Widok

A ja dziś odkryłem

dlaczego obywatel pan Manson czcił św. Patryka!!!
Otóż najwyraźniej gdzieś w zaroślach tudzież w leśnych kniejach musiał odkryć wiosnę z tydzień wcześniej aniżeli ja. I pewno jeszcze ją zawstydził tak się zaczaić musiał na nią :)
Skubaniec no :) a przez chwilę tak się ucieszyłem, że mam dobrą nowinę i jestem pionier :D
Dopiero jak odpaliłem hyde to się zreflektowałem.
Egoista i samolub newsami się nie podzielił.

Ale poważnie, pierwszy raz w życiu słyszałem srokę trajkoczącą inaczej niż pepesza albo ckm. Dała mi się podejść, ale chciałem za blisko to se poleciała do nieba.

Udanej niedzieli :D

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Drzewiej bywałem w Twoim lesie. Dawno to było, mało już go pamiętam.
Pamiętam, że naście lat temu wycięto w nim całe zbocze drzew. Rosły tam buki i dęby, a został goła ziemia i odrostki.
Pamiętam, że lubiłem tam myszkować po zboczach pomiędzy bukami, bo zawsze gdzieś tam znalazł się czasem borowik.
I pamiętam taka polanę, położoną przy skrzyżowaniu leśnych dróg, w dole, zarośniętą trawą, może podmokłą, z świerkami obok.
Pamiętam też buki i sosny rosnące ramię w ramię.
Z psem tam łaziłem, miałem takiego wilka, który potrafił ganiać ze mną po kilkanaście - kilkadzieścia kilometrów i nie pękał, jak te psy teraz.
U mnie w lesie dzisiaj, prócz mnie, nikogo. Za daleko od cywilizacji. Sarnę zdybałem, co leżała w mchu. Gdyby nie jej rozstawione odstające uszy to bym jej nie zauważył. Tak wtopiona w otoczenie.
Ptaków dużo. Wszędobylskie sikory, p-sójki, dzwońce, czyże, nawet samca krzyżodzioba wyczaiłem.
A potem leżałem na trawie na słoneczku i spijałem kolejne budy.
To był dobry dzień.
Może taki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pełzacz_leśny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Raczej nie pełzacz. Tamten ptasiak cały był kolorystycznie jak rdza. Brzuszek też.
A u mnie sosny z bukami jak najbardziej zapanbrat. Tyle że jak się wchodzi do lasu to sosny przeważają ilościowo, a później buki biorą górę nad sosnami :).
Zaś gdy się wchodzi w głuchy las :)) to są gęsto posadzone młode buki potem są świerki, i w ogóle w powietrzu unosi się zapach leśnej zupy.
Z samego rana widziałem znowu kruka, wiewiórki i motyle. Motyle o skrzydłach ciemno brązowych z jasnym obrysem krawędzi i niebieskimi okrągłymi plamkami. Ładne. Energię wyłapywały ze Słońca.
Chyba wiem gdzieś tych borowików szukał. Dziś już tam się nic nie znajdzie, z 5/10lat wstecz jeszcze podgrzybki bywały.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm, rudy jak wiewiórka to jest rudzik. Ale nie cały, tylko z przodu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rudzik_zwyczajny
U mnie w obejściu mieszkają dwie pary.

Wyglądam Ci ja dzisiaj za okno, a tam dwa jakieś wywijają korkociągi, beczki, fruwają nogami do góry, kręcą się wokół własnej osi i wokół środka układu współrzędnych położonego gdzieś pomiędzy nimi. Zenek sprowadził dziewczynę :-)) Oj, będzie się działo. Od rana z dumą jej prezentuje dach domu, trawę w ogródku i oplot z dzikiego wina.

A idąc do wsi patrzę i oczom nie wierzę. Dudek przyleciał. W zeszłym roku miały gniazdo w moich świerkach i wyprowadziły dwa młode. Znaczy, w tym roku też będzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rudzik też nie. Przejdę się jeszcze niebawem ich poszukać to może coś więcej napiszę. Jeża wczoraj w nocy widziałem nieopodal mej chaty. Na sam wpierw to myślałem, że szczur jaki penetruje po nieużytkach, ale gdzie tam, nieborak sobie spacerował jak i ja. Miał prawo se łazić o której i gdzie chce przecie świat należy do wszystkich.

