Widok

38 lat to koniec życia?

Tak mnie naszła rozkmina... Czy jest jeszcze szansa na poznanie normalnego faceta? Faceta, który jest wolny, a przede wszystkim wolny od zaburzeń psychicznych? :) Już zaczynam tracić nadzieję. Czy naprawdę wszyscy 'normalni' faceci są już zajęci, a to, co zostało, to jakiś bezużyteczny odpad? Nie chce tak myśleć, bo w takim razie sama jestem takim 'odpadem' :) zapraszam do dyskusji.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

33
Słowacki??? Doprawdy urocze...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

fubu - skoro sama piszesz, że zakochanie jest fazą początkową kochania, to chyba widzisz różnice. Zresztą "Ja" doskonale Ci to wytłumaczyła, zgadzam się z nią w 100%
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Czytam i czytam te wasze posty ahhh. W sobotę idę na spacer. ok 10 z Brzeżna do Jelitkowa jeżeli któraś z tu obecnych Pań była by chętna zapraszam. chagny@onet.pl. Można ten wątek ciągnąc w nieskończoność tylko po co :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To ja może odniosę się tylko do pytanka o poetów, otóż, nie czytam wierszy ani tego typy literatury pięknej kiedy byłem mały ani nawet trochę większy. Dlatego wpisałem do wyszukiwarki słowa: Słowacki i alegoria; Słowacki - by On wydaje mi się że był polskim poetą, a alegoria bo to słowo najbardziej kojarzyło mi się z tym co miałem na myśli wcześniej i z tym o co najpewniej pytasz. Wybrałem takie o to hasła: Balladyna, motywy literackie.

Odpowiadając na pytanie: mam na myśli wszystkich poetów. A że już piszę to wymienię paru z głowy: Mickiewicz, Orzeszkowa, Szekspir no i Słowacki.

Mam nadzieję że odpowiedziałem na pytanie, jeśli coś niejasne, to pytać :)
I przepraszam za język, zapomniałem że ludzie się różnią i nie wziąłem tego pod uwagę. Uważam że nasze sądy i to jak piszemy najwięcej mówi o nas samych, o tym czego się boimy i jakie mamy uprzedzenia oraz jest lustrem tego jakie mamy wyobrażenie o otoczeniu i świecie.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

A co ja napisałam? Że zakochanie to stan początkowy. W domyśle: kochania. I że mylony z zauroczeniem.
Fubu, czytaj ze zrozumieniem, proszę ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Według mnie jest odwrotnie. Zauroczenie to zauroczenie a zakochanie to faza początkowa kochania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Fubu - zakochanie to stan "początkowy", że się tak wyrażę. Często mylone z zauroczeniem. I może minąć.
Kiedy kogoś poznamy i nasze uczucia staną się głębsze oraz upłynie trochę wody, można już chyba powiedzieć o miłości, czyli kochaniu drugiej osoby.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

@fubu:

Przeważnie różnica jest kilku..może kilkunastu miesięcy ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

A jaka to znacząca różnica pomiędzy zakochaniem a kogoś kochaniem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Cześć, ja idę bo ostatnio zauważyłem że narzekam na samotność a realnie nic nie robię aby to zmienić. Może to będzie jakiś przełom. Także może do zobaczenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie, może nie do końca się precyzyjnie "wyraziłam".
Nawet, gdy jest się zakochanym, albo kogoś kocha (bo to znacząca różnica), kompromis nie przychodzi bardzo łatwo. Kompromis w życiu codziennym, dotyczącym wielu poważnych spraw jest wielką sztuką i często w jakimś stopniu poświęceniem. I oczywiście warto trzeba szukać kompromisów, jednak nadal uważam, że nie jest to sprawa prosta, chyba że mówimy o kompromisach typu idziemy do kina czy teatru.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

M
Kompromis to ciągłe zgadzanie się na wszystko? Od kiedy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

33
Tobie to Sherlock mógłby buty czyścić, brawo.
Doprecyzuję espeszali for Ju: kochamy się, więc się nie ograniczamy, szanujemy się, dbamy o siebie nawzajem czyli zero nikczemności a mnóstwo dobroci.

Mam pytanko: którego z poetów miałeś na myśli?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Miałam wrażenie, że tutaj wczoraj widziałam wpis o szybkich randkach, ale mogę znaleźć. Podobno są dzisiaj. Warto na to iść? Tzn nic nie tracę, ale nigdy nie byłam. Może " zaryzykuję". Ktoś ma jakieś doświadczenia z takimi spotkaniami?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

"A Ty nie byłaś nigdy zakochana?! Biedna... "
Bogata nie jestem, ale biedna też nie :P
Zakochana byłam, a nawet jestem :-) Nie oznacza to jednak, że w niektórych sytuacjach kompromis jest bezproblemowy....W codziennym życiu, przez lata zakochania ciężko się ciągle zgadzać na wszystko.
Chyba, że nie zaznałaś zakochania przez lata i życia codziennego w stanie zakochania, to nie wiesz o czym mówię.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie bez powodu śpiewają "100 lat". Bądź dobrej myśli. Dobro może więcej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Albo pewnie przesadzam, i niechcący, robię sobie przy tym kuku :)

Back to origin: nie uważam że życie kończy się po 38 roku życia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jo, miałem odpuścić - ale kłamię nagminnie, więc poradzę sobie z tym świetnie:)
"opary romantyzmu" do bardzo wdzięczne określenie, naprawdę. Myślę że można takimi oparami tłumaczyć wiele nikczemności jakie wg ogółu (jak sądzę) są postrzegane jako niepoprawne: "Kochanie, to nic nie znaczy - byłe/am pod wpływem Oparów Romantyczności - no sam(a) dobrze wiesz jak to jest"

Fubu, nie kumam o czym piszesz, nie wiem czy pod tymi kompromisami nie chciałaś ukryć drugiego dna. Pisząc niejasno i z ozdobnikami i dwuznacznie mam wrażenie że ludzie mogą przemycać treści którymi później mogą sobie wytrzeć buzie i powiedzieć że przecież są czyści - bo chodziło im o coś innego przecież. Piszać niejasno nie można mieć pretensji o to że ktoś dopytuję.
A może coś jak polityka dwóch (trzech..) prędkości? - czyli dla każdego coś miłego i każdy widzi i dopowie sobie co chce. Ale to mnie nie kręci z uwagi na to że ciężko (ba, to jest nie możliwe) tam o pełne zrozumienie o które chodzi mi - a może, to tylko mi chodzi o porozumienie - a reszta ma w......e, hhmm:D mają w......e? czy nie mają w......e? o to jest pytanie.
Poeci fajnie posługują się takim językiem.. starają się zawrzeć kilka myśli i odnieść do kilku głębszych kwestii pod płaszczykiem jakiegoś populistycznego sh*tu. A potem óczymy się o nich w szkole, no i dobrze ;)

A może ludziska chcom sobie pogadać tylko(?) - to też spoko opcja, bo trzeba gadać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A Ty nie byłaś nigdy zakochana?! Biedna...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

oni tez po czasie okażą się niewłaściwi, to ty jesteś inna
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry