. Przywiozłam ostatnio ubranka po synku i przebieram co się nadaje dla dziewczynki i sporo już ich mam. Resztę pewnie wypiorę i sprzedam. A za resztę wyprawki jakoś nie mogę się zabrać. Ale chyba już będę musiała zacząć kupować resztę powoli. Dziewczyny czy kupujecie rożki dla maluszków, się zastanawiam czy nie będzie im za ciepło w rozkach? I co szykujcie na wyjście ze szpitala z synkiem w kwietniu miałam polarkowy kombinezon, ale w sierpniu to chyba pajacyk wystarczy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

A propos wiosny to w sobotę ma być podobno 18 stopni. :)
Też się zastanawiałam jak ubrać na wyjście i myślę, że starczy zwykły pajacyk i przykrycie kocykiem. W końcu to tylko do samochodu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zgadza się :) Ja już się zastanawiam co tu robić w sobotę, żeby fajnie spędzić dzień :):):)
Anixxx najważniejsze, że z prżepływami wszystko ok! Coś musiał ten pierwszy lekarz coś źle spojrzeć...

Co do rożka to ja mam po synku i właśnie nie kupuje drugiego bo właściwie z niego nie korzystałam. Chyba tylko jak byli goście i ktoś chciał wziąć malucha na ręcę to dawałam rożek bo miał usztywniane plecki więc zawsze bezpieczniej. Ja w sierpniu wychodząc ze szpitala ubrałam dziecku cienki pajacyk i przykryłam pieluszką tetrową no i czapka oczywiście. Ale lato było tak ciepłe, że szybko i na pajaca było za gorąco.

Co do spacerku to ja zawsze chętnie :) zwłaszcza do Asienka16 mam blisko ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja mam połówkowe 6 kwietnia i mam nadzieję, ze poznam płeć. Za wyprawkę sie jeszcze nie wzięłam. Nawet mi się nie chce. Najpierw remont i meble. Jeśli chodzi o apetyt... mam... jem dużo i tyję. Już ponad 6 na plusie, ale mierzę się i na razie rośnie głównie brzuch i biodra trochę poszły oraz biust. Reszta wymiarow jest ok. Jak te mamy z rozkładówkę raczej nie wyglądam i wyglądać nie będę :P mam nadzieję, ze pote, sprawnie mi zejdzie jak w pierwszej ciazy. Co do spacerów. Jestem chętna. Z ty,ze jestem z Gdyni. Idealne byłoby dla mnie Chwarzno. Nie wiem, czy któraś z Was jest z tych rejonów. Za ciepełkiem już marzę. Ma dość zimowych ciuchów.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

p.s. A pojawiła sie już u Was siara? Ja już mogę powiedziec, ze czuję się jak dojna krowa. Wkładki laktacyjne w uzyciu

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Domikaj mi sie pojawila ok. 20 tyg(teraz 26). Najgorzej mi chyba z tym, że muszę spać w staniku. Co prawda w takim miękkim( dla niektórych to sportowy, ale przy gabarytach moich piersi to raczej taka mini koszuleczka:p), ale mimo wszystko wolałabym mieć w nocy trochę luzu :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja w pierwszej ciąży miałam szybciej i też tak, że mokro koszula. Teraz jak nacisnę to jest a tak to spokój :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ehh tez bym chciała :-( w pierwszej ciąży chyba w 35/36 tygodniu dopiero mi się "mokro" zrobiło i potem problem z karmieniem. Teraz 23 tc i tez nic :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Asienka. W poprzedniej ciazy tez ok. 5 msc miałam. Fakt mleka pod dostatkiem później, ale i tak miałam problem z karmieniem. Mały coś nie mógł sie skupić podczas jedzenia. Ja miałam jakieś opory psychiczne przez kołki...., ze 3 miesiące piersią, przez kolejne 3 odciągalam i z butelki a po 6 tylko mm.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja też z karmieniem miałam problem, choć miałam go bardzo dużo :( Niestety ja miałam jakieś psychiczne opory więc nie walczyłam z tym. Najpierw trochę karmiłam piersią z pomocą nakładek, potem ściągałam do butelki. Max do 6 m-ca jeśli dobrze pamiętam.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzięki dziewczyny za pocieszenie :-) ja bardzo chciałam i teraz tez chce karmić ale zobaczymy co z tego wyjdzie :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Asienka nie przejmuj się ja w pierwszej ciąży wcale przed porodem nie miałam siary, a potem miałam pokarmu pod dostatkiem i karmiłam do końca 10 m-ca. Nie ma więc reguły. Teraz coś mam, ale samoistnie nie leci i chyba dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej,
Mi też nic nie cieknie :) tak jak w poprzedniej ciąży dopiero jak córka przyssała sie do piersi to ''odkręciła kurek''.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny leze dziś prawie cały dzień. Oczywiście wczorajsza pogoda napędziła mnie do porządków w domu i na balkonie. Ale chyba się nie przeciazylam bo czułam się ok.
Ale maluch tak mi dziś szaleje w brzuchu ze aż mnie boli. Nie jem nic słodkiego żeby jeszcze bardziej nie pobudzać. Nie wiem jak się ułożyć bo żadna pozycja brzdącowi nie pasuje. Słabe ruchy źle, zbyt intensywne tez źle :-( brzuch mam niewielki ale jestem szczupła i lekarz powiedział ze duży mi nie urośnie skoro nie mam predyspozycji do tycia. Ale może maluchowi jest ciasno? :-( ehh nie wiem czy dziś w ogóle spał bo rusza się chyba cały czas...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No zawsze z dwojga "złego" lepiej czuć ruchy zbyt intensywne niż ich nie czuć :) Mi też mała czasem tłucze się tak jakby tam uprawiała karate albo próbowała się przebić przez brzuch :) Ciasno to raczej mu nie jest - dziecko nawet w najszczuplejszej mamie znajdzie dla siebie dogodną pozycję.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Asienka, rozumiem Cię. Jak na razie to ja mam epizody z bolesnym kopaniem, ale w pierwszej ciazy... bywało hardcore. I tez nie wie, co gorsze. Niby nic nie jest, ale człowiek nie może funkcjonować. Mi pomagało chodzenie po domu. Kopał tak, ze trudno było sie poruszać do tego plecy strasznie bolały, ale wstawałam i chodziłam, a jak było tak, ze miała, problem, aby sie wyprostować dobrze to na piłkę siadałam i sie kolysalam. To sprawiało, ze było lepiej.

Co do brzucha to zazdroszczę. Tez by, chciała wyglądać jak fit mama :P mój brzuch wydaje mi sie, ze jest duży. Zreszta już rano na wadze mam 68,5. Do przekroczenia BMI jeszcze mi brakuje z jakiś 6-7, ale ja chyba ma predyspozycje do tycia :P.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

U mnie również "piersi suche" żadnych wycieków, przyznam szczerze, że dopóki nie przeczytałam tego wątku na forum, to nie miałam pojęcia że siara powinna/może się już pojawić, mam dość duży biust, który o dziwo nie urósł w ciąży, cały czas pasują staniki sprzed ciąży, mam nadzieję, że to nie zwiastuje kłopotów z przyszłym karmieniem. A moje kopniaczki z kolei są cały czas bardzo delikatne i sprawiają mi dużą przyjemność, czasami jak mała leniuchuje, a zdarza się to dość często, to szukam różnych sposobów żeby ją trochę rozruszać, u mnie może być to wynik łożyska na ścianie przedniej, pytałam lekarza czy to prawda, że w takiej sytuacji ruchy mogą być słabiej odczuwane, potwierdził, że tak ułożone łożysko może trochę tłumić kopniaki.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny, a czy macie problemy skórne? Ja w tej ciąży mam jakiś trądzik. Pryszcze na twarzy szyi... plecach i tak szczerze mówiąc nie wiem jak sobie z tym poradzić. Większość rzekomo skutecznych preparatów, które znalazłam jest niezalecana ciężarnym :/.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wątpię żeby było coś skutecznego, tak jak mówisz większość preparatów, które mogą pomóc na trądzik, w ciąży jest zakazana. Ja na swoje atopowe zapalenie skóry, też nic nie dostałam od dermatologa, tylko wapno do picia, przez to alergia trwała dłużej i była bardziej męcząca niż poprzednio kiedy brałam leki, klika dni na zyx i jakaś maść i miałam spokój, a teraz trwało to bardzo długo zanim wysypka ustąpiła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A propo ruchów w ciąży. ...wchodziły scie to?
https://m.youtube.com/watch?feature=youtu.be&v=AzD4Q4xDjwg
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

już patrzę, bo tego nie widzialam :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej ja po kolejnej wizycie u lekarza. Na szczęście wszystko ok :)
Ten filmik to chyba jakaś ściema, trudno mi w to uwierzyć ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tez mu się tak wydaje. Brzuch chyba nie jest tak elastyczny a dziecko tak silne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

A ja na tescie obciazenia glukoza. Jakos wypiłam, teraz jeszcze do odczekania z pol godziny, i potem jeszcze godzina. Mam nadzieje, ze nie zanudze się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

dasz radę :D a gdzie robisz ten test?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Luxmed. No jeszcze 5 minut to pierwszego pobrania krwi:-) potem jeszcze godzinka:-D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

już pewnie po jesteś :) w LuxMedzie przynajmniej dużo miejsca jest :P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wszystko ok. Przed glukoza mialam 74, a po godzibie 116, oo dwoch 96..wiec jak patrze to w normie. A balam sie tego bo poprzedniej ciazy mialam dietke:-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Karola piękny wynik :)
Gdzie ta pogoda ja się pytam!!!! Wczoraj normalnie zmarzłam :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W weekend w Akpolu w Gdyni są targi. Byłyście może kiedyś na takich targach, czy opłaca się tam jechać, faktycznie można kupić coś w okazyjnej cenie? Boję się, że pojedziemy kawał drogi na Grabówek, a tam będzie tylko tłum ludzi i nic więcej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

podłączam się pod pytanie, też mnie korci żeby się wybrać, ale z drugiej strony mam takie same obawy, że tylko niepotrzebnie stracimy czas.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Byłam w poprzedniej ciąży w Gdańsku. Jedyne co stamtąd przywiozłam to reklamowke z ulotkami, ze 2 długopisy, smycz, wizytówki poloznych. Jakieś rabaty na wózek (taki którego nie planowalam) ale niewielki chyba 5 % i wanienke (oddałam koleżance bo mam taką z przewijakiem). Ah i na smoczki i butelki z lovi. Byly warsztaty gdzie głównie położne mówiły o pielęgnacji malucha ubiorze zależnie od pogody. To samo co w szkole rodzenia. Nie wiem czy teraz forma jest taka sama
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No to słabo. Liczyłam, że może uda mi się materac taniej kupić, bo po ulotki to średnio się opłaca jechać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja nie jeżdzę na takie rzeczy. Ostatnio byłam na tych warsztatach i jakoś brakuje mi cierpliwości :P Szkołę rodzenia mam w maju i też dostanę pełno ulotek. A zakupy wolę robić bez tłumów :) No chyba, że gdzieś będą organizować nieodpłatnie kurs pierwszej pomocy udzielanej maluchom.

