wygląda to na niezły bełkot :) w dodatku włączył mi się jakiś dyrektywny ton chyba tak bezwarunkowo, w obronie "własnych obszarów niczyich" proponuję jednak cofnąć się do wczorajszego dnia
kropeczko, niektórzy mówili "ciemo", ale pewno nie o to Ci chodziło
czasem można nieźle zamieszać pracę i życie prywatne. Mi czasem sie zdarza zakończyć rozmowę telefoniczną z rodziną: "dziękuję za rozmowę.Pozdrawiam" -totalnie oficjalnym tonem... Albo mnóstwo innych wpadek;)