Widok
Awari
kto powiedział że nie otrzymała wsparcia ?? JA TAK POWIEDZIAŁEM !
Czytaj i jeszcze raz proszę czytaj to co napisałem.
Nie otrzymała wsparcia od piszących tutaj, a podejrzewam że tak chciała, podejrzewała, ale ... chyba się zawiodła ...
"czy pomagając komuś musimy zaraz o tym pisać w Hyde Parku?!" -TAK. powinniśmy o tym pisać w Hyde Parku - zwłaszcza kiedy ktoś od nas tego oczekuje ! (a prawdopodobnie tego oczekiwała pisząc o swojej stracie na HP)
I ... TAK JESTEM OSOBĄ KTÓRA MOŻE COKOLWIEK W TYM TEMACIE POWIEDZIEĆ !
chociaż cokolwiek .... w przeciwieństwie do Ciebie - ZWŁASZCZA DO CIEBIE, kiedy Ty piszesz dopiero po moim poście ("specjalnie dla Gaji"), raptem przypominając sobie o jej istnieniu nawet jej nie znając (i pewnie z nią nie zamieniając słowa na HP).
Czytaj i jeszcze raz proszę czytaj to co napisałem.
Nie otrzymała wsparcia od piszących tutaj, a podejrzewam że tak chciała, podejrzewała, ale ... chyba się zawiodła ...
"czy pomagając komuś musimy zaraz o tym pisać w Hyde Parku?!" -TAK. powinniśmy o tym pisać w Hyde Parku - zwłaszcza kiedy ktoś od nas tego oczekuje ! (a prawdopodobnie tego oczekiwała pisząc o swojej stracie na HP)
I ... TAK JESTEM OSOBĄ KTÓRA MOŻE COKOLWIEK W TYM TEMACIE POWIEDZIEĆ !
chociaż cokolwiek .... w przeciwieństwie do Ciebie - ZWŁASZCZA DO CIEBIE, kiedy Ty piszesz dopiero po moim poście ("specjalnie dla Gaji"), raptem przypominając sobie o jej istnieniu nawet jej nie znając (i pewnie z nią nie zamieniając słowa na HP).
Bilbo...w tym wypadku sie nie myle...to Ty mylisz pojecia kolejny raz...a raczej nie rozumiesz tego,
o czym pisalem... A zeby zrozumiec...musialbys czytac moj wpis sprzed roku....:(((
Szkoda:(Co bylo widac???Co? Ze ktos teraz sucho zakomunikowal, ze ktos bliski od Niego odszedl?To wspaniale....lecz to byl jedynie ...komunikat.....taki....prosty....taki ....hmmm nie bede go juz okreslal....
To bylo widac Bilbo?czy to???Co Ty widziales?Co? .... Wlasnie...co bylo widac??? No co????
Gdy ja pisalem o Przyjacielu, bylo w tym moje uczucie....byl smutek...bol...hmm wina...Wina...ze nie bylem przy Nim....
I nie bylo w tym zadnej ..."suchosci"...nie bylo malastkowosci....Tam bylem ja..Glupi JA-Kiwdul....i ON....ktorego juz ZIEMIA nie nosila..........a u WAS pozostalo milczenie....smetne....nieruchome....gluche milczenie!!!Lecz NIKOGO o NIC nie obwinialem....NIKOGO!!!.
...poszukaj sobie tych wpisow...nie wiem czy wowczas w ogole istniales w hydeparku ....
Czytales to?
Zapewne nie....nie pisalbys wowczas w takim tonie...
Jeszzce raz Ci powtarzam, wowczas gdy pisalem epitafium, nawet slowem nie obwinilem za milczenie tych, tutaj do tej pory obezcnych!Nikogo, nawet podtekstem... :(((
Wiec za co mnie winisz???Za co???
A dla Niej...dla obecnej prawdziwym UKOJENIEM nie byloby slow pare w tym ....podlym miejscu...a przytulenie Przyjaciela...bliskiego znajomego-znajomej...i...i mam nadzieje, ze wlasnie to otrzymala...chocby od Gaji....bo ja..ja widzialem, ze znajdowala sie wlasnie u tej osoby, ktora utracila bliska dusze....
I dlatego moje milczenie bylo ...holdem...holdem ....uczuc...nie zmarlemu...bo nie znalem go...lecz zwyklym holdem UCZUC zyjacych....