" A idąc do wsi patrzę i oczom nie wierzę. Dudek przyleciał."

hehehehehehe
każdy 'koment' byłby tu zły.

http://www.youtube.com/watch?v=-NfEhD0uZ7s

ps. W tym tygodniu odpalam grilla :) W biedronce pojawił się węgiel drzewny.


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wziąłem flaszeczkę.
Śliwowicy.
Czeskiej.
Rzadko kupuję gotowe wyroby, ale u braci mi się zdarza.
Oni tam mają całą furę śmiesznych lokalnych gorzelni i robią czasem takie cuda, jak my w piwnicy z szwagrem i kolegami.
Śliwowiczka stała u mnie uczciwie, 6 lat.
Przeżyła przeprowadzkę w góry i potem w Bory.
Znaczy, na okazję była.
Odpaliłem Belfegora, Szuroczka też się zabrała, i pojechaliśmy sobie pogadać do leśniczego.
Ciemno już było, chyba tak koło 22.
Jechaliśmy, oczywiście, lasem.
Takie tam górki-dolinki i trochę wykrotów.
W pewnym momencie wypadamy zza takiej jednej górki, a tu z drogi coś próbuje śmignąć w las.
Nie zdążyło.
Wcisnąłem heble, wolno jechaliśmy, to się zatrzymałem od razu.
A coś miast wiać odwróciło się, przysadziło i zajęło pozycję "no dawaj, cwaniaczku, jak nie pękasz".
W świetle lamp z prawej strony metr-dwa przed nami sadził się piękny borsuk.
Już odkarmiony po zimie, ale widać, że gotów do bitki.
Postaliśmy tak sobie z 15 s, po czym borsuk odwrócił się przez lewe ramię i spokojnie potruchtał w las.
No a my dalej, do leśniczego na śliwowiczkę.
Zacna była.
I w godnym towarzystwie.
Wróciliśmy po nocy z darowaną siatką świeżo zebranych piestrzenic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)) Ładnie.

To ja tylko napiszę, że też wczoraj na wieczór żem zjechał.
Zjechałem do domku. A byłem na kawie w Gdańsku.
Wszyscy wokół chlali browary, a ja małą czarną.
Kompletnie już mi odbija na starość.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przepraszam, nie wszyscy wokół chlali browary. Był wyjątek.
I nie chodzi o kelnerstwo - licho ich tam zna :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A wiesz Ty co C, ten ptaszor coś go widział to był strzyżyk:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Strzyżyk_zwyczajny
Sorki za zaćmienie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
od zaćmienia to ja tu jestem, psze pana :)
a dziś to już szczególnie

dzięki o bogowie, że najlepsze w trójmieście kiszone ogórki pływają w soku, który stawia na nogi lepiej niż kawa :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Biorąc pod uwagę Twój higieniczny i sterylny tryb życia - cóż to się stało ???
Powąchałaś świeży kapsel od piwa???

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak, niejeden ;)
do późnej nocy tak wąchałam, niehigienicznie tarzając się po podłodze z ogromnymi malamutami, własnym stadem i filigranową kotką mariolką. tą co za kominkiem śpi, dopóki ja nie przyjdę i jej stamtąd nie wyciągnę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawe Ciemo kto dał Tobie te ogórasy :)

No dobra, dobra zwalniam od odpowiedzi :))



Manson noooo trafiłeś. Jakiś browar się Tobie należy.



z*******y dzionek dzisiaj, "jakaś" kobita mnie o 4 rano obudziła smsem i musiałem w piecu rozpalić bo nad ranem chłodno jeszcze. No więc jak mnie obudziła ta hetera to sama już poszła wtedy spać, (z nimi to tak zawsze Mansonie) a ja to se mogłem jedynie na wschód słońca czekać na werandzie. Ale się zemszczę. Jak się skuszę o jeden browar za dużo kiedyś to o 3 w nocy dryndnę do niej i rzucę w słuchawkę coś w stylu:

-śpisz?

-tak, spałam.

-to się kładź. ;))



Ale był z*******y dzisiaj poranek, choć o tej 4 rano siąpił deszczyk.

Grill został odpalony, pomidory ze szczypiorem smakowały jak nigdy no i kompost do końca wybrałem. Przesiać muszę ino. W nagrodę, że plan wykonałem przeszedłem się po polach 7km i wiecie co, bociana widziałem. Przelatywał obok mnie. To chyba nic nie znaczy co nie?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja wiem, gdzie p-sójki zbudowały gniazdo.
Na moim największym świerku.
Jak się słońce trochę obróci i będę miał lepsze światło to pstryknę fotę. (Ja wiem, że to nie słońce się obraca, aż taki kmiot nie jestem, tak powiedziałem, w uproszczeniu).

W zeszłym roku jak przesiewaliśmy z Szuroczką kompost, to wybieraliśmy z niego larwy chrząszczy majowych i czerwcowych i rzucaliśmy na kupkę. Pani kosowa tak się tym zainteresowała, że na tych larwach odchowała siebie, pana kosa i młode. W tym roku gdzie się nie ruszymy to pani kosowa truchcikiem za nami. Dystans ucieczki zmalał jej do 1 m. Normalnie drób.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odnośnie drobiu to miałem ostatnio długą wieczorno - nocną rozmowę z działkowym Krzychem w ogrodzie. Wypaliliśmy paczkę fajek, spiliśmy po parę browców. Krzych powiedział, że jego ojciec nie lubił drobiu. Tyle, że jego ojciec (i pół rodziny) to w łagrach siedzieli. Jego ojciec, oprócz kilku lat Archangielska to dostał jeszcze 2 lata Kołymy. Przeżył Kołymę i wrócił do Polski !! Tak, tak. Oprócz złota, jeszcze złoża uranu tam eksplorowano. No ale on przy uranie robił. I w lesie przy wyrębie. No a tego drobiu nie lubił po powrocie jeść, bo tam na Kołymie rzekomo jak tylko dorwali srokę, albo wiewiórkę to zaraz je pałaszowali. A w smaku to ponoć podobnie smakuje do drobiu. Krzych nie ściemniał i wiewiórki i sroki bywają na tamtych terenach przynajmniej tak stoi na wiki. Bom sprawdził. Zresztą Krzych nie ściemnia mnie, ludzie w jego wieku i z jego bagażem nie muszą się uciekać do tego. Jest prostolinijny jak nastrojona struna gitarowa, dlatego ma zawsze u mnie browar jak nie ma siana. A czasem zwyczajnie nie ma.

Poza tym i już na marginesie w ostatnich czasach to się zastanawiam bardzo poważnie nad przejściem na wege. Po prostu ta padlina w sklepach jest kompletnie nie z mojej bajki, a znajomy myśliwy co mi dostarczał świeże mięcho i wędzone swoje wyroby niestety zmarł niedawno. A wiecie jaka jest największa rzeźnia na świecie? Otóż znajduje się w Stanach w Karolinie Północnej należy do giganta Smithfield. No i ubija się tam 32tysiące świń dziennie!!!!!!1333 na godzinę, czyli 22 na minutę. Non stop całą dobę. Aha żeby było jasne krowy w Usa w zdecydowanej większości dzisiaj są karmione nie trawą bo za droga jest, ale soja i kukurydzą (GMO of course) które to są przez rząd dotowane zresztą. A są dotowane bo największe korporacje się o to postarały. Nie ma ich wiele bo tylko 4, co rynkową wieprzowinę i wołowinę w 85% trzymają w garści czyli olbrzymie korporacje typu Tyson, Cargill, Swift i National Beff Packing. I rzecz jasna jest Smithfield. I może parę innych.
A wiesz Manson, że w Stanach jak rolnik podpisze umowę na odbiór nasion i środków ochrony roślin z gigantem takim jak na przykład Monsanto to nie może już zbierać nasion z zeszłorocznej uprawy pod groźbą dużej kary finansowej. Nie ma. Jak się bierze od wielkiego brata to już trzeba brać. Dużo i systematycznie. A wielki brat to ma nawet szpiegów i policję co to sprawdza "nieprawidłowości" i skutecznie egzekwuje należności.

