Widok
To jest wazne, Kiwdul
Pamietam dokladnie jak w maju tego roku umarla W., a ja przez szereg dni chodzilam z oczami wielkimi jak spodki domagajac sie od swiata, zeby mi wytlumaczyl dlaczego Ona, dlaczego w tak mlodym wieku i dlaczego w tak okrutny sposob, po poltora roku meczarni.... rozmowy z ludzmi na ten temat sporo mi pomogly.
Dlatego jest to wazne, chociaz napomknac o tym, ze w razie czego jest sie obok.
Mimo to, teraz, kiedy mysle o Niej, wciaz nie moge uwierzyc ze juz Jej nie ma i ze juz Jej nigdy nie zobacze.
Dlatego jest to wazne, chociaz napomknac o tym, ze w razie czego jest sie obok.
Mimo to, teraz, kiedy mysle o Niej, wciaz nie moge uwierzyc ze juz Jej nie ma i ze juz Jej nigdy nie zobacze.
:)
Cham, ignorant i przygłup – zwykle metanolem odurzony,
dziś w kulturalnej maseczce – jakby odnowiony,
udowodnić chce światu, że trafia w kanony,
a że za wysokie są salonów progi,
a pod względem mowy i gestu bliższe mu siana stogi,
po cudze słowo sięga zrozpaczony,
by strącać nim
mądrości, serca, prawdy, dobrych uczynków
korony
dziś w kulturalnej maseczce – jakby odnowiony,
udowodnić chce światu, że trafia w kanony,
a że za wysokie są salonów progi,
a pod względem mowy i gestu bliższe mu siana stogi,
po cudze słowo sięga zrozpaczony,
by strącać nim
mądrości, serca, prawdy, dobrych uczynków
korony
Mylisz pojecia ...niestety Stworku mylisz...i nie rozumiesz o czym napisalem...* Zaczne od konca....O tej zmarlej
dosc jasno- tych co odeszli-niesiemy w sobie i jedynie w sobie, bo tylko tak pamiec po nich POZOSTANIE...W NAS, a nie na pomnikach, nagrobkach...deskach...I nie jest wazne czy byla ta osoba bliska fizycznie, bo to absolutnie NIC nie mowi ! Ja B L I S K O S C rozumiem w wyrazeniu mentalnym!Nie inaczej...Nigdy inaczej:(
A teraz od poczatku...jesli ma sie Przyjaciol, to NIGDY, absolutnie NIGDY nie pozostaniesz sama ze swoim smutkiem...a jesli tak sie jednak dzieje....to.....-nie masz Przyjaciol....Smutna to prawda Stworku odnoszaca sie nie osobowo do Ciebie, lecz do wszystkich...I zadna obca osoba nie wiedzaca dlaczego ktos umarl i...w jaki sposob...w jakim wieku...i nie znajaca naszego zwiazku...-nie pomoze Nam...chyba , ze suche , nawet obszerne kondolencje sa komus blizsze od ...najszybszego...najdelikatniejszego przytulenia Przyjaciela(nie rozrozniam plci w tym wypadku)...
I dlaczego klocisz sie ze mna?Nie na miejscu to jest :( Czy to cos zmieni?My czujemy, my cierpimy, my mamyw sercu ludzi...a oni odchodzac w zaswiaty-NAS....I SĄ GDZIES TAM posrod gwiazd, drzew...scian naszych...plaz...ulic...
Dajmy im spokoj...Dajmy...i modlmy sie za nich....jesli jeszcze potrafimy...jesli tego pragniemy...jesli pamietamy...
Koniec tej dyskusji o zmarlych...niech spoczywaja w spokoju...Smutek NAS wzmocni...i odda prawde naszej wrazliwosci i Naszej bliskosci z fizycznie nieobecnym BLISKIM...