Inaczej odbieram rzeczywistosc...na szczescie inaczej....
Dlatego ja jestem Kiwdul NNeb...Ludwik Benn...a Ty Bilbo...i ONI tymi, ktorymi sa....ktorymi ich widza...czuja....
Dobranoc....
:((
Szkoda:(Co bylo widac???Co? Ze ktos teraz sucho zakomunikowal, ze ktos bliski od Niego odszedl?To wspaniale....lecz to byl jedynie ...komunikat.....taki....prosty....taki ....hmmm nie bede go juz okreslal....
To bylo widac Bilbo?czy to???Co Ty widziales?Co? .... Wlasnie...co bylo widac??? No co????
Gdy ja pisalem o Przyjacielu, bylo w tym moje uczucie....byl smutek...bol...hmm wina...Wina...ze nie bylem przy Nim....
I nie bylo w tym zadnej ..."suchosci"...nie bylo malastkowosci....Tam bylem ja..Glupi JA-Kiwdul....i ON....ktorego juz ZIEMIA nie nosila..........a u WAS pozostalo milczenie....smetne....nieruchome....gluche milczenie!!!Lecz NIKOGO o NIC nie obwinialem....NIKOGO!!!.
...poszukaj sobie tych wpisow...nie wiem czy wowczas w ogole istniales w hydeparku ....
Czytales to?
Zapewne nie....nie pisalbys wowczas w takim tonie...
Jeszzce raz Ci powtarzam, wowczas gdy pisalem epitafium, nawet slowem nie obwinilem za milczenie tych, tutaj do tej pory obezcnych!Nikogo, nawet podtekstem... :(((
Wiec za co mnie winisz???Za co???
A dla Niej...dla obecnej prawdziwym UKOJENIEM nie byloby slow pare w tym ....podlym miejscu...a przytulenie Przyjaciela...bliskiego znajomego-znajomej...i...i mam nadzieje, ze wlasnie to otrzymala...chocby od Gaji....bo ja..ja widzialem, ze znajdowala sie wlasnie u tej osoby, ktora utracila bliska dusze....
I dlatego moje milczenie bylo ...holdem...holdem ....uczuc...nie zmarlemu...bo nie znalem go...lecz zwyklym holdem UCZUC zyjacych....
Inaczej odbieram rzeczywistosc...na szczescie inaczej....
Dlatego ja jestem Kiwdul NNeb...Ludwik Benn...a Ty Bilbo...i ONI tymi, ktorymi sa....ktorymi ich widza...czuja....
Dobranoc....
:((
Z dziedzictwa...
" Chasydzi mieli zwyczaj wędrować przez cały rok z miasta do miasta jako żebracy i uczyć się w ten sposób pokory. Nigdy nie pozostawali w żadnym mieście krócej niż dzień, mimo upokorzeń, jakich mogli doznać. Nigdy nie pozostawali w żadnym mieście dłużej niż dwie noce, nawet jeśli spotkali się z gościnnością. W latach sześćdziesiątych XVII wieku młody, rabin Elimelech i jego brat rabin Zusja, wędrowali przez Polskę z miasta do miasta. Później, w 1777 roku rabin Elimelech miał założyć w Leżajsku swój dwór rabinacki, czyniąc Leżajsk stolicą chasydyzmu w polskiej Galicji. Jednak najpierw sam musiał się nauczyć pokory, wędrując po kraju jako żebrak. Pewnego popołudnia obaj bracia przybyli wyczerpani i głodni do niewielkiego miasteczka. Chociaż byli głodni, nie mogli jeść. Chociaż byli wyczerpani, nie mogli spać. Odczuwali coś czego nigdy przedtem nie zaznali. Ogarnęło ich uczucie niewymownego lęku, . Przejmowała ich straszliwa bojaźń. Ogarniał ich najgłębszy smutek. W środku nocy opuścili miasto i już nigdy do niego nie wrócili. To miasto nazywa się po hebrajsku Uszpizin. Dzisiaj, gdy upłynęło ponad dwieście lat od czasu, kiedy po raz pierwszy opowiedziano to zdarzenie, świat zna to miasto pod nazwą Oświęcim".
Kiwdul
i :)) teraz co do mnie Ty się mylisz ;)
--- Nie mylę się kolejny raz - wcześniej się nie myliłem, ;))
--- Tak, to był jej suchy, nieśmiały komunikat (a wjakim celu ? ja tylko się domyślam że w celu odzewu),
--- Nie mówię że kogoś obwiniałeś że nikt nie odpisał na Twoje epitafium.
--- To że nie czytałem wcześniejszych Twoich postów nic nie zmienia. Ja nie muszę ich czytać - to co jest teraz - jest dziś i chyba każdy rozumie pewne kwestie moje i Twoje bez zbędnej genezy wcześniejszych wydarzeń.
--- Nie neguje Twojego (dawnego) braku obecności przy przyjacielu,
--- W żadnym złym tonie do ciebie nie pisałem,
--- Nie mogłaś wiedzieć że Awari się znajdowała u Gaji (wiem że wniskowałeś to z nazwy serwera proxy (ale to nie jest to, -zob. do Agentki)
--- A tak poza tym wpis Awari już nie był na miejscu - zwłaszcza po moim poście kilka dni po fakcie. Gdyby ją naprawdę znała - wpis dla niej by nie zaistniał.
--- Nie wydaje mi się aby milczenie było hołdem (no, chyba że oficjalnie wśród innych ludzi w grupie), a tak .. to jest tylko zapomnienie.
--- Nie obwiniam Ciebie podtekstem - to były moje spostrzeżenia do innych co mieli z nią częstszy kontakt.
--- Napisałem do Awari tak jak ona do mnie napisała. A napisała bez zrozumienia i wytłumaczenia faktu. Tylko sucha krytyka. (krytyka na moje spostrzeżenie ? a może to wstyd ?
--- Nie mylę się kolejny raz - wcześniej się nie myliłem, ;))
--- Tak, to był jej suchy, nieśmiały komunikat (a wjakim celu ? ja tylko się domyślam że w celu odzewu),
--- Nie mówię że kogoś obwiniałeś że nikt nie odpisał na Twoje epitafium.
--- To że nie czytałem wcześniejszych Twoich postów nic nie zmienia. Ja nie muszę ich czytać - to co jest teraz - jest dziś i chyba każdy rozumie pewne kwestie moje i Twoje bez zbędnej genezy wcześniejszych wydarzeń.
--- Nie neguje Twojego (dawnego) braku obecności przy przyjacielu,
--- W żadnym złym tonie do ciebie nie pisałem,
--- Nie mogłaś wiedzieć że Awari się znajdowała u Gaji (wiem że wniskowałeś to z nazwy serwera proxy (ale to nie jest to, -zob. do Agentki)
--- A tak poza tym wpis Awari już nie był na miejscu - zwłaszcza po moim poście kilka dni po fakcie. Gdyby ją naprawdę znała - wpis dla niej by nie zaistniał.
--- Nie wydaje mi się aby milczenie było hołdem (no, chyba że oficjalnie wśród innych ludzi w grupie), a tak .. to jest tylko zapomnienie.
--- Nie obwiniam Ciebie podtekstem - to były moje spostrzeżenia do innych co mieli z nią częstszy kontakt.
--- Napisałem do Awari tak jak ona do mnie napisała. A napisała bez zrozumienia i wytłumaczenia faktu. Tylko sucha krytyka. (krytyka na moje spostrzeżenie ? a może to wstyd ?
Agentka
jak piszesz że ona miała rację (w czym ?) to przynajmniej przytocz przynajmniej jedno z tych trzech zdań - domniemań - to tylko jej 3 linijki :))) Opowiedz, skomentuj, przytocz argumenty.
I nie wydaje mi się aby pisała z komputera Gaji bo to nie jest numer IP tylko serwer proxy + nazwa domenowa dostawcy netu. A taką identyczną nazwę może mieć całe osiedle Zaspa i inne dzielnice Gdańska.
PS.Elfnana chyba mam wszystkie.
I nie wydaje mi się aby pisała z komputera Gaji bo to nie jest numer IP tylko serwer proxy + nazwa domenowa dostawcy netu. A taką identyczną nazwę może mieć całe osiedle Zaspa i inne dzielnice Gdańska.
PS.Elfnana chyba mam wszystkie.