No nic. Bo chyba cierpię dzisiaj na słowotok. Widziałem dziś kosa i sójkę jak walczyły na skraju lasu. Pewno chodziło jak zwykle albo o papu, albo o pannę, albo o przestrzeń życiową. Albo o wszystko na raz.
Ale najlepsze co dziś odkryłem to to że mój kot to nie głupek jest. Kundził się całą noc to około 10 rano wylazłem na balkon na fajurkę i nawołuję drania. I lipa. Pod tujami pusto, za bukszpanem z lewej też, pod samochodami też hula wiatr. I nagle beka na maxa. ale trochę przez łzy, bo ja mu tam zabraniam łazić. Otóż przeszedł sobie przez ulicę (a ma zakaz i wie o tym) i siedział na metalowej skrzyni (co w niej piasek trzymają) wygrzewał kości w słońcu i gapił się w niebo jakby co tam widział. Taka kocia zawiecha. Słowo. Po co mu micha i chata jak ma rozgrzaną skrzynię i się może gapić w niebo. Jak huknąłem to się zreflektował, ale udał, że mnie nie widzi.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kuknij to brachol http://www.youtube.com/watch?v=kwpQ7qUVKc4&NR=1&feature=fvwp
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj czekaj, bo za szybko odpaliłem materiał a widzę już że przedni.
Idę do lodówki po piwo.
A póki co to trawa rośnie ładnie i muszę dzisiaj na wieczór kosiarkę odpalić.
Wczoraj w ogrodzie miałem na rtęciowym słupku 28st. C. a ja w zimowej kurtce byłem. :)
Czereśnia ma piękne pąki, bez też. Fotki robię na bieżąco.
Winogrona startują są pulchne, spęczniałe kulki, ale jeszcze nie otwarte.
Idę odhaczy(c)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zobaczyłem. I nie powiem nic.
Co tu gadać Manson. Życie przez wielkie "ż".
Dziękuję Ci za to.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pani kosowa to już wysiaduje jaja. A pan kos wieczorem siada na niemal czubku największej w pobliżu brzozy i tak treluje, że człowiek odruchowo milknie, by mu nie przeszkadzać.
Pliszki pracowicie zbierają ździebełka i budują gniazdo.
Sójki kręcą się koło gniazda, ale chyba jeszcze nie zniosły jaj.
Od paru dni co i rusz wpada mi w oko gil. Będę musiał w majowy weekend potropić go trochę, nigdy gilów u nas nie było, być może początek nowej świeckiej tradycji. Jak jest to pewnikiem też gdzieś gniazduje.
Po krzakach kręcą się rudziki, ale tez nie wiem, czy już pobudowały gniazdo.
Grzywacza tylko słychać.
No i sikorki rozlazły się po wszystkich okolicznych drzewach. Razem z czyżami i dzwońcami mają ważniejsze sprawy niż zbierać się na pogaduchy.
Dudek poza jednym razem tez niewidoczny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja się zastanawiałem ostatnio, co to za ptaki mnie rano budzą.
A że na audiofilskim portalu "złapałem" niedawno całkiem ładny wątek o ptasich ćwierkaniach i trelach tom zbadał na audio, co w polskich lasach i ogródkach śpiewa, więc kosy mnie budzą na 90%. Ładnie kosy dają czadu z rana kiedy jest cisza.
Przyznam się, że chciałbym kiedyś iść lasem i mieć świadomość po samych ptasich dźwiękach, w którym kącie jaki ptak się gnieździ lub marudzi.
A z odkryć to znalazłem miejsce gdzie jest mnóstwo wróbli w żywopłotach. Aż trzęsie się tam od gadek. Póki co to codziennie tam są. Ciekawe o czym one tak ciągle rozmawiają. Ktoś mi kiedyś mówił, że po katastrofie w Czarnobylu mnóstwo wróbli w ogóle wyginęło. Ale czy to prawda? Chyba nie wie nikt.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No nic lecę zobaczyć co tam w ogródku piszczy.
Nie lubię świąt. Wtedy większość sklepów jest nieczynna.

Szkoda Mansonie, że nie wracałeś wczoraj skm-ką z Gdańska do Gdyni o 1 w nocy. Widok był zaiste godny zarejestrowania kamerą i wyemitowania w tvn. (czym można by zarobić parę złotów na rudą:) 80% same zwłoki. Śpiewy, krzyki i kłótnie, rozmazane makijaże, i nieliczni przerażeni ludzie co mogli by być rodzicami dryfującej torami młodzieży. Ale czy życie jest piękne? Nie wiem. Wiem, że niektóre kobiety są piękne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (307 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Kawa czy Herbata - rano (216 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

Własna firma? (57 odpowiedzi)

Czy ktoś z Was prowadzi własna firmę i pracuje jako Wirtualna asystentka? Z tego co słyszałam to...

do góry