Tak z innej beczki, właśnie odebrałam wyniki krwi i mam podwyższony poziom żelaza. Norma 180, a u mnie 203. Miałyście tak kiedyś?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A jakie suplementy bierzesz? Moze za duzo?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mara_Jade a wiesz juz jaki chcesz materacyk? bo też już chciałam kupić i nie wiem na co się zdecydować....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pharmaton Matruelle. W poniedziałek mam wizytę i może odstawi, a może powie, aby mieć to gdzieś :P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No to nie jest duze przekroczenie, wiec pewnie to nic takiego. Ja biore omegamed dha codziennie, a co drugi dzien witaminy omegamed.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

ja z lenistwa ten pharmaton, zamawiam w necie, bo taniej i ma wszystko w jednej tabletce (o ktorej i tak potrafię zapomniec)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Konkretnego nie wybrałam, ale wiem, że chcę albo z pianki wysokoelastycznej albo z lateksu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Oj tak skleroza w ciąży to chyba norma ;-) ja ostatnio zostawiłam klucze w skrzynce - na zewnątrz klatki, oczywiście z całym zestawem kluczy do domu. Poszłam na zakupy a gdy wróciliśmy to wisiała karteczka ze znaleziono klucze ;-) kochani sąsiedzi
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

A jaka szkołę szkole rodzenia wybrałaś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja już po połówkowym. U nas będzie chłopiec :) widziałam wyraźnie :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Domikaj gratulacje! :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

domikaj a jaka szkole rodzenia wybrałaś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W pierwszej ciąży chodziłam do pani Guć, była też moją położną. A w tej zapisałam się do bezpłatnej - SUPER Mama na Karwinach. Mi przede wszystkim chodzi o ćwiczenia oddechowe, bo przekonałam się jakie to ważne :). Dzięki temu, że wzięłam to sobie do serca to dałam radę z porodem i miałam jedynie 2 niewielkie szwy.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja chodzilam do super mamy, polecam :-) jeśli któraś potrzebowałaby sprawdzonej położnej to tez mam fajna :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kurde to może i ja bym się skusiła na szkołę rodzenia... tylko gdzie darmowa w Gdańsku, orientuje się, któraś z Was?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja też się zapisuje do supermamy na Chełmie, to jest kurs refundowany, mi najbardziej pasuje od czerwca więc wybiorę taki, widzę, że są jeszcze miejsca na majowy w tej lokalizacji, nie wiem jak w pozostałym lokalizacjach, trzeba przejrzeć ich stronę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja się zapisywałam na Karwiny z miesiąc temu początek - koniec maja.
http://supermama.edu.pl/karwiny.html
http://supermama.edu.pl/placowki.html

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dowiedzcie się dokładnie o opłaty. Ja zapisałam się na darmowe a potem okazało się ze chyba ok 200-300 zł trzeba było zaplacic
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dostałam maila, że tylko opłata wpisowa 25 zł, jeżeli będę uczestniczyć sama, jeżeli z osobą towarzyszącą to 100 zł.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

ja też dostałam maila o 25 złotych i nr konta. Wpłaciłam.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To nieduzo. Ja za towarzysząca placilam 160 z czego mąż był aż 1 bo zmienił prace i godziny mu nie pasowały. Wpisowe nie pamiętam ile. No ale to 3 lata temu było
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja chodzilam do supermamy i jakas symbolicznato byla kwota 25 zl z mezem 100 zl.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A jak w tej supemamie jest z ta położna? Faktycznie mam coś takiego w załącznikach. Ta pani pote, przyjeżdża w ramach NFZ czy jak to jest?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli będziesz chciała żeby ona do Ciebie przyjeżdżał a tak będzie :-) ale czasem warto wybrać położna która pracuje w szpitalu w którym chcesz rodzic
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czyli nie jestem tam zobligowana do wybrania tej pani wpisanej na załączniku

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie. A tak w ogóle położna moze przychodzić juz od 21 tygodnia, trochę się zagapilam ups musze w poniedziałek wykonać telefon do mojej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Powiem szczerze, ze nigdy nie korzystałam z usług położnej dla siebie. Jak coś to tylko do dziecka po porodzie. I nawet nie bardzo kumam na czym polega pomoc położnej w ciazy.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sprawdza ktg ciśnienie i odpowiada na nurtujące Cię pytania gdy coś się dzieje bo wiadomo ze lekarza masz co 3-4 tygodnie a ona przyjeżdża co tydzień a potem nawet 3 razy w tygodniu. Plus opowiada o porodzie uczy jak liczyć ruchy a potem skurcze. Trochę jak w szkole rodzenia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

To nawet nie wiedziałam :P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny a jak tam z waszą koncentracją? :) Bo u mnie przyznam szczerze nie najlepiej, cały czas pracuję i zamierzam pracować do końca maja, ale powoli się zastanawiam czy to aby na pewno dobry pomysł. Moja pamięć i szeroko pojęta koordynacja ruchowa mnie zawodzi ;) W tamtym tygodniu przygotowywałam dokumenty, w pewnym momencie jedna koszulka z dokumentami tak niefortunnie mi wypadał (do dzisiaj nie wiem jak :)), że nawet nie zauważyłam gdzie poleciała, musiałam prosić kolegę aby się trochę poschylał i spróbował ją znaleźć, ale bezskutecznie, więc nie obyło się przez przesuwania mebli ;/ Dzisiaj z kolei od rana akcja poszukiwawcza kluczy firmowych, całe szczęście nikogo nie angażowałam i sama po pewnym czasie wpadłam na pomysł gdzie mogłam je schować, okazało się, że schowałam je do saszetki z kluczami od domu, zupełnie się nad tym nie zastanawiając odruchowo to zrobiłam, co nigdy wcześniej nie miało miejsca :) i tak ciągle coś...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja miałam pracować prawie do końca, ale okazało sie, ze skraca mi sie szyjka a do tego kilka jeszcze innych rzeczy sie nałożyło, ze w sumie nie jestem w stanie wysiedziec przed kompem 8 godz. , wiec pewnie już w kwietniu pojde. A co koncentracji to tez mam takie dni. Wczoraj np. Zapomniałam, ze posoliłam zupę, wiec zrobiłam to dwa razy. W raporcie comiesięcznym tez sie walnęłam z taka pierdoła, ze aż głupio :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć Dziewczyny :) czy podałybyście mi adres stronki tej szkoły rodzenia na Chełmie? Bardzo by mi pasowało od maja.
Anixxx idź na zwolnienie! Piękna pogoda się zaczyna, pospacerujemy, odpoczniesz, spokojnie prźygotujesz się na przyjście dziecka.

Domikaj mieszkasz na Karwinach?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Już nie trzeba :) zapisałam się od maja na Chełmie. Całego kursu pewnie nie zdążę przejść ale zawsze trochę wiedzy chapnę ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Larisa35 gdzie ta piękna pogoda?!?!
Zalamka :-( wczoraj 3 godziny na placu zabaw a dziś nawet do sklepu nie wychodzimy
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Grypa żołądkowa mnie dopadła. :( Córka z przedszkola przytargała, więc uważajcie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zdrowiejcie szybko!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No właśnie... Była dwa dni - ja siedzę teraz w Warszawie i tu też zimno. Dzisiaj zmarzłam :(
Ja grypę już w tej ciąży przeszłam... Trzymaj się i dużo pij.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć dziewczyny, dawno tu nie zaglądałam, ale to dlatego że mimo iż to 6 miesiąc ciąży to nadal jestem zalatana. Dom, praca, trzyletnia córka i do tego czasami złe samopoczucie i jakieś dolegliwości, jak to w ciąży. :)
Nie wiem czy już gdzieś to było, ale w razie czego podaję link do wyprawki na porodówkę. Czyli co zabrać, a co faktycznie okaże się niepotrzebne. Może którejś z Was się przyda http://kuncio.com/jade-rodzic/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej. Czy któraś z was mogłaby mi polecić dobrego ginekologa z Gdyni? Z góry dziękuję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mogę polecić dr Tomasińską przyjmuje w Evi-medzie na Wzgórzu. Super lekarka bardzo sympatyczna i zaangażowana.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Magda fajna ta lista dzięki. Dużo już takich wpisów w necie bo modne stały się blogi ciążowe - maciezynskie. Jak rodziłam 3 lata temu jeszcze tyle tego nie było ;-) nie wiem jak w Gdańskich szpitalach ale Redlowo ma na stronie fajną listę rzeczy które należy zabrać i tego się będę trzymać :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja też polecam dr Tomasinska. Prowadzę u niej ciążę. Super babka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Też chodzisz do niej do Evi -Med-u?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nadal pracuje w Redłowie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Z tego co wiem to tak :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W Gdyni mogę od prowadzenia ciąży mogę polecić dr Trawińskiego i dr Młodzianowską.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