Jak nieuczciwie zarobić na odwiedzających cmentarze – czyli gdański ZKM
W niedzielę (02.11.2003) postanowiliśmy pojechać na cmentarz na Srebrzysku. Chcieliśmy odwiedzić jeszcze kilka innych miejsc więc moja dziewczyna kupiła bilet całodobowy (ja mam bilet sieciowy, miesięczny). Na przystanku ZKM zastaliśmy już wielką grupę ludzi. Po chwili przyjechał autobus. Nie był to duży tzw: „przegubowy” autobus jaki jeździ na tej trasie codziennie tylko standardowy mniejszy. „No cóż trudno, pewnie pojazd kursujący tutaj został skierowany w bardziej newralgiczne miejsce” pomyśleliśmy i z trudem wsiedliśmy do pojazdu. W takim tłoku jeszcze nie jechałem, ale większych przeszkód dotarliśmy na cmentarz. Kiedy po odwiedzeniu grobów bliskich chcieliśmy wrócić na dworzec we Wrzeszczu o godzinie 18.00 przy wsiadaniu do autobusu drogę zagrodził nam miły pan o wyglądzie ochroniarza. Bez słowa skargi zaczęliśmy wyciągać bilety, ale pan powiedział, że bilety miesięczne i całodobowe w przypadku tego specjalnego kursu (nawiasem mówiąc był to duży „przegubowy” autobus) są nieważne. Mówiąc to pan wskazał stojący niedaleko niewielki samochód oblepiony znaczkami ZKM i ogłoszeniami o sprzedaży biletów. Na pytanie o jakiś „standardowy” kurs, którym moglibyśmy dojechać na dworzec we Wrzeszczu otrzymaliśmy odpowiedź, że w chwili obecnej nie już żadnego innego kursującego na tej trasie autobusu. Jeszcze większe zdziwienie (nie tylko nasze) wzbudziła cena biletu na ten „specjalny” kurs – za bilet na przejazd trasy około 4 przystanków musieliśmy zapłacić 2 zł 40 gr od osoby!
Reasumując: ja i inni podobni mi obywatele co miesiąc uiszczają opłatę za bilet miesięczny-sieciowy w wysokości , bagatela 107 zł (ponieważ pracuję w uczelni można sobie wyobrazić jakim obciążeniem jest dla mnie ta, delikatnie mówiąc, wygórowana opłata), setki (a może tysiące?) innych osób zapobiegawczo kupiły sobie bilety całodzienne (całodobowe) w okresie Święta Zmarłych (kosztują „tylko” 7, 20zł) – przecież wiele osób ma do odwiedzenia więcej niż jeden cmentarz. Ale to nie wystarczyło naszemu ZKM – trzeba było wycisnąć jeszcze więcej z odwiedzających cmentarze – przecież można stworzyć kursy „specjalne”, zmienić rozkład tak żeby nie było innej możliwości dojazdu - i są dodatkowe pieniądze.
Niby wiadomo, że ZKM nie ma zbyt wielu funduszy na zakup nowych i konserwacje posiadanych obecnie pojazdów, wszelkie pomysły na zdobycie dodatkowych pieniędzy są jak najbardziej wskazane – tylko dlaczego czuję się oszukany?
Reasumując: ja i inni podobni mi obywatele co miesiąc uiszczają opłatę za bilet miesięczny-sieciowy w wysokości , bagatela 107 zł (ponieważ pracuję w uczelni można sobie wyobrazić jakim obciążeniem jest dla mnie ta, delikatnie mówiąc, wygórowana opłata), setki (a może tysiące?) innych osób zapobiegawczo kupiły sobie bilety całodzienne (całodobowe) w okresie Święta Zmarłych (kosztują „tylko” 7, 20zł) – przecież wiele osób ma do odwiedzenia więcej niż jeden cmentarz. Ale to nie wystarczyło naszemu ZKM – trzeba było wycisnąć jeszcze więcej z odwiedzających cmentarze – przecież można stworzyć kursy „specjalne”, zmienić rozkład tak żeby nie było innej możliwości dojazdu - i są dodatkowe pieniądze.
Niby wiadomo, że ZKM nie ma zbyt wielu funduszy na zakup nowych i konserwacje posiadanych obecnie pojazdów, wszelkie pomysły na zdobycie dodatkowych pieniędzy są jak najbardziej wskazane – tylko dlaczego czuję się oszukany?
Z cyklu znalezione w sieci...
Czytanie z listu świętego Programacego do Internetian
Albowiem powiedział Pan: "I daję ci czytników wiele, abyś
spośród bogactwa owego wybrał ten, który ci najlepiej służyć będzie. I każdego z nich użyć możesz, by z braćmi swymi w wierze się porozumiewać na chwałę Internetu.
