Widok
Dziwka domowa :)
Wchodzisz do pokoju bo ubrania - wyszedłeś z wanny.
Stoje przed tobą, patrze na twojego długiego- 16 cm - k*****.Podchodzedo ciebie , klękam i robie ci loda.Najpierw odtrącasz mnie ale potem rozkoszujesz się moją pracą jezyczka, jak ssam i całuje twoja szlachetną pałeczke.
-O tak, ...mmmmmm....- jeczysz z rozkoszy.Twojej starej nie ma w domu a ojciec pijany w pubie zabawi całą noc.Mam na sobie tylko staniczek prawie niewidoczny , bo przezroczysty i stringi do kompletu przykryte miniówką .Nie wytrzymujesz , jednym ruchem zrywasz ze mnie staniczek i macasz , piesci , podszczypujesz i lekko ubijasz moje stęrczące już i nabrzmiałe cycuszki.Wytrysnąles w moje usta . Patrzysz jak połykam twoją sperme .
-..mmmmmm... masz jeszcze??- pytam pomrukując z rozkoszy.- Dla mnie to jak ambrozja-.Siadasz nas kanapie , rozchylasz nogi , a twój sterczacy k**** kiwa sie jakby mnie zapraszał do siebie. podeszłam do kanapy nachyliłam się nad tobą tak że moje cycuszki wisiały nad twoim ogierem. Natychmiastowo złapałes mnie za dupke. Pomacałes przez momencik. POdniosłes mnie i posadziłes na pałce zawsyłam z bólu i rozkoszy.Zaczołęś mniepodnosic i opuszcza w bardzo szybkim tępie , a ja ci w tym pomagałam .
- ...och. Jesteś....ach....tak...Moim .....uch mocniej....Panem ....ach.... zrób...ach.. AAAAAA.. ze mną...aaaa.aaaa...aaaa co ...aaaa.. zechcesz - usłyszałeś przez jęki.
-Co zechce??- zapytałes
pokiwałam głowa .rzuciłes mnie na łóżko i zaczołes liza moją różyczke.Wsadziłęś mi do tylnej jamy 1 paluszek po chwili drugi, za moment 3 i 4. 5 już nie dało rady rozchyliłes mi ponownie nogi i rece przykułes mnie do łóżka. Wyszedłes z pokoju.Czekałam tak 10 minut i krzyczlam bo nie mogłam isd e doczekac twojego powrotu. Nareszcie wrócił. Przniodsł ze sobą talerzyk i smoczka dla bachorka. Miał tam jeszcze obroże i smych dla psób i coś czego nigdny w życiu nie widziałam . zapytałam co to , po chwili usłyszałam słowa , , CICHO PRZEKONASZ SIE PÓZNIEJ SUCZKO'' Suczko?? pomyślałam, , , JESTEM TWOIM PANEM''wsadził mi.................................................
Stoje przed tobą, patrze na twojego długiego- 16 cm - k*****.Podchodzedo ciebie , klękam i robie ci loda.Najpierw odtrącasz mnie ale potem rozkoszujesz się moją pracą jezyczka, jak ssam i całuje twoja szlachetną pałeczke.
-O tak, ...mmmmmm....- jeczysz z rozkoszy.Twojej starej nie ma w domu a ojciec pijany w pubie zabawi całą noc.Mam na sobie tylko staniczek prawie niewidoczny , bo przezroczysty i stringi do kompletu przykryte miniówką .Nie wytrzymujesz , jednym ruchem zrywasz ze mnie staniczek i macasz , piesci , podszczypujesz i lekko ubijasz moje stęrczące już i nabrzmiałe cycuszki.Wytrysnąles w moje usta . Patrzysz jak połykam twoją sperme .
-..mmmmmm... masz jeszcze??- pytam pomrukując z rozkoszy.- Dla mnie to jak ambrozja-.Siadasz nas kanapie , rozchylasz nogi , a twój sterczacy k**** kiwa sie jakby mnie zapraszał do siebie. podeszłam do kanapy nachyliłam się nad tobą tak że moje cycuszki wisiały nad twoim ogierem. Natychmiastowo złapałes mnie za dupke. Pomacałes przez momencik. POdniosłes mnie i posadziłes na pałce zawsyłam z bólu i rozkoszy.Zaczołęś mniepodnosic i opuszcza w bardzo szybkim tępie , a ja ci w tym pomagałam .
- ...och. Jesteś....ach....tak...Moim .....uch mocniej....Panem ....ach.... zrób...ach.. AAAAAA.. ze mną...aaaa.aaaa...aaaa co ...aaaa.. zechcesz - usłyszałeś przez jęki.
-Co zechce??- zapytałes
pokiwałam głowa .rzuciłes mnie na łóżko i zaczołes liza moją różyczke.Wsadziłęś mi do tylnej jamy 1 paluszek po chwili drugi, za moment 3 i 4. 5 już nie dało rady rozchyliłes mi ponownie nogi i rece przykułes mnie do łóżka. Wyszedłes z pokoju.Czekałam tak 10 minut i krzyczlam bo nie mogłam isd e doczekac twojego powrotu. Nareszcie wrócił. Przniodsł ze sobą talerzyk i smoczka dla bachorka. Miał tam jeszcze obroże i smych dla psób i coś czego nigdny w życiu nie widziałam . zapytałam co to , po chwili usłyszałam słowa , , CICHO PRZEKONASZ SIE PÓZNIEJ SUCZKO'' Suczko?? pomyślałam, , , JESTEM TWOIM PANEM''wsadził mi.................................................
JAGIENKA DANUSIA i ZBYSZKO
Bóg po to cię obdarzył umysłem
byś miał gdzie szukać ratunku
to prawo a nie serce jest niezawisłe
pomyślał dyndając na sznurku.
Choć na boki lata serce
Kot zawsze na cztery łapy spadnie
Zbyszko jest sobą tylko przy Jagience
gdy sprawdzi co jest na dnie.
Danusia to jest tylko chwilka
i już człowiek na zegarek zerka
bo Danuś może być nawet kilka
ale jest tylko jedna Jagienka.
Grzegorz Rymopis
byś miał gdzie szukać ratunku
to prawo a nie serce jest niezawisłe
pomyślał dyndając na sznurku.
Choć na boki lata serce
Kot zawsze na cztery łapy spadnie
Zbyszko jest sobą tylko przy Jagience
gdy sprawdzi co jest na dnie.
Danusia to jest tylko chwilka
i już człowiek na zegarek zerka
bo Danuś może być nawet kilka
ale jest tylko jedna Jagienka.
Grzegorz Rymopis