No właśnie dużo też zależy od szpitala, bo może okazać się, że np. pampersy będą zbędne. Gdy rodziłam córkę 3 lata temu pampersy dostałyśmy, więc jedno odpada. Warto zapoznać się z tym co oferuje szpital, ale wydaje mi się, że nie wszystkie placówki taki spis mają. Poza tym w przypadku Gdańska mogą Cię odesłać do innego szpitala, w którym będą już inne zasady. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W takim przypadku najlepiej wziąć parę pampersów na wszelki wypadek, a następnego dnia ktoś zawsze może dowieźć. :) Ja na razie nastawiam się na Redłowo, a tam w sumie wszystko trzeba mieć.
Co zapakować było przerabiane, a w co się pakujecie? Ja za pierwszym razem byłam spakowana w torbę (taką podróżną, chociaż wielkość bardziej jak na siłownię) plus małą torbę (taką kosmetyczkę jak czasami są w komplecie z walizkami) do porodu. Tym razem zastanawiam się czy zamiast torby nie wziąć walizki na kółkach, bo jeśli zdarzy mi się jechać samej na porodówkę to łatwiej sobie z taką torbą poradzę. Tak jak teraz sobie o tym pomyślę to przy pierwszej ciąży nawet mi do głowy nie przyszło, że męża może nie być w domu jak się zacznie. :P Teraz chyba o tym pomyślałam w związku z tym, że opiekę dla córki będzie trzeba zorganizować.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Mara_Jade mam dokładnie to samo - córka ze mną w domu wiec obojętnie kiedy się zacznie to musze o niej najpierw pomyśleć. A jak jeszcze mąż będzie w pracy to zanim go ściągnę i załatwię sobie transport (my bez samochodu) to już rodzic zacznę ;-) nie wspominając o odległości z końca Gdańska do Redlowa. Na początku ciąży śniło mi się po nocach ze nie zdarzam. Teraz się uspokajam ze jakoś to będzie. W końcu niektóre kobiety jeżdżą rodzic jeszcze dalej :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Poprzednio byłam spakowana w torbę podróżna z odpinanymi bocznymi kieszeniami (w nich miałam rzeczy dla corki i oddałam położnej cały odpięty bok) sprawdziła się więc teraz pewnie też ja wezmę. Potem mąż i tak dowoził mi rzeczy na zmianę bo w sumie pobyt przedłużył się do 10 dni
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak w ramach przygotowań, czy któraś z was korzystała z koszul jednorazowych do porodu? Są tanie bo koszt ok. 10 zł i tak się zastanawiam czy się sprawdzają
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nawet nie wiedziałam że coś takiego istnieje. Fakt od krwi jak się pobrudza to czasem ciężko doprac, ja mam 2 takie lepsze i 1 która mogę nawet wyrzucić jak się zniszczy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja tez za 1 razem miałam miałam małą torbę podróżną, ale źle ja zoranizowalam. I tez mi maz rzeczy dowoził do Redłowa, bopobyt nam sie przedłużył o 5 dni. Co do podróży do szpitala, htm...tez mam 3latka w domu. Myślę nad plamę awaryjnym, bo sama się boję rodzic ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Też tak myślałam, że w taką koszule nie warto inwestować, bo może okazać się, że nadaje się tylko na śmieci, po porodzie. Ja nie jestem miłośniczką koszuli nocnych w ogóle, nie mam żadnej, wolę spać w piżamie, dlatego czeka mnie zakup i tak sobie myślę, że może to nie byłoby najgorsze rozwiązanie taka jednorazówka. Ona mi wygląda na takie koszulki jakie dostaje się w szpitalach do zabiegów, albo takie okrycia ochronne, ta którą znalazłam wydaje się nie prześwitująca
http://allegro.pl/jednorazowa-koszula-do-porodu-i-karmienia-uniwers-i6685540452.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Do porodu super - ale potem do chodzenia w szpitalu i spania to już musisz mieć bawełniana bo w tej się zapocisz. Tak więc i tak istnieje ryzyko zakrwawienia. Ja swoje dopralam wiec chyba nie jest tak źle
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chociaż niby pisze ze oddychająca no nie wiem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hmm ciekawe za co dostałam minusa.
No nic. Życzę szczęścia jeśli ktoś uważa, że spakuje się na polską porodówkę w coś mniejszego niż walizka albo torba wielkości bagażu podręcznego, jak nawet własne sztućce, kubek i papier toaletowy trzeba mieć.
Czy te koszule są z takiego materiału jak np. medyczne fartuchy albo czepki te zielone? Ja zawsze mam wrażenie, że one są takie delikatnie prześwitujące. Chyba bym zamówiła najpierw jedną i zobaczyła jak to wygląda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Spokojnie może się komuś niechcacy wcisnelo ;-) to minus dotykowych telefonów i braku edycji na forum.
Ja się zmiescilam. Ale kosmetyki brałam w małych turystycznych pojemnikach i potem jeszcze w szpitalu je wyrzuciłam przed wyjściem żeby zarazków do domu nie zabierać. Podarowałam sobie również zabieranie suszarki i prostownicy a bywały takie pacjentki które je miały łącznie z pełnym zestawem do makijażu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A koszule właśnie na taki materiał mi wygladaja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja prostownic, suszarek, kosmetykow do makijazu, laktatora itp. też nie brałam :), a jednak do plecaka do którego najpierw chciałam się zmieścić nie udało się i wyszła ostatecznie torba. W sumie dzięki temu, że nie było w niej tak napchane jak byłoby w plecaku to potem wszystko mogłam łatwiej znaleźć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ah plecak to wiadomo ;-) i właśnie chodzi też o to żeby tak się spakować by wszystko znaleźć i nie wyciągać całej zawartości torby na łóżko żeby wyciągnąć coś z dna :-D jak pakuje na wyjazd całą rodzinę to masakra a teraz sobie poradzę :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć, jestem po połówkowym u Preisa. Wszystko ok, będzie dziewczynka :)
Do pierwszego porodu spakowałam się w dwie małe walizki podręczne na kółkach. W jednej były rzeczy dla mnie, a w drugiej dla dziecka i uważam to za bardzo dobre rozwiązanie. Jak trafiłam na patologię ciąży na Klinicznej, to wredna pielęgniara się zapytała czy wybieram się na wakacje i nagadała, że po co tyle wszystkiego. Potem kazała mężowi przywieźć jedną dużą torbę i wszystko przepakować, bo musi być w jednej. Na szczęście jakaś inna normalna powiedziała, że nie ma takiej potrzeby. Zależy na kogo się trafi, tą wredną babę pamiętam do tej pory :( Ostatecznie na Klinicznej niczego nie mieli (ani pieluch, laktatorów też brakowało) i jak mąż zaczął zwozić, to potem trzeba było dodatkowej torby, żeby zabrać wszystko z powrotem do domu. Sam szlafrok, bella mama, kilka piżam, podstawowe kosmetyki, kubek, 2 ręczniki, sztućce, papier toaletowy i już jedna walizka pełna. W drugiej rożek, kilka ubranek, pieluchy na jeden dzień, kosmetyki i też pełna.
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

W sumie to tymi bakteriami dałaś mi do myślenia. Torbę poprzednio wrzuciłam do pralki, a walizki obojętnie jak małej nie wypiorę. Więc jednak torba ma przewagę. :) Też miałam kosmetyki w takich małych opakowaniach, ale drugiego dnia na patologii ktoś je sobie przygarnął i skończyłam z wielką butlą płynu palmolive, którą mąż kupił w sklepie pod szpitalem. :p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ojjj ale chamstwo. No ja się szykuje na min 5 dni bo tyle po cc trzymają. Ale ciuszki dla corki miałam spakowane w takie pakieciki pochowane w oddzielnych woreczkach strunowych i pamiętam jak się wszystkim ten pomysł spodobał :-D położna bez "rozgrzebywania" mi torby od razu wszystko znalazła
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Asienka super pomysł pozwól, że wykorzystam. :)
Ja byłam w sumie 7 dni razem z patologią, ale się nie spodziewałam, że tak długo będę, więc wymieniałam rzeczy, jedne mi przywozili inne zabierali do prania.
No chamstwo w czystej postaci, ale wtedy na patologii były dwie panie, które spełniały definicję tego słowa też w sensie społecznym więc nawet domyślałyśmy się kto to mógł zrobić. Nie warto jednak było robić afery, zaczęłyśmy tylko lepiej pilnować bardziej wartościowych rzeczy.
Na poporodowym jeszcze sztućce mi zniknęły, ale to już chyba moja wina, nie dopilnowałam po którymś posiłku i zabrali mi je razem z talerzem, potem szukałam w tych ogólnodostępnych, ale nie było.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Bierz śmiało ;-) no niestety nigdy nie wiadomo na kogo trafisz w tej samej sali. U mnie też z 5 zrobiło się 10, z tymże pierwsze 5 bez córki wiec nawet zdarzylam się wynudzić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Asienka16 po cc trzymaja az 5 dni?
Mi prawdopodobnie tez szykuje sie cc...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Niestety tak, pod warunkiem że z dzieckiem jest wszystko ok bo wtedy dłużej :-/ a czemu tez Ci się szykuje cc?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Asienka16 pierwszy podod przez cc i jak rozmawiałam z gin. To mówiła ze drugi prawdopodobnie tez... ale nie wiem myślałam ze 4 dni sie leży i jak wszystko ok to do domu. Ja niezbyt dobrze znoszę pobyty w szpitalu... no trudno
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A ile wtedy leżałas?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wydaje mi sie że 4doby po porodzie, ale trochę czasu juz minęło więc ręki sobie nie dam obciąć, a że lezalam przed porodem na patologii ciąży ok 1.5 tyg to i tak każdy kolejny dzień był straszny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny, bardzo fajny tekst, zachęcam do poczytania :)
http://mother-andson.blogspot.com/2017/04/historia-z-brzucha-wzieta-czyli-co-sie.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja swoją też doprałam, więc nie ma się co na zapas stresować. :) U mnie też trzylatka w domu, ale w razie czego już grupa znajomych się zadeklarowała, że w razie czego mamy dzwonić o każdej porze dnia i oni chociażby w nocy przyjadą, aby z nią zostać. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O widzę ze wiele z nas ma 3 latków wiec jak juz będzie pogoda i będziemy mogły się wreszcie spotkać to możemy zabrać dzieci ze sobą ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja od maja ide na l4, tez mam 2,5latke wiec chetnie sie spotkamy:-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny polecam Wam też zakup tego do szpitala http://allegro.pl/jednorazowe-nakladki-na-deske-sedesowa-wc-i4842312655.html nie wiem jak po naturalnym porodzie ale po cc ciężko "na Małysza" zrobić siku, nie mówiąc o ... ;-) wiadomo ze nie daje 100 % bezpieczeństwa przed zarazkami ale to zawsze coś :-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Dziewczyny Spokojnych i Radosnych Świąt dla Was i Waszych rodzin :-* :-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć Dziewczyny!
Ja również zamierzam kupić te jednorazowe koszule do porodu i majtki też. To na deskę też się przyda + podkłady na łóżko :)

I również życzę Wam wszystkim spokojnych świąt - pomimo depresyjnej aury na oknem - radosnych i pogodnych !!! :):):)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jak tam mamuski? Brzusie po swietach urosły? Ja czuje sie jak hipopotam:-D. Brzuch duzy....nie tylko on:-D tylkobpogoda wyprowadza mnie z rownowagi mam nadzieje, ze w maj nam wynagrodzi:-D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak, urosły. Mój syn mnie zaraził...i całe święta nos i gardło zawalone. A pogoda taka,ze pozostało sie tylko zapychać jedzeniem. I teraz wstyd. Mam już na plusie 8 Kg. Oby nie przytyć na twarzy :P w poprzedniej ciazy czułam sie jak grubas. Zreszta teraz w lustrze tez cudnie nie wyglądam :P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jamam sporo letnich sukienek....a wvtaka pogode uch nie ubiore, wiec tez do pracy chodze ubrana ze az wstyd sie przejrzec sie w lustrze:-D. Ale te dwa tygodnie jakos przezyje:-D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej, no ja po tych świętach w jakichś 80% składam się z cukru ;) masakra! dziś z przyjemnością schrupała marchewkę.
Podrzuciłam artykuł o CC w osobnym wątku. Ciekawe czy to tylko takie gadanie no i na jaki trend my się załapiemy...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Możesz jeszcze raz wkleić ten art. Jestem na telefonie i nie mogę znalezc.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W którym wątku Larisa?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

http://zdrowie.trojmiasto.pl/Koniec-z-cesarkami-na-zyczenie-Ministerstwo-chce-powrotu-do-porodow-silami-natury-n111747.html znalazłam Larisa pozwoliłam sobie skopiować i wrzucić tu
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

A u mnie była dziś położna - jak przyjemnie było posłuchać serduszka mojego Maluszka :-) a przy okazji podpytalam o kilka spraw. Miła pogawędka bez stresu jak to czasem bywa u lekarza wiec polecam :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Dzięki za link. Ciężki temat o tej cesarce. Uważam, że wszystkie powinnyśmy mieć dostęp do różnych metod łagodzenia bólu. Niestety, jesr jak jest. Jesteśmy trochę traktowane jak.bydło na porodówce. Nawet u dentysty jest znieczulenie. Co do samej cesarki. Wolę poród naturalny, nawet bez znieczulenia. Niestety, boję się panicznie operacji :P.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Oj ja też bym chciała naturalnie! Nawet jak ma poboleć. Pierwszy poród super, może i tym razem się poszczęści ;)
Najgorsza opcja to taka, że najpierw się męczysz kilkanaście godzin na SN a potem i tak pod nóż :(

Asienka16 a to prywatna położna czy NFZ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nfz oczywiście. Od 21 do 31 raz w tygodniu a po 31 2 razy w tygodniu. Po porodzie oczywiście też.
Tyle wizyt przysługuje ale jeśli nie ma potrzeby to można mniej. Ja w 1 ciąży wykorzystałam wszystkie bo wiecznie się o coś martwilam i miałam mnóstwo pytań :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O to ciekawe. Ja miałam położną wybraną nową w trakcie ciąży (zmieniałam, bo się przeprowadzałam) i dwie wizyty miałam dopiero po porodzie. Nikt się nie pytał czy chcę w ciąży się spotkać, więc nie byłam świadoma, że mam taką możliwość (a wtedy by się przydało zamiast dr google ;)).
Teraz muszę zmienić położną, bo w międzyczasie znowu się przeprowadziliśmy :P to może zapytam się. Chociaż w przychodni, w której prowadzę ciążę mogę w każdej chwili spotkać się i porozmawiać z położną, ktg też mi zrobią.

Czytałam ten artykuł o cesarkach zanim Larisa tu wrzuciła i moją pierwszą myślą było: ok fajnie, bo faktycznie poród SN z zasady jest zdrowszy i lepszy dla matki i dziecka, bo to w końcu to co przewidziała dla nas natura i sporo kobiet nie zdaje sobie sprawy jak poważnym zabiegiem chirurgicznym jest CC, ale od razu pojawiła się obawa, że jak zawsze w Polsce doprowadzi to do patologii i lekarze będą zwlekali z podjęciem decyzji o cięciu w stanach zagrożenia, żeby nie zostać posądzonymi o nadużywanie tej procedury. Oby w efekcie nie rodziło się więcej dzieci z niedotlenieniem.