A teraz od poczatku...jesli ma sie Przyjaciol, to NIGDY, absolutnie NIGDY nie pozostaniesz sama ze swoim smutkiem...a jesli tak sie jednak dzieje....to.....-nie masz Przyjaciol....Smutna to prawda Stworku odnoszaca sie nie osobowo do Ciebie, lecz do wszystkich...I zadna obca osoba nie wiedzaca dlaczego ktos umarl i...w jaki sposob...w jakim wieku...i nie znajaca naszego zwiazku...-nie pomoze Nam...chyba , ze suche , nawet obszerne kondolencje sa komus blizsze od ...najszybszego...najdelikatniejszego przytulenia Przyjaciela(nie rozrozniam plci w tym wypadku)...
I dlaczego klocisz sie ze mna?Nie na miejscu to jest :( Czy to cos zmieni?My czujemy, my cierpimy, my mamyw sercu ludzi...a oni odchodzac w zaswiaty-NAS....I SĄ GDZIES TAM posrod gwiazd, drzew...scian naszych...plaz...ulic...
Dajmy im spokoj...Dajmy...i modlmy sie za nich....jesli jeszcze potrafimy...jesli tego pragniemy...jesli pamietamy...
Koniec tej dyskusji o zmarlych...niech spoczywaja w spokoju...Smutek NAS wzmocni...i odda prawde naszej wrazliwosci i Naszej bliskosci z fizycznie nieobecnym BLISKIM...
Nie , nie napisałeś, że nie
po prostu pisałeś o innej sferze tego samego problemu, to wszystko.
Zaś co do drugiej części Twojej wypowiedzi... ja pisałam o poważnych rzeczach. Śmierć Twojego Przyjaciela nią była. Część Twoich innych "pretensji"...no cóż, nie. Trudno słuchać cierpliwie niekończących się zali kogoś, kto się pokrzywdzony czuje z założenia. To jakby dźwigać go cały czas na plecach. Wybacz szczerość.
Zaś co do drugiej części Twojej wypowiedzi... ja pisałam o poważnych rzeczach. Śmierć Twojego Przyjaciela nią była. Część Twoich innych "pretensji"...no cóż, nie. Trudno słuchać cierpliwie niekończących się zali kogoś, kto się pokrzywdzony czuje z założenia. To jakby dźwigać go cały czas na plecach. Wybacz szczerość.
No tak...ja nie pisalem o powaznych rzeczach...hmmm
Moich pretensji? he he he ..... To nie pretensje, to tylko stwierdzenie faktow, nic wiecej Stworku....
Wiesz co?...prosze nie pisz do mnie, jesli chcesz nadal pisac w tym tonie...
Zajmij sie tymi cudownymi ludzmi wokol Ciebie :)Nie trac czas na mnie...Boze...jaki ja biedny....taki biedniutki..och jak los mnie pokaral...zal mi siebie samego ....
No fajnie....zenujace to ...dla mnie...
Pa
Wiesz co?...prosze nie pisz do mnie, jesli chcesz nadal pisac w tym tonie...
Zajmij sie tymi cudownymi ludzmi wokol Ciebie :)Nie trac czas na mnie...Boze...jaki ja biedny....taki biedniutki..och jak los mnie pokaral...zal mi siebie samego ....
No fajnie....zenujace to ...dla mnie...
Pa
Jestem
Uspokoilam sie i Poczytalam sobie fraszki mam nawet ksiazke tego autora : - )
I te twoje wpisy o zalu i smutku K.NN. sobie poczytalam i bardzo ladnie napisales o tym.Teraz sie spiesze ide do szkoly i Nowalijka jest bez rolek hi hi hi bo sie zepsuly po szkole kupie nowe : - )Wroce szybko bo mam tylko 4 godziny lekcyjne dzis.
Tata powiedzial ze wy cos zmieniacie i on musial zmienic dla mnie jakies ustawienie by mnie kryc przed niedobrymi ludzmi i dlatego mam te cyferki inne : - ( Dlaczego wy ciagle cos tu zmieniacie czy ja zrobilam krzywde komus : - ( Przepraszam jesli zrobilam do zobaczenia pozniej jesli bede mogla cos napisac .
