Widok
DZIADOWSKA AUTOBIOGRAFIA
To chyba jakieś czary
bo jak miło parzyć ziółka
odkurzać i myć gary
a potem siadać na trzy kółka.
Opakowanie po płynie do mycia garnków
jest u mnie pomnikiem
bo czterdzieści siedem na karku
i jestem dobrym Ludwikiem.
Wolność w lesie
sięga tak jak echo niesie
a leśne drzewo
strzela aż pod Niebo
lub wyżej jeśli tak chce Grzesiek.
Grzegorz Rymopis
bo jak miło parzyć ziółka
odkurzać i myć gary
a potem siadać na trzy kółka.
Opakowanie po płynie do mycia garnków
jest u mnie pomnikiem
bo czterdzieści siedem na karku
i jestem dobrym Ludwikiem.
Wolność w lesie
sięga tak jak echo niesie
a leśne drzewo
strzela aż pod Niebo
lub wyżej jeśli tak chce Grzesiek.
Grzegorz Rymopis
peristaseis
Moze ja sprobuje spletowac powody tej polityki informacyjnej..
wpierw powiem panuje oportunizm. kraza wiesci ze trzeba walczyc o swoje i jakis nowy system. desinformacja jest elementem zycia wazniejszym od informacji. jesli dotad uwazano ze cokolwiek sie robi to intencja powinna byc "w pozadku".
A tak pozatym uwazaj w internecie. Uwazaj co otwierasz i szcz co sciagasz na dysk.
Pozdrwaiam,
wpierw powiem panuje oportunizm. kraza wiesci ze trzeba walczyc o swoje i jakis nowy system. desinformacja jest elementem zycia wazniejszym od informacji. jesli dotad uwazano ze cokolwiek sie robi to intencja powinna byc "w pozadku".
A tak pozatym uwazaj w internecie. Uwazaj co otwierasz i szcz co sciagasz na dysk.
Pozdrwaiam,
II Wojna Światowa była czy jej nie było?
Jestem starawym człowiekiem. Słuch i wzrok mam stępiony. Może dlatego w dniu 1 września 2007 roku nie dopatrzyłem się ani dosłuchałem informacji jakiejkolwiek o napaści niemieckich żołnierzyków na polską ziemię.
Już nie mogę się połapać, może mi ktoś światły w sytuacji polityvznej w Polsce podpowie, czy o tym może już nie wolno mówić, aby nie drażnić naszych przyjaciół niemieckich? A może chodzi o to, aby milczeniem przykryć naszą nową powojenną własność, czyli dzisiejszą obecność Polski na Ziemiach Zachodnich i Północnych, które przed 1939 rokiem stanowiły terytorium niemieckie, o które, jak mi moja babcia powiedziała, niemieccy właściciele upominają się coraz głośniej?
Jeśli kto biegły w dzisiejszej sytuacji, upraszam serdecznie by zechciał mnie w tym objaśnić, bo inni ludzie piszą ponoć w internecie – sam tego pisania nie widziałem - że podobno w 1945 roku Rosjanie Polski nie wyzwolili z rąk niemieckich. Może to była prawda, ale w takim przypadku to kto nas tak mocno okłamywał przez tyle lat? Ja byłem małym dzieckiem wówczas i jadłem z paczek „UNRA” i tam pisało że są z Canady. To napewno Kanada nas musiał wyzwolić z okupacji niemieckiej. I kto to był jeszcze z tymi kanadyjczykami co tych niemieckich żołnierzyków z Polski wyprosił w 1945 r? - bo słyszałem, że była tam jakaś koalicja.