Mam pytanie o szkoły rodzenia. W pierwszej ciąży nie chodziłam, przy porodzie poradziłam sobie całkiem nieźle chyba, przynajmniej położna tak stwierdziła. :) Teraz zastanawiam się czy nie pójść, ale interesuje mnie tylko ta szkoła przy oddziale w Redłowie bo tam chcę rodzić. Czy któraś z Was też się tam wybiera lub może była u nich na zajęciach w poprzednich ciążach? Nie wiem też czy mi się opłaca, chciałabym skorzystać z zajęć o oddychaniu w trakcie porodu, pierwszej pomocy, itp. Teoria na temat kąpania i przewijania nie jest mi zbyt potrzebna i dlatego zastanawiam się czy w drugiej ciąży ma to w ogóle sens, szczególnie że za pierwszym razem z tym oddychaniem poradziłam sobie bez kursu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To ja muszę się dowiedzieć o tą położną, tylko ńie wiem skąd by mi przysługiwała bo ciążę prowadzę prywatnie a w przychodni do której należę nie ma ginekologa. Podzwonię i popytam.

Mara_jade właśnie mam te same obawy... Lekarz nie będzie chciał, żeby mu ordynator suszył głowę, że psuje statystyki.

A co do SR to ja miałam identyczne dylematy. I w sumie nie chciałam się zapisywać bo nie chciałam wydawać kasy ani jeździć taki kawał do SR przy szpitalu. Ale w końcu po sugestiach w naszym wątku i podrzuceniu namiaru, postanowiłam się zapisać. I nie chodzi mi nawet o te techńiki oddychania czy pielęgnacja ńiemowlaka bo wiadomo jak to przy drugim :) Ale tak sobie pomyślałam, że dowiem się o jakichś nowościach na rynku, o żywieniu, a może i poznam jakieś mamy z okolic :) A dojeżdżam do tego miejsca autobusem w kilka minut, więc i wygodnie :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Larisa z tego co wiem to położne są często przy poradniach POZ, a nie tam gdzie jest ginekolog, więc zapytaj się o położną w przychodni, gdzie masz wybranego lekarza rodzinnego. Pamiętam, że mi dali kartę wyboru położnej te x lat temu jak zmieniałam lekarza z pediatry na rodzinnego z informacją, że każda ubezpieczona pełnoletnia kobieta w Polsce powinna być pod opieką położnej (dostałam wtedy o ile dobrze pamiętam, bo bardzo dawno to było :) trzy karty - deklaracje: do lekarza, pielęgniarki i właśnie położnej). Kolejną położną po przeprowadzce też wybrałam tam, gdzie lekarza rodzinnego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny położna można wziąć z obrębu całego miasta. Moja pracuje gdzieś na Zaspie a do mnie i tak dojeżdża. Ja ją wybrałam z polecenia i jest bardzo sympatyczna. Trzeba się upomnieć o te wizyty w trakcie ciąży jeszcze skoro się nam należą - bez znaczenia czy ciąża prowadzona prywatnie czy na nfz. Wystarczy ubezpieczenie w nfz.
A co do szkoły rodzenia to pewnie ze warto się zapisać, chodzić można tylko na zajęcia które Cię interesują a te z przewijania np ominąć ;-) ja tak chodzilam w 1 ciąży. Na 1 spotkaniach był harmonogram zajęć wiec wiedziałam kiedy jeździć a kiedy nie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jak ktoś z Gda to ja mogę spokojnie polecić moja panią Anie. Jak na morenie spotkalysmy się z koleżankami z forum na herbatke to czasem przyjeżdżała i "zalatwiala" nas wszystkie 3 naraz i jeszcze herbatke z nami wypiła :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No ja właśnie zadzwoniłam do mojej przychodni, pani podała mi nr tel do "mojej położnej". Zadzwoniłam a ona do mnie, że owszem jest opieka położnej (głównie miała chyba na myśli po porodzie) ale jak się zapisze do szkoły rodzenia... Nic już z tego nie rozumiem :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja wczoraj zapisałam się do szkoły rodzenia w Redlowie. Zajęcia mam dopiero od 19 maja więc wtedy będę mogła cos powiedzieć :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Najprawdopodobniej ta położna prowadzi szkole rodzenia wiec poprostu Cię na nią naciaga
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Położną można wybrać sobie tak samo jak lekarza, nie ma rejonizacji. Na SOS rodzice znalazłam informację, że wizyty położnej na nfz przysługują od 26 tc w liczbie 2 tygodniowo. Tylko pewnie trzeba znaleźć taką, której się chce.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Asienka16 to może podaj namiar na tą Twoją położną Anię. Skąd ona dojeżdża?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

http://www.znana-polozna.pl/artykuly/dla-kobiet-ciezarnych-bezplatne-wizyty-poloznych

http://www.szkolarodzeniagdansk.pl/ ta Pani zaczepia mnie kiedyś w kościele :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dojeżdża chyba z Zaspy to jej nr 692589786 dzwoncie i mówcie ze z polecenia i wypytuje o wszystko
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wypytajcie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ooo to ja może też zmienię, jeśli okaże się, że moja położna nie jest zbyt skora do wizyt i spotkań. :) Jutro idę do niej, więc zobaczymy. W pierwszej ciąży też o tym nie wiedziałam, dopiero teraz i powiem szczerze, że mam zamiar skorzystać. :) Asienka 16, a czy ta Twoja mówi Ci o przebiegu porodu? W sensie o tym jak należy oddychać w każdej fazie itd. Ja niby to pamiętam, ale nie wszystko i na nowo chciałabym sobie przypomnieć. Wtedy chodziłam do szkoły rodzenia, ale teraz większość tych zajęć proponowanych w szkołach mi nie pasuje i większość rzeczy też już wiem, więc nie chciałabym tracić na nie czasu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Asienka 16 jeśli możesz powiedz jeszcze czy Ty potrzebowałaś skierowanie od lekarza prowadzącego ciążę, aby skorzystać z porad położnej? Tak wynika z tego artykułu, ale trochę byłoby to trochę dziwne. Mi leci 25 tydzień ciąży, za tydzień idę na wizytę do lekarza, ale na poprzedniej niestety lekarz nie poinformował mnie o takiej możliwości.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ani poprzednio ani teraz nie potrzebowałam takiego skierowania. Podpisałam u Pani deklaracje zmiany położnej i tyle.
Za każdym razem jak u mnie była to pytała czy mam do niej jakieś pytania. O poród nie pytałam ale koleżankom opowiadała wiec śmiało można pytać naprawdę o wszystko.
Ja chociaż bardzo bym chciała rodzic naturalnie to nie mogę :-( a operacji bałam się i poprzednio i teraz tez się boje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A u mnie jest tak, że jak chodzę do lekarki na NFZ, to muszę być obsługiwana przez położną, która jest przy gabinecie ginekologicznym i prowadzi dokumentację ciąży, więc nie mam za bardzo możliwości zmiany. Z drugiej strony jakoś nie czuję potrzeby, żeby przyjeżdżała do mnie do domu. Podejrzewam, że jest tak, że w zakresie obowiązków każda ma te wizyty domowe, ale pewnie biorą za to kasę i wcale nie jeżdżą. Ta moja po porodzie była u mnie tylko raz, a jak miałam problemy z karmieniem, to i tak odpłatnie wezwałam specjalistkę od laktacji p. Ewę Lisius z Wojewódzkiego. Tak to jest, że niby wszystko mamy za NFZ, a jak trzeba to i tak jest się skazanym na płatne usługi.

Zapisałam się w końcu do szkoły rodzenia brzuchatkowo. Myślałam o supermamie, ale tam musiałabym dojeżdżać, a do brzuchatkowa mam kilka kroków. Mają wykłady i ćwiczenia, a mi bardziej zależy na tym drugim.

Znowu brzydka pogoda, na Chełmie tak wieje, że łeb urywa. Kiedy wreszcie będzie ta wiosna...
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja tez na nfz wchodzę do położnej która mnie waży i mierzy ciśnienie. Ale to wszystko, pogadać się nie da bo dużo pacjentek zawsze duzo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No nic. Ja zadzwonię do p. Ani poleconej przez asienkę i zobaczymy :)
Dziewczyn ja teraz szaleję z tymi komórkami macierzystymi, mam straszny dylemat. Jak temat Was interesuje i macie chwilkę to zerknijcie na mój elaborat w wątku krew pępowinowa :)

Ja teraz taka aktywna, wszystko mnie interesuje i coś mi intuicja podpowiada, że to dlatego, że powinnam pisać mgr... a tak strasznie mi się nie chce :(:(:( wiecie jak to jest. Jak człowiek ma usiąść do takich rzeczy to od razu przypomina mu się milion innych ważnych rzeczy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Larisa to musimy Ciebie zmotywować! :) Najlepiej szybko napisz i będziesz miała z głowy, im później tym dłużej będzie nad Tobą to wisieć. Do pisania marsz! ;)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No ale w piątek zaczynać????? ;);););) Zwyczajowo - jak z odchudzaniem - od poniedziałku :):):):)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

łoooo matko :) przypomniała mi się moja magisterka, heh wszystko wokół było bardziej interesujące, jedną część pracy miałam tłumaczenie, to zdarzały się takie dni, że dziennie tłumaczyłam jeden akapit tekstu ;) śmiałam się wtedy, że jako tłumacz nie zarobiłabym na suchy chleb nawet. Ale nic to, zaczęły gonić terminy to i wena się zjawiła :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hehe, no dobra, to w poniedziałek zaczynasz :)

Przeczytałam Twój post z wątku o krwi pępowinowej i już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć. My już bankujemy krew pierwszej córki, a teraz zastanawiam się co z drugą. Krew od pierwszej córki mamy zanieczyszczoną, zdecydowaliśmy mimo to, żeby ją bankować, bo opinia przy informacji była taka, że podanie tych komórek może jedynie wymagać podania antybiotyków, ale ich działanie nie będzie niewłaściwe. Przykre jest to, że często różne firmy mydlą nam oczy tylko po to, żeby wyciągnąć kasę i obecnie nikomu nie można ufać :(
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Larisa mi się udało popełnić dwie magisterki i za każdym razem jak siadałam do pisania to przypominało mi się jaki film chciałam zawsze obejrzeć albo książkę przeczytać. ;) Mój patent to jak już się ma pozbierane materiały obłożyć się nimi, powiedzieć wszystkim żeby się odczepili i pisać, pisać, wtedy nie tracisz wątku, w tydzień magisterka skończona i wsio wolność. :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

My się na bankowanie nie decydujemy. Co tu ukrywać głównie ze względów finansowych. Komórki macierzyste można pobrać w razie potrzeby także ze szpiku, wiem że nie są one tak efektywne jak te z krwi pępowinowej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jak tak miałam z każdym egzaminami, nie tylko z magisterka ;-) ale faktycznie jak juz termin bliski to tez napisałam w tydzień :-)
Co do krwi pepowinowej to gdybym miała wolne środki to pewnie bym o tym pomyślała ale niestety
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

U mnie z krwią pępowinowa podobnie. Gdybym miała dodatkową kasę co rok, a tak....