Ale zaprawdy powiadam wam: nie będziesz używał Outlook
Expressa, gdyż ten jeden czytnik wzbronionym ci będzie. Gdyż nie jest on dziełem Pana, a ducha złego, i z pozoru jedynie czytniki inne przypomina, by na zgubę i pokuszenie was wywieść. A kto by wbrew słowom moim czytnika owego użyć się poważył, tego plagi srogie nękać będą do siódmego pokolenia. Albowiem prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż dozna zbawienia ten, kto Outlook Expressa używać będzie."
I rozeszli się ludzie na wszystkie strony świata, i poczęli
czytników róznych używać, by z braćmi swymi się porozumiewać na chwałę Internetu. Ale żaden z nich Outlook Expressa użyć się nie poważył, gdyż był on zakazany.
Lecz znalazł się pewien grzesznik, który wysłać w Sieć post
spod Outlooka się poważył, licząc w swej zuchwałości, iż pozostanie bezkarnym. I ujrzał Pan pakiet z nagłowkiem wrażym, i gniewem wielkim zapałał. I spuścił na Sieć plagi wszelakie, jako to wirusy, awarie routerów, błędy w DNS-ach, i wpuścił do Sieci złe duchy hakerami zwane, które komputery nasze do obłędu przyprowadzają. I powiedział Pan: "zaprawdę, Sieć waszą plagi nękać będą, dopóki ostatni Outlook nie opuści Sieci waszej". I pomieszał Pan umysły ludziom, by wrażego Outlooka nad inne przekładali.
Tako rzecze Księga.
Albowiem powiedział Pan: "I daję ci czytników wiele, abyś
spośród bogactwa owego wybrał ten, który ci najlepiej służyć będzie. I każdego z nich użyć możesz, by z braćmi swymi w wierze się porozumiewać na chwałę Internetu.
Ale zaprawdy powiadam wam: nie będziesz używał Outlook
Expressa, gdyż ten jeden czytnik wzbronionym ci będzie. Gdyż nie jest on dziełem Pana, a ducha złego, i z pozoru jedynie czytniki inne przypomina, by na zgubę i pokuszenie was wywieść. A kto by wbrew słowom moim czytnika owego użyć się poważył, tego plagi srogie nękać będą do siódmego pokolenia. Albowiem prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż dozna zbawienia ten, kto Outlook Expressa używać będzie."
I rozeszli się ludzie na wszystkie strony świata, i poczęli
czytników róznych używać, by z braćmi swymi się porozumiewać na chwałę Internetu. Ale żaden z nich Outlook Expressa użyć się nie poważył, gdyż był on zakazany.
Lecz znalazł się pewien grzesznik, który wysłać w Sieć post
spod Outlooka się poważył, licząc w swej zuchwałości, iż pozostanie bezkarnym. I ujrzał Pan pakiet z nagłowkiem wrażym, i gniewem wielkim zapałał. I spuścił na Sieć plagi wszelakie, jako to wirusy, awarie routerów, błędy w DNS-ach, i wpuścił do Sieci złe duchy hakerami zwane, które komputery nasze do obłędu przyprowadzają. I powiedział Pan: "zaprawdę, Sieć waszą plagi nękać będą, dopóki ostatni Outlook nie opuści Sieci waszej". I pomieszał Pan umysły ludziom, by wrażego Outlooka nad inne przekładali.
Tako rzecze Księga.
:)
http://rozrywka.krakow.pl/arch/jelcz.jpg
http://rozrywka.krakow.pl/arch/juvenalia.jpg
http://rozrywka.krakow.pl/arch/kartofel.jpg
http://rozrywka.krakow.pl/arch/mundial.jpg
http://rozrywka.krakow.pl/arch/kubek.jpg
http://rozrywka.krakow.pl/arch/otwarcie.jpg
http://rozrywka.krakow.pl/arch/strus.jpg
http://rozrywka.krakow.pl/arch/tak_dla_unii.jpg
http://rozrywka.krakow.pl/arch/juvenalia.jpg
http://rozrywka.krakow.pl/arch/kartofel.jpg
http://rozrywka.krakow.pl/arch/mundial.jpg
http://rozrywka.krakow.pl/arch/kubek.jpg
http://rozrywka.krakow.pl/arch/otwarcie.jpg
http://rozrywka.krakow.pl/arch/strus.jpg
http://rozrywka.krakow.pl/arch/tak_dla_unii.jpg