I te twoje wpisy o zalu i smutku K.NN. sobie poczytalam i bardzo ladnie napisales o tym.Teraz sie spiesze ide do szkoly i Nowalijka jest bez rolek hi hi hi bo sie zepsuly po szkole kupie nowe : - )Wroce szybko bo mam tylko 4 godziny lekcyjne dzis.
Tata powiedzial ze wy cos zmieniacie i on musial zmienic dla mnie jakies ustawienie by mnie kryc przed niedobrymi ludzmi i dlatego mam te cyferki inne : - ( Dlaczego wy ciagle cos tu zmieniacie czy ja zrobilam krzywde komus : - ( Przepraszam jesli zrobilam do zobaczenia pozniej jesli bede mogla cos napisac .
Ależ...
Kiwdul - Jesteś jeden jedyny bezkonfliktowy, szlachetny, nieomylny i kulturalny :PPP
Każdy tu to potwierdzi, no nie ? Tylko zapytaj..... Po co się kłócić o rzeczy oczywiste ?
P.s. Powtarzasz się pseudo - Sztaudyngerze.
A może by tak coś własnym tekstem napisać ?
Jakiś swój własny "wiersz" opublikować ?
Rzuć jakąś perłę między świnie :PPP
Za trudno ?
Każdy tu to potwierdzi, no nie ? Tylko zapytaj..... Po co się kłócić o rzeczy oczywiste ?
P.s. Powtarzasz się pseudo - Sztaudyngerze.
A może by tak coś własnym tekstem napisać ?
Jakiś swój własny "wiersz" opublikować ?
Rzuć jakąś perłę między świnie :PPP
Za trudno ?
Kiwdul
Troszkę się mylisz ...
Tak to jest ważne zwłaszcza gdy ktoś od nas tego oczekuje.(a to było widać)
I... troszkę pomyliłeś pojęcia z uszanowaniem pamięci, celebratu, kondolencji itp. na dany przypadek odejścia Twojego przyjaciela - z przypadkiem czyjeś chęci usłyszenia, zobaczenia wpisu, zapytania, współczucia ...
wiesz ... niewiele z tego zrozumiałem co napisałeś: z powodu wypadku napisałeś epitafium - i z tego powodu że nie było odzewu, a to że nie było odzewu poczułeś się (w danej chwili) żle, jakby gorszym od innych co uczcili to chwilą ciszy ?
Przeczysz samemu sobie. Nie, nie napisałeś teraz dlatego że to nie jest ważne, tylko dlatego że wtedy (dawno temu) nie było odzewu na Twoje epitafium. (z dzisiejszej perspektywy uważasz że ono było wymuszone ?) Napisałeś to dla siebie i dla pamięci o nim a nie dla innych żyjących.
A dlaczego się teraz nie odezwałeś ??? nie wiem. A dlaczego wtedy napisałeś ???
I to zasadnicza różnica: Twój przyjaciel tego nie oczekiwał , ona prawdopodobnie - TAK.
Tak to jest ważne zwłaszcza gdy ktoś od nas tego oczekuje.(a to było widać)
I... troszkę pomyliłeś pojęcia z uszanowaniem pamięci, celebratu, kondolencji itp. na dany przypadek odejścia Twojego przyjaciela - z przypadkiem czyjeś chęci usłyszenia, zobaczenia wpisu, zapytania, współczucia ...
wiesz ... niewiele z tego zrozumiałem co napisałeś: z powodu wypadku napisałeś epitafium - i z tego powodu że nie było odzewu, a to że nie było odzewu poczułeś się (w danej chwili) żle, jakby gorszym od innych co uczcili to chwilą ciszy ?
Przeczysz samemu sobie. Nie, nie napisałeś teraz dlatego że to nie jest ważne, tylko dlatego że wtedy (dawno temu) nie było odzewu na Twoje epitafium. (z dzisiejszej perspektywy uważasz że ono było wymuszone ?) Napisałeś to dla siebie i dla pamięci o nim a nie dla innych żyjących.
A dlaczego się teraz nie odezwałeś ??? nie wiem. A dlaczego wtedy napisałeś ???
I to zasadnicza różnica: Twój przyjaciel tego nie oczekiwał , ona prawdopodobnie - TAK.