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja dzisiaj poszłam do mojej położnej (i nie jest to położna przy lekarzu). Tamta owszem bada mnie, ale moją położną mam wybraną inną niż ta przy lekarzu. Z tego co wiem, kobieta ma prawo wybrać i nie ma obowiązku brać położnej przy lekarzu do którego chodzi.
Dzisiaj poszłam do mojej położnej do przychodni w moim rejonie. Położna zrobiła kompleksowy wywiad, rozwiała pewne moje wątpliwości i dała namiar bezpośrednio do siebie, abyśmy mogły się umawiać na dalsze wizyty. Ja się cieszę, bo nie będę musiała chodzić do szkoły rodzenia i wszystko przypomni mi położna, więc super.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Co do krwi pępowinowej to za pierwszy razem się nie zdecydowaliśmy, głównie ze względów finansowych i na tę chwilę też nie planujemy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gdybym miala pieniądze, to bym sie zdecydowała na krew pepowinowa. Jej..spojrzalam teraz na te ceny..to sa ogromne pieniadze. Przykre to, ale niestety mbie nie stac:-(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej, uuu ale się Larisa rozpisałaś o tej krwi pępowinowej :) ja się jeszcze za bardzo nie wczytywałam w temat tylko rozmawiałam z koleżankami, które skorzystały z bankowania i oczywiście bardzo polecały. Myślałam, ze jest 99% zgodności jeśli chodzi o rodzeństwo a nie tylko 25% . Ogólnie Twoje wątpliwości wydają mi się być bardzo rozsądne tak jak i argumenty które podajesz :) . Ja od maja będę chodzić do szkoły rodzenia ( dziękuję dziewczynom które wrzuciły linka do supermama ) i na pewno będzie spotkanie z przedstawicielem handlowym od komórek macierzystych to pomęczę go trochę Twoimi wątpliwościami ,ciekawa jestem ile tych argumentów uda mu się zbić .
image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie moge wyszukac watku Larisy ani linka o tej krwi oepowinowej. Prosze o link to chetnie poczytam:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wklejam link, podbijam poprzedni wątek :)
http://forum.trojmiasto.pl/Krew-pepowinowa-t505914,1,160.html

Ostatnie trzy dni naprawdę dużo czytałam. Mogłabym przeznaczyć na to kasę z ubezpieczenia ale nie ukrywam, że ten wydatek będzie dla mnie odczuwalny :( Jeśli miałabym kasę to pewnie bym się zdecydowała tak na wszelki wypadek. A póki co zastanawiam się ch nie zainwestować w dobre ubezpieczenie, które np. w przypadku wystąpienia nowotworu gwarantuje leczenie za granicą... mniejsze pieniądze a więcej konkretów i wiem jakiej pomocy mogę się spodziewać.

Z tym pisańiem pracy to właśnie mam tak, że nawet najmńiejszy okruch na stole nagłemu przeszkadza i końiecznie trzeba go posprzątać ;)
Pewnie skończy się tak, że będę pisać pod presją czasu na ostatnią chwilę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

kitti35 ja ma taki sam zamiar :) na pewno będzie takie spotkanie w SR i mam zamiar wypunktować wszystkie pytania i będę lecieć z listy, zobaczymy czy obalą moje argumenty. Będzie fajnie jak Ty też podzielisz się tym co mówił "Twój" przedstawiciel :)

Wśród moich znajomych mam jedną, która bankuje komórki. Pracuje w korpo, gdzie jest pełno młodych i raczej świadomych rodziców i aż byłam zdziwiona, tym, że prawie nikt tego nie robi. A wśród nich są ludzie, których na pewno na to stać. Dlatego postanowiłam sama zgłębić temat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Właśnie trochę poczytałam na ten temat i wynika z tego, że komórki macierzyste z krwi pępowinowej są wykorzystywane w leczeniu nowotworów i innych chorób krwi, np. białaczki, anemii złośliwej, itp. Natomiast nad leczeniem innych chorób prowadzone są badania z wykorzystaniem komórek macierzystych pochodzących z tkanki pępowiny i łożyska. Czy u nas w ogóle bankuje się te tkanki? Z tego co przeczytałam to właśnie one mają być tą przyszłością medycyny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W tym najtańszym pakiecie pobierają tylko krew pępowinową, w drugiem pakiecie pod względem ceny pobierają dodatkowo ze sznura pępowiny, z wszystkich trzech (krew pępowinowa, ze sznura pępowiny i krew łożyskową) pobierają w tym ostatnim złotych pakiecie a tu koszt wynosi 4320 zł + opłata roczna za przechowywanie 780 zł :( Dane ze strony PBKM

Niem wiem czy "tkanka pępowiny" to właśnie "sznur pępowiny"...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Lipa, ze u nas nie namnaża sie tych komórek.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny dzisiaj patrzę, że u mnie już 31 tydzień! W necie karzą się już przygotowywać do porodu ;)
No i mała chyba już się przesunęła głową w dół bo mam wrażenie, że przy pępku czuje stópki, ale pewność będę miała we wtorek bo idę na USG :) No i drugi raz mi się śni, że urodziłam chłopca!!! Trzy razy już pytałam lekarki i za każdym razem mówiła, że dziewczynka. Teraz spytam czwarty raz. To moja wymarzona dziewczynka więc mam nadzieję, że te sny nic nie znaczą :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Larisa myślę, że te sny wynikają wyłącznie z twoich obaw ;) więc na pewno będzie dziewczynka, takie pomyłki na usg zdarzały się kiedyś (ponad 10 lat temu i wcześniej) teraz jest lepsza aparatura.
Ja zaczynam 31 tc we wtorek, mały jest ułożony główką w dół już od jakiegoś czasu, ale leży na razie tak jakby na skos.
Zaczęłam już kupować po trochu rzeczy do szpitala, np. fajne koszule do karmienia znalazłam w necie, a wczoraj kupiłam 4-pak chusteczek w rossmannie, bo była promocja. :) A propos chusteczek itp. znacie tę stronkę: http://www.srokao.pl/2016/12/analiza-chusteczki-nawilzane-c.html
Kupiliśmy szafkę na ubranka i w przyszłym tygodniu mam zamiar zacząć pranie i prasowanie. Torbę mam zamiar spakować na początku czerwca, nie wiem czy cztery tygodnie przed terminem to nie za wcześnie, ale z drugiej strony jakby potem ktoś mnie miał spakować to mogłoby być słabo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Srokao ma bardzo fajne analizy, więc też polecam.
Jeśli któraś z Was chciałaby zagłębić temat nacinania krocza, to można poczytać: http://kuncio.com/nacinac-czy-nie/
Chociaż miały wejść jakieś zmiany w standardach okołoporodowych, więc warto być na bieżąco.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja wychodzę z założenia, że wolę być nacięta niż pęknąć, więc jeśli położna zdecyduje, że trzeba ciąć to nie będę oponować. Chociaż mam nadzieję, że w związku z tym, że to mój drugi poród nacięcie nie będzie konieczne. Pierwszy poród miałam wywoływane, a więc siła rzeczy bardzo zmedykalizowany, nie wspominam tego jednak bardzo źle. O każdej procedurze, każdym podanym leku była informowana wraz z wyjaśnieniem po co to.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja pierdzielę ale się ta dziewczyna narobiła z tymi chusteczkami! :):):)
I jestem w szoku, te marki wiodące żółte albo czerwone: johnons baby, pampers, nivea... szok

Porobiłam zdjęcia zielonych i będę tego szukać w sklepie. Wychodzi na to, że najlepiej te Rossmannowe bo Huggiesy pewnie droższe sporo.

Co do nacięcia to też tak myślę, byle nie popękać :( Moja kumpela drugi poród już bez nacięcia. Fajnie by było :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja kupowałam huggiesy za pierwszym razem i nie wychodziły strasznie drogo. Trzypak ok 15 zł.

Ja ostatecznie tez byłam nacięta, ale położna tak długo mogła próbowała nacięcia uniknąć. Ogólnie później było ok. Miałam założony jeden szew. Mam nadzieję, że tym razem uda się w ogóle bez nacięcia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Poczytałam też sobie o kosmetykach dla dzieci i tu też szok. Mustella, Emolium - drogie kosmetyki mają gorszy skład niż Cien z Lidla czy Hipp ? To może naiwne z mojej strony ale tego nie rozumiem. Wychodzi na to, że wystarczy Rossmann i nic więcej do szczęścia nie potrzeba bo kosmetyki też są spoko :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mi też się marzy bo miałam akcje po szyciu. Strasznie mnie szwy ciągnęły, normalnie chodziłam ze sztywną nogą. Po wyjściu ze szpitala nie było lepiej. Aż płakałam z bezsilności. Położna twierdziła, że zszyta jestem super, majstersztyk robota (z resztą "moja" Pani doktor mnie szyła) i ze nic nie powinno mnie boleć. Ściągnęli szwy a tu dalej ciągnie... W szpitalu dawali mi na to ketonal, a tu dziecko karmione piersią :( W końcu zadzwoniłam do mojej lekarki a ona mi poradziła, że mam nalać goràcej wody do szklanej butelki, owinąć w pieluszkę tetrową i przyłożyć na szwy. Po dwóch takich okładach byłam jak młody bóg, który nigdy nie rodził! :) Po prostu te szwy rozpuszczalne się nie rozpuściły i trzeba było im pomóc a w szpitalu mnie faszerowani lekami...
Piszę gdyby któraś miała takie problemy ale oczywiście głęboko wierzę, że każdej z nas pójdzie jak z płatka ;)

Magda fajnie, że w ogóle położna się starała! Chwała Jej za to :)

P.s. U mnie wieczorna zachciewajka ciężarnej - mąż w sklepie w pogoni za lodami truskawkowym ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mara_Jade a ta stronka srokao super :) już drugi dzień ją studiuję i na pewno będę dużo mądrzejsza przy kupowaniu kosmetyków dla dzidzi i dla siebie.
image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli chodzi o ciuszki to pamietaj, ze nie ma co oszczedzac. Siostra kupiła ciuszki w sieciówce i mała dostała takiego uczulenia, że o matko. Ja od razu zamowilam sobie bawełniane ciuszki z eko nadrukami, żeby dzidzia nie była wysypana. No i faktycznie u nas nic sie nie dzialo. Takie ciuszki mozna zamowic w Dear Eco.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Cześć dziewczyny, dołączam i ja :) Trochę późno ale może czegoś ciekawego się od Was dowiem :) Termin mam na 14 lipca, jestem w 29 tygodniu, czekam na pierwsze dziecko - synka Mikołaja :) Mieszkam w Rumi i przymierzam się do porodu w Wejherowie. Jest tu ktoś z Rumi rodzący w podobnym terminie chętny na wspólne spacery z dzidzią? :) Apropos spacerów - jutro jadę zamówić wózek do Tygryska :) Buziaki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej Ola!
Co do chusteczek. My chusteczki nawilżane używaliśmy tylko na wyjścia. A do domu zamawiałam kompresy matopat z neta w hurtowej ilości i z woda używałam. Sprawdziło sie :). Co do nacinana krocza to mam mieszane odczucia, bo w 1 ciazy byłam nacięta i miałam dwa niewielki szwy. Po czym lekarz stwierdził, ze niepotrzebnie mnie w ogóle nacinali. A zrobili to, bo robią wszystkim pierworodkom. Niefajnie jest być popękanym, ale jAk sie nie ma już siły...to i tak dziewczyny sie poddają i są....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

U córki od początku używałam poleconego Oilatum i miała straszne problemy ze skórą, lekarka już podejrzewała, że to azs. Po chyba dwóch butlach O. skończyło nam się jakoś w weekend i postanowiłam wykorzystać tańsze Bobini, którego butelkę dostaliśmy od kogoś w prezencie i problemy skórne jak ręką odjął. Potem właśnie u sroki przeczytałam, że Oilatum ma fatalny skład, Bobini też ma swoje "grzechy", ale jak widać dla nas było lepsze. Teraz właśnie na starszej testuję ten płyn Babydream. :) Do tej pory tej marki kupowałam krem z filtrem i krem na zimę, bo to jedyne, które nie uczulały. No i podkłady do przewijania i wkładki laktacyjne. Teraz wypróbuję płyn do kąpieli i chusteczki. Poprzednio używałam chusteczek z Netto, ale mam strasznie daleko do sklepu, a rossmanna mam pod domem.
W sumie u córki używaliśmy tylko Bobini do kąpieli, kremów Babydream do buzi w zależności od pogody, chusteczek z Netto albo Lidla, parę razy Sudocreamu. Sama też używam małej ilości kosmetyków, bo moja skóra większości nie toleruje i to właśnie często tych drogich, musiałam nawet zestaw Clinica oddać siostrze. :( Przy małej dużo kasy tylko szło na Pampersy :( innych pieluch nie tolerowała, mieliśmy kilka podejść i zawsze pupa odparzona, a przy "zielonych" pampkach nawet kremu żadnego nie musieliśmy stosować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

My w ogóle tez przetestowaliśmy trochę pieluch i zdecydowanie u nas pampersy i dada. Z rossmanna i Tesco młody był ciagle odparzony, mimo ze naprawdę często zmienialiśmy pieluchy.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

dziewczyny a gdzie rodzicie? czy któraś z Was wybiera Wejherowo?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witamy Ola! :)
Ja też używałam Pampersy. Wtedy był szał na na Dada ale ja za cholerę nie mogłam się do nich przekonać, były strasznie sztywne a cena kusiła ;) Może teraz po blisko 8 latach coś się zmieniło - zobaczymy. Jeszcze Huggisy czasem używałam ale rzadko. I też się zastanawiam czy od początku stosować emolienty...czy może zobaczyć najpierw jak dziecko będzie reagowało na zwykle kosmetyki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja robiłam podejście do Dady 3x za każdym razem z tym samym marnym skutkiem. Dopiero ostatni noszony rozmiar pieluch podpasował nam z Lidla, nie wiem czy dlatego, że pupa już starsza była i bardziej zahartowana czy może faktycznie teraz są one lepsze (próbowaliśmy na początku i efekt był jak po Dadzie, a przed tym jak spróbowaliśmy drugi raz niby zmienili skład). Myślę, że to trzeba indywidualnie sprawdzić, bo z moich koleżanek większość zachwalała Dadę, a jedna Babydream, które dla mnie były chyba najgorsze ze wszystkich.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Też pupa mogła się dostosować. Lidla nie miałam okazji sprawdzić, bo nie było go wtedy nigdzie w okolicy. Każde dziecko ma inną wrażliwość. Np. to co młodego odparzało, kiedy był niemowlęciem to w przypadku pieluchomajtek już np. nie miało znaczenia. A myślę,ze wklady dokladnie takie same.

http://nazakupy.net/ktore-pieluchomajtki-wybrac-pants-dla-dzieci-recenzja/

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja córkę kąpałam tylko w hippie tym płynie do kąpieli. I tak naprawdę w większości używamy marki hipp, czasami rossmann. W ogóle zrezygnowałam ze stosowania droższych kosmetyków, m.in. dlatego, że cena nie do końca szła za dobrym składem. Poza tym jeśli dziecko nie ma problemów skórnych to po co. Na odparzenia używaliśmy bepanten albo zwykłą mączkę ziemniaczaną, czasami sudocrem - ale skład jest średni, więc używaliśmy w ostateczności jak nic nie było. Czasami nawet teraz nam się zdarza, mimo iż córka ma trzy lata, ale na noc musimy jeszcze zakładać pampers. Zresztą chyba za chwilę przejdę na pieluchy wielorazowe, bo zaczyna robić się coraz cieplej, a niestety w pampersach też częściej te odparzenia wychodzą i czasami zdarza się nam, że musimy używać jakiś maści.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny kiedy kompletujecie wyprawki? Ja już dużo ciuszków mam po synku brata i synku szwagierki, ale chodzi o o te wszystkie pieluszki, przewijaki, staniki do karmienia, pieluszki, kosmetyki, smoczki itp - kiedy to kupujecie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Z jednej strony juz bym to robiła (26 tydzien) ale ta pogoda mnie zniechęca do chodzenia po sklepach a właściwie do dojazdu do nich, tak samo jak do porządków w mieszkaniu żeby zrobić na to wszystko miejsce. Nie mam jeszcze pewnosci co do plci. Cześć rzeczy po córce przechowują moi rodzice bo mają dom i dużo miejsca ale zwioza wszystko dopiero w czerwcu żeby już teraz nie zagracać. Zresztą od weekendu zaczynamy remont wiec i tak będzie trudno wszystko pochowac
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mi tez sie jakoś jeszcze nie chce. Szczególnie do sprzątania w domu. U mnie niby 24 tc. Mam lenia... może przez to, ze już jedno dziecko jest i człowiek marzy o tych kilku minutach tylko dla siebie -ze swoimi myślami -bez pracy, bez jęków i pytania męża - co na obiad (to pytanie doprowadza mnie do furii).

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja jestem w 29 tygodniu i mam tylko ciuszki po bratanku i siostrzencu, dzis zamowilismy wozek - oczekiwanie do 8 tygodni. Najchetniej kupilabym juz komode zeby poprasowac posegregowac te najmniejsze ciuszki, bo szwagierka sukcesywnie zwozi nam kolejne siatkinpo swoim synku a ja juz nie mam gdzie tego upychac... A takie zakupy higieniczno kosmetyczno pierdółkowe sama nie wiem kiedy... Mąż mówi że za szybko a ja najchętniej juz bym to wszystko kupila o czula sie bezpiecznie przygotowana ;) to nasze pierwsze dziecko i chcialabym zeby wszystko bylo ogarniete
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja w pierwszej ciąży w 29 tygodniu trafiłam do szpitala ze skurczami - młoda chciała wychodzić, szyjka skrócona, rozwarcie. Tak się wystraszylam ze jak wyszlam to zaczęliśmy zakupy - wózek łóżeczko wanienka. Ciuszkami zajęła się moja mama która wcześniej marudzila ze za szybko. Kupiła wyprala wyprasowała i przywiozła. Przestraszyłam się ze jeśli urodziłabym wcześniej to nic nie będę miała a samodzielne zakupy męża mnie przerazaly ;-) chigieniczne produkty zamowilam w gemini - mąż tylko odebrał. Przez to ze musiałam dużo leżeć ominęły mnie najwieksze przyjemności - oglądanie i kupowanie ciuszkow, mogłam je tylko ułożyć w szafie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No ja już trochę mam ale też jestem dużo dalej od Was :) To już 31 tydzień. Mam ciuszki, kilka pieluch (takich wielorazowych), dwa smoczki, jakieś buteleczki. No i wózek, ale nic nie jest wyprasowane, tylko leży i czeka. Dla siebie nie mam nic, oprócz dwóch staników z Lidlu, które kupiłam kiedyś okazyjnie. Nie mam też żadnych środków higienicznych ani dla siebie ani dla dziecka. No i trzeba pomalować łóżeczko :)

Najlepsze jest to, że ja właściwie wszystkie ciuszki kupiłam sama a tu teraz wszystkie koleżanki się budzą i ostatnio dostałam taką siatę ciuchów, że nie mogłam przepchnąć przez drzwi a w niedzielę odbieram następną! Dobrze, że w bardzo różnych rozmiarach.

Ja dzisiaj mam USG i już się denerwuje. Nie widziałam Małej od 16 lutego więc szmat czasu ;) Czuję się dobrze, mała kopie ale od dwóch dni mam straszny dyskomfort jak chodzę, wtedy brzuchol twardy, napięty i tak jakby mńie uwiera, zwłaszcza z jednej strony, jak siedzę i leżę to jest ok. Mam nadzieję, że wszystko ok :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja wczoraj miałam okazję podejrzeć moją dziewczynkę (potwierdzone, lekarz w końcu zobaczył to co trzeba), nareszcie zechciała pokazać buźkę, wydaje się, że wszystko w jak najlepszym porządku, mała waży 924 g jestem w 26 tc, czyli nawet trochę ponad normę, ja mam za to anemię, ale to chyba dość częsta przypadłość ciężarówek, bardziej mnie martwią skoki ciśnienia, chociaż przypuszczam, że to reakcja na "biały fartuch", lekarz się mocno zaniepokoił i kazał po powrocie do domu zmierzyć i koniecznie wysłać mu smsa, no i tak jak myślałam w domu po odpoczynku miałam książkowe. Jeśli chodzi o wyprawkę to ja sukcesywnie od pewnego czasu kompletuje, łóżeczko stoi w pudełku, komoda kupiona, miałam już za sobą kilka dużych prań i pewnie z tydzień albo i dłużej mi zeszło na prasowanie, oczywiście rośnie kolejna tura, ale póki nie ma pogody na suszenie to się wstrzymam.No i wózek jeszcze i całe higieniczne zakupu dla mnie i dziecka też mam przed sobą, ale tak jak piszecie pogoda nie nastraja, może jak się zrobi ciepło to dostaniemy powera:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Larisa na pewno wszystko ok. Pewnie córcia się tak ustawia ze Ci niewygodnie. A ona szuka wygodnej pozycji dla siebie. Mój też się tak ustawia zwłaszcza wieczorami jak kładę się spać. Mam wrażenie ze za moment zobaczę stopkę nad biodrem bo na boki się rozciąga
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej, jestem już po badaniu. Na szczęście wszystko ok. Mała jest całkiem duża ;) Waży ponad 1900 gr i podobno jest 6 dni większa, patrząc na wiek ciąży. Mój synek ważył 3150 kg a córeczka się zapowiada większa. Mam nadzieję, że nie 4kg... No i znowu prosiłam o potwierdzenie płci - Pani dr pokazała mi bardzo wyraźnie co trzeba i powiedziała, że te chłopaki, które rodzę we śnie to albo kolejne albo nie moje ;)

Aha i jest już głową w dół.

Anixxx ja też mam syndrom białego fartucha, chyba, że znam już lekarza - ważne, że w domku ok :) A anemia to niestety częsta przypadłość w ciąży, ja jutro idę na badania krwi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

1900 g faktycznie sporo :) podobno drugie dziecko jest często większe. Ja idę na wizytę jutro. Ciekawe ile będzie u mnie, córka urodziła się z wagą 3850 g.
Ja dzisiaj zamówiłam materac i zrobiłam zakupy w Gemini, bo i tak musiałam kupić witaminy.
Został mi jeszcze wózek i parę drobiazgów, a tak wszystko już mam. :) Teraz czeka mnie pranie i porzadkowanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej, jeja podziwiam Was dziewczyny ,że już macie tyle rzeczy pokupowanych bo ja jeszcze nic :) fakt faktem ,że wózek,łóżeczko , pościel itd mam już wybrane ale jeszcze nic nie zamawiam. My niestety musimy wynieść do piwnicy komodę z sypialni żeby było miejsce na łóżeczko i przewijak. I będę musiała zrobić porządek po szafach aby "upchać" ciuchy z komody i pewnie dla tego mi się nie spieszy :). Ustaliliśmy z mężem , że pod koniec maja ruszymy z tematem zakupowym to będzie i tak z sześć tygodni przed terminem. Ciuszki mam po starszej córce więc będę musiała je tylko przejrzeć ( i cos tam pewnie dokupić) ale pogoda nie zachęca żeby zacząć prać bo chciałabym żeby schły na słońcu i wietrze :)
image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

6 tygodni przed terminem? Późno ;-) ja juz wtedy miałam spakowana torbę do szpitala :-)
Nie wytrzymałam i poszłam prywatnie na usg - potwierdzone będzie syn!! :-) uśmiechałam się do siebie całą drogę od lekarza. Zdrowy i duży przede wszystkim bo o to się martwilam (córka była trochę mniejsza całą ciaze). To teraz będę mogła poszaleć na zakupach. W przyszłym tygodniu przenoszę się z córką na kilka dni remontu do tesciow wiec stamtąd bliżej do sklepów :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

gratuluję synka :) imię już wybrane? :) u nas będzie Mikołaj :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

my właśnie mamy tylko ciuszki "po kuzynach" i zamóewiony wózek. Ma być do odbioru w sklepie do 8 tygodni... Nie wiem właśnie kiedy mamy kupować resztę - łózeczko materacyki i te wszystkie bzdetki higieniczno pielęgnacyjne, pakować torbę... Najlepiej już by to wszystko kupiła, ale mój mąż mówi że za szybko. Termin mam na 13 lipca...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No i jestem po. Waga 1700 g. :) W końcu pokazał też buzię. Termin wg usg przesunął się na 28.06., ale nie wiem czy na tym etapie ciąży takie przesunięcie jeszcze coś znaczy, bo kiedyś czytałam, że różnica z I trymestru może przesunąć termin, a potem po prostu świadczy o tym, że dziecko jest na wyższym centylu. Wiecie jak to jest?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie mam pojęcia, u mnie lekarz w poprzedniej ciąży cały czas liczył wg om mimo że na usg była mniejsza.
Tak Olu u nas imiona jeszcze przed ciążą były wybrane - Franek będzie :-)
Tak jak pisałam ja w okolicach 30-34 tygodnia po wyjsciu ze szpitala kupowałam wszystko w razie gdyby poród się przyspieszył. Jeśli mogę Wam coś doradzić to liczcie się z tym ze brzuch będzie coraz większy, Wam będzie ciezej, nie będziecie mogły juz dlugo chodzić po sklepach a jak jeszcze przyjdą cieplejsze dni to będzie jeszcze ciezej wiec nie ma co zostawiac tego na ostatnia chwile. Nie mówiąc o rozłożeniu kosztów bo to wszystko razem sporo kosztuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anixxx anemia ponoć częsta. Ja np. Zbyt dużo żelaza miałam. Przez co od zaparć miałam skurcze, krwawienia i szyjka zaczęła sie skracać. Mi lekarka odstawiła teraz wszystkie suplementy i powiem, ze czuję sie lepiej. Nawet trądzik mi sie zmniejszył.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak anemia to norma, ja przez ostatni miesiąc brałam oprócz zestawu wit. jeszcze żelazo dwa razy dziennie i wyniki się wyrównały. Teraz odstawiłam dodatkowe żelazo właśnie ze względu na ryzyko zaparć.
Wczoraj na badaniu wyszło mi, że mam dużo wód płodowych. AFI 19, niby jeszcze w normie, lekarka się nie przejęła. Oczywiście po powrocie do domu zrobiłam najgorszy błąd z możliwych i zaczęłam przeglądać internet i wyczytałam, że może się to wiązać z wadami płodu. :( Przejrzałam moje usg z pierwszej ciąży i na wynikach miałam AFI 13-14 albo "w normie", brzuch mam teraz dużo większy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chyba każda ma tak samo, jak jak się naczytałam o przepływach, które rzekomo miałam bardzo złe wręcz tragiczne, to przez weekend myślałam, że zejdę. Jeżeli czujesz, że nie wytrzymasz z tą niepewnością to tylko konsultacja u lepszego specjalisty, ja tak zrobiłam, no i się uspokoiłam. Jeśli chodzi o witaminy to ja biorę "mama dha" a one w ogóle nie mają w swoim składzie żelaza, stąd pewnie ta anemia wskoczyła, teraz dodatkowo mam się suplementować "żelazkiem".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mam przyjść teraz szybciej na wizytę za trzy a nie cztery tygodnie to poczekam. Przed chwilą znalazłam na blogu mamy ginekolog wykres z normami AFI i w 31-32 tc jest maksymalny przyrost wód płodowych (potem wskaźnik spada) 95 centyl na tym wykresie w tych tygodniach wypada nawet powyżej 20 (niby górna norma AFI), więc zobaczę co będzie na kolejnym badaniu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tez ja czytam :-) ale kurcze nie widzę na moim usg tego AFI :-/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Asienka, jak szukałam informacji o tym AFI to przeczytałam też gdzieś, że jeżeli wody są w normie to wpisuje się w wyniku "w normie" (ja tak miałam wpisywane w pierwszej ciąży) i dopiero od III trymestru mierzy się to AFI. Było tam napisane, że lekarz widzi w obrazie usg czy wód jest mało czy dużo i wtedy mierzy to AFI. Poza tym jest też jakiś inny wskaźnik, ale nie pamiętam jak się nazywa. Na anglojęzycznych stronach wskazują jako górną granicę normy dopiero AFI 25, więc spokojnie poczekam na wynik za trzy tygodnie.

Jeśli byłybyście zainteresowane to dzisiaj jest zniżka 25% na wszystko w C&A (w sklepach i online).
Ja miałam od nich trochę niemowlęcych rzeczy dla córki i uważam, że mają dosyć dobry stosunek jakości do ceny. Szczególnie opłacają się wielopaki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzięki Mara_Jade juz mnie to trochę martwiło :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kupowalam synkowi 5ciopaki bodziakow z c&a. Bardzo fajne. Bodziaki kosztuja 39 zl wiec po znizce wyjdzie ok 29 zl. Oplaca sie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Asienka16 gratuluję synka !!! :)
Spradzałam to AFI na moim wyniku USG ale nie mam wartości, tylko, że w normie. Nie ma co czytać, wiadomo ale zawsze kusi - na pewno będzie ok :) Co do torby to ja czytałam, że miesiąc przed porodem powinna być spakowana torba. Ja rodziłam 10 dni przed terminem, chyba zacznę takie solidne przygotowania (pranie, prasowanie) 6 tyg przed terminem, czyli za jakieś 2/3 tygodnie. Dzisiaj miałam jechać na działkę ale pogoda taka, że chyba wybiorę się do ikei po pościel dla małej i może kupię już farbę do pomalowania pasów bo takie sobie wymyśliłam dla córeczki - do zagospodarowania dla niej mam może ze dwa metry w sypialni ale niech ma chociaż tyle ładnego ;)

Dziewczyny ja cały czas mam dylemat z imieniem - może pomożecie? :)
Póki co "roboczo" jest Natalka i nie mam zastrzeżeń w sumie ale jest jeszcze Emilia, albo Liliana - tylko, że mam bardzo twarde nazwisko takie z "d" i "r" i takie połączenie z delikatnym i miękkim imieniem Liliana brzmi słabo :( Bardzo mi się podoba też Marianna, tylko w tej pełnej formie - nie chće żeby wszyscy zdrabniali na Marysię :( a tak pewnie będzie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej Larisa, mam podobny problem z imieniem dla dziewczynki bo nazwisko "twarde" . Podoba mi się Aleksandra i pasuje do nazwiska ale jakoś nie na 100% poza tym w grę wchodzi Emilia albo też Liliana :) a tak to nic więcej...
A pogoda taka ,że też chcę dzisiaj męża do Ikei wyciągnąć :) choć on unika takich miejsc w weekendy ale może da się namówić
image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

My również dla córeczki nie mielibyśmy pewnych imion, po wielu pertraktacjach i wzajemnych negacjach stanęło na Julii, imię oklepane ale w rodzinie będzie pierwsza, to chociaż tyle, też nie jestem przekonana na 100, może coś się jeszcze zmieni. Nie wiem czy któraś z was tak ma, ale ja mam skłonność do wkręcania różnych rzeczy, lekarz zalecił mi ponowne wykonanie badania na toksoplazmoze, bo w pierwszym wyszło, że nigdy nie przechodziłam zakażenia, i teraz się martwię na zapas, co jeśli złapałam tę cholerę, mój strach potęguje fakt, że w bardzo bliskiej rodzinie zdarzyło się zakażenie w ciąży i nie obeszło się niestety bez poważnych konsekwencji zdrowotnych dla dziecka, a matka do dziś nie wie gdzie to złapała
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja mam Emilke więc jestem stronnicza. :) Teraz jeśli byłaby dziewczynka to jednym z typów była Marianna. Jeśli chodzi o zdrobnienie to z mojego doświadczenia wynika, że inni ludzie raczej zdrabniają dziecko tak jak rodzice, więc jeśli Wy nie będziecie jej nazywać Marysią czemu inni by mieli. Miałam ciocię o tym imieniu i wszyscy skracali ją na Mariankę, a nie Marysię.
Też mamy problem z imieniem i powiem wam, że obecnie mam trzy typy, ale wszystkie takie na siłę. :( Tymoteusz, Łukasz i Paweł. W sensie żadne nie przemawia do mnie jakoś szczególnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kitti niestety mój mąż nie dał się namówić na ikeę :( Może chociaż po farbę podjedziemy.
Co do imienia to mi też bardzo się podoba Aleksandra, tylko tak nazywa się moja siostrzenica :)

No muszę jeszcze pomyśleć - ja bardzo lubię tradycyjne imiona, unikam tych, które są "modne". Dlatego choć bardzo podoba mi się np. Lena to jednak bym tak nie nazwała. Synek to Marek i pamiętam, że jak mówiłam koleżankom to większość się trochę krzywiła bo rzeczywiście wśród wszystkich Igorów, Maksiów i Dawidków to trochę odstawał ;) Ale nie żałuję! Co więcej okazało się, że takie oklepane imię jest oryginalne bo w całej szkole jest dwóch Marków (drugi sporo starszy) więc jak kogoś pytam o syna to od razu wie o kogo chodzi ;)
I chciałabym podobne imię dla dziewczynki :)

Mara_jade więc z Twoich typów ja bym stawiała na Pawełka, choć Tymoteusz to też bardzo fajne imię.

Anixxx moja siostra zaraziła się toksoplazmozą, nawet miała z tego powodu amniopunkcję. Przez całą ciążę brała antybiotyk, synek po urodzeniu miał intensywną opiekę (jak wcześniaki). Teraz ma 9 lat i nic się nie dzieje. Zdrowy jak ryba. A jakie u Twojej bliskiej osoby były konsekwencje?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak, ciąża była rozwiązywana wcześniej, mały miał wodogłowie i miał wstawiane zastawki, też problemy z jednym okiem, patrząc na wszystkie te problemy, to teraz nie jest najgorzej bo rozwija się całkiem dobrze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja zaczęłam powoli kompletować wyprawkę. Większość rzeczy mamy po córce, mimo iż teraz będzie synek. Imię mamy wybrane - będzie Teodor. :) Obecnie poszukujemy wózka, bo poprzedni nie spełnił naszych oczekiwań. Dla siebie powoli też zbieram rzeczy do szpitala te higieniczne, żeby na sam koniec nie mieć kolosalnych kosztów. A tak poza tym większość jest, przynajmniej tych ciuszków 0-3 miesiące, te większe trzeba będzie później kupić.
Ja za to dużo w tym miesiącu wydałam w aptece, bo złapały mnie zatoki, do tego problemy z żylakami, więc lekarz wdrożył już leczenie. Obecnie 26 tydzień ciąży, więc jeszcze 3 miesiące przede mną.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A ja dziś zakupowe szaleństwo :-) rano na zakupach w Leroy Merlin - farby cegiełki kleje itd do remontu a potem mąż zawiózł wszystko do domu a my z córką zostalysmy na zakupach ciuszkowch. W Auchan jest fajny sklep Kiabi i tyle tam promocji ze 2 godziny mi zeszło a corcia kochana nie szukała ubrań dla siebie tylko dla wyczekiwanego braciszka :-) i wyszlam z 2 torbami hihi ale promocje wiec dużo nie wydałam ;-) gdyby nie zmęczenie i ból brzucha to chyba do wieczora bym siedziała. Maleńkie ciuszki są sliczne, te chłopięce kolory tez! Córa biegala i wołała jakie śliczne jakie słodkie wszystko mi się podoba :-) (3 lata) ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

U dziewczynek polecam Dominika :P. A co do naszego synka chodzi mi po głowie, Leon, Leo i Teodor :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mi sie Pawel i Tymoteusz podoba :). Czytałyście na stronie ministerstwa statystyki imion?
https://mc.gov.pl/files/imiona_meskie_nadane_w_2016_17.01.2017.pdf
https://mc.gov.pl/files/imiona_zenskie_nadane_w_2016_17.01.2017.pdf

Są tez wg wojewodztw

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej, hej. Ja ost dni w pracy:-) Powolutku bede musiala robic listy dla dziecka i siebie:-) jak bedzie cieplutko, to co myslicie o jakims spotkanku? Kurcze...ja sobie wkrecam, ze skraca mi aie szyjka, potem szperam w necie co by bylo gdyby porod juz nastąpił. Chyba oszaleje!!! Na kazdje wizycie gince mówię, ze cos mnie boli itp i po sprawdzeniu mowi, ze wszystko zamkniete, szujka twarda, 3,5 cm...a ja nastepnego dnia znowu swoje!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie ma co za duzo czytac w necie i sie niepotrzebnie nakrecac, bo stres nie jest dla nas wskazany. Ja powoli tez zacyczynam kompletowac wyprawke i torbe do szpitala, zeby wydatki rozlozyc troche w czasie. Mnie co jakis czas boli spojenie lonowe, szczegolnie w nocy nie moge sie przekrecic, a wstanie rano to tez jakas tragedia:-/ Troche pomocna jest poduszka ciazowa, ale i tak ze spaniem kiepsko. A jak tam u Was, brzuszki coraz wieksze? Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No, wiem wiem...ale sie nakrecam. Brzuszek juz spory, jestem 10 kg na plusie, wczesniejsza ciaze bylam w dniu porodu 10 kg do przodu. No i czuje sie jakos taka wielka, chyba mam jakas tendencje do tycia w tej ciazy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja jak narazie 29 tc i 2,5 kg na plusie, ale startowalam z nadprogramowymi kilogramami. Brzuszrk tez juz spory i mam wrazenie, ze zaczynamchodzic jak kaczka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja zaraz będę w 32 tc i mam 11 kg na plus, ale oprócz brzucha nie czuję żebym szczególnie przytyła. Na pewno mam dużo większy brzuch niż w pierwszej ciąży to chyba przez te wody.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja zawsze mialam problem z tym, ze uwazalam sie za pulpeta, jakos nie moglam zaakceptowac brzucha, ud od zawsze:-P . wiec teraz jak widze 60 kilka z przodu to jestem przerazona zawsze pilnowalam, aby nie przekriczyc 53-55 kg. Choc teraz ost kupilam spodnie ciazowe i w rozmiar s wchodze, ale jakos i tak jestem po prostu duza:-D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Oj dziewczyny nie martwcie się tak tymi kilogramami. Zrzucimy raz dwa wychodząc na codzienne długie spacery i biegając do dziecka. Nie zjemy bo dziecko, nie polezymy bo dziecko, gimnastyka przy dźwigniu, odkładaniu do lozeczka i noszeniu jak będą kolki i ząbkowanie i kilogramy będą same uciekały
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

A ja dziś obżarta na grillu! :)
Jutro mąż zaczyna malowanie. Czy myślicie, że ja sama mogłabym trochę pomalować? Mam do namalowania pasy, mały kawałek ściany, boję się, że mąż nie zrobi tak jak bym chciała :(

Waga u mnie już też sporo, jedyna pociecha, że każdy mówi, że dobrze wyglądam i chyba mało przytyłam bo tylko brzuch duży... więc nie wiem gdzie niby te dodatkowe kilogramy są ale fakt, że brzuch duży, wyglądam jak Obelix ;)

A co do samopoczucia to ja śpię ok, ogólnie ciąża super ale ja też mam tendencje do wkręcania sobie różnych rzeczy. Ostatnio usłyszałam od lekarza, że prowadzenie mojej ciąży to nuda bo nie ma się do czego przyczepić ;) Ominęły mnie też póki co wszystkie ciążowe przyjemności takie jak żylaki, nadciśnienie, obrzęki, bóle kręgosłupa itp ale.... żeby nie było za słodko to od kilku dni jak chodzę, zwłaszcza szybciej to odczuwam ból, takie jakby ciągnięcie po prawej stronie na samym dole brzucha :( nawet nie tyle ból co uwieranie. Nie czuję tego jak siedzę, stoję, czy leżę, tylko jak chodzę :( pytałam obu moich lekarzy i twierdzą, że wszystko ok. Mała ma tam rączki więc może jak nimi gmera to tak czuję. Dzisiaj byłam na dłuższym spacerze i było ok więc też nie zawsze ale ja oczywiście i tak się trochę tym martwię.
Takie życie ciężarówki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A Kiabi faktycznie fajny! Ciuszki przepiękne. Ale najbardziej obkupił się ostatnio mój mąż! Za 3 koszule i 3 pary spodni, zapłacił chyba 330zł!!! Nawet jak nie ponosi za długo to i tak się opyla ;)

Karola pulpet przy wadze 53 kg to chyba tylko przy wzroście nie większym niż 1,40 ;););)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie no żartuje, nie chce nikogo straszyć. Oby nasze dzieci były bezproblemowe a my możemy gubić kilogramy na jakimś wspólnym fitnesie ;-) a co niech tatusiowie się zajmą dziećmi żebyśmy miały trochę czasu dla siebie :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Larisa mnie lekarz zabronił nawet przebywać w mieszkaniu w czasie malowania żeby nie wdychac zapachu farby bo nawet te niby bezzapachowe są dla nas szkodliwe. Dlatego przenoszę się z corka do tesciow na kilka dni
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Macie jakues pomysly jak spedzic dzien z 3latka? Parki wodne odpadają, chcialam do zoo, ale nie wiem czy to nie za zimno. A moze inne pomysly?

Larisa, nie nie az tak niska nie jestem, choc marzylo sie zawsze wiecej. Mam ok. 163:-D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

My tez na czas malowania przeniesiemy sie na kilka dni. Co do neta, to czytając różne mądrości w necie można sie nabawić wielu chorób :P.
U mnie 25 tc i 9,5 kg na plusie. W tej ciazy staram sie mierzyć i ogólnie tylko brzuch i cycki rosną. Moja gin. Powiedziała, ze tyję książkowo i nie mam sie tym przejmować. Ogólnie jem to na co mam ochotę. Zobaczymy co będzie. Staram sie dużo ruszać.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja tez raczej bym nie zostala w mieszkaniu gdzie jest malowane. Pozaznaczaj mezowi na scianie albo na kartce rozrysuj kolorowymi kredkami..na pewno sobiec poradzi:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny jaki wózek kupujecie? My ostatnio byliśmy w sklepach oglądać i chyba zdecydujemy się na Baby Design Lupo. Miała może któraś doczynienia z tym wózkiem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

My nie. Zdecydowaliśmy sie przy pierwszym na emmaljunga i ciagle go mamy :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

My dla córki mieliśmy roan marita. Gondola cudo, spacerówka tragedia, jak tylko mogliśmy przesiedliśmy się do parasolki. Wózek wjedzie wszędzie, ale jest bardzo ciężki, a teraz czeka mnie wnoszenie po schodach, więc odpada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

My kupilismy Maxi cosi mura 3. Podobal mi sie rowniez quinny moodd, ale gondola wydala mi sie troche mala.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

My mamy po pierwszym dziecku jedo fyn memo. Gondolka super sie prezentuje, wygodna i nie mialam zastrzeżeń, ale spacerowka juz jakos mi sie nie podobała. Natomiast jeali chodzi o stelaz to super.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

My też mamy jedo fyn po córce. 3 lata ostrego użytkowania bo wozilismy nim oprócz córki nieźle gabaryty zakupów. Super duży daszek zasłaniający przed wiatrem i duże pompowane koła. Gdybym miała kupować coś nowego to szukałabym czegoś podobnego. Do lekkich nie należy ale ja sama w nosiłam go 2 piętra z córa w srodku spokojnie. A szukalismy masywnego który trochę nam posłuży. Ale to zależy kto czego szuka. Cześć z Was pewnie lekkiego na krótkie spacery i mało zajmującego miejsca w bagazniku.
A mniejsza spacerowke kupiliśmy z baby design i strasznie nie lubię nią jeździć koła małe i takie dzikie, nie na nasze nierówne chodniki
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przekonałyście mnie. Mąż został i maluje a ja jestem na noc u siory :)

Ja mam mutsy evo. Wcześniej miałam x-landera i teraz zależało mi na bardzo zwrotnym wózku i takim, który będzie się dobrze składał bo bagażnik mamy mały.

A fotelik mam Cybex :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czesc dziewczyny. Mam termin na 14 lipca 2017 :) Jeszcze tylko ponad 2 miesiące :) Będę mieć chłopca
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny strasznie mi się ostatnio napina brzuch (27 tc), czy Wy też tak macie? Może to od tego ze mniej siedze/leze a więcej chodzę i stoję. Niby jest miękki ale jak się kawałek przejdę to tak jakby "stawal" .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jagoda witamy i gratulujemy synka :)
Tak sobie myślę, że Wy lipcowe forumki macie większą szansę na urodzeniemie dziecka z fajną datą np. 07.07.2017 ;)

Asienka16 ja tak mam teraz i tak samo miałam w pierwszej ciąży. Już chyba to kiedyś pisałam - są dni kiedy nie czuję jakbym w ogóle miała brzuch, chodzę sobie lekko i przyjemnie jak sarenka ;) a są takie kiedy po trzech krokach czuję jakby brzuch wypełniały mi kamienie. Brzuch jest twardy, napięty, jakby miał zaraz pęknąć. Moja siostra też tak miała w obu ciążach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No właśnie jakby nie wiadomo jak ciężki się zrobił. Kamienie noszone w brzuchu, ta dolna ściana brzucha najbardziej obolała jakby na niej tylko maluch się opierał i napieral
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Asienka tez tak mam. Mam koniec 25 tc. W pierwszej ciazy nie miałam tak. A teraz bardzo często.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

dziewczyny jak liczycie tygodnie? Ja wedlug miesiaczki mam 29 tydzien i 2 dni, to 30 tydzien czy 29? Jutro i pojutrzeje do pracy a potem l4...oby byla pogoda:-) czy ktoras jest moze z okolic Pruszcza?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tydzień trwa 30 bo 29 zakonczony
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mi w aplikacji pokazuje np., ze jutro rozpocznę 26 tc., ale lekarz by pewnie mi powiedział, ze to 25 tc i 6 czy 7 dni :P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Z tego co sie orientuje to liczy sie skończone tygodnie. Ale jak masz wątpliwości to zerknij w karte ciąży.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Moja aplikacja z której ja korzystam interpretuje tak jak u Domikaj.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny ! A duże macie brzuchy ? Ja jestem w 30 tygodniu, przytyłam 7 kg od początku ciąży. Brzuch mam mały. Mówią mi, że tak jak bym byłam w 6 miesiącu ciąży. Ja też czasami mam napięty brzuch ! A gdzie rodzicie ? Może, któraś wybiera się do Redłowa ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0