Słyszałem też, że podobno majątek zabużan, króry zabrali im Rosjanie, oddano zbużanom z nawiązką, bo w miejsce ziem ornych i lasów z kilkoma szosami i jedną czy dwoma liniami kolejowymi za Bugiem, oddalno zabużanom owe Ziemie Zachodnie i Północne oraz 500 km wybrzeża morskiego, a ziemie oddane zabużanom są bardzo wartosciowe i bogate, zabudowane, z fabrykami, kopalniami, elekrowniami, kolejami gęsto położonymi. Pytam więc, dlaczego ci zabużanie narzekają? Mało im, że oddano więcej niż odebrano? Są przecież teraz bogaczami mając swoje majątki i domy i fabryki swoje oddane za owe pola i lasy. Wstydziliby się. Przecież Ziemie Zachodnie i Północne, to majątek warty 3-4 razy więcej niż zostawili u Rosjan. Naprawdę bogatym zabużanom nikt w Polsce nie dogodzi - taki kawał Polski dostali na własność i jeszcze im mało. A może im nie oddano ich majątków przeniesionych ze wschodu Polski na Zachód Polski? To kto z ich majątków czerpie korzyści wszelakie, to to bilionowy w markach majątek, co słyszałem od jednej Niemki wypowiadającej się w telewizji na ten temat. Ile to z tego majątku można korzyści czerpać, a cały jest przecież majątkiem prywatnym, bo zabużan, no może trochę jest i mienia państwowego przniesionego ze wschodu na zachód.
Ot skutki starości. Nic już człowiek nie może zrozumieć, co jest, a co nie jest prawdziwą informacją, co jest faktem, a co zmyśleniem. I dla zrozumienia o co w tym chodzi, piszę to, a może ktoś to mi wytłumaczy.
Już nie mogę się połapać, może mi ktoś światły w sytuacji polityvznej w Polsce podpowie, czy o tym może już nie wolno mówić, aby nie drażnić naszych przyjaciół niemieckich? A może chodzi o to, aby milczeniem przykryć naszą nową powojenną własność, czyli dzisiejszą obecność Polski na Ziemiach Zachodnich i Północnych, które przed 1939 rokiem stanowiły terytorium niemieckie, o które, jak mi moja babcia powiedziała, niemieccy właściciele upominają się coraz głośniej?
Jeśli kto biegły w dzisiejszej sytuacji, upraszam serdecznie by zechciał mnie w tym objaśnić, bo inni ludzie piszą ponoć w internecie – sam tego pisania nie widziałem - że podobno w 1945 roku Rosjanie Polski nie wyzwolili z rąk niemieckich. Może to była prawda, ale w takim przypadku to kto nas tak mocno okłamywał przez tyle lat? Ja byłem małym dzieckiem wówczas i jadłem z paczek „UNRA” i tam pisało że są z Canady. To napewno Kanada nas musiał wyzwolić z okupacji niemieckiej. I kto to był jeszcze z tymi kanadyjczykami co tych niemieckich żołnierzyków z Polski wyprosił w 1945 r? - bo słyszałem, że była tam jakaś koalicja.
Słyszałem też, że podobno majątek zabużan, króry zabrali im Rosjanie, oddano zbużanom z nawiązką, bo w miejsce ziem ornych i lasów z kilkoma szosami i jedną czy dwoma liniami kolejowymi za Bugiem, oddalno zabużanom owe Ziemie Zachodnie i Północne oraz 500 km wybrzeża morskiego, a ziemie oddane zabużanom są bardzo wartosciowe i bogate, zabudowane, z fabrykami, kopalniami, elekrowniami, kolejami gęsto położonymi. Pytam więc, dlaczego ci zabużanie narzekają? Mało im, że oddano więcej niż odebrano? Są przecież teraz bogaczami mając swoje majątki i domy i fabryki swoje oddane za owe pola i lasy. Wstydziliby się. Przecież Ziemie Zachodnie i Północne, to majątek warty 3-4 razy więcej niż zostawili u Rosjan. Naprawdę bogatym zabużanom nikt w Polsce nie dogodzi - taki kawał Polski dostali na własność i jeszcze im mało. A może im nie oddano ich majątków przeniesionych ze wschodu Polski na Zachód Polski? To kto z ich majątków czerpie korzyści wszelakie, to to bilionowy w markach majątek, co słyszałem od jednej Niemki wypowiadającej się w telewizji na ten temat. Ile to z tego majątku można korzyści czerpać, a cały jest przecież majątkiem prywatnym, bo zabużan, no może trochę jest i mienia państwowego przniesionego ze wschodu na zachód.
Ot skutki starości. Nic już człowiek nie może zrozumieć, co jest, a co nie jest prawdziwą informacją, co jest faktem, a co zmyśleniem. I dla zrozumienia o co w tym chodzi, piszę to, a może ktoś to mi wytłumaczy.