Widok

A ja dziś odkryłem

dlaczego obywatel pan Manson czcił św. Patryka!!!
Otóż najwyraźniej gdzieś w zaroślach tudzież w leśnych kniejach musiał odkryć wiosnę z tydzień wcześniej aniżeli ja. I pewno jeszcze ją zawstydził tak się zaczaić musiał na nią :)
Skubaniec no :) a przez chwilę tak się ucieszyłem, że mam dobrą nowinę i jestem pionier :D
Dopiero jak odpaliłem hyde to się zreflektowałem.
Egoista i samolub newsami się nie podzielił.

Ale poważnie, pierwszy raz w życiu słyszałem srokę trajkoczącą inaczej niż pepesza albo ckm. Dała mi się podejść, ale chciałem za blisko to se poleciała do nieba.

Udanej niedzieli :D

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie styknie.
I tak po browce trza iść.

Popatrz Manson jak wyluzowany poliglota karmiący aligatora może nagle się spocić i stracić pewność siebie.

http://www.youtube.com/watch?v=fFxdDCIAS6c&feature=related
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie się kończy czerwona oranżada i lód.
Wódy do wieczornego meczu też chyba nie styknie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jesoo.
Daj lekką śmierć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe

nie pamiętam czy linkowałem

http://www.youtube.com/watch?v=UgWHIguqnGg
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobrze, że komuna minęła.
Uf.
Kiedyś mieli ciężej w mieście.
Spec działa cuda z rana.


http://www.youtube.com/watch?v=GlXQTzn2pHc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spoko.
Czekam.
I piję w samotności.
Szura jest mądra, ale słabo pije.
Jak to baby.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli mnie się uda wyprostować to przyjadę w przyszłym tygodniu z kobietą.
Dam znać wtedy, Szuroczka i M. będą miały tematy na 100%.
My też.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mam świerki z gniazdem p-sójek.
Zbieraj zwłoki i dawaj do mnie.
Mam ochotę napić się z kimś mądrym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak było.
Ja nawet wiem dlaczego gapił się na półwysep.

A powiem bo to zapomniane forum i nikt go tu nie wyczai.
Krzych był właścicielem połowy dwu piętrowego bliźniaka na Helu.
Dziś mieszka na parterze, ale to nic.
I ma świerki z gniazdem srok na samym czubku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie to zabrzmi pedalsko ale za to Cię kocham.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziwny wieczór wczoraj był. Podlewając bób, groch, kabaczki i ogóry jadłem truskawki i se przypomniałem, że wieki całe u Krzysia działkowego nie byłem już. Głupio mi się zrobiło. To kiedy podlałem polazłem na „posesję” Krzyśkową. Ma chłop tam takie dwie newralgiczne miejscówki pod świerkami, dwa zaklęte rewiry, niedostępne dla zewnętrznego świata w których przesiaduje sam, totalnie wkomponowany i zakamuflowany przed otoczeniem. Świerki są ogromne, zaś nieścinane najniższe gałęzie kładą się ku ziemi na wysokości półtora metra zapanbrat zazębiając się sąsiedzko ze sobą. Od frontu wysoki bukszpan, od tyłu kwadrat. Ale, że ja mam wzrok kota i wiem, że tam ćmi i się chłodzi czasem to gospodarza ów miejsca wyczuwam zmysłem, którego bozia poskąpiła większości ludzi. Włażę przez furtkę bez ostrzeżenia. Zginam plery, przedzieram się, coś mnie tam kuje po nagich barkach i widzę siedzącego Krzysia. Smutny jak sto diabłów. A znamy się i rozumiemy jak łyse konie i nic to, że 30 lat ode mnie starszy jest i bagaż nosi cięższy aniżeli ja. Szary, gruby kufajkowaty bezrękawnik, siwe włosy i wąsy, szkliste mądre oczy, zachrypnięty głos, oliwkowa karnacja marokańca, klapki, różowe wełniane skarpety i siedzi. Rzucił mi beznamiętne, kilkusekundowe spojrzenie i równie tępo je ze mnie zdjął zapatrzony gdzieś daleko w kierunku półwyspu helskiego. Se myślę z niemałym wyrzutem „oho mam pole do popisu” bo głupio mnie się przyznawać publicznie, ale wiem jak nastraja się te struny ludzkich dusz (tych dusz co jeszcze się w środku ruszają) tak żeby grały jak organy w oliwskiej katedrze. Chociaż to złe porównanie te piszczałki nie mogą się żadną miarą odnosić do krzyśkowej orkiestry.

- gra ? – rzekłem

- zawsze, tylko dzisiaj trochę ciszej – rzucił pogrążony w sobie jakby sam do siebie to mówił.

- a co grają dzisiaj?

- jakieś barachło, szkoda gadać

- a policzyłeś w końcu to suche igliwie ze świerków co mamy pod stopami?

Tym razem spojrzał na mnie przeciągle z uśmiechem w oczach.

- fajki masz?

- ma się rozumieć.

- to specjala się napijemy tylko się cofnę– zaproponowałem

- mam pod stołem nie fatyguj się c.

Zaczęliśmy się śmiać.

- Jak Krzyś Twój biznes plan w tym tygodniu?

- Ano nieźle, oczko wodne robię i wycinam jałowce do wędzenia zatrzymam.

- Słusznie.

- Drewno zbierasz na zimę?

I to był przełom. Zerwał się na równe nogi, choć mój dryblasie zobacz okno w piwnicy i powiedz co tam widzisz - a tam drewna pod sufit, że wejść nie można.

- A pytam Krzyśku bo od 6 do 20 stycznia jak szedłem to widziałem na Twoich szybach ładne wzory ze szronu co mróz sobie po nich malował. A mróz był wtedy 20 stopniowy. Myślałem, że zamarzłeś, słój z*******ej grzybowej miałem wtedy dla Ciebie.

- Jaką grubą blachę ma Twój marten?

- szóstkę – odparł rechocząc się w niebo głosy – bo widzisz c ja wtedy 3 tygodnie na Grabówku u Grażynki byłem. Mile wspominam tamten czas.



Wypiliśmy po specjalku.



- Mam ostatnio nowe hobby c.

- jakie?

- wkręcam ludzi, starych ogrodników.

- jak i na co?

- widzisz tą 6 letnią krzywą węgierkę przy granicy ze Zdzichem?

- Ano

- Spójrz, wszystkie inne owocowe jak jedne, stoją prosto niczym słupy telegraficzne a ta leci skosem, ciągle mnie „agrolinia” pyta dlaczego ona taka krzywa. To im odpowiadam, że skoro ta wielka czereśnia Zdzicha dobre 3 metry włazi na moje metry przez płot i sobie zrywam jej owocki to Zdzichu będzie zrywał sobie moje śliwki za parę lat.

Popłakałem się ze śmiechu.

- i oni to łykają?

- Jak młode pelikany.

- a na co jeszcze ich nabierasz?

- na milion rzeczy. Zobacz tą czereśnię. Wcześniej rosła tam inna i wszyscy się nią zażerali, ale musiałem ją wyciąć i posadziłem tą małą. Dziadki gdy idą pytają co to za nowa czereśnia, a ja odpowiadam, że bezpestkowa, najnowsza odmiana prosto ze Skierniewic od profesora Pieniążka. Kosztuje tylko sporo bo 250zł plus dojazd. Skoro są bezpestkowe mandarynki, pomarańcze i winogrona to ja znalazłem bezpestkową czereśnię.



Miło spędziliśmy czas. Krzych rozchmurzył się zupełnie, na odchodne wycedził głośno:

- a jutro będziesz u mnie?

- pewnie, że tak.

- trzymanko

- cześć.





http://www.youtube.com/watch?v=NYHZwPT0f80
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
C, nie powinienem, ale co ja poradzę na to że sprirt z colą mi pasuje???
Idę po lód.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To też znam.
Jak M. siedziała w Turcji trzy tygodnie w styczniu to też już sobie w duchu mówiłem wracaj. Przez duże "W". A ile kolegów wtedy miałem :))
Dwa dni sprzątałem mieszkanie. I tak mnie zaskoczyła z partyzanta :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jesoo, niech juz Szura wroci.
Człowiek jakoś sie wtedy ogarnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szybszy byłeś.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehehehehehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja to mam czasem tak, że przy piwie trzeźwieje.
Inaczej się nie da.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rzekłem browarek?
Kłamałem.
Chodziło o spircik.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jaśminy to jednak fajne są.
Jeszcze jeden browarek i idę trzeźwieć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Edek co widział cały świat - najstarszy marynarz jakiego znam i z którym zaszczyt miałem pływać - dawał mi radę onegdaj, że jeśli będę szukał żony, takiej wiesz do grobowej dechy, to mam szukać w Azji właśnie.
To dłuższy temat przy piwku, a ja w przeciągu w centrum.
Parno, tłumnie i głośno.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (332 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Kawa czy Herbata - rano (220 